Już nie pszczólki i bociany...

26.03.11, 21:37
Uświadamianie dzisiaj:
Zapomnij starą opowiastkę z pszczółką i kwiatkiem... Język komputerowy jest na topie!
- Tata jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: tata poznał mamę na chatroomie.
- Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick’a.
- Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla.
- Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach w "ustawienia".
- Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
- Wic nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".
    • wrzosowapolana Re: Już nie pszczólki i bociany... 27.03.11, 07:46
      smile
      • sagittarius954 Re: Już nie pszczólki i bociany... 27.03.11, 08:00
        A ja dalej nie kumam tych nazw...
        Ogólnie rzecz biorąc pouczające , muszę jednak te studia skończyć ...wreszcie big_grinbig_grin
        • super.222 Re: Już nie pszczólki i bociany... 27.03.11, 08:19
          Zafsze wrto sie nauczać.
          Naluka jest warta wszelakiego wysiłku.
          • amityra Re: Już nie pszczólki i bociany...lecz padaczka 28.03.11, 08:37
            Student pierwszego roku informatyki poznał panienkę. Przyprowadził ja do akademika i szybko okazało się, że "mają się ku sobie". Nie wiedział jednak nieborak, że laska choruje na padaczkę. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że w trakcie dostała ataku. Koleś przerażony biegnie po studentów z wyższego rocznika i krzyczy:
            - chłopaki!!! pomocy!!! mojej dziewczynie orgazm się zawiesił!!!!!
            • amityra Re: Już nie pszczólki i bociany...lecz padaczka 29.03.11, 19:11
              o cóż "dla... dla" - Szanowni Koledzy odpowiedzieli Ci już wystarczająco. Od siebie dorzucę dowcip. Tylko bądź uprzejmy nie brać go do siebiewink)
              Wizytacja przybyła do "domu bez klamek". Zaglądają do jednego pokoju, patrzą, a tu pensjonariusz siedzi na łóżku i uderza się cegłą w twarz.
              - co pan robi????
              - ćpam - odpowiada zakrwawiony pacjent
              W kolejnych pokojach zastają podobne sytuacje.
              Natomiast w ostatnim pokoju, do którego wchodzą sytuacja jest inna. Na stercie cegieł siedzi pacjent w pidżamie, z łańcuchem na szyi wykonanym z łańcucha i lampi się bezczelnie.
              - a pan co robi???
              - diluję
Inne wątki na temat:
Pełna wersja