gklej 24.05.11, 12:45 tym co pomagałam, chcę się już całkowicie od izolować od ludzi jak najmniej kontaktów. Czy też tak macie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
waga_1949 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 12:48 Bardzo często tak się zdarza. Bo podobnych Tobie wiele osób uważa za naiwnych czy wręcz głupich. Nie warto izolować się, bo przecież nie wszyscy tacy są. Poza tym masz nas. Wyciągnij wnioski z tej historii na przyszłość. Powodzenia. Odpowiedz Link
gklej Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 15:13 dziękuję bardzo za wsparcie. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 18:06 Czasem tak bywa.Izolować sie w zadnym wypadku nie mozesz - człowiek z natury jest stadnym zwierzęciem.Moze tylko od czasu do czasu przydało by sie trochę asertywnosci,nie wszystkim musisz pomagać.O sobie tez trzeba pomysleć.A nie wszyscy sa źli. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 19:44 To boli. Ludzie często tacy są, że sami niczego nie zrobią za darmo, im się należy i w dodatku ciekawość ich zżera dlaczego ktoś to robi za darmo. Jestem zdania, że są niewdzięczni bo ich nie stać na gest bezinteresowności .Policz sobie to za swoja zaletę.Jesteś ponad to. Przyjemniej jest dawać niż brać. Mądry doceni, głupcem się nie przejmuj. aga Odpowiedz Link
mattos Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 20:44 Mnie się wydaje, że większa przykrość jest, gdy cię spotka w domu od bliskich ci osób. Mówisz swojej, że kasza jest zasolona żeby mi takiej nie robiła to zwyzywała mnie tylko i kazała sobie samemu gotować, bo ja sobie coś uroiłem spytała się synka synek mamusie poparł i powiedział, że nie jest słona. Może są osoby uczulone na sól i którym ta sól przeszkadza tak jak mnie. Czy tak ciężko nie dosalać a nie postawić na swoim i cały dzień się kłócić o sól? Wiem, że w dobrze prowadzonym domie jest na stole solniczka i każdy sobie dosala do smaku a u nas solniczki nie ma. Odpowiedz Link
czarna12.3 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 20:53 Mattos, a czy możesz sam postawić solniczkę na stole, żeby była w razie co? A może to nie o sól chodzi? Odpowiedz Link
voxave Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 04:08 Matos--przeprowadz sie do mnie ja nie dosalam i zbieram za kazdym razem joby tak przez cale zycie. Ludzie powinni sie tak dobierac niedosoleni - razem,dosoleni razem,zwolennicy otwartych okien razem,zwolennicy zamknietych okien razem Jak piekny byłby świat szczęsliwi ludzie. Odpowiedz Link
czarna12.3 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 20:48 Na pewno więcej ludzi jest życzliwych, a jeśli znajdą się tacy, którzy nie potrafią być wdzięczni za otrzymane dobro- to jest ich problem, nie Twój. To oni są biedni ,duchem. A poza tym, od dawna wiadomo,że dawanie wbogaca tego, kto daje. I tego się trzymajmy. Odpowiedz Link
mattos Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 21:12 czarna napisała Mattos, a czy możesz sam postawić solniczkę na stole, żeby była w razie co? Tylko tu nie chodzi że jest niedosolone tylko przesolone, pani tyle soli sypnie że żadna solniczka jest nie potrzebna. Odpowiedz Link
super.222 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 21:31 @Amityr ... a dasz mi linka na priv do tych ślicznych obrazeczków, którymi teraz rozmawiasz?? No...dasz? SVP ... bardzo...bardzo Odpowiedz Link
super.222 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 21:27 Gdy przesolone to pani jest zakochana. Ech...ta wiosna. Przesolony obiad, to poważny problem. Odpowiedz Link
amityr Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 24.05.11, 21:42 Już ci wysyłam na skrzynkę. Odpowiedz Link
mattos Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 05:44 Voxave ja uważam tak, że jedzenie powinno być niedosolone a potem każdy może przecież sobie dosolić do smaku tyle ile chce. Soli coś za bardzo ja nie lubię i nic nie poradzę z tym. Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 06:56 Ugotowanie kaszy to znowu nie taka filozofia, tym bardziej, ze już teraz w torebkach są i same się gotują. Masz dwie rączki, to sobie zrób taką, jak lubisz i po sprawie. Odpowiedz Link
voxave Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 08:01 Mattos---masz racje,soli używam minimum za to duzo ziól i innych przypraw,w soli gubi sie smak potrawy/mięsa lub warzyw/ zawsze mozna sobie posolić lub popietrzyc a jak przedobrzysz z solato już doopa. Ja nie rusze przesolonej potrawy i już. Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 11:35 Stera porzekadło wszak powiada: "niedosolone na stół, przesolone pod stół' Odpowiedz Link
czarna12.3 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 11:50 Mattosie,dobrze zrozumiałam pisząc o solniczce na stole, tylko dołożyłabym słowa do rodzinki- kochani, soli mamy pod dostatkiem i każdy może sobie dosolić na swoim talerzu. I powtarzam za innymi- tu nie chodzi o zasolenie, przesolenie, dosolenie ... Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 06:57 A może oni wcale tej pomocy nie chcieli? Odpowiedz Link
metalin Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 07:39 Zdaje się , że Wrzosek trafił w sedno.....mamy czasem nieprzepartą chęć uszcześliwiania ludzi (na siłę) bo to nam się wydaje, że im się źle dzieje a przy okazji , całkiem podświadomie , chcemy sobie poprawić samopoczucie, poczuć się potrzebni, lepsi....no a co na siłę to wiadomo jak może (choć nie musi) się skończyć. Czasem lepiej ominąć..... I żeby nie było.... mam podobne doświadczenia jak gklej. Odpowiedz Link
voxave Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 08:03 Czasami lepiej zagrać egoiste lepiej sie na tym wychodzi---ludzie lepiej traktuja asertywnych i nie wiem na czym to polega. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 08:44 Wydaje mi się, że u Matosa nie chodzi o przesolenie ani kaszę.Matos stracił możliwość porozumiewania się z rodziną/ bliskimi. Matos doszedł do trudnego okresu w swoim życiu, kiedy najbliżsi przestają z sobą rozmawiać; no bo oglądają te same programy w TV, słuchają tej samej stacji, czytają te same gazety itd To nie chodzi ni o kasę - bo mógłby ją ugotować albo o solniczkę ( stoi czy nie)... Mamuty wyginęły bo pan Mamut do pani Mamutowej mruknął: hm? - na to pani Mamutowa: muk! .i się nie dogadali Odpowiedz Link
waga_1949 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 11:27 Pewnie macie rację,że u Mattosa coś w domu nie gra. Zauważyłam,że on o swojej połowicy mówi per "pani". Kasze powinien ugotować sobie sam,bez łaski. Wymądrzam się, ale mój mąż nie umie ugotować nic, jedynie kawę parzy świetną. Ale nigdy nie narzeka na moją kuchnię. Fakt, nie przesalam, a raczej nie dosalam. Moja mama jak jest u nas, bez próbowania smaku sięga po sól i sooooli. Na dodatek wg niej gotuję " za chudo". Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 11:38 Asertywność i egoizm to jednak dwie bardzo różne rzeczy... Odpowiedz Link
voxave Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 13:55 Wrzosek --autopsje robisz Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 16:04 Vox, nie; staram się czytać ze zrozumieniem Odpowiedz Link
czuk1 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 12:04 Na ludzi niegodnych Ciebie machnij ręką. Ucz się na błędach .... szukaj innych przyjaciół. Ogólna uwaga. Warto być w rodzinie i z rodziną. To daje większe szanse spokojnej starości. Odpowiedz Link
mattos Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 12:49 Niektórzy z was tak samo mnie zrozumieli jak i moja ślubna. Jeśli ja ślubnej mówię, że jest za słono to powinna mi odpowiedzieć postaram się żeby następnym razem było mniej słono i po sprawie sprawa by się zakończyła i nie miał bym żadnego żalu. Ale jak się zaczęła kłócić, że ja nie mam racji, że sobie coś uroiłem żebym sobie sam gotował to też nie ma sprawy, bo zacząłem dziś od rana sam sobie bez soli gotować dla mnie sól to mogłaby nie istnieć ja okropnie soli nie lubię czy wy tego dalej nie rozumiecie? Odpowiedz Link
voxave Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 14:00 --Mat----rozumiem-- Odpowiedz Link
amityr Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 15:17 Jak kobieta za dużo soli to mało ...........itd Braki..... Odpowiedz Link
voxave Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 16:00 Loł, Matos popraw sie Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 16:08 Amityr, kończ, jak zaczynasz, bo nic nie rozumiem? Odpowiedz Link
dede43 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 16:43 A może ta przysłowiowa sól byłamatos ostatnią kropelką? Może zalazłeś swojej pani za skórę całkiem czymś innym? Mówię z doświadczenia. 10x się odezwę "poprawnie", ale za 11, który może dotyczyć całkiem innego tematu wstępuje we mnie furia i wybucham. A swoja drogą z wiekiem staję się coraz bardziej wredna. Odpowiedz Link
dede43 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 16:45 Asertywność, a nawet niewielki egoizm pozwala żyć mniej stresowo. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 17:29 Dede, myślę, że chodzi o to, że mężczyźni myślą iż będą wiecznie sprawni seksualnie. Okazuje się, że w którymś momencie to nie działa na hasło hop i sprawny. Wydaje się mężczyznom,że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią - to cytat z Pietrzaka i- i miast ze sobą porozmawiać zaczyna sie warczenie, które wcześniej czy później kończy się rozwodem. Przykrość od najbliższej osoby spotyka ludzi, którzy ze sobą przestali rozmawiać.Ciężko jest kobiecie powiedzieć swojemu ślubnemu po kilkudziesięciu latach pożycia, że teraz nie chodzi o mężczyznę w łóżku ( wystarczy, że przytuli, potrzyma za rękę ) a o mężczyznę, który poda płaszcz w przedpokoju, przyniesie kwiatka bez powodu i wcale nie musi być to kupiony kwiatek, tylko taki, który mu się spodoba... Ojej, komuś było przykro ,że nie został doceniony a zeszłyśmy na sprawy dojrzałych stosunków międzyludzkich. Ale zgodzicie się ze mną, że trudno o tym się rozmawia z własnym mężem. W dodatku jak się uskarża do kogoś ;ona lub on - to nie mówią: mam do ciebie ago pretensję o nie ugotowaną kaszę tylko ona mi nigdy, on mi nigdy.. Jaka ona, jaki on? Ileś lat temu była myszka ,kicia , potem aga, teraz ONA? Nie piszę tego o Naszym Mężczyźnie z forum ale popatrzcie w pobliżu na takie małżeństwa jak trudno...aga Odpowiedz Link
dede43 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 18:22 aga-kosa napisała: > > Ale zgodzicie się ze mną, że trudno o tym się rozmawia z własnym mężem. > W dodatku jak się uskarża do kogoś ;ona lub on - to nie mówią: mam do ciebie ag > o pretensję o nie ugotowaną kaszę tylko ona mi nigdy, on mi nigdy.. > Jaka ona, jaki on? Ileś lat temu była myszka ,kicia , potem aga, teraz ONA? > Nie piszę tego o Naszym Mężczyźnie z forum ale popatrzcie w pobliżu na takie ma > łżeństwa jak trudno...aga No właśnie, chyba w tym tkwi sedno sprawy, w wielu przypadkach zamiast rozmawiać milczymy (dla świętego spokoju), a po jakimś czasie nie wytrzymujemy i wybuchamy z błahego powodu, wiedząc jednocześnie, że nie ten temat nas zbulwersował a 100 innych. Odpowiedz Link
waga_1949 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 19:08 Masz rację, rozmowy wiele wyjaśniają. Z wiekiem to zrozumiałam, bo w młodości nie zawsze potrafiłam powściągnąć swój wredny jęzor. Ale z wiekiem łagodnieję. I żyje się łatwiej i przyjemniej. Odpowiedz Link
amityr Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 25.05.11, 19:21 @aga-kosa Co ty z tą sprawnością seksualną .U jednych jest tak a u innych mężczyzn inaczej .Tak samo jak u kobiet .U kobiet jeszcze gorzej bo u niektórych chęci do seksu zanikają już po urodzeniu dziecka.I co ma w tedy młody facio robić. Przysłowiowy laczek.Wszystko w każdym małżeństwie jest inaczej.Nie na próżno się mówi ,że po 30 latach to jak kazirodztwo.Nie wiem co masz też na myśli ,że wcale ze sobą nie śpią.Ja nie śpię z żona prawie od ślubu,który braliśmy w 1974 roku a seks jest zawsze ciekawy bo i poderwać odnowa trzeba partnerkę i domyśleć się czy ona ma dzisiaj też ochotę na małe co nie co.Ale weźmy też warunki mieszkaniowe.Jak w mieszkaniu żyją trzy pokolenia to kiedy ten seks uprawiać? Młodzi czekają aż dziadkowie pójdą na spacer albo do kościoła a najlepiej żeby umarli i dalej emerytura przychodziła.Jest dobrze. A średnia krajowa zarobków rośnie i rośnie.Zamiast domów stawiają nowe plebanie i kościoły o pomnikach złotego cielca nie wspomnę. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 26.05.11, 19:04 Amityr - Aga miała rację,madrze to ujęła.W sumie nie tylko o seks chodzi ale poprostu o pzryjażń i sympatię. Po ilus tam latach wspolnego zycia mija zafascynowanie, powszedniejemy sobie z lekka i jesli jest przyjażn i szacunek to bedzie dobrze.Ludzie sie muszą lubieć a do tego jest potrzebne wzajemne zrozumienie,czasem musimy isc na kompromis - roznie to bywa.Ale jeśli jedno uwaza ze juz nie musi sie liczyc z ta druga osobą bo juz są sobie przypisani na wieki wieków to zaczyna być kanał. Z czasem przestajemy ze soba rozmawiać i wtedy budujemy miedzy sobą mur który rosnie,rosnie i juz nie umiemy go rozwalić.Czasem nie umiemy sobie powiedziec wprost co nas u drugiej osoby denerwuje bo nigdy nie wiadomo czy to przemysli czy odbierze to jako krytykę.Tak samo trzeba przyjac uwagi pod własnym adresem - czasem to nielatwe.Ale to jest samo zycie... Odpowiedz Link
justy-nka58 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 26.05.11, 19:19 Gklej to jest nie uniknione,mnie to spotyka czesto i sie przyzwyczajam,tez musisz sie z tym pogodzić. Odpowiedz Link
metalin Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 26.05.11, 20:12 Ago doskonale to ujęłaś....jest to 100% prawda. Odpowiedz Link
amityr Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 26.05.11, 20:47 Prawda Szanowne Panie zawsze leży po środku.A jak coś leży po środku to przeszkadza tym po bokach albo je łączy.Jednym słowem i tak alternatywa nierozłączna . Odpowiedz Link
justy-nka58 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 26.05.11, 21:58 To tak jak siała baba mak i nie wiedziała jak.... Odpowiedz Link
amityr Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 27.05.11, 07:53 Zgadzam się @justy-nko. Odpowiedz Link
metalin Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 27.05.11, 08:04 amityr Prawda Szanowne Panie zawsze leży po środku ******************* To jest takie nasze wyświechtane powiedzenie jak nie mamy woli, umiejętności, siły (czy czego tam kto chce) by rozwiązać małżeński problem . Amityr to nie zarzut pod Twoim adresem, to tak bardzo ogólnie, szeroko, do mnie samej też. Nie potrafimy rozmawiać w "starym" małżeństwie(uogólniam- nie w każdym), nie chce się nam bo uważamy, że to nic nie da. Spotykam się coraz częściej z sytuacją w starych związkach, że lepiej się rozstać niż rozmawiać ....w sumie nie jest to nawet takie złe....ale. Odpowiedz Link
amityr Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 27.05.11, 08:27 Jest taka bajka.Był sobie raz dziad i baba. Odpowiedz Link
waga_1949 Re: znowu przykrość od ludzi mnie spotkała, 27.05.11, 16:52 " Bo do tanga trzeba dwojga....." Odpowiedz Link
amityr Re: Bo do tanga trzeba dwojga 27.05.11, 16:56 Można i tak patrzeć na te sprawy : www.voila.pl/112/lv2ih/ Odpowiedz Link
amityr Re: Złote myśli na koniec 27.05.11, 17:05 mojego wystąpienia w tym wątku.www.voila.pl/132/ktlsw/ Odpowiedz Link