Od Rejtana do katastrofy smoleńskiej

06.12.10, 11:42
W tym momencie Pilis poszerza kontekst historyczny o nawiązanie do obrazu Matejki "Rejtan - upadek Polski". Prof. Nowak przypomina, że ze wszystkich zaborców Polski Rosja zabrała najwięcej. Do tego archiwalne fotografie z Katynia, zdjęcia 17 września 1939 r., a nawet rekonstrukcja zniszczonej Warszawy.

Na koniec wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: - Niezależnie od wyników badań tacy ludzie jak Donald Tusk, Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski, Bogdan Klich, Tomasz Arabski muszą zejść z polskiej sceny politycznej. W imię przyszłości Polski, sprawiedliwości, uczciwości i honoru.

Po obejrzeniu filmu zachodni widz musi dojść do przekonania, że katastrofa nie mogła być nieszczęśliwym wypadkiem spowodowanym przez ludzkie błędy. Sztuczna rosyjska mgła z ostatniej części filmu to narzędzie okrutnej historii, której Polska od wieków była i jest ofiarą.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------To juz nawet nie choroba- to jakas obsesja.Ilu takich nawiedzonych?Za robote by sie wzięli...

wyborcza.pl/1,75478,8739572,Od_Rejtana_do_katastrofy_smolenskiej.html
    • aga-kosa Re: Od Rejtana do katastrofy smoleńskiej 06.12.10, 14:04
      Czytałam ten artykuł w ubiegłym tygodniu.Nie komentowałam bo z koniem się kopać nie będę.
      Wiadomo,że Smoleńsk będzie wyjaśniony wtedy jak Rosja potwierdzi, że zrobiła mgłę i lasery i dobili spadniętych a premier podda się do dymisji ze swoimi ludźmi.
      Wczoraj jakiś kretyn poseł powiedział na temat dzisiejszej wizyty prezydenta Rosyjskiego, że Niemcy przed drugą wojną też do Polski przyjeżdżali. Kompromitacja. Klasa polityczna.aga
      • voxave Re: Od Rejtana do katastrofy smoleńskiej 06.12.10, 14:20
        popatrzcie tylko co za paranoja---zaczynam sie obawiać o moje zdrowie psychiczne...
        • jagoda491 Re: Od Rejtana do katastrofy smoleńskiej 06.12.10, 14:25
          W paranoję to popadli ci,którzy głoszą te zwariowane teorie spiskowe.
Pełna wersja