Forma grzecznościowa!!! POMOCY!!!

03.04.08, 15:23
Mam pytanie dotyczące zaproszeń ślubnych.
Organizujemy sobie sami wesele z narzeczonym i daliśmy rodzicom
zaproszenia. Mój przyszły szwagier i przyszła teściowa zrobili
niesamowity problem z tego, iż na zaproszeniu dla teściowej
zatytułowalismy ją Sz.P.. Czy z tego powodu mamy sie bardzo
niezręcznie czuć,skoro zapraszamy wspólnie a przecież to nie jest
ani moja mama ani koleżanka żeby napisać tylko jej imię i nazwisko
albo napisać poprostu mama. Czy ktoś może mi udzielić fachowej
odpowiedzi?? Bardzo proszę!!
    • offlina Re: Forma grzecznościowa!!! POMOCY!!! 03.04.08, 23:28
      Nikt Ci, widzę, nie odpowiedział, bo pewnie wszyscy uznali, że problem nie tkwi w ortografii. Bo i prawda.
      Moim zdaniem, tu w ogóle nie ma żadnego problemu, jest przez twoją przyszła teściową i szwagra tworzony kompletnie bez sensu. W formie, którą zastosowaliście, absolutnie nie widzę niczego niestosownego.
      Nie chcę się nadmiernie wtrącać, ale zdaje się, że będziesz miała spore problemy z nową rodziną. I mówię to zupełnie serio, niestety.
    • deerzet grzeczna świekra 04.04.08, 01:59
      Radzę sprawdzić "jątrzyc"
      www.sjp.pl/co/j%B1trzy%E6
      albo tutaj:
      pl.wikipedia.org/wiki/Staropolskie_okre%C5%9Blenia_stopnia_pokrewie%C5%84stwa

      Oraz spytać się przyszłej mamy nierodzonej, jak sobie życzy aby się
      doń zwracać.
      Można potem zacząć ją zwać "świekra, świekrucha".

      Na pewno to ją otrzeźwi - a jak nie, wyprowadzić się na 2. kontynent.
      • efedra Re: grzeczna świekra 04.04.08, 03:02
        deerzet napisał:

        > Oraz spytać się przyszłej mamy nierodzonej, jak sobie życzy aby się
        doń zwracać.

        Do niej! "Doń" ma tylko jedno znaczenie - do niego.
        • deerzet Re: znaczenie 04.04.08, 13:36
          Podejrzewam, że ta teściowa mnie zainspirowała swą androgyniczną
          postawą, że ją tak zmaskulinizowałem...
          • becia88 Re: znaczenie 04.04.08, 14:30
            Mnie ta kobieta doprowadza jedynie do smutnej refleksji, że nie
            warto nawet stanąć obok niej, bo jest starsznie obłudna i cyniczna i
            choćby się człowiek starał wszystko zrobić jak najlepiej to według
            niej zawssze będzie źle i tylko ona ma rację. Znam ją od ponad 6 lat
            i gorsza przyszła teściowa nie mogła mi się trafić. Jej zachowanie
            utwierdza mnie w przekonaniu że najlepiej mieszkać na drugim końcu
            świata i nie widywać się z nią wcale. Bo matka która widzi tylko
            jednego syna i która dałaby mu wszystko a on ją poniża i jej to nie
            przeszkadza, a drugiego syna patrzy tylko wykorzystać materialnie i
            do prac fizycznych to nie prawdziwa matka. Ech ale mnie wzieło na
            żale. Chyba po ślubie dalej będę mówić do niej per Pani bo na miano
            mamy trzeba sobie zasłużyć!!
            • deerzet Re: zasłużyć 05.04.08, 13:32
              Do diaska, nie chciałem tak zdołować {Beci}...

              Pociesza mnie tylko, że taki nadmiar opiekuńczości u mamy - nie
              dającej szansy synowi swemu na jego własne błędy - to tylko objaw
              matczynej troski i prawiecznego instynktu. Czasem ponad normę :)))

              Nie będe spisywał listy mych sąsiadów i znajomych którym rodzice
              sprokurowali, swym wtrącaniem się wiecznym, rozwody.

              Nie słuchaj, {Beciu} mamy mężowskiej - staraj się ją zrozumieć i
              miej swój rozum.
              W sprawach tytulatury też.

              Wymyśl , proponuję, jakąś zabawną kwiecistą, rokokowo rozdętą, formę
              tytułu dla Nierodzonej Mamy na to zaproszenie.
              Nie obraź tylko jej przy tym.

              Ja bym wymyślił coś w stylu:
              " Mamy zaszczyt poprosić Szanowną Panią, od dziś Naszą Wspólną Mamę
              na ten dzień dla nas najważniejszy, by nam służyła radą do końca
              naszych (i swoich jak najdłuższych - życzymy!) dni, nie czepiała się
              zanadto..., dała czs na rozkwitnięcie i naszej, i Maminej
              Miłości... itp.

              Trochę humoru na tym zaproszeniu Twego szwagra i teściów powinno
              rozbroić.

              Nie łam się "Beciu"!
              Rozbrój tę minę na starcie - całe życie przed Wami!

              I postaw się sama w roli świekruchy w przyszłości;))
Pełna wersja