Zostawila stare zycie ...

15.12.10, 11:21
Zobaczcie jaka odwazna i przedsiebiorcza kobieta...

Dwa i pół roku temu Lidia Arasimowicz (57 l.) postanowiła odmienić swój los. Miała dosyć męża pijaka i sióstr, które kłócą się o majątek. Spakowała się w nocy i nie mówiąc nic nikomu wyszła z domu. Zostawiła tylko pożegnalny list, w którym wyjaśniła, dlaczego dokonała tak desperackiego kroku. Wyjechała w góry.
- Znalazłam pracę jako palacz w zamian za maleńki pokoik - opowiadała pani Lidia.
- Dorabiam sobie, opiekując się chorymi osobami.
- Moje życie było smutne i szare, wiecznie coś się komuś nie podobało. Teraz jestem szanowana, nie korzystam z MOPS-u, potrafię o siebie zadbać - dodała pani Lidia.

www.fakt.pl/Znalazl-mame-i-zabierze-ja-na-Wigilie-,artykuly,90426,1.html
    • ewa9717 Dziwna jednak. 15.12.10, 14:07
      Rozumiem, że chciała się uwolnić od męża pijaka, nie miała nic do stracenia. Ale ot tak po prostu zerwać kontakt z własnym synem i zostawić go niewiedzącego, czy matka w ogóle jeszcze zyje?
      • pia.ed Re: Dziwna jednak. 15.12.10, 17:05
        ... Zostawiła tylko pożegnalny list, w którym wyjaśniła, dlaczego dokonała tak desperackiego kroku ...

        Matka i tak duzo zrobila, bo chociaz zostawila wiadomosc ... A ile osob odchodzi bez slowa,
        i zaczyna nowe zycie w tym samym kraju czy poza nim, podczas kiedy rodzina przypuszcza ze ta osoba juz nie zyje ...
        Pewnie kobieta bala sie, ze maz dowie sie gdzie wyjechala, a takze nie miala zbyt silnych wiezi uczuciowych z synem
        ...
        • iryska2604 Re: Dziwna jednak. 15.12.10, 18:08
          Cos mi sie nie chce wierzyć ze pojechała tak w ciemno. Zresztą FAKT to taka plotkarska gazeta.
          • jagoda491 Re: Dziwna jednak. 15.12.10, 19:14
            Mnie dziwne wydaje się to,że nie miała dobrego kontaktu ze swoim dzieckiem. Bo mój syn jest tysiąc km od nas, a prawie codziennie na skype rozmawiamy - o wszystkim i o niczym. O córkach nie wspomnę, bo one są bliżej. Być może historia prawdziwa, ale Fakt to gazeta raczej z tych plotkarskich. W każdym razie była cholernie zdesperowana i jednak odważna,że potrafiła zdobyć się na coś takiego.
            • pia.ed Re: Dziwna jednak. 15.12.10, 23:03
              jagoda491 napisała:
              > Mnie dziwne wydaje się to,że nie miała dobrego kontaktu ze swoim dzieckiem. Bo
              > mój syn jest tysiąc km od nas, a prawie codziennie na skype rozmawiamy ...


              No nie przesadzajmy z ta miloscia do dzieci ... To ze Ty masz swietny kontakt z synem
              nie musi oznaczac, ze kazdy ma tak samo ... Sa ludzie i ludziska ... Czy nie czytalas o matce ktora wyjechala do Niemiec zaraz po porodzie, i zglosila sie po corke kiedy ta miala 11 lat? Czy o tych matkach ktore pozwolily konkubentowi maltretowac swoje dzieci? Albo o synu, ktory bil matke i babcie?
              Nic nie wiemy o tym chlopaku, moze matka miala powody aby nie utrzymywac z nim kontaktu ...

              Natomiast co do jej wyjazdu to jestem pewna, ze nie pojechala w nieznane ...
              Musiala w nowym miejscu zamieszkania miec kogos, moze nawet faceta. I pewnie zalatwila prace i mieszkanie zanim zdecydowala sie na wyjazd.
              Z drugiej strony pogorszyc sobie juz nie mogla, skoro zyla z pijakiem, korzystala z MOPS-u
              i byla sklocona z rodzina ...
Pełna wersja