sagittarius954
06.05.11, 08:48
i ulżyłem sobie
Naraziłem się kiedyś mojej żonie , która z kobiecą gorliwością zmywała mi głowe zalewając mnie potokiem niezliczonych słów , na moment wyszła z pokoju a ja korzystając z okazji przybrałem odpowiedni wyraz twarzy złozyłem ręce jakbym coś wykręcał i zrobiłem gest przekręcenia , no oczywiście w tym momencie żona znów pokazała się w pokoju ... dalej nie musze mówić . Na szczęście udało mi sie jakoś wyprostowac sytuację po kilku godzinach ...
Jeszcze jedna sytuacja spotkała mnie kiedy dostałem mandat od policjanta za przekroczenie prędkości , jednak wykonany gest nieopatrznie przyczynił sie do powiekszenia utraty jeszcze jednej stówy z mojej kieszeni.