pia.ed
29.11.10, 19:53
A tak nawiasem mowiac, to jak rodzina mogla wypuscic z domu chorego czlowieka?
"Córka wspomina, że już od rana tata źle się czuł ...
Było mu duszno. Miał takie rozbiegane oczy".
I ten czlowiek po powrocie do domu mial zaopiekować się wnuczką ?
wiadomosci.onet.pl/regionalne/lodz/tragedia-w-lodzi-umieral-na-oczach-pasazerow,1,3793505,region-wiadomosc.html