po oglądnięciu... czy po obejrzeniu...

01.10.03, 14:02
Która z tych form jest poprawna?
    • mary244 Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 01.10.03, 15:05
      Po obejrzeniu. Pozdrawiam
      • zbychooo Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 01.10.03, 15:32
        mary244 napisała:

        > Po obejrzeniu. Pozdrawiam

        To dlaczego w publicznych wypowiedziach wielu znanych osób ciągle słyszę
        o "oglądnięciu"? ;-) Poseł Jan Maria Rokita nagminnie używa tego zwrotu
        np.: "po wstępnym oglądnięciu tych dokumentów..."
        • ala100 Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 01.10.03, 15:44
          zbychooo napisał:

          > To dlaczego w publicznych wypowiedziach wielu znanych osób ciągle słyszę
          > o "oglądnięciu"? ;-) Poseł Jan Maria Rokita nagminnie używa tego zwrotu
          > np.: "po wstępnym oglądnięciu tych dokumentów..."

          bo to podobno małopolski dialekt.

          Jeśli jest tak, jak piszesz, że ciągle..., to znaczy, że w TV występuje znaczna
          nadreprezentatywność Małopolski.

          Pozdrawiam. Ala
          • chwilowo Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 01.10.03, 17:20
            ala100 napisała:


            >
            > bo to podobno małopolski dialekt.
            >

            Jako reprezentantka Małopolski potwierdzam - "u nas" tak się mówi. Lubię to
            słowo, bo brzmi w moich uszach swojsko i trochę zabawnie. Chociaż wydaje mi się,
            że oficjalnie, "literacko", powinno się mówić "obejrzeć". A swoją drogą to
            ciekawe. "Oglądnąć" jest formą dokonaną od "oglądać", utworzoną zgodnie z
            regułą. "Obejrzeć" także (chyba?) jest dokonaną formą od oglądać, ale powstało
            zdaje się w jakiś inny sposób? Czy tylko bardziej zawile się zmieniało? Nie wiem
            dlaczego, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdzieś w źródłosłowie ma "oczy"
            (jak np "zoczyć" - to zdaje się Leśmiana?). Jest zresztą więcej pokrewnych słów
            - ujrzeć, przejrzeć, zajrzeć, itp. Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś mądry wyłożył
            owo "jrzeć", które zawierają.
            • ala100 Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 01.10.03, 21:59
              chwilowo napisała:

              > Jako reprezentantka Małopolski potwierdzam - "u nas" tak się mówi. Lubię to
              > słowo, bo brzmi w moich uszach swojsko i trochę zabawnie. Chociaż wydaje mi
              się
              > ,
              > że oficjalnie, "literacko", powinno się mówić "obejrzeć".

              Zdefiniujmy tę granicę: do kiedy można mówić jak komu w duszy gra, a od kiedy
              już literacko? Bo ja już mam tragiczny meętlik w poglądach na ten temat.


              > Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś mądry wyłożył
              > owo "jrzeć", które zawierają.

              O, nawet wiem, kto to taki! Ale nie powiem. Może sam się zgłosi.

              Pozdrawiam. Ala
              • chwilowo Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 02.10.03, 08:15
                ala100 napisała:

                >
                > Zdefiniujmy tę granicę: do kiedy można mówić jak komu w duszy gra, a od kiedy
                > już literacko? Bo ja już mam tragiczny meętlik w poglądach na ten temat.
                >
                Moja intuicja mi podpowiada, że powinnam się starać pisać zgodnie ze słownikami
                wszelkie rzeczy oficjalne, jak korespondencję z urzędami, szefami, instytucjami.
                Poza tym - hulaj dusza. Chociaż nie wiem, jak z wypowiedziami publicznymi
                (mówionymi i na piśmie). Z jednej strony czasem mnie irytują jakieś regionalizmy
                czy kolokwializmy słyszane np w tv, czy wyczytane w książkach (nie
                beletrystycznycyh). Ale z drugiej strony, czy utrzymywanie dwóch języków -
                oficjalnego i mówionego, ma sens? Sama nie wiem. Chyba też mam mętlik;-)
                • stefan4 Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 02.10.03, 10:32
                  chwilowo:
                  > Moja intuicja mi podpowiada, że powinnam się starać pisać zgodnie ze
                  > słownikami wszelkie rzeczy oficjalne, jak korespondencję z urzędami, szefami,
                  > instytucjami.

                  Dlaczego akurat do urzędników miałabyś zwracać się w języku im obcym? Chyba
                  istnieje jakaś konwencja genewska chroniąca ich przed taką szykaną, nie? Jeśli
                  nie istnieje, to trzeba ją stworzyć.

                  Łatwiej załatwisz swoją sprawę, jeśli posiądziesz wiedzę w przedmiotowym temacie
                  i przeanalizujesz pod kątem postawienia na prezydium, niż jeśli podobną myśl
                  wyrazisz po polsku.

                  - Stefan
                  • ala100 Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 03.10.03, 15:45
                    stefan4 napisał:

                    > Łatwiej załatwisz swoją sprawę, jeśli posiądziesz wiedzę w przedmiotowym
                    temacie i przeanalizujesz pod kątem postawienia na prezydium, niż jeśli podobną
                    myśl wyrazisz po polsku.

                    Może nie na temat, ale jednak jakby trochę na.

                    Były niedawno robione jakieś badania, które jasno wykazały, że Polacy (i Polki)
                    mają duże problemy ze zrozumieniem formularzy. Jakichkolwiek. Ja jestem właśnie
                    taka. Zawsze coś jest nie tak. Bo tam niby po polsku, ale jakoś inaczej, niż
                    ja bym to rozumiała. Ja wiem, z logiką matematyczną jestem od dawna w
                    nieprzyjaźni. To u mnie wrodzone. Ale żeby duża częśc narodu również? A może to
                    nasze formularze są niezrozumiałe? Ala
                    • stefan4 Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 03.10.03, 17:34
                      ala100:
                      > Polacy [...] mają duże problemy ze zrozumieniem formularzy. [...] Ja wiem, z
                      > logiką matematyczną jestem od dawna w nieprzyjaźni. To u mnie wrodzone. Ale
                      > żeby duża częśc narodu również? A może to nasze formularze są niezrozumiałe?

                      Wasze formularze są niezrozumiałe? Bo wiesz, nasze są całkiem jasne. Myślę, że
                      i Ty i ja wspaniale poradzilibyśmy sobie z Waszymi i z naszymi
            • ja22ek Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 02.10.03, 09:15
              chwilowo napisała:

              > ujrzeć, przejrzeć, zajrzeć, itp. Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś mądry wyłożył
              > owo "jrzeć", które zawierają.

              Wprawdzie nie jako mądry, ale (samo)uczony się zgłaszam. Obszerne zeznania na
              interesujący Cię temat złożyłem w wątku 506 (pt. "ZAGLADNAC???"). Tu tylko
              dodam, że skojarzenia ze źrenicą, jakie tam wysnuwam, nie są uzasadnione -
              zdaniem Bruecknera.

              Pozdrawiam
              Jazzek
            • teresa.kruszona Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 02.10.03, 23:47
              Rzeczywiście forma „oglądnąć” w słownikach opatrzona jest kwalifikatorem
              regionalizm krakowski (pamiętać jednak należy, że regionalizmy nie są formami
              błędnymi, ale wariantami polszczyzny ogólnej). Forma ogólnopolska to „obejrzeć”.
              Przez wiele lat obie formy funkcjonowały równolegle (z historycznego punktu
              widzenia „oglądnąć” jest utworzona regularniej).
              Ujrzeć przeszło taką oto ewolucję: kiedyś było uzr'eć, z tego powstało uźr'eć,
              a z tego uźrzeć - taki proces zaszedł we wszystkich wyrazach, w których
              występowało zr'. Na przełomie XV i XVI w. nastąpiło rozsunięcie źrz i powstała
              grupa jźrz (ujźrzeć), a w XVI w. doszło do uproszczenia (redukcji ź) i zostało
              ujrzeć.
    • ja22ek Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 01.10.03, 16:23
      Skąd to pytanie? Czy nigdy niczego nie oglądasz? Jeśli oglądasz, to i
      oglądnąłeś. A skoro tak, to było to oglądnięcie; albo oględziny. Być może brzmi
      to niezwyczajnie, szczególnie Mazurom, ale jest to cenny zabytek z ery
      słowiańskiej, i nie tylko Małopolanie powinni się oń troszczyć.

      Pozdrawiam
      Jazzek

      PS. Spytać czy zapytać?
    • gitman Re: po oglądnięciu... czy po obejrzeniu... 01.10.03, 18:53
      obie sa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja