Niemyślącym a przestrzegającym

13.10.03, 09:07
Ostatnio pisownia cząstki 'nie' z imiesłowami stała się moim drugim ulubionym
tematem (po bibliotece). Szukam mianowicie takich przypadków, gdzie
automatyczne stosowanie się do zasady pisowni łącznej prowadzi na manowce.
Innymi słowy, chodzi mi o to, aby przy pisaniu myśleć.

Oprócz przykładów z "długimi" zaprzeczeniami ('nigdy nie', 'nikomu nie' itp.)
trafił mi się ostanio we wrocławskiej GW rodzynek w postaci zdania o randce
niezakończonej pocałunkiem, a wstydliwym ścieraniem ptasiego onego z
marynarki. Moim skromnym zdaniem, między sformułowaniami "nie zielony, a
ciężki" i "niezielony, a ciężki" istnieje bardziej niż subtelna różnica. W
pierwszym wypadku mamy do czynienia z wyraźnym przeciwstawieniem, w drugim
(mimo przecinka przed 'a') chodzi raczej o jednoczesność występowania cech
(tzn. spójnik 'a' spełnia funkcję 'i').

Pozdrawiam
Jazzek
    • arana Re: Niemyślącym a przestrzegającym 13.10.03, 16:17
      ja22ek napisał:

      > Ostatnio pisownia cząstki 'nie' z imiesłowami stała się moim drugim
      ulubionym
      > tematem (po bibliotece). Szukam mianowicie takich przypadków, gdzie
      > automatyczne stosowanie się do zasady pisowni łącznej prowadzi na manowce.
      > Innymi słowy, chodzi mi o to, aby przy pisaniu myśleć.


      Np. we wszystkich zdaniach typu: nie zrobiony przez..., nie gwarantowany
      przez...


      >
      > Oprócz przykładów z "długimi" zaprzeczeniami ('nigdy nie', 'nikomu nie'
      itp.)
      > trafił mi się ostanio we wrocławskiej GW rodzynek w postaci zdania o randce
      > niezakończonej pocałunkiem, a wstydliwym ścieraniem ptasiego onego z
      > marynarki.


      ...chyba, ze wyrzucimy pocalunek, a randka wejdzie do klasyki (kontaktów
      damsko-meskich) jak "Niedokonczona" Schuberta.;)



      Moim skromnym zdaniem, między sformułowaniami "nie zielony, a
      > ciężki" i "niezielony, a ciężki" istnieje bardziej niż subtelna różnica. W
      > pierwszym wypadku mamy do czynienia z wyraźnym przeciwstawieniem, w drugim
      > (mimo przecinka przed 'a') chodzi raczej o jednoczesność występowania cech
      > (tzn. spójnik 'a' spełnia funkcję 'i').
      >


      Sam stwierdzasz, ze w drugim przypadku "a" spelnia funkcje "i", wiec dlaczego
      zostawiasz przecinek, który zaklóca owa róznice?

      Pozdrawiam.
      • ja22ek Re: Niemyślącym a przestrzegającym 14.10.03, 08:32
        arana napisała:

        > Sam stwierdzasz, ze w drugim przypadku "a" spelnia funkcje "i", wiec dlaczego
        > zostawiasz przecinek, który zaklóca owa róznice?

        A to dlatego, że oryginał miał przecinek, więc nie chciałem podobieństwa
        naruszać.
        Notabene widzę, że jesteś w tej sprawie jeszcze większą konserwatystką niż
        ja... W zasadzie popierałem ułącznienie, ale to co się dzieje to jakieś
        nieporozumienie i niezrozumienie. :(

        Pozdrawiam
        Jazzek
        • arana Re: Niemyślącym a przestrzegającym 14.10.03, 14:17
          ja22ek napisał:


          > Notabene widzę, że jesteś w tej sprawie jeszcze większą konserwatystką niż
          > ja... W zasadzie popierałem ułącznienie, ale to co się dzieje to jakieś
          > nieporozumienie i niezrozumienie. :(
          >
          > Pozdrawiam
          > Jazzek


          Popieram łączną pisownię, ale tam, gdzie nie można wyraźnie określić
          charakteru przymiotnikowego bądź czasownikowego. Reguła jednak NIE NAKAZUJE mi
          zawsze łączyć, stwarza jedynie MOŻLIWOŚĆ wybrnięcia z sytuacji dwuznacznych.
          Tak ją przynajmniej interpretuję.

          Też pozdrawiam.
    • stefan4 Myślenie miało przeszłość! 13.10.03, 21:19
      ja22ek:
      > Innymi słowy, chodzi mi o to, aby przy pisaniu myśleć.

      Taki kurs antycywilizacyjny i wsteczny przybrałeś?

      Gdyby człowiek miał przy pisaniu myśleć, pisałby o wiele wolniej. Rozwój pisma
      szedł od myślenia ku machinalności. To znaczy kształty znaków pisarskich
      stawały się coraz bardziej niepodobne do przedstawianych treści (np. alef
      stopniowo przestawał przypominać głowę byka) aż straciły z nimi wszelki logiczny
      związek. Jeszcze wcześniej sama ludzka mowa przeszła od papugowania odgłosów
      natury ku całkowitej umowności związku między treścią a przekazującym ją
      pomrukiem. Dawniej dla rozumienia wystarczało się zastanowić. Teraz
      zastanawianie się jest bezsilne: trzeba wiedzieć, co i jak SIĘ mówi. Na tym
      polega postęp.

      I Ty chcesz tą pantareję wyrwać spod krystalicznie bezrefleksyjnej władzy
      wzmiankowanego SIĘ i zawrócić ją znowu do mętnego bagienka myślenia?!

      - Stefan
      • arana Re: Myślenie miało przeszłość! 14.10.03, 17:02
        stefan4 napisał:

        Dawniej dla rozumienia wystarczało się zastanowić.


        Hmm...znasz historyjkę Kiplinga o dziewczynce, która napisała list?



        > I Ty chcesz tą pantareję wyrwać spod krystalicznie bezrefleksyjnej władzy
        > wzmiankowanego SIĘ i zawrócić ją znowu do mętnego bagienka myślenia?!
        >
        > - Stefan



        ;)Daremne żale, próżny trud,
        Bezsilne złorzeczenia!
        Przeżytych kształtów żaden cud
        Nie wróci do istnienia! ;)

        • stefan4 Re: Myślenie miało przeszłość! 14.10.03, 17:53
          arana:
          > Hmm...znasz historyjkę Kiplinga o dziewczynce, która napisała list?

          Pewnie. A czy są tacy, co nie znają?

          arana:
          > ;)Daremne żale, próżny trud,
          > Bezsilne złorzeczenia!
          > Przeżytych kształtów żaden cud
          > Nie wróci do istnienia! ;)

          Czyli po naszemu, że to se ne vrati, prawda?

          - Stefan
          • ja22ek Re: Myślenie miało przeszłość! 15.10.03, 08:47
            Są (a co najmniej jest). Tak jak są tacy, co nie wiedzą, kto to czterej
            pancerni i pies. ;)

            Poproszę o streszczenie, może być na skrzynkę.

            J.
            • stefan4 Re: Myślenie miało przeszłość! 15.10.03, 09:22
              ja22ek:
              > Są (a co najmniej jest). Tak jak są tacy, co nie wiedzą, kto to czterej
              > pancerni i pies. ;)

              O psie tam chyba nic nie ma, ale za to jest o wielorybie, o wielbłądzie, o
              nosorożcu, o słoniątku i o innych stworach. O czterech pancerniakach też nie
              ma. Rudyard Kipling ,,Takie sobie bajeczki''.

              Wspomnianą przez Aranę bajeczkę o liście dziewczynki trudno streścić, bo trzeba
              patrzeć na rysunki. W Google'u znalazłem tylko oferty, żeby kupić książkę; ale
              jeśli akceptujesz obcy język, to możesz się doklikać: wejdź na
              www.boop.org/jan/justso/ i kliknij na ,,How the Alphabet was Made''.

              Miłego wyjaśniania początków pisma.

              - Stefan
              • ja22ek Re: Myślenie miało przeszłość! 15.10.03, 09:55
                Takie sobie bajeczki są (a właściwie były) mi znane. Tyle że było to wieki
                temu! Z przyjemnością sobie odświeżę.

                Dzięki za wskaz.
                J.
                • arana Re: Myślenie miało przeszłość! 15.10.03, 14:32
                  ja22ek napisał:

                  > Takie sobie bajeczki są (a właściwie były) mi znane. Tyle że było to wieki
                  > temu! Z przyjemnością sobie odświeżę.
                  >
                  > Dzięki za wskaz.
                  > J.


                  Chodziło mi o HOW THE FIRST LETTER WAS WRITTEN.



              • arana Re: Myślenie miało RÓŻNĄ przeszłość! 15.10.03, 14:28
                stefan4 napisał:

                Rudyard Kipling ,,Takie sobie bajeczki''.

                i kliknij na ,,How the Alphabet was Made''.



                ...miałam na myśli opowieść "W jaki sposób został napisany pierwszy list" jako
                odrobinę przewrotny komentarz do Twojego zdania:

                "Dawniej dla rozumienia wystarczało się zastanowić."



                "To se ne vrati"...podsumowałeś Asnyka lapidarnie, a ja miałam nadzieję na
                poetyckie rozwinięcie w Twoim stylu! :)

                • stefan4 Re: Myślenie miało RÓŻNĄ przeszłość! 15.10.03, 20:20
                  arana:
                  > miałam na myśli opowieść "W jaki sposób został napisany pierwszy list"
                  [...]
                  > podsumowałeś Asnyka lapidarnie, a ja miałam nadzieję na poetyckie rozwinięcie


                  Dzisiaj nad gród Neptuna wzejść nie śmiało słońce,
                  lepką mżawką broczyło niebo zasmarkane.

                  W mej czaszce tępym bólem dudni wstyd palący,
                  że Aranę zawiodłem... zawiodłem Aranę...
                  Och, mózg mój w tak zjadliwej nurza się chorobie,
                  żem z Jej słów nie wyłowił subtelnej istoty,
                  żem pomylił Kiplinga bajki takie sobie!
                  Cóż plamę moją zatrze?! Co ja teraz zrobię,
                  by przed dziejów osądem nie wydać się młotem?!

                  Już nie wróci powabnych kształtów zwiewny cud,
                  bezsilne złorzeczenia, jak powiadał Asnyk.
                  Tkliwe serce tęskniące do natchnionych ód
                  mój przyziemny komentarz słusznie dzisiaj gniewa,
                  bo nie można nie gardzić umysłem tak ciasnym.
                  Tęsknić
                  • ala100 Mistrzu! 15.10.03, 23:04
                    Twoje miejsce jest na samym szczycie, co tam cień!

                    Muza cię na pewno odnajdzie i nie opuści. No, chyba że zielona jest a ciężka.

                    Z wyrazami szczerego podziwu dla Twego talentu i rozdziawoną gębą - Ala
                  • arana "Widzię jasno w zachwyceniu..." 17.10.03, 07:18
                    ...klasycznie: "na skale pięknej Kalijopy", "sub tegmine fagi"

                    albo

                    romantycznie: "na Judahu skale".

                    Tak Cię widzę, Stefanie.

                    A jedyny cień, o jakim może być mowa, to cień szlachetnej zadumy na obliczu
                    poety! ;)

                    Pełna podziwu Arana.
    • ala100 Re: Niemyślącym a przestrzegającym 13.10.03, 22:35
      ja22ek napisał:

      > Moim skromnym zdaniem, między sformułowaniami "nie zielony, a
      > ciężki" i "niezielony, a ciężki" istnieje bardziej niż subtelna różnica. W
      > pierwszym wypadku mamy do czynienia z wyraźnym przeciwstawieniem, w drugim
      > (mimo przecinka przed 'a') chodzi raczej o jednoczesność występowania cech
      > (tzn. spójnik 'a' spełnia funkcję 'i').
      >

      Moim skromnym zdaniem, z przeciwstawieniem mielibyśmy do czynienia, gdyby
      było "nie lekki, a ciężki".

      Pozdrawiam. Ala

      • ja22ek Re: Niemyślącym a przestrzegającym 14.10.03, 08:29
        ala100 napisała:

        > Moim skromnym zdaniem, z przeciwstawieniem mielibyśmy do czynienia, gdyby
        > było "nie lekki, a ciężki".

        Niestety, muszę przyznać Ci rację, że to jest faktycznie takie prawdziwe
        przeciwstawienie. Jednak konstrukcja gramatyczna 'nie taki a owaki' służy do
        właśnie do tworzenia przeciwstawień. Za użycie niezgodne z instrukcją nie
        odpowiadam.

        Pozdrawiam
        Jazzek

        PS. Ale razem czy osobno???
      • arana Re: Do Ali...:) 14.10.03, 14:06
        ala100 napisała:

        > ja22ek napisał:
        >
        > > Moim skromnym zdaniem, między sformułowaniami "nie zielony, a
        > > ciężki" i "niezielony, a ciężki" istnieje bardziej niż subtelna różnica. W
        >
        > > pierwszym wypadku mamy do czynienia z wyraźnym przeciwstawieniem, w drugim
        >
        > > (mimo przecinka przed 'a') chodzi raczej o jednoczesność występowania cech
        >
        > > (tzn. spójnik 'a' spełnia funkcję 'i').
        > >
        >
        > Moim skromnym zdaniem, z przeciwstawieniem mielibyśmy do czynienia, gdyby
        > było "nie lekki, a ciężki".
        >
        > Pozdrawiam. Ala

        Alu, z przyjemnością kibicowałam stworzeniu "pani Łaskaw", więc i teraz mam
        nadzieję, że wymyślisz istotę, która będzie
        1. nie zielona, lecz ciężka
        2. niezielona i ciężka.

        Pozdrawiam z :))).
        PS
        To właściwie dwie istoty.
        • ala100 Re: Do Ali...:) 15.10.03, 23:07
          ja22ek napisał:

          >
          > konstrukcja gramatyczna 'nie taki a owaki' służy do
          > właśnie do tworzenia przeciwstawień.

          By się zgadzało, gdyby „taki” i „owaki” należały do zbioru cech opisujących to
          samo zjawisko. Inaczej to nie przeciwstawienie, a groteska.

          > PS. Ale razem czy osobno???

          Nie napisałabym „niezielona” razem. Jakoś mi nie wygląda. I Word
          na „niezieloną” pyszczy. Jaka jest regułka na „niezieloną”?

          Niezakończoną powinnam napisać razem, bo nie jestem świadoma nie tak dawnych
          reguł, ale też mi nie wygląda dobrze, więc osobno.

          arana napisała:

          > Alu, z przyjemnością kibicowałam stworzeniu "pani Łaskaw", więc i teraz mam
          > nadzieję, że wymyślisz istotę, która będzie
          > 1. nie zielona, lecz ciężka
          > 2. niezielona i ciężka.

          Życzysz sobie dialogu pomiędzy nie zieloną panią Ciężką i ciężkim panem
          Niezielonym o nie zakończonej randce? Ode mnie? Ja w ogóle nie śmiem się
          domyślać, co to jest randka zakończona.

          Pozdrawiam. Ala




          • arana Re: Do Ali...:) 17.10.03, 07:34
            ala100 napisała:

            > ja22ek napisał:
            >
            >
            >
            > By się zgadzało, gdyby „taki” i „owaki” należały do zb
            > ioru cech opisujących to
            > samo zjawisko. Inaczej to nie przeciwstawienie, a groteska.


            Jasne, ale dzięki temu twórcze i działające na wyobraźnię
            >


            > > PS. Ale razem czy osobno???
            >
            > Nie napisałabym „niezielona” razem. Jakoś mi nie wygląda. I Word
            > na „niezieloną” pyszczy. Jaka jest regułka na „niezielonąR
            > 21;?

            Nie mam czasu szukać regułki, ale napisałabym razem, jako, że wszystko, co nie
            jest zielone, jest niezielone.



            >
            > Niezakończoną powinnam napisać razem, bo nie jestem świadoma nie tak dawnych
            > reguł, ale też mi nie wygląda dobrze, więc osobno.
            >
            > arana napisała:
            >
            > > Alu, z przyjemnością kibicowałam stworzeniu "pani Łaskaw", więc i teraz ma
            > m
            > > nadzieję, że wymyślisz istotę, która będzie
            > > 1. nie zielona, lecz ciężka
            > > 2. niezielona i ciężka.
            >
            > Życzysz sobie dialogu pomiędzy nie zieloną panią Ciężką i ciężkim panem
            > Niezielonym o nie zakończonej randce? Ode mnie? Ja w ogóle nie śmiem się
            > domyślać, co to jest randka zakończona.
            >
            > Pozdrawiam. Ala

            Ja też wolę niezakończoną (w tym wypadku wyjątkowo razem dla podkreślenia
            aspektu przymiotnikowego) - daje większe pole wyobraźni.


            Pozdrawiam niezakończenie.




Inne wątki na temat:
Pełna wersja