iryska2604
01.08.10, 15:03
Zastanawia mnie to zjawisko bo w sumie tworzymy sobie takie getta a czy to
dobre?Co myslicie o tym? Wklejam fragment,mysle ze autor ma rację
-----------------------------------------------------------------------
Karol Zamojski, filozof z Wyższej Szkoły Gospodarki, uważa, że powodem nowego
trendu jest m.in. niechęć do wspólnej własności takiej, jaką mieliśmy w PRL. -
W neoliberalnym klimacie budowania indywidualnego kapitału jesteśmy wyprani z
kapitału społecznego. Nie chcemy tworzyć wspólnot pełnych różnorodności, w
których profesor robi coś razem ze ślusarzem. Jeśli już je tworzymy, to z
ludźmi o podobnym statusie społecznym, których stać na mieszkanie na
ogrodzonym osiedlu. Takiemu myśleniu obce są sformułowania "wspólnota
mieszkańców" czy "przestrzeń publiczna". One kojarzą im się, niesłusznie
zresztą, z życiem w komunie, czyli komunizmem, polskim PRL. Potrzeba
posiadania nie jest zła, ale potrzeba odgradzania moim zdaniem jest bardzo
zła. Nie zwiększy aktywności i kreatywności społecznej, a wręcz ją zahamuje.
Kiedy przyjdzie zrobić coś wspólnie poza swoim osiedlem dla wzmocnienia
kapitału społecznego, to nie będzie chętnych do współpracy. A miasto to
przecież pełna różnorodności przestrzeń współbycia. Odgrodzenie się płotem
tego nie zmieni
----------------------------------------------------------------
bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,8198748,Wspolnoty_mieszkaniowe_buduja_zasieki__Po_co_.html