Czekam i czekam...

24.02.10, 23:17
Od 6 tyg czekam na termin orzecznika w ZUS-ie.W styczniu miałam
ostatnią rentę ,a teraz czekam i czekam...Co roku mnie wzywają (od
18 lat)i co roku dostaję rentę na 1 rok .Jak długo jeszcze?Przecież
zdrowie mi się nie wróci-tylko stres niepotrzebny.
    • dede43 Re: Czekam i czekam... 25.02.10, 08:08
      Zdrowie nie wróci? Nie bądź pesymistką! A może?
      • pragata Re: Czekam i czekam... 25.02.10, 14:07
        ...no to emerytura już blisko chyba?
        Bądż dobrej myśli...
        • iryska2604 Re: Czekam i czekam... 25.02.10, 17:01
          Swoją drogą to jakas totalna paranoja żeby ludzie naprawdę chorzy stawiali
          sie co rok.Kiedys pokazywali rencistę-na wózku,bez nogi...I taki (pardon)bele
          orzecznik uwaza ze mu noga odrosnie???
          • dede43 Re: Czekam i czekam... 26.02.10, 06:40
            iryska2604 napisała:

            > Swoją drogą to jakas totalna paranoja żeby ludzie naprawdę chorzy stawiali
            > sie co rok.Kiedys pokazywali rencistę-na wózku,bez nogi...I taki (pardon)bele
            > orzecznik uwaza ze mu noga odrosnie???



            Tylko, że ten inwalida nie był kopaczem rowów, a księgowym. Co przeszkadza brak
            nogi w pracy księgowego, w pracy np. laboranta, w pracy...., no w wielu innych.?
            Bądźcie dziewczyny trochę bardziej "do przodu". Nie każde kalectwo na całe życie
            wytrąca z rynku pracy.
            • aga-kosa Re: Czekam i czekam... 26.02.10, 08:54
              Na Komisję Lekarską przywożą pacjenta na wózku bez nóg i rąk .
              Komisja stwierdziła ,że przecież śpiewać może .aga
              • jagoda491 Re: Czekam i czekam... 26.02.10, 13:14
                Kiedyś ,przed kilku laty,żawiozłam moją mame na komisje do
                Wrocławia. Mama-renta z powodu serca, inni czekający - też różne
                choroby. A specjalista orzecznik - okulista. koń by się
                uśmiał,chociaż niektórym do śmiechu nie było.

                << Przyszłość to jest coś, co każdy osiąga z szybkością
                sześćdziesięciu minut na godzinę, niezależnie od tego, czym się
                zajmuje i kim jest(C.S.Lewis)>>
        • modest_pierwszy Re: Czekam i czekam... 26.02.10, 14:01
          Hmm..blisko ? po nicku..51 to do emerytury jeszcze 9 lat !
          • baska123 Re: Czekam i czekam... 26.02.10, 16:34
            Jeśli w nicku widnieje rok urodzenia to do 60-tki już tylko roczek.
            A tak prawdę pisząc dostrzegam w dyskusji ironizowanie
            i lekkie podejście do (prawdopodobnie) udręczonej osoby.
            Ale to tylko moje, takie na marginesie spostrzeżenie.
            Fajnie jest? To się cieszę.
            Pozdrawiam - Baśka, sorry mam dzisiaj tak bardziej na poważnie.
            • iryska2604 Re: Czekam i czekam... 26.02.10, 16:54
              Basiu,gdybysmy sie nie posmiali to totalna załamka!atarzeba sobie jakos ten
              zywot umilać.Co cię tak mało widac???
              • baska123 Re: Czekam i czekam... 26.02.10, 18:08
                Irenko, racja po Twojej stronie.
                Ale ja pamiętam moje czekanie,
                dlatego tak napisałam.
                Jestem z Wami.Podglądam.
                Mam nareszcie sprzęt i oprogramowanie co się nie zawiesza.
                Lato przewiduję bez przerw z powodu działki bo mam laptopka z
                mobilnym internetem, kamerką itd.
                Uczę się nowego sposobu klikania - bez myszki.
                Co prawda nie sprawdzałam czy zasięg mnie na wsi dosięgnie
                ale mam nadzieję, że będę z Wami cały rok i następnych ??????
                Całuski-Baśka.
                • gklej Re: Czekam i czekam... 26.02.10, 18:20
                  a trzymaj się, po tylu latach na rencie, powinni dać już na stałę,
                  kurcze blade, dobrze,że doczekałam tej emerytury, chyba bym się na
                  tych komisjach wykończyła, może teraz dadzą Ci na stałę, życzę tego.
                  Druga sprawa co rusz mi się sypie w tym moim komputerze, denerwuję
                  się, syn czasami wpadnie to mi coś poprawi.
                  • 51pdeta Re: Czekam i czekam... 27.02.10, 00:44
                    Dzięki za zrozumienie !Ja się nie obrażam gdy ktoś ze mnie żaruje-
                    potrafię ,a nawet lubię się pośmiać z samej siebie .Cały żywot
                    staram się wziąć na luzie ,bo inaczej bym chyba zwariowała.To
                    racja ,że nasze komisje są świetne! Ja już 3 razy
                    miałam "zabieraną"rentę i 3 razy sądownie wygrywałam.Najfajniejsze
                    było ,gdy raz do biegłego sądowego dostałam do neurologa gdy ja się
                    nigdy neurologicznie nie leczyłam(pomylono neurologa z ortopedą).Co
                    do powrotu do pracy -dobrze by było gdyby pracodawca chciał przyjąć
                    do pracy osobę która była 18 lat na rencie!Dodatkowo musiałabym sie
                    totalnie przekwalifikować aby wrócić do pracy (byłam pracownikiem
                    służby zdrowia ,a z moją chorobą mmnie nie przyjma na 100%do
                    szpitala (ani do przychodni).No nic -zostało mi uzbroić się w
                    cierpliwość i zobaczymy .Dam wam póżnie znać jak
                    było.
                    • aga-kosa Re: Czekam i czekam... 27.02.10, 09:07
                      poszukaj w informacji,gdzieś obiło mi się o uszy przed czterema laty
                      może pięcioma -czas szybko leci -był przepis ,że jeśli komisja
                      osobie blisko wieku emerytalnego /ok roku/nie przyzna renty ma ona
                      szansę otrzymać emeryturę z zaliczeniem -jak przepracowane-
                      wszystkie lata na rencie.Ale mi wyszło długie zdanie.aga
                      • 51pdeta Re: Czekam i czekam... 27.02.10, 21:09
                        No niestety,albo "stety"mnie to nie dotyczy -mam51 lat,ale dzięki za
                        poradę.
                      • 51pdeta Re: Czekam i czekam... 02.03.10, 21:49
                        Dzisiaj nie wytrzymałam i zadzwoniłam do ZUS-u.Pani mnie
                        poinformowała ,że są długie kolejki do orzecznika i sprawdziła ,że
                        mój termin jest po świętach.Lepiej póżno niż wcale - a już się
                        bałam ,że zgubili moje papiery!
                        • dede43 Re: Czekam i czekam... 03.03.10, 07:55
                          Nie rozumiem, dlaczego ZUS się nie zajął sprawą wcześniej. Masz żyć za pożyczone?
    • jadwigamuller2 Re: Czekam i czekam... 03.03.10, 23:44
      A no niestety u nas już tak jest każdy chce być ważny na swoim
      stanowisku lecz boi podejmować się decyzji bo może będzie zła lub
      szef będzie niezadowolony .podejme decyzje i wyrzucą mnie z pracy
      ale pensje biorą-dranie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja