Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!!

13.11.03, 19:40
Z przykrością informuję, że w tekście dyktanda pt. "Jak Genio wielką podróż
planował", zamieszczonego w środowej Gazecie Wyborczej, a także w portalu
gazeta.pl, znajduje się rażący błąd ortograficzny. Chodzi o wyraz 'hoja', w
ww. tekście błędnie napisany przez 'ch' (w zdaniu zaczynającym się od: "Spod
rosnącej nieopodal hoi..."). To przykre, że czytelnicy tak poczytnego
dziennika oraz internauci zostali wprowadzeni, nomen omen, w błąd. Poprawną
pisownię łatwo sprawdzić chociażby w "Nowym słowniku ortograficznym" lub
w "Wielkim słowniku ortograficznym", wydanych przez PWN.
Uzasadnione wątpliwości budzi także łączny zapis wyrazu 'jaśniepaństwo'
("progenitury jaśnie/państwa burmistrzostwa"). W tym przypadku bowiem wyraz
ten oznacza raczej tytuł przynależny burmistrzowi i jego małżonce, a w takim
przypadku powinniśmy zastosować pisownię rozdzielną. Pisownia łączna oznacza
zaś pogardliwe określenie pewnej cechy.
    • malwinka_usenet Re: Błędy w dyktandzie w ""!!! 13.11.03, 20:34
      jest choja so.pwn.pl/slowo.php?co=choja
      i hoja so.pwn.pl/slowo.php?co=hoja
    • ala100 Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 13.11.03, 20:37
      cyrklaff napisał:

      > Z przykrością informuję, że w tekście dyktanda pt. "Jak Genio wielką podróż
      > planował", zamieszczonego w środowej Gazecie Wyborczej, a także w portalu
      > gazeta.pl, znajduje się rażący błąd ortograficzny. Chodzi o wyraz 'hoja', w
      > ww. tekście błędnie napisany przez 'ch' (w zdaniu zaczynającym się od: "Spod
      > rosnącej nieopodal hoi..."). To przykre, że czytelnicy tak poczytnego
      > dziennika oraz internauci zostali wprowadzeni, nomen omen, w błąd. Poprawną
      > pisownię łatwo sprawdzić chociażby w "Nowym słowniku ortograficznym" lub
      > w "Wielkim słowniku ortograficznym", wydanych przez PWN.

      Jeśli planował w południowych Chinach będący, to masz rację:
      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=18995
      Ale jeśli u nas, to nie masz:
      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=7170
      Mnie trochę zdziwiło, że choja czy choina, to częściej sosna, ale choinka, to
      już raczej świerk.

      Pozdrawiam. Ala
    • teresa.kruszona Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 14.11.03, 00:04
      „Wielki słownik ortograficzny PWN”, str. 96: choja (choinka), str. 250: hoja
      (roślina); str. 278: jaśniepaństwo (przynależność, sposób bycia).
      Moim zdaniem nie popełniono tu błędów ortograficznych, chociaż zgodzić się
      trzeba, że jeśli istnieje pisownia wariantywna, to lepiej takich wyrazów w
      dyktandach unikać. Jeśli ktoś napisał choja przez ch lub hoja przez h, to może
      uznać, że nie popełnił błędu.
    • penutka Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 14.11.03, 22:01
      Nowy słownik ortograficzny PWN, według którego będzie sprawdzane katowickie
      niedzielne Dyktando, podaje tylko jedną wersję pisowni słowa hoja - przez samo
      h (nawiasem mówiąc, hoduję hoję - jest to pnącze, mam też na temat hodowli
      roślin kilka książek i wszędzie piszą o hoi przez samo h ;)).
      Co do jaśniepaństwa, to oprócz znaczenia: przynależność, sposób bycia Nowy
      słownik ortograficzny podaje drugie znaczenie: jaśniepanowie, arystokracja - w
      obu wypadkach pisane jest to łącznie. A trzytomowy Słownik języka polskiego
      przewiduje już możliwość pisowni jaśnie państwo jako tytułu przynależnego
      arystokracji, może bardziej logicznej w tym wypadku. Może jakieś niedopatrzenie
      w słowniku ortograficznym? Ale zgodnie z regulaminem na niedzielnym Dyktandzie
      byłoby to uznane za błąd.
      • ala100 Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 14.11.03, 22:20
        penutka napisała:

        > Nowy słownik ortograficzny PWN, według którego będzie sprawdzane katowickie
        > niedzielne Dyktando, podaje tylko jedną wersję pisowni słowa hoja - przez
        samo
        > h (nawiasem mówiąc, hoduję hoję - jest to pnącze, mam też na temat hodowli
        > roślin kilka książek i wszędzie piszą o hoi przez samo h ;)).

        Słownik w wersji internetowej pokazuje co innego. Nie oglądałam wersji
        książkowej, ale jesli masz rację, to to jest katastrofa. Jeśli "hoja"
        zastąpi "choję" we wszystkich znaczeniach i w wymowie bezdźwięcznej, to
        oznacza, że nadchodzi następna reforma: likwidacja "ch". Ja się nie zgadzam. Ala
      • ja22ek Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 17.11.03, 14:35
        penutka napisała:

        >Nowy słownik ortograficzny PWN, według którego będzie sprawdzane katowickie
        >niedzielne Dyktando, podaje tylko jedną wersję pisowni słowa hoja - przez samo
        >h (nawiasem mówiąc, hoduję hoję - jest to pnącze, mam też na temat hodowli
        >roślin kilka książek i wszędzie piszą o hoi przez samo h ;)).

        Przyłączam się do protestu Ali. Brak prapolskiej choi to skandaliczny wybryk
        słownika. A są tacy, co słownikom ufają... ;)

        Pozdrawiam
        Jazzek
    • ala100 Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 16.11.03, 20:33
      cyrklaff napisał:

      I to jak napisał!

      Brawa! Fanfary! Gratulacje!

      Pozdrawiam. Ala
      • edgar92 Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 17.11.03, 09:06
        To nie był przypadek - facet opanował słownik, no i zachował zimną krew. Brawo!
        • edgar92 Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 17.11.03, 09:19
          A wiecie, że w Spodku była nasza Pani Ekspert?
          • vatseq Re: Błędy w dyktandzie w "Gazecie"!!! 17.11.03, 13:34
            edgar92 napisał:

            > A wiecie, że w Spodku była nasza Pani Ekspert?

            W jakim charakterze??

            Pozdrawiam
            vatseq
            • edgar92 Pani Ekspert 17.11.03, 14:01
              Może Pani Ekspert napisze parę słów o dyktandzie i o swojej roli w
              ogólnopolskiej klasówce?
              • teresa.kruszona Re: Pani Ekspert 17.11.03, 23:53
                Byłam, byłam. Miałam przyjemność towarzyszyć jurorom - prof. Waleremu Pisarkowi
                (autorowi dyktanda), prof. Jerzemu Bralczykowi i prof. Edwardowi Polańskiemu -
                w ich pracy.
                Jestem pod wrażeniem poziomu piszących arcytrudne dyktando, naszpikowane
                pułapkami ortograficznymi. Gratulowałam mistrzowi w Katowicach, gratuluję
                jeszcze raz.
                Słowa uznania należą się także organizatorom, z panią Krystyną Bochenek na
                czele. Kiedy weszłam na scenę i zobaczyłam te tysiące miłośników ortografii, z
                jednej strony ogarnęło mnie przerażenie, czy to się uda, z drugiej - bardzo się
                ucieszyłam, że tylu ludzi to interesuje. Mam wrażenie, że się udało.

                • ja22ek Re: Pani Ekspert 20.11.03, 08:30
                  Szkoda, że tych tysięcy ludzi nie widać na naszym forum ;)

                  J.
    • ala100 Oj! Niedobrze! Niedobrze! 19.11.03, 21:04
      cyrklaff napisał:

      > Z przykrością informuję, że w tekście dyktanda pt. "Jak Genio wielką podróż
      > planował", zamieszczonego w środowej Gazecie Wyborczej, a także w portalu
      > gazeta.pl, znajduje się rażący błąd ortograficzny. Chodzi o wyraz 'hoja', w
      > ww. tekście błędnie napisany przez 'ch' (w zdaniu zaczynającym się od: "Spod
      > rosnącej nieopodal hoi..."). To przykre, że czytelnicy tak poczytnego
      > dziennika oraz internauci zostali wprowadzeni, nomen omen, w błąd. Poprawną
      > pisownię łatwo sprawdzić chociażby w "Nowym słowniku ortograficznym" lub
      > w "Wielkim słowniku ortograficznym", wydanych przez PWN.

      Niedobrze, bo jeśli Mistrz Ortografii nie zna słowa "choja", to jakże mają je
      znać niemistrzowie. I rzeczywiście - nie znają. Sądząc po dyskusji na tym i
      innym forum. Znają za to "hoję". Ot czasy nastali. Żeby egzotyczna była
      swojska "choja", a swojska - egzotyczna "hoja".

      Pozdrawiam. Ala


      • ja22ek Re: Oj! Niedobrze! Niedobrze! 20.11.03, 08:28
        Kęsim kęsim, panie i panowie ;)

        Jednakowoż łatwo hoję od choi odróżnić poprzez kontekst przyrodniczo-
        środowiskowy. Hoja albowiem jest u nas rośliną pokojowo nastawioną, podczas gdy
        choja (młode drzewo iglaste, znaczy się) preferuje dzicz. Więc taki ptaszek to
        tylko spopod choi mógł był wyfrunąć.

        Cyrklaff może i dobrze chciał, ale racji to on nie ma, razem z jego słownikiem.
        Niestety.

        Pozdrawiam obrońców prasłowiańskiej choi! Wnieśmy ją do Europy!
        Jazzek

Pełna wersja