Przeleciałabym....

20.04.11, 15:38
smile)))30latka .Chyba musiałby być niewidomy i ręce trzymać do górysmile))jak słucham Orbisonasmile))eszzzzzzzzzzzzzzzzzzz.Dosyć mam słuchania jakie ciasta ,co trzeba jeszcze na święta.Ja mam siebie i kogoś tam,i las,trawę,
która zaczyna się zielenić,nawet kwiatki wyłażą.Żarcie,sprzątanie ,rzygać się chce,całe życie tylko koło brzucha.A ja słucham Orbisona i piję drinkasmile))buziaczki kochani.
    • eurytka Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 15:55
      Wiele rozumiem, wiele wybaczyć potrafię,
      ale tobie ossownico , dla twojego dobra, przed świętami zalecam wizytę u psychiatry!
      Starsza, zdrowa pani, powinna trzymać fason na święta przed dziećmi,
      a nie jakieś herezje wypisywać!
      No ale cóż, choroba niejedno tłumaczy.
      • marii51 Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 16:05
        to po prostu miłość--życzę ci ossowniczko miłości-
        ale szukaj powolutku, nie myśl, że miłość -
        • ossownica Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 17:05
          Droga Marii miłość swojego życia mamsmile))czyli dwie wspaniałe córki i wnuczek.Ale gdzie jestem ja?dla siebie?Teraz mam czas i chciałabym coś dla siebie,czy muszę iść do psychiatry?smile)bo chcę kogoś bliskiego.Uważam że czasami może za obcesowo,ale to tak żartami,albo może nie.Czy trzeba być wariatem ,żeby szukać kogoś bliskiego.Może za dużo powiedziane,ale..Zresztą jestem jaka jestem,chce na stare lata cieszyć się życiem.I uwielbiam drinka,papierosa i mój Taras pełen słońca.A resztę doradców tniutniamsmile)).POzdrawiamsmile))
      • metalin Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 16:06
        Eurytko czyżbyś była psychiatrą?
        • eurytka Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 16:14
          Nie jestem psychiatrą ale mam przypadek schizofrenii w rodzinie,
          z psychiatrami kontakt wymuszony mam
          i dużo o chorobach psychicznych wiem...
          Bardzo trudno jest obcować z chorym psychicznie,
          to bardzo wyniszcza zdrowychsad to bardzo trudne jestsad
          Dużo znoszę, dźwigam ten krzyż , czasem ponad moje siły i upadam ażsad
          P.s.
          Miłość trudna jest, wymaga wiele wysiłku,
          choć najmądrzejsza ze wszystkich rzeczy na świecie jestsad
          • metalin Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 16:19
            Zbyt łatwo ci przychodzi oceniać, nie sądzisz?
    • ossownica Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 16:47
      Ponieważ era ,dyktuje swoje warunki ,więc zwolnili mniesmile)))1GKprzekroczyłam,powiem tak moje kochanesmile))Eurydyko,jak otworzysz gabinet psychiatryczny,napewno wpadnęsmile))z koleżankamismile))wiesz kasa to jest tosmile)).A Ty w międzyczasie walnij sobie Orfeuszasmile)).
      • eurytka Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 18:31
        Wiesz co Ossownico,
        lubię takie szczere do bólu babeczki,
        co to mówią co im na serduchu leży.
        Żadnej hipokryzji, zgrywów, ot tak uczuciowo, wolnościowo.smile
        Na powietrzu byłam, popracowałam, pochodziłam...
        Pewnie sobie rąbnę tego Morfeusza, bom się dziś umęczyła wielce.smile
    • amityr Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 19:15
      ossownica napisała:

      >Ja mam siebie i trawkę,
      ja słucham Orbisona i piję drinkasmile))buzia
      > czki kochani.
      I to wszystko wyjaśnia!
      • metalin Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 20:02
        I czasem o to chodzi!smile

        Nie znam kobiety ale wierzę w jej szczerość i staram się zrozumieć, nie wierzę natomiast w takie ą, ę świętości ....
        • pragata Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 21:33
          ...no proszę mamy jak sie okazuje trochę panów do rąbania drwa ....
          I już oni rozumieją do czego jeszcze.....
          • amityr Re: Przeleciałabym.... 20.04.11, 21:36
            Byle nie szczapy!
            • wrzosowapolana Re: Przeleciałabym.... 21.04.11, 07:05
              Amityr - nie trafiłbyś?! big_grin
              Siekierką, znaczy. W szczapęwink
              • amityr Re: Przeleciałabym.... 21.04.11, 08:01
                @wrzosowapolanka ,to zależy od podkładu.Na polance zawsze.Sęk z tym ,że szczapa to jak szkapa.Wysuszona i bez miazgi.
                • metalin Re: Przeleciałabym.... 21.04.11, 13:58
                  Nawet przy dobrym podkładzie nie poszaleje, gdy już ' zamienił stryjek, siekierkę na kijek' (to bardziej dosłownie) wink
                  • wrzosowapolana Re: Przeleciałabym.... 22.04.11, 07:30
                    Metalin, oj nieładnie, nieładniewink
          • metalin Re: Przeleciałabym.... 21.04.11, 06:20
            Dla ścisłości: babą jestem smile
            • wrzosowapolana Re: Przeleciałabym.... 21.04.11, 07:07
              Zwodzisz męskim nickiemsmile
            • amityr Re: Przeleciałabym.... 21.04.11, 15:11
              metalin napisała:

              > Dla ścisłości: babą jestem smile
              Baba ? masz na uwadze ciasto?
              • metalin Re: Przeleciałabym.... 21.04.11, 16:46
                Niech będzie....na czasie wink
                • wrzosowapolana Re: Przeleciałabym.... 22.04.11, 07:32
                  Ciacho, znaczybig_grin
                  • amityr Re: Przeleciałabym.... 22.04.11, 08:25
                    Znaczy.
                    • metalin Re: Przeleciałabym.... 22.04.11, 09:30
                      No! wink
                      • amityr Re: Przeleciałabym.... 22.04.11, 19:03
                        ciacho ale z kremem.
Pełna wersja