Reksio w pięciu smakach

01.03.11, 18:07
Za Angorą:
W kwietniu w Warszawie ma ruszyć pierwszy lokal w Polsce z psiną.Chce go otworzyc urodzony w naszym kraju Wietnamczyk.Na ten upiorny pomysł wpadł,gdy dowiedzial się sie o likwidacji schroniska dla zwierzat w Celestynowie( pow.otwocki)Uznał że polskie prawo zakazuje znęcania sie nad psami,ale nie zabijania ich w celach kulinarno- konsumpcyjnych.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------Dla mnie to niedopuszczalne.I albo trzeba zmienic prawo albo wymagać od cudzoziemców (nawet tych urodzonych w Polsce) aby przestrzegali naszych zwyczajów i tradycji. Jesli ten facet dostał pozwolenie to wydał mu je jakiś iiota.
    • jagoda491 Re: Reksio w pięciu smakach 01.03.11, 18:13
      Myślę,że u nas to nie wypali. Nawet jak ludzie nie lubią psów, to nie koniecznie chcą je jeść. Ale swoją drogą, biedne psy.
      • pragata Re: Reksio w pięciu smakach 01.03.11, 18:22
        ...a myślę,że ta wiadomość tak dla nas bulwersująca już taką nie będzie za czas jakiś.....
        dłuższy,lub krótszy.
        Ludzie są ciekawi nowości nadal i choćby dlatego spróbują....tylko ten jeden raz...
        A potem już z górki....
        Jemy śliczne cielątka ich mamy o dojmującym spojrzeniu,owieczki i baranki i gołąbki też...
        • iryska2604 Re: Reksio w pięciu smakach 01.03.11, 20:09
          Jakoś sobie tego nie mogę wyobrazic.Może dlatego ze kocham te madre stworzenia.Mam ich zresztą 4.
          • sagittarius954 Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 04:39
            Oto Polska gościnność. Wejdź wędrowcze do mego domu , ale zostaw swoją kulturę za drzwiami .
            Jeśli decydujemy się na i pozwalamy innym ludziom z innego kręgu kulturowego na zamieszkiwanie w naszych granicach, to uważam, że pozwalamy na przechowywanie pielęgnowanie i rozwijanie wszystkiego co przynależy do niego .
            A jedzenie jest częścią bogatą tradycji i uczestniczenia w jednoczeniu rodziny . My psów nie jadamy ,ale za to koguty , które wychowywane od pisklaka potrafią za człowiekiem chodzić jak pies i nieraz maja w sobie o wiele waleczniejsze serduszko od psiego przeznaczamy na rosół . Swinie pogardzane często w mowie - nie bądź świnią - potrafią także przyzwyczaić się do człowieka , my bez ceregieli podrzynamy im gardła i z każdej części ciała potrafimy przyrządzić jadło cudo że palce oblizujemy . Inna sprawa jesteśmy w okresie kiedy po jedzenie idziemy nie do lasu, ale do hipermarketu . A tam poćwiartowane części zwierząt leżą przygotowane do wzięcia .
            Wreszcie decyzjami niektórych gmin , nie potrafiących wygospodarować pieniędzy na schroniska skazujemy my obywatele tych gmin na usypianie zwierząt znajdujących się w innych gminach. I a ni w pierwszym wypadku ani w drugim, tak za bardzo nas nie boli bo bezpośrednio jak Piłat umywamy ręce od podjęcia decyzji o śmierci zwierząt . To nie ja, my , nas to nie dotyczy .

            Dopóki jem mięso a raczej się to nie zmieni i moje przyzwyczajenie jest silniejsze od wtrajania trawy na śniadanie , dotąd zwierzę będzie dostawcą białka dla mnie . Tak więc decyzja o ochronie psich ogonków jakkolwiek wynikająca z pobudek litości przez który przemawia widok psa na smyczy z panem lub panią na spacerze , nie zawsze jest racjonalna . Wreszcie trzeba brać pod uwagę opinię i tych z mniejszości narodowych którzy u nas zaczynają mieszkać . W Sejmie jest dwa miejsca dla mniejszości narodowej niemieckiej a innych nie ma ?I się nie liczą ? W ogóle ?
            • wrzosowapolana Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 07:20
              Nagrabisz sobie, Sagiwink
              Idąc tropem Twoich rozważań, to, jeśli będę miała sąsiada Hindusa, mam z nabożnością obchodzić jego wolno chodzące krowy i ich placki?
              Mniejszość ma swoje prawa, ale i obowiązki. Jednym z nich jest przystosowanie się do zamieszkującej kraj większości i szanowanie jego obyczajów.
              • baska123 Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 10:53
                Jest powiedzenie:
                "Wejdziesz między wrony, to kracz jak one".
                Przybyli? zobaczyli?, jak chcą z nami zostac' to powinni szanowac' nas i naszą kulturę.
                Wszystko ma swoje granice, tolerancja cudzych przyzwyczajeń (chocby religią były) również .
                Pozdrawiam.
                Moja sunia chce mnie wyprowadzic' na spacerek , ja szanuję jej przyzwyczajenia bo mieszkam u niej.
                • ryszard_mis_ochodzki rewelacja. dziekujemy wietnamczykom 02.03.11, 18:50
                  jesli dzieki nim pozbedziemy sie problemu bezpanskich kundli to super

                  od razu obywatelstwo takiemu i wizy dla kazdego z pracownikow tej restauracji.
                  • iryska2604 Re: rewelacja. dziekujemy wietnamczykom 02.03.11, 18:54
                    Może najpierw włącz myślenie - gdyby nie bezmyślni ludzie nie byłoby tyle bezpańskich psów.Czyli kogo najpierw trzeba karac?
                    • ryszard_mis_ochodzki Re: rewelacja. dziekujemy wietnamczykom 02.03.11, 19:31
                      ale gdzie ty widzisz ze ja chce kogos karac?

                      ja pisze o nagradzaniu ale z wy baby zawsze odwracacie kota ogonem i nic was nie przekona ze czarne jest czarne a biale jest biale

                      idz pozmywac kobieto bedzie wiekszy pozytek niz z twojego myslenia
                      • baska123 Re: rewelacja. dziekujemy wietnamczykom 02.03.11, 21:19
                        Do:
                        ryszard_mis_ochodzki
                        Zapominasz się misiowaty. Patrz z kim tańczysz.
                        Baśka.
                  • maram-only Re: rewelacja. dziekujemy wietnamczykom 03.03.11, 00:48
                    ceibie bydlaku pierwszego zjem!!!!ale najpierw musze ciebie spalowac abys skryszal!!!
              • sagittarius954 Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 05:40
                Wrzosik , ja sobie zapamiętam że to Ty rozłożyłaś te grabie big_grinbig_grin Podobno wdepnięcie w placek krowi jest oznaką szczęścia , czego milutko Ci życzę , oczywiście szczęścia nie wdepnięcia big_grinbig_grin
            • listekklonu Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 17:14
              > Jeśli decydujemy się na i pozwalamy innym ludziom z innego kręgu kulturowego na
              > zamieszkiwanie w naszych granicach, to uważam, że pozwalamy na przechowywanie
              > pielęgnowanie i rozwijanie wszystkiego co przynależy do niego .

              Pozwalajmy też na kaleczenie dziewczynkom narządów płciowych, kamienowanie ofiary gwałtu itp. Tylko co zrobisz, kiedy w Polsce zamieszka jakiś potomek wyspiarzy z Pacyfiku i postanowi Cię wsadzić do kotła jak biednego kapitana Cooka? W imię gościnności sam sobie głowę posypiesz solą i pieprzem przed wskoczeniem do gara?
              • sagittarius954 Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 06:00
                Listkuklonu - nie jestem dziaduniem uganiającym się za narządami płciowymi dziewczynek , argument co najmniej niestosowny, nic mi do poczynań beduinów albo jakichś innych nacji , wreszcie takim kapitanem Cookiem chciałbym być ,zanim znalazłbym się w kotle może mógłbym zatańczyć hulagula z jakąś piękną ludożercą, nie ma dla człowieka nic bardziej ekscytującego jak odkrywanie nowego i możliwośc oddania swego ...schabowego dla innego głodomora big_grin
                A jeśli wrócimy do mego postu napisałem go mając na względzie rozwijanie ich kultury w oparciu o prawo polskie . Dalej drążymy ? smile
            • jesienna-pani Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 17:30
              A dla obrońców cudzej kultury i prawa do jej kultywowania, przypominam że takiego pieska przeznaczonego na kotlecika trzeba najpierw, na żywca porządnie obić kijami- podobno znacznie lepiej smakuje. Jeszcze ktoś ma ochotę na takie danko???
              • vogon.jeltz Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 20:53
                Bullshit. U wszystkich zwierząt rzeźnych stres przed ubojem powoduje, że mięso jest mniej smaczne z powodu spadku glikogenu i zaburzeniu przebieg procesu glikolizy, który decyduje o zakwaszeniu mięsa. Dlatego dąży się do tego, żeby zwierzęta przed ubojem traktować łagodnie. Nie ma powodu, żeby u psów miało być inaczej. Pewnie nasłuchałaś się jakiś miejskich legend i teraz powtarzasz bzdury.
            • virgaaurea Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 19:49
              sagittariusie, zanim sie tak opowiesz po stronie mniejszosci, trzeba miec pewna wiedze;
              otoz wcale do kultury wietnamskiej nie przynalezy jedzenie wszystkich psow jak leci, jest to tylko jeden gatunek, poldzikich psow, tak, te sie owszem je (choc tez nie w calym kraju);
              jest naprawde wiele innych elementow kultury wietnamskiej, ktore moga sie u nas przyjac i wszystkich wzbogacic, znacznie bardziej podstawowych i charakterystycznych dla tego kraju, a jednoczesnie nie tak kontrowersyjnych;

              pomysl jest barbarzynski i niesmaczny, rowniez dlatego, ze w pierwszej kolejnosci powinno sie szanowac te kulture, do ktorej sie przyjezdza; a pies w naszej kulturze pelni okreslona role o czym zreszta jeden z przedmowcow pisal;
              • sagittarius954 Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 05:32
                virgaaureo - rozumiem że wytknięcie mi braku wiedzy ma spowodować dyskryminację mojego poglądu , lecz proszę żebyś jeszcze raz przeczytała mój post , zajmuję się w nim więcej innymi zwierzętami które tak kochamy, że je jemy , bo kochamy jeść. Nie rozumiem tego krzyku (szczególnie na mnie ) skoro dalej nie widzę żebyś protestowała przeciwko puszczaniu psów samopas w lesie , lub zakazie zabijania psów w ogóle i zmuszeniu gmin do zakładania schronisk wreszcie sterylizacji psów wielogatunkowych powodujących rozmnażanie się niekontrolowane i mieszanie nie tylko gatunków ale i psychiki zwierząt .
                Propaguję za to chodzenie na spacery z pieskiem , dalekie i nie bez celu , bo pies nie pobiega ot tak sobie na łące , on zawsze będzie polował lub starał się zapolować bardziej lub mniej umiejętnie przymilając się właścicielowi
                Wreszcie dochodząc do opowiedzenia się po stronie jakiejś kultury ,albo staramy się ją zrozumieć ,albo budujemy bariery odgradzające nas od nich . Nie jestem zwolennikiem przymuszania do jakiejkolwiek , choćby bekania po jedzeniu jako przejaw sytości i zadowolenia .
                Sprawa dla mnie dalej jest otwarta , bo przecież zachowujemy się bardzo egoistycznie widząc psy tylko przez ogon naszego pupila jak i rozpatrując tę sprawę w dobie ogólnej sytości .A co będzie gdy rynek żywności załamie się ?Wtedy podejmiemy decyzję wbrew ustanowionemu prawu chroniącemu kontrolowany chów zwierząt do tej pory uważane za nie do zjedzenia . Czy też będziemy przymykali oko na to, że nagle sąsiad przestał już wychodzić na spacery z psem a jego kot przestał się pokazywać w oknie .
                Dopóki niektórzy z nas jedzą mięso dopóty będą trwały dyskusje na tematy zwierząt i ich roli w naszym życiu . Wszystkich wegetarian uważam za osoby nadzwyczajne , jednak nie te które próbują ogniem i mieczem wywojować lepszy los zwierząt nie zwracając uwagi na człowieka . O to chodzi by przeprowadzić ewolucję a nie rewolucję w głowach ludzi . Ta ostatnia szybko doprowadza do sytuacji cofnięcia się przynajmniej o kilkadziesiąt lat w dążeniach ludzkości do bezkrwawego współistnienia na tym świecie .
                • virgaaurea Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 11:28
                  odnioslam sie wylacznie do pierwszego akapitu twojego posta, nie do dalszych;

                  nie jestem zwolenniczką wałęsających się bez smyczy psów, niesterylizowania zwierząt i kilka innych poglądów mam z tobą wspólnych; najzwyczajniej w świecie nie chce mi się na ten temat pisać, gdyż napisano setki artykułów, i kto ma rozum to się z nimi zapoznał i wyrobił sobie opinię; mój post raczej wiele nie zmieni, nawet nie podejmuję dyskusji;

                  natomiast pomysł, że takie knajpki to normalka, bo to element kultury wietnamskiej, i skoro ich tu przyjmujemy to też musimy zaakceptować te knajpki jest najzwyczajniej fałszywy i tylko przeciw temu w twojej wypowiedzi protestowałam; i napisałam to przede wszystkim z punktu widzenia osoby zachwyconej Wietnamem i jego kuchnią (bynajmniej nie w spolszczonej wersji znanej z wielu "budek wietnamskich"), zastanawiającej się, co z tej kultury można do PL przetransponować, a nie "obrończyni zwierząt" (choć na ile mogę staram się wspierać np. akcję sterylizacji w schroniskach);
          • jesienna-pani Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 17:25
            A ja myślę, że ten lokal długo nie pobędzie.....zrobią z nim porządekbig_grin
          • kubranas34 Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 19:28
            Człowiek nie świnia wszystko zeżre .
        • shanis Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 19:00
          Nie zgadzam się z tym poglądem.Uważam ,że pies jest wyjątkowym zwierzęciem-chroni nas, potrafi uratować człowieka tonącego, wydobyć go z pod gruzów- narażając własne życie, służy w policji... poza tym pies kocha swojego przyjaciela- człowieka bezwarunkowo.
          Co reszty kwestii nie kupuję cielęciny, jagnięcina jest w Polsce daniem ekskluzywnym-nie jadłam tego nigdy i nie chcę.Mięso jadam w ilościach minimalnych.
          • vogon.jeltz Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 02:33
            > Uważam ,że pies jest wyjątkowym zwierzęciem-chroni nas, potrafi uratować
            > człowieka tonącego, wydobyć go z pod gruzów- narażając własne życie,
            > służy w policji...

            ... potrafi zagryźć lub okaleczyć dziecko, pomaga człowiekowi w masakrach bezbronnych dziko żyjących zwierząt zwanych eufemistycznie "polowaniami", przenosi wirusa wścieklizny (kilkadziesiąt tysięcy ofiar rocznie na świecie), służył w SS - masz rację, pies rzeczywiście jest wyjątkowym zwierzęciem
          • wrzosowapolana Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 06:43
            shanis napisała:

            > Co reszty kwestii nie kupuję cielęciny, jagnięcina jest w Polsce daniem ekskluz
            > ywnym-nie jadłam tego nigdy i nie chcę.Mięso jadam w ilościach minimalnych.

            I co z tego wynika? Jesteś przez to bardziej humanitarna? Nie rozumiem...
      • lodzi Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 09:13
        Ciekawe kiedy urodzony w Polsce Afrykańczyk otworzy lokal i zaserwuje ludzkie mięso?
        • irsila Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 09:27
          Wszystko jest względne. Wodza zjadali czy mądrzejszego by być takim?
          Czytam ten internet i znalazłam,
          że dla niektórych spożywanie ciała i krwi pod postacią ....,
          też jakoś nie mieści im się w głowie.
          No ale zmykam,
          gdyż nie chce szerzyć herezji....
          Pewnych tabu i zwyczajów, nie powinno się przekraczać....
    • vogon.jeltz Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 20:47
      > Dla mnie to niedopuszczalne.I albo trzeba zmienic prawo albo wymagać od cudzoziemców
      > (nawet tych urodzonych w Polsce) aby przestrzegali naszych zwyczajów i tradycji.

      Albo trzeba pogodzić się z tym, że tzw. "tradycja" to głównie zbiór mniej lub bardziej irracjonalnych przesądów i zmienić właśnie ją. Skoro zjadamy inne zwierzęta, nie widzę żadnego szczególnego powodu, poza egzaltowanymi protestami miłośników piesków (którym zresztą uniesienie najczęściej mija, gdy przychodzi do sprzątania psich ekskrementów, ale to insza inszość), abyśmy nie mieli wykorzystywać do celów kulinarnych także psów. Przy okazji, wie ktoś gdzie można kupić mięso kozie?
      • computerro Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 21:30
        Jak zmieniać irracjonalną tradycję to zmieniać!

        Proponuję, aby ze smakiem zjadać kotlety z facetów. Przecież to irracjonalna tradycja, żeby pozwalać aż tylu facetom żyć bezproduktywnie. Przecież wiadomo, że do zapłodnienia sporej grupy kobiet wystarczy jeden mężczyzna. Resztę spokojnie można przerobić na kotlety i podać w pięciu smakach w ekskluzywnej restauracji. W Warszawie, rzecz jasna
        • baska123 Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 21:43
          computerro
          Twoja propozycja godna zstanowienia, zróbmy to.
          Który pójdzie na pierwszy ogień?
          Pozdrawiam.
          • jesienna-pani Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 21:58
            Nie znam takiego, którego miałabym ochotę zjeść....ale można by niektórych przerobić na karmę dla psówbig_grin
            • baska123 Re: Reksio w pięciu smakach 02.03.11, 22:02
              Nasze "ciacha" pobiegły spac'.
        • vogon.jeltz Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 02:14
          Bredzisz, bo najprawdopodobniej wydaje ci się, że zakaz kanibalizmu jest irracjonalny (albo nie rozumiesz tego pojęcia). Tymczasem tak nie jest. Otóż przeprowadź - uwaga, trudno będzie - eksperyment myślowy i wyobraź sobie, co stałoby się, gdybyśmy faktycznie zaczęli jeść steki z facetów. Pomińmy już dezintegrację społeczeństwa, słyszałeś kiedyś o prionach i chorobie kuru?

          A teraz dla porównania wyobraź sobie, że jemy steki z psów. Poza urażonymi uczuciami paru "kochampieskuff" nic się nie stało, nieprawdaż? Świnki morskiej też nie wolno mi zjeść (choć w swej ojczyźnie, Peru, uchodzi za delikates), bo to takie słodkie stworzonka (not really) i dzieci je kochają, a wog'le to tradycja?
          • bromba_bez_glusia Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 10:25
            Nie wiem czy to takie proste i chodzi li tylko o irracjonalną tradycję. Ludzie większości kultur, nie przymuszeni ekstremalną sytuacją, nie jedzą mięsa drapieżników i mięsożerców (pomijając Wietnamczyków i Chińczyków, no ale tam wtranżalają chyba wszystko). Co pozwala podejrzewać że albo takie mięso jest niesmaczne, albo niezdrowe.
            Daję sobie rękę uciąć, że jakby "psina" i "kocina" były dobre to tradycja inaczej by się ukształtowała i jedlibyśmy je na równi z wieprzowiną.
            • vogon.jeltz Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 12:03
              Ludzie nie jedzą mięsożerców generalnie dlatego, że koszt pozyskania takiego mięsa jest zbyt duży. Wyprodukowanie jednego kilograma mięsa zwierzęcia roślinożernego kosztuje ileś tam kilogramów paszy roślinnej, z kolei do wytworzenia kilograma mięsożercy potrzebne byłyby znaczne ilości mięsa roślinożerców. To się przeważnie najzwyczajniej nie opłaca. Z kolei prymitywne ludy myśliwskie nie polują zwykle na zwierzęta drapieżne, bo takie polowanie jest albo nieefektywne w wypadku małych drapieżników (złowić ciężko, a ścierwa mało), albo ryzykowne w wypadku dużych.

              Jednak tych kultur, którym teraz lub w przeszłości nieobce było psie mięso, wcale nie jest tak mało:
              en.wikipedia.org/wiki/Dog_meat
              Oczywiście wiadomo, że w takich kulturach jak muzułmańska i żydowska, które mają całą masę z dupy wyssanych zakazów i tabu dotyczących żarcia, psów nikt jeść nie będzie, jednak spora część reszty świata wcina lub wcinała psy czy to na co dzień, czy też - jak piszesz - w sytuacjach podbramkowych.

              Jeszce co do jedzenia zwierząt drapieżnych: znaczna część ryb, które spożywamy, to drapieżniki (dorsz, łosoś, węgorz, tuńczyk - by wymienić tylko kilka), więc nie jest tak, że mięso drapieżników jest dla nas jakoś szczególnie niejadalne.
              • baska123 Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 12:40
                Drapieżników jak widac' nie brakuje, zwłaszcza tych dwunogich.
                Pocieszające jest to, że wpisy na tym forum nie mają mocy sprawczej.
                Kilka osób się wyżyło obnażając swój pogląd na poruszany problem,
                jest to sposób na ulewanie żółci, takie samoleczenie psychiki nikomu nie szkodzi.
                Po owocnej dyskusji proponuję wyciszenie - taki ładny dzień, ja idę na spacer z Tekilą.
    • jaguarex Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 03:44
      Jaka jest roznica miedzy psami a swiniami (rzeczywista, nie oparta na sentymentach)? Swinie sa co najmniej tak inteligentne, jak psy. I tak samo zdolne do cierpienia. I jakos nie ma schronisk dla swin ani nikt nie protestuje przeciwko jedzeniu szynki i schabu.

      Osobiscie nie zjem ani jedego, ani drugiego. Ale jesli prawo pozwala, to niw rozumiem o co tyle halasu.
    • tonik777 Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 08:00
      A ja nie wiedzę problemu o ile tylko konsumenci zostaną poinformowani co jedzą. Jaka jest różnica między mięsem z psa a mięsem ze świni? Ważne tylko aby osoby, które będą to jadły miały pełną świadomość co konsumują.
    • el_dresso Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 09:27
      Psina podobno jest całkiem smaczna.
    • ojca Blee 03.03.11, 09:42
      To jest chore. Nie, nie dlatego, ze psa uwazam za lepsze zwierze od swini. To jest chore mówić o restauracji w kontekście likwidacji schroniska...czytajcie uwaznie snoby, wy wszyscy potencjalni klienci tej restauracji, skad będą brane psy. To czym się zwierze żywi, gdzie żyje wpływa nie tylko na jakość mięsa, ale także na zdrowie jedzącego. W Polsce nie ma hodowli psów, zatem wątpie by ów wietnamiec sprowadzał psy z Azji. Zatem snoby będą jedli chore zarobaczone, bezpańskie psy, to tak jakby wam podano pieczone gołębie z dworca centralnego. smacznego.

      Taka prawda, że snob zje i zrobi wszystko. Może niedługo jakiś wietnamiec otworzy bar z psią kupą, byłoby to idealne rozwiązanie.
      • pia.ed Wcale nie ... 03.03.11, 10:59
        Nie przypuszczam ani na chwile, ze psy beda pochodzily ze schroniska ... tylko dziennikarzowi sie to jakos skojarzylo ... albo napisal aby bylo ciekawiej ....
        W Seul, Korea Poludniowa, istnieja nieliczne i drogie restauracje z psim miesem,
        ale to nie sa psy lapane na ulicy, i nie kazdej rasy, tylko jest specjalna rasa smaczna i nadajaca sie do jedzenia , psy sie specjalnie w tym celu hoduje ...
        Informacja pochodzi z pierwszej reki, od studenta architektury w Seulu,
        ktorego zaprosilam do mnie na tydzien ... i ktory byl z rodzicami w takiej restauracji ...
        Mozecie wiec spokojnie wpuscic do swego domu Wietnamczykow i innych, bez obawy ze zjedza waszego faworyta wink
        • iryska2604 Re: Wcale nie ... 03.03.11, 11:30
          Nie przypuszczałam że moj post wywała taka dyskusję i przyciagnie tylu forumowiczów.Jeden był nawet tak uprzejmy że stwierdził

          idz pozmywac kobieto bedzie wiekszy pozytek niz z twojego myslenia

          Otóż myślec mogę do woli - mam zmywarkę a nic nie przekona mnie ze jedzenie psów nie powinno nas bulwersować.Pies to jes pies i jezeli są sfory wałęsajacych sie psów to dlaczego?Nie wiecie? I te krwiożercze bestie co to zagryzają ludzi -a pomyśleliscie dlaczego? Tak bez powodu? I póki co -nic nas nie zmusza do zmiany przyzwyczajeń,nie mamy takiej potrzeby.Jeśli innym nacjom to odpowiada niech to robią u siebie.Tak po cichu sie przyznam że nie lubię ludzi ktorzy nie lubia zwierzat.Sama mam 4 psy,mam spora posesję,psy się nie walęsają i na pewno w zyciu bym zadnego nie zjadla.


        • ojca Re: Wcale nie ... 03.03.11, 12:22

          Wiem o tym ,ze w Korei są hodowle psów na mięso. W Polsce jednak nie ma takich hodowli i o tym właśnie napisałem. Bo skąd ta restauracja w Wawie będzie brała psie mięso? Z Korei? Póki co w Polce psie hodowle szybko nie powstaną bo musiało by się to łączyć ze sporymi zmianami w przepisach i polityce rolnej.
          • pia.ed Re: Wcale nie ... 03.03.11, 14:15
            Z Korei byloby za daleko sprowadzac ... ale podejrzewam, ze takie restauracje juz w Europie istnieja, wiec maja zrodlo zakupu ... na miejscu.
            Jesli mozna sprowadzac zamrozona wolowine z krajow UE, np z Irlandii, to dlaczego nie mozna sprowadzac zamrozonej psiny z uboju w innym kraju?
            Kiedys ludzie hodowali kroliki do jedzenia ... ulubiencow dzieci, glaskanych i przytulanych,
            a ktore pewnego dnia stawaly sie niedzielnym obiadkiem... smile


            ojca napisał:
            W Polsce jednak nie ma takich hodowli i o tym właśnie napisałem. Bo skąd ta restauracja w Wawie będzie brała psie mięso? Z Korei? Póki co w Polce psie hodowle szybko nie powstaną bo musiało by się to łączyć ze sporymi zmianami w przepisach i polityce rolnej.


            • vogon.jeltz Re: Wcale nie ... 03.03.11, 14:34
              > Kiedys ludzie hodowali kroliki do jedzenia ... ulubiencow dzieci, glaskanych
              > i przytulanych,

              Jak to kiedyś? Ja mojej dziewięciomiesięcznej córeczce robię obiadki z dodatkiem królika, bardzo smaczne i zdrowe mięsko.
            • ojca Re: Wcale nie ... 03.03.11, 15:43
              pia.ed napisała:

              > Z Korei byloby za daleko sprowadzac ... ale podejrzewam, ze takie restauracje j
              > uz w Europie istnieja, wiec maja zrodlo zakupu ... na miejscu.

              W Europie nie ma miejsc gdzie psy są hodowane i ubijane. Takie mięso musiałoby być sprowadzane z Korei. W związku z tym pojawia się problem ceny, bo takie mięso byłoby bardzo drogie. Natomiast "pozyskiwanie" tańszego mięsa psów np. w Polsce wiązało by się z tym, ze pochodziłoby ono głównie od bezdomnych psów lub niekontrolowanych dzikich hodowli, a to już stwarza realne niebezpieczeństwo dla zdrowia przyszłego konsumenta.

              > Jesli mozna sprowadzac zamrozona wolowine z krajow UE, np z Irlandii, to dlacze
              > go nie mozna sprowadzac zamrozonej psiny z uboju w innym kraju?

              Póki co Chiny idą w kierunku zakazania handlu psim mięsem (o ile tego już nie zrobiły), Filipiny już go zakazały. Jak widzisz psie mięso może być transportowane jedynie z Korei, a i tak ciekawy jestem jak to będzie wyglądało w świetle Polskich i unijnych przepisów.
    • jesienna-pani Re: Reksio w pięciu smakach 03.03.11, 10:34
      Wietnamczycy, Chińczycy itp,jedzą wszystko co ma nogi oprócz stołu i wszystko co ma skrzydła oprócz samolotubig_grin
    • computerro Komu bije dzwon 03.03.11, 10:50
      Dzisiaj zjedzą psa, jutro zjedzą Ciebie

      Albo ludzkość idzie drogą postępu albo wstecz.
      Opychanie się mięsem przyjaciela jest krokiem wstecz.
      A pies w naszej kulturze jest przyjacielem człowieka
      • justy-nka58 Re: Komu bije dzwon 03.03.11, 11:09
        Lubię was poczytać ale przy tym wątku zrobiło się mi niedobrze,to właśnie my Polacy takie som.
        • pragata Re: Komu bije dzwon 03.03.11, 13:14
          ....drogie koleżanki i koledzy...
          dyskusja jak w sejmowych kuluarach nie przymierzając....gadasz i nic nie wiesz o tym z kim...
          Skąd tu nagle tyle młodego żaru?....
          Otóż zauważyć wypada,że forum zostało otwarte na fb....
          A nasi goście ( choć zawsze mile tu widziani ) winni mieć na uwadze gdzie i do kogo piszą...

          ...to tak na marginesie ......dodane....
          • wrzosowapolana Re: Komu bije dzwon 04.03.11, 06:48
            A ja czytam z ciekawością. Dyskutanci są kulturalni (poza jednym męskim szowinistą, ale czego od takiego można się spodziewać, nie argumentów przecież) i wiele się z niej dowiedziałam. Poza tym, póki ludzie dyskutują, to się nie zjadają smile
            • jagoda491 Re: Komu bije dzwon 04.03.11, 17:18
              Jakby nie patrzeć, człowiek jest największym drapieżnikiem, niestety. Ale tak sobie myślę,że jeżeli jest się w innym kraju, należy przystosować się do przepisów,zasad i przyzwyczajeń obowiązujących w kraju, w którym żyjemy. A my psów nie jadamy (mam nadzieję,ze kotów też nie).
              • pragata Re: cielęcina w pięciu smakach... 04.03.11, 17:52
                ...wiele się zmieniło w naszym Kraju odkąd padły mury dzielące Niemcy i RWPG.
                Teraz dołączyliśmy do krajów drapieżnego kapitalizmu ( dla przypomnienia niektórym ).
                Konsekwencją tego jest kult mamony....zarabianie na czym się da.
                Nasi goście ze wschodu doskonale to wiedzą.I jeśli zajadacie się cielęciną w pięciu smakach w jakiejś eleganckiej chińskiej,wietnamskiej,kambodżańskiej czy innej egzotycznej restauracji to wcale nie znaczy,że jecie naprawdę mięso z naszego,polskiego cielątka.A często jecie właśnie mięso kocie,psie lub....no nie piszę dalej.
                W krajach właścicieli tych restauracji takie menu jest czymś najnormalniejszym pod ich słońcem......
                • wrzosowapolana Re: cielęcina w pięciu smakach... 04.03.11, 19:44
                  Smacznego wink
      • pia.ed Re: Komu bije dzwon 04.03.11, 21:51
        Pozwolilam sobie z grubsza przetlumaczyc fakty o Szwajcarii, kraju o podobnej kulturze ...


        SZWAJCARIA
        Popularna szwajcarska receptura to "gedörrtes Hundfleisch" czyli psie mieso w plasterkach cienkich jak papier, a takze wedzona szynka "Hundeschinken" , ktora powstaje poprzez zasolenie i wysuszenie surowego miesa psa.

        Wg szwajcarskiej gazety Rheintaler Bote z 21/11 1996, kantony Appenzell i Sankt Gallen utrzymywaly tradycje jedzenia suszonych kielbasek i smalcu z psa. Jeden z rolnikow w intervju powiedzial:
        "Mieso z psa jest najzdrowsze ze wszystkich mies. Ma krotsze wlokna niz mieso z krowy, nie ma hormonow jak mieso z cielakow, nie ma antybiotykow jak mieso ze swini."

        Kilka lat wczesniej protestowali obroncy praw zwierząt z Europy i inni zainteresowani obywatele. Petycja z 7000 podpisami zostala zlozona do komisji kantonow i odrzucona z umotywowaniem, ze "panstwo nie ma prawa sie wtracac do nawykow zywieniowych obywateli."
        Produkcja zywnosci z psiego mięsa do celow komercyjnych, jednak jest nielegalna w Szwajcarii.




        Popular Swiss recipes for dog meat include gedörrtes Hundefleisch served as paper-thin slices, as well as smoked dog ham, Hundeschinken, which is prepared by salting and drying raw dog meat.[79]
        According to the 21 November 1996 edition of the Rheintaler Bote, a Swiss newspaper covering the Rhine Valley area, the rural Swiss cantons of Appenzell and St. Gallen are known to have had a tradition of eating dogs, curing dog meat into jerky and sausages, as well as using the lard for medicinal purposes. Dog sausage and smoked dog jerky remains a staple in the Swiss cantons of St. Gallen and Appenzell, where one farmer was quoted in a regional weekly newspaper as saying that "meat from dogs is the healthiest of all. It has shorter fibres than cow meat, has no hormones like veal, no antibiotics like pork."[80]
        A few years earlier, a news report on RTL Television on the two cantons set off a wave of protests from European animal rights activists and other concerned citizens. A 7000-name petition was filed to the commissions of the cantons, who rejected it, saying it was not the state's right to monitor the eating habits of its citizens.
        The production of food from dog meat for commercial purposes, however, is illegal in Switzerland
        • iryska2604 Re: Komu bije dzwon 04.03.11, 22:53
          --amityra 04.03.11, 21:05 Odpowiedz
          Może to co napiszę jest mniej związane z tematem wietnamskim ale mordercami psami.Cho,cho to nie są ten piękne wycackane wyprowadzane w kubraczkach na smyczy psiska paniska. Całe watahy zdziczałych psów krążą po wsiach ,byłych PGR-ach i laskach dokonując rzezi kuropatw,saren ,zajęcy itd. Każdy kij ma dwa końce.


          Skąd sie biora watahy bezpańskich psow???Który raz zadaję to pytanie i nikt nawet o tym nie pisnie slówka.
          • amityra Re: Komu bije dzwon 05.03.11, 10:22
            > Skąd sie biora watahy bezpańskich psow???Który raz zadaję to pytanie i nikt n
            > awet o tym nie pisnie slówka.

            A jak myślisz ? Z braku kontroli populacji a co się z tym wiąże nie przestrzeganiem przepisów prawa jak w każdej innej dziedzinie.Podobnie jak z ludźmi.Ma się urodzić a po tym niech się matka martwi i Pan Bóg ,bo Kościół i Państwo nie ma na to ochoty.
    • amityra Re: Reksio w pięciu smakach 04.03.11, 21:05
      Może to co napiszę jest mniej związane z tematem wietnamskim ale mordercami psami.Cho,cho to nie są ten piękne wycackane wyprowadzane w kubraczkach na smyczy psiska paniska. Całe watahy zdziczałych psów krążą po wsiach ,byłych PGR-ach i laskach dokonując rzezi kuropatw,saren ,zajęcy itd. Każdy kij ma dwa końce.
      • wrzosowapolana Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 06:43
        To jest problem, a będzie jeszcze większy. W niektórych stanach USA już go mają. Zdziczałe watahy napadają na ludzi. Jest kilka ofiar śmiertelnych.
        Irysko, nie rzecz w tym, żeby znaleźć winnego, ale spokojnie zastanowić się, co z tym fantem zrobić, tylko, że o spokojną dyskusję w tym temacie trudno.
        • pia.ed Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 12:11
          wrzosowapolana napisała:
          nie rzecz w tym, żeby znaleźć winnego, ale spokojnie zastanowić się, co z tym fantem zrobić, tylko, że o spokojną dyskusję w tym temacie trudno.



          Gdybym napisala, ze kazdego nieoznakowanego i walesajcego sie psa powinno sie
          zlapac i uspic, to oczywiscie bylby sztorm protestow och ludzi kochajacych psy ...
          W takim razie proponuje, aby schwytane psy umieszczac u ludzi, ktorzy deklaruja swoja milosc do psow i nie zgadzaja sie na ich uspienie smile
          • baska123 Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 12:48
            pia.ed pisze:
            "W takim razie proponuje, aby schwytane psy umieszczac u ludzi, ktorzy deklaruja swoja milosc do psow i nie zgadzaja sie na ich uspienie"

            *A ja byłam przekonana, że czasy dokwaterowań już minęły bezpowrotnie.
            *Moja kwatera jest wypełniona, papuga-znajda jest z nami już 16 lat, sunia-Tekila nie toleruje
            innych sobie podobnych.
            *Deklaruję swoją miłośc' do psów(suk) i nie zgadzam się na ich usypianie tylko dlatego,
            że są bezdomne.
            • pia.ed Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 14:03
              To mam jeszcze lepsza propozycje ... Niech kazdy przeciwnik usypaiania zadeklaruje 100 zl miesieczne na rzecz schroniska, co zapewni bezdomnym psom humanitarne warunki zycia...
              Trzeciego wyjscia niestety nie widze.

              Bezdomne psy, zywiace sie na smietnikach, odpychane, kopane, w ktore dzieci rzucaja kamieniami,
              a takze bezdomne, wycienczone suki ze szczenietami, to straszny widok, niegodny humanitarnego spoleczenstwa. sad
              • iryska2604 Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 15:44
                Pisać nawet szkoda jesli tylko takie rozwiazania przychodzą wam do głowy.Przepraszam ale mi juz nerwy siadają.Ja i tak przygarnęłam stworzenia do domu a dodatkowo mam jeszcze ponosic konsekwencje czyjejs głupoty i nieodpowiedzialnosci? Jeśli rodzic kupuje dziecku pieska a gdy ten urośnie i przeszkadza bo albo za duzo je albo nie ma się komu nim zajmowac i wywala się zwierze na dwor to ma uchodzić bezkarnie?Ktoś powie że tego się nie da kontrolować - może ale wtedy niech nie zwala winy na zwierzęta ze sie rozmnazaja.To sa tylko zwierzęta i za taki stan odpowiedzialni są ludzie.Tacy jesteśmy humanitarni???Za posiadanie psa płaci sie podatek a co robi miasto czy gmina w zamian za to? Gdzie są schroniska,gdzie sterylizacja?Niech nawet podniosa podatek wtedy niejeden sie zastanowi
                • mattos Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 16:02
                  Moim zdaniem to trzeba Chińczyków o pomoc poprosić w rozwiązaniu tego problemu.
                • pia.ed Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 17:14
                  Jeśli rodzic kupuje dziecku pieska a gdy ten urośnie i przeszkadza bo albo za duzo je albo nie ma się komu nim zajmowac i wywala się zwierze na dwor to ma uchodzić bezkarnie?


                  Problem bezpanskich psow istnial juz przed wojna , a wtedy raczej nie bylo zwyczaju kupowac dzieciom pieskow i potem te pieski wyrzucac na ulice ... Nie wiem skad sie te psy braly, ale w kazdym razie byly, i byl takze hycel ktory te psy lapal ...

                  Podatki za psy sa oczywiscie sa dobrym wyjsciem,
                  ale czy wiesz ile ludzi swiadomie NIE PLACI podatkow?
                  Skad wiec gmina ma brac pieniadze chocby na kastrowanie tych psow ktore juz sa na ulicach?
                  • baska123 Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 19:12
                    Rodzice dziecka rzucającego kamieniem w psa,
                    powinni byc' pozbawieni praw rodzicielskich za "niewydolnośc' wychowawczą".
                    • baska123 Re: Reksio w pięciu smakach 05.03.11, 19:35
                      Fragment z artykułu na temat związany z tym wątkiem:
                      facet.interia.pl/news/ludzki-pochowek-psa,1604966,2717
                      "Pies - istota społeczna
                      Zdaniem głównego autora artykułu, Roberta Loseya z University Alberta w Kanadzie, ówcześni ludzie mogli postrzegać psa jako istotę społeczną, pod wieloma względami dorównującą człowiekowi oraz obdarzoną duszą, żyjącą po śmierci, o którą należało się zatroszczyć poprzez właściwy pochówek.

                      Artykuł z wynikami badań został przyjęty do druku w "Journal of Anthropological Archaeology".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja