deerzet
05.01.08, 12:46
Dlaczego boimy się (szczególnie w nagłówkach gazet)
spolszczać pisownię SŁOWIAŃSKICH, bądź co bądź, imion,
nazwisk.
Anglosaską modą zarażają sie potem korektorzy gazetowi
i po latach przyzwyczaimy się, wieszczę, do zwania
sąsiadów Cechami, nie umiejąc przepisać "Č" czy "Š"
bez ich diakrytyku.
.
Jeśli z kolei modą jest nie uczyć się języka
rosyjskiego, dla zamanifestowania antykomunizmu - to
kaleczenie ich wymowy, twarde zapisywanie Kaśki jako
Ekaterina - "kłuje" w uchu niesamowicie.
Przecież Polacy chcą uparcie zapisywać samotników jako
SINGIEL, dodając "i" nieobecne w oryginale.
.
Wzorem niedouczonych dziennikarzy sportowych będą
potem wszyscy mówić o bramkarzu >>Petre Cechu<<
(cytuję za komentatorem meczów - sprzed kilku lat, gdy
ów Piotr nie był jeszcze znany). A zapiszmyż go CZECH.
Albo ów żużlowiec, sprzed lat, Samuel JERMOLENKO -
uparcie zapisywany jako Sam Ermolenko.
Ekaterynburg, przywrócona nazwa w Rosji, zapisywana
jest przecież jako JEKATERYNBURG, do licha...
.
W spisie nazwisk drużyn sportowych na www.sport.pl
[PL!!!] panuje zwyczaj zapisu słowiańskich nazwisk
zawodników w postaci anglosaskiej [... Tetukchin,
Berezhko, Verbov] .
Dopiero po opr-owaniu na forum za to - nauczyli się
tam podawać w wersji spolszczonej
jako [... Tietiuchin, Bierieżko, Wierbow] TIE-/BIE-
/WIE-!!!
.
PS. Pardon, brak mi tu kondensacji - ale nie da się
wielu lat obserwacji tak ściąć do 2, 3 słów...