Co zdrozeje,co stanieje...

08.01.11, 16:49
w 2011. Niestety zdrozeje prawie wszystko
wyborcza.biz/biznes/1,101716,8890435,Raport__Co_zdrozeje__co_stanieje_w_2011_roku.html
    • dede43 Re: Co zdrozeje,co stanieje... 10.01.11, 15:15
      Nawet irysko nie otwieram linka. Nie będę się stresować. Na ceny nie mam wpływu niestety.
      • aga-kosa Re: Co zdrozeje,co stanieje... 10.01.11, 19:22
        Jak podnosiło państwo ceny papierosów - w czasach kiedy paliłam - mówiłam zawsze ; stać mnie na 40 groszy więcej.I paliłam. Teraz na emeryturze wiem, że za prąd muszę zapłacić. Innej rady nie ma.
        A jednad coś od marca stanieje.
        Rozmawiałyśmy kiedyś na onkologii ( ciekawy temat ),że obniżają wypłaty pogrzebowe prawie o połowę. Postanowiłyśmy w najbliższym czasie nie umierać. Niech sobie Rząd policzy co się bardziej opłaci: płacić mi długie lata emeryturę czy pozostawić pogrzebowe na dotychczasowej wysokości. smile aga
        • iryska2604 Re: Co zdrozeje,co stanieje... 10.01.11, 19:45
          Aguś,o połowę chyba nie...A wiesz co,mnie tam jakos wypasiona trumna nie bawi,moge mieć zwykła sosnową.A jeszcze rozważę inny wariant.No co-sama zaczęłas ten temat...
          • aga-kosa Re: Co zdrozeje,co stanieje... 11.01.11, 09:20
            Irysko, żartuję sobie podwyżek, bo cóż nam zostało.Pewnie lokomotywy też stanieją. A jeśli o wariantach mowa to ustliliśmy z dziećmi bo i pora ku temu sposobna ( ja 66 , mąż 73), że my chemy na ciepło potem rozsypć w ogrodzie pamięci . Podobno jest taki w Poznaniu jeśli nie to urnę do mogiłki rodziców mają włożyć .aga
            • anka125 Re: Co zdrozeje,co stanieje... 11.01.11, 13:20
              Aga-kosa,a myślisz,kochana że to nic nie kosztuje? smile
              • iryska2604 Re: Co zdrozeje,co stanieje... 11.01.11, 14:42
                Byłam na takim pogrzebie własnie w Poznaniu - sporo taniej to wychodzi.Tez jest bardzo uroczyscie w czasie ceremonii,(sa dwie). Potem płyta 1x1 na 2 urny bo w scianie juz chyba nie mieli miejsc.I to chyba bardzo mądre,bo po co ma mnie cos konsumowac,błeee....
Pełna wersja