Podejdź do płota ...czyli grodzic co się da

01.08.10, 15:03
Zastanawia mnie to zjawisko bo w sumie tworzymy sobie takie getta a czy to
dobre?Co myslicie o tym? Wklejam fragment,mysle ze autor ma rację
-----------------------------------------------------------------------
Karol Zamojski, filozof z Wyższej Szkoły Gospodarki, uważa, że powodem nowego
trendu jest m.in. niechęć do wspólnej własności takiej, jaką mieliśmy w PRL. -
W neoliberalnym klimacie budowania indywidualnego kapitału jesteśmy wyprani z
kapitału społecznego. Nie chcemy tworzyć wspólnot pełnych różnorodności, w
których profesor robi coś razem ze ślusarzem. Jeśli już je tworzymy, to z
ludźmi o podobnym statusie społecznym, których stać na mieszkanie na
ogrodzonym osiedlu. Takiemu myśleniu obce są sformułowania "wspólnota
mieszkańców" czy "przestrzeń publiczna". One kojarzą im się, niesłusznie
zresztą, z życiem w komunie, czyli komunizmem, polskim PRL. Potrzeba
posiadania nie jest zła, ale potrzeba odgradzania moim zdaniem jest bardzo
zła. Nie zwiększy aktywności i kreatywności społecznej, a wręcz ją zahamuje.
Kiedy przyjdzie zrobić coś wspólnie poza swoim osiedlem dla wzmocnienia
kapitału społecznego, to nie będzie chętnych do współpracy. A miasto to
przecież pełna różnorodności przestrzeń współbycia. Odgrodzenie się płotem
tego nie zmieni
----------------------------------------------------------------
bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,8198748,Wspolnoty_mieszkaniowe_buduja_zasieki__Po_co_.html
    • bret.2 Re: Podejdź do płota ...czyli grodzic co się da 01.08.10, 16:28
      Tu sa pomylone relacje wartości.Co innego Współistnienie osobnicze,współżycie społeczne czy wspólnota mieszkancow a co innego środowiska twórcze , zawodowe cz pewne kręgi statusu społecznego.Te drugie stymulują przecież rozwój poprzez ścieranie się wiedzy.
      Niekoniecznie hydraulik ze stolarzem wymyślą proch
      • pragata Re: Podejdź do płota ...czyli grodzic co się da 01.08.10, 17:36
        ...prochu nie,ale....
        może wymyślą system chłodzenia szyb...

        To grodzenie i odgradzanie się nawet od sąsiada( wysokie płoty) wyszło,a raczej
        wylało powodzią,bo zamiast zakasać rękawy z sąsiadami
        tylko oczekiwanie na Straż Pożarną i pretensje do gminy o zaniedbane
        wały przeciwpowodziowe....
        • bret.2 Re: Podejdź do płota ...czyli grodzic co się da 01.08.10, 20:59
          Nic by to nie dało .eksperci nie tylko europejscy stwierdzili ze do dotychczas budowane wały nie wytrzymują takich powodzi.Ich przyczepność go gruntu i gęstość ulega naporowi tak wielkiej wody.Obecnie buduje się na gwałt nowe o innej konstrukcji.Płotów nie popieram tylko temat źle przedstawiony.
          • iryska2604 Re: Podejdź do płota ...czyli grodzic co się da 02.08.10, 15:42
            A czemu? Głównie cchodziło o wasze zdanie,o dyskusję...
            • jagoda491 Re: Podejdź do płota ...czyli grodzic co się da 02.08.10, 16:51
              Jestem przeciwko grodzeniu się wszystkich przed wszystkimi. A jeżeli chodzi o
              wały, nie sprawdzają się. Na zachodzie przeszli na tzw. tereny zalewowe.
              • pragata Re: Podejdź do płota ...czyli grodzic co się da 02.08.10, 17:06
                ...przykre to,ale prawdziwe my nie chcemy grodzenia,tego chcą młodzi,
                odgradzają się jak mogą od rodziny(chcą być sami na swoim)a dalej już idzie
                samo;jak dom to i płot,to moje a tamto nie i niech się dzieje co chce za moim
                płotem.

                A potem nagle przychodzą ulewy jakich dziadkowie nie pamiętają i nagle pretensje
                do wszystkich,tylko nie do siebie...

                A Niemcy sobie poradzili już dawno;ziemne wały zastąpili betonowymi
                i ograniczyli do minimum klęski po powodzi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja