Nie zabiłem , ale ... tak w myslach ...łup

06.05.11, 08:48
i ulżyłem sobie big_grin

Naraziłem się kiedyś mojej żonie , która z kobiecą gorliwością zmywała mi głowe zalewając mnie potokiem niezliczonych słów , na moment wyszła z pokoju a ja korzystając z okazji przybrałem odpowiedni wyraz twarzy złozyłem ręce jakbym coś wykręcał i zrobiłem gest przekręcenia , no oczywiście w tym momencie żona znów pokazała się w pokoju ... dalej nie musze mówić . Na szczęście udało mi sie jakoś wyprostowac sytuację po kilku godzinach ...
Jeszcze jedna sytuacja spotkała mnie kiedy dostałem mandat od policjanta za przekroczenie prędkości , jednak wykonany gest nieopatrznie przyczynił sie do powiekszenia utraty jeszcze jednej stówy z mojej kieszeni.

    • wrzosowapolana Re: Nie zabiłem , ale ... tak w myslach ...łup 06.05.11, 08:50
      Podzielam Twój ból. Moja twarz mówi wszystko big_grin Zasady pokera znam, ale nie grywam wink
      • waga_1949 Re: Nie zabiłem , ale ... tak w myslach ...łup 06.05.11, 12:05
        Musisz, Sagi, popracować nad swoimi odruchami.
        • sagittarius954 Re: Nie zabiłem , ale ... tak w myslach ...łup 06.05.11, 12:12
          Moje odruchy juz sa wyrobione , twarz kamienna, nerwy ze stali - teraz jak pomyślę , to na mur beton nic nie ujrzy światła dziennego big_grin
          • wrzosowapolana Re: Nie zabiłem , ale ... tak w myslach ...łup 06.05.11, 12:23
            Chyba, że się rozpiszesz tongue_out
            • dede43 Re: Nie zabiłem , ale ... tak w myslach ...łup 06.05.11, 12:59
              Gdy klapie jęzorem bez opamiętania mąż wyłącza mnie pilotem. I zawsze mnie tym rozśmiesza.
              • iryska2604 Re: Nie zabiłem , ale ... tak w myslach ...łup 06.05.11, 17:23
                Fakt - czasem bywaja takie sytuacje ze człowiek ma krwiożercze zapędy - dobrze ze tylko w myslach...
Pełna wersja