aga-kosa
26.04.11, 18:56
Od kilku dni po forum surfuje pani, która podpisuje się: Ossownica.
Na mnie sprawia wrażenie, że jest to samotna starsza osoba, która do niedawna miała przy sobie dzieci.Dzieci te były zapewne motorem jej życia.Wyjechały gdzieś daleko a ona została sama.Nie odcięła pępowiny i dlatego tak za nimi tęskni.
Pustkę po dzieciach stara się zapełnić internetem.Przykro, że robi to w nieciekawym stylu.Tak jak by miała do nas pretensję, że sobie spokojnie opisujemy nasze codzienne troski i radości.
Ossownica ( takie jest moje odczucie )chciałaby abyśm jej załatwiły trwarzystwo na wszelkie puste chwile.
Jestem wrażliwa na cudzą samotność ale jak mogę to zrobić, kiedy do Berlina mam bliżej niż do Warszawy.
Trzeba rozglądać się bliżej. Jakiś klub, ktoś w podobnym wieku potrzebujący pomocy, babcia na dochodne...
W jakimś wierszu był taki fragment:
..: dają na mszę dwa złote
całują obrazy
a Pan Bóg taki dobry,
gdy coś dasz w ofierze
to słyszę odda w sto razy"..
aga