pia.ed
04.02.11, 11:59
Tam mozna zrobic chyba na poczekaniu ...
Pacjenci czekali na swoją kolej na korytarzu, nieraz po kilka godzin.
Tu leżały ich torby z ubraniami, wisiały płaszcze.
Na salę operacyjną można było wejść między zabiegami bez najmniejszego problemu, prosto z korytarza. Nie była zamykana na klucz, nikt jej nie pilnował, nie miała żadnych dodatkowych zabezpieczeń przed dostaniem się kogoś z zewnątrz.
Przed zabiegiem pacjenci na korytarzu dostawali krople do oczu obniżające ciśnienie, brakowało sali gdzie lekarz badałby pacjenta przed czy po zabiegu.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9052230,Na_stol_operacyjny_wprost_z_korytarza__ZOBACZ_WIDEO.html