Po moim trupie.

22.02.11, 18:53
W zapale dyskusji kiedykolwiek zaparliście się by wypowiedzieć te słowa? Ciekawe co później się stało ....big_grin
    • jagoda491 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 18:55
      Pewnie nie raz zdarzyło się i jak widać,żyję. Diabli nie biorą złego.
      • wrzosowapolana Re: Po moim trupie. 22.02.11, 18:56
        Jako niepoprawna realista szafuję wyłącznie realnie dostępnymi argumentami.
        • sagittarius954 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:15
          Aha wrzosiku , stajesz w drzwiach i mówisz argumentnie - trzymając się framugi ?big_grin
          • wrzosowapolana Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:32
            Nie, wałka smile
            A skąd ja ci trupa Sagi wezmę?! I do tego swojego? smile
            • sagittarius954 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:37
              Przecież ja Ci nie karzę siebie w takie nieapetyczne cóś się zamieniać , bo i kto by cię wskrzesił ? Tak się mówi jak się nie chce czegoś dać ...big_grin
              • wrzosowapolana Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:41
                Dość żartów.
                Nagle do mnie dotarło, że nigdy, w żaden sposób, się nie zarzekałam. Chyba w ogóle nie mówię niesad
                • sagittarius954 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:56
                  A tak naprawdę chodziło mi o relacje z naszymi dzieciakami , no teraz to już dorosłymi , ciągle zapominam że jużem stary .
                  • wrzosowapolana Re: Po moim trupie. 22.02.11, 20:01
                    sagittarius954 napisał:

                    > A tak naprawdę chodziło mi o relacje z naszymi dzieciakami , no teraz to już do
                    > rosłymi , ciągle zapominam że jużem stary .

                    Też myślałam o dzieciach.
                  • drugi.super222 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 20:57
                    Jak mogłeś taki tytuł powiesić?
                    Dostałam palpitacji serca...big_grin big_grin big_grin big_grin
                    • iryska2604 Re: Po moim trupie. 23.02.11, 17:30
                      Chyba wypowiadając te słowa nikt nie mysli o ich sensie ( i że to moze miec jakis sens),bo słyszy sie to naokoło a trup żaden nie pada- na szczęście...
            • jagoda491 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:52
              Tośmy na temat zeszli. Na psa urok (hahaha0
              • jagoda491 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:53
                Ja czasami się zarzekam, ale umiem pójść na kompromis.Dla dobra ogółu, ta umiejętność przychodzi z czasem. Nie upieram się na śmierć i życie, w młodości różnie bywało.
                • sagittarius954 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:58
                  O to własnie chodziło , nasze przeistoczenie się z czasów młodości w czas dorosłości . Niby człowiek czuje w sobie tego samego co dawniej człowieka , ale coś jakby był inny .
      • sagittarius954 Re: Po moim trupie. 22.02.11, 19:13
        To ja wiem że żyjesz jagodo, ale czy ta sprawa uciekła czy przy trupie została ?big_grin
        • aga-kosa Re: Po moim trupie. 23.02.11, 19:10
          nasze dzieci miały bardzo tolerancyjną mamę. Mogły chcieć wszystko -no bo jak zabraniać dziecku "chcenia"
          Po latach dorosły syn powiedział, że mogli robić wszystko, pod warunkiem, że to było tak jak mama sobie życzyła. aga
          • sagittarius954 Re: Po moim trupie. 24.02.11, 06:51
            Coś podobnego i od córki usłyszeliśmy , dodatkowo --
            • wrzosowapolana Re: Po moim trupie. 24.02.11, 06:59
              Chowałeś dziecku zabawki?! Tyran! tongue_out
              • sagittarius954 Re: Po moim trupie. 24.02.11, 07:11
                Takie życie , nie lekkie a trudem trzeba się dzielić -nie?? big_grinbig_grinbig_grin
                Spadam do łóżeczka dowibradzenoniac big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • wrzosowapolana Re: Po moim trupie. 24.02.11, 07:48
                  Karaluchy pod poduchy, a szczypawki do zabawkibig_grin
                • drugi.super222 Re: Po moim trupie. 24.02.11, 08:09
                  Śpij spokojnie Wojowniku.
                  Niech ci się przyśni Królewna.
                  ---
                  https://emoty.blox.pl/resource/7_11_5.gif
          • eurytka Re: Po moim trupie. 24.02.11, 12:44
            aga-kosa napisała:

            > nasze dzieci miały bardzo tolerancyjną mamę. Mogły chcieć wszystko -no bo jak z
            > abraniać dziecku "chcenia"
            No właśnie i tym utrafiłaś w sedno,
            cały czas dziś myślę jak i czy w ogóle,
            można komuś zabronić chcenia, czy też nie chcenia.
            wpisuje sobie te myśli do mojego sztambuchasmile
            • anoagata Re: Po moim trupie. 24.02.11, 12:54
              Zainteresował mię ten wątek,przewinęłam cały i myślę,że nie tylko o dzieci chodzi,często słyszę takie powiedzenie w różnych sytuacjach ale chyba nie wypowiedziałam ich ani razu a tylko dlatego,że ze strachu aby się nie spełniły.
              • xy.5 Re: Po moim trupie. 24.02.11, 15:56
                Tak nie mówiłam,ale jak powiedziałam-no,co to nie- to na mój upór lekarstwa nie było.
Pełna wersja