Zdrowy dystans

09.05.11, 07:22
Dla mnie to coś, co plasuje się gdzieś między obojętnością, a fanatyzmem.
Wcale nie tak łatwo go zachować, szczególnie w stosunku do osób, zjawisk bliskich naszemu sercu. Tam, gdzie pojawiają się gorące uczucia, rozum łatwo ulega przegrzaniu na złączach wink
Najwyraźniej widać to w okresie przedwyborczym. Stanowisko :" moja partia ma zawsze rację" jest wygodne, ale mało konstruktywne. No i jeszcze w stosunku do własnych dzieci, które obowiązkowo są najwspanialsze smile
O zdrowy dystans łatwiej, kiedy sobie pomyśleć, że krytyka to nie zawsze nieżyczliwe krytykanctwo.
Czy sama lubię, kiedy mnie krytykują? Nie znoszę! big_grin Przynajmniej w pierwszym momencie. Z czasem przychodzi refleksja i, zdarza się smile, wdzięczność dla kogoś, kto zaryzykował i nie był obojętny.
    • metalin Re: Zdrowy dystans 09.05.11, 07:50
      Zdaje się, że mam to coś o czym piszesz ale czasem "się zagrzewam", do czerwoności , szczególnie w sprawach politycznych wink
      • wrzosowapolana Re: Zdrowy dystans 09.05.11, 08:54
        Nie przejmuj się. Wszystkim tak się zdaje wink Mnie też uncertain
    • sagittarius954 Re: Zdrowy dystans 09.05.11, 17:53
      robimy jeden błąd , to co partyjne uważamy za swoje , mam na mysli wszystkie te ideologie , a przeciez tworzone sa po to by uwieść kogoś , no i wtę pułapke łapią się niektóre ptaszki .
      Wyfruńcie ptqaszki jak skowronek wysoko i spójrzcie sie na to z tej górzystej podchmurnej realistyczności . I zdrowy dystans juz jest , tyle że trzeba fruwać wysoko big_grin
      • wrzosowapolana Re: Zdrowy dystans 09.05.11, 20:03
        Albo przynajmniej mieć poczucie humoru smile
        • sagittarius954 Re: Zdrowy dystans 09.05.11, 20:13
          O to to to wrzosiku smiejmy się , uśmiechajmy , nieraz trzeba przez zacisnięte zęby ,ale lepiej tak niż wyć z nienawiści . Przyznaję , nieraz i mnie dopada bylecość .
Pełna wersja