sagittarius954 03.06.11, 11:19 cos za mna chodzi i chyba , chyba sie juz zdecydowałem Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sagittarius954 Re: Coś bym zjadł ... 03.06.11, 13:03 Coś w rodzju potrawki . W skład tego dania weszły : seler , marchewka, papryka czerwona i zielona , pomidor z puszki , cebula, oliwa z pierwszego tłoczenia, czosnek,pieprz sól , bazylia i płat dorsza, makaron Odpowiedz Link
super.222 Re: A ja zjadłam.... 03.06.11, 16:32 Wczorajszy krupnik z kaszy jęczmiennej z duża ilością warzyw, na skrzydełku po kurczaku.Kalafior z odrobiną zrumienionej bułki. Za pół godziny deser...truskawki Odpowiedz Link
amityr Re: A ja zjadłam.... 03.06.11, 20:39 super.222 napisała: > Wczorajszy krupnik na skrzydełku po kurczaku. Moje pytanie brzmi ,dlaczego na skrzydełku po kurczaku a nie od kurczaka i dlaczego na jednym ? Odpowiedz Link
czuk1 Re: A ja zjadłam.... 03.06.11, 21:36 amityr napisał: > super.222 napisała: > > > Wczorajszy krupnik na skrzydełku po kurczaku. > Moje pytanie brzmi ,dlaczego na skrzydełku po kurczaku a nie od kurczaka i dlac > zego na jednym ? ----------------------- A nie lepiej wprost Odpowiedz Link
czuk1 Re: Coś bym zjadł ... 03.06.11, 17:06 To jest luksus . I stać emeryta na takie jedzenie ? D) sagittarius954 napisał: > Coś w rodzju potrawki . W skład tego dania weszły : seler , marchewka, papryka > czerwona i zielona , pomidor z puszki , cebula, oliwa z pierwszego tłoczenia, c > zosnek,pieprz sól , bazylia i płat dorsza, makaron Odpowiedz Link
zajbel Re: Coś bym zjadł ... 03.06.11, 17:23 A ja dziś zrobiłam placki ziemniaczane, to chyba wina reklamy bo chodziły za mna od dłuższego czasu, były pyszne. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Coś bym zjadł ... 03.06.11, 17:36 Zrobię serek z pomidorkiem i papryką + jakiś napój. Cienko. Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: Coś bym zjadł ... 03.06.11, 17:56 Nie zapomnij o tym, że należy długo moczyć Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Coś bym zjadł ... 03.06.11, 20:09 Stare ziemniaki (pyrki) w mundurkach, masło i śledzie w śmietanie. Deser: truskawki z maślanką.aga Odpowiedz Link
amityr Re: Coś bym zjadł ... 03.06.11, 20:47 Sam nie wiem co ja bym zjadł.....a już wiem zjadłbym tuzin gorących prosto z patelni ,bez żadnych bułek z dużym ,co ja mówię z wielkim kuflem zimnego perlistego z wielgachną pianką piwa , karguleny na plaży np w Rowach. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Coś bym zjadł ... 03.06.11, 21:32 wrzosowapolana napisała: > Nie zapomnij o tym, że należy długo moczyć Przyznam, że kilku dni, od czasu tych zakażeń ogórkami zaczynam teraz zaparzać pomidory i zdejmować skórkę przed przyrządzaniem. Nie wiem jak długo będę to robił. A byłem jedynym w rodzinie który ograniczał się do mycia pomidorów. Pouczałem wszystkich, że źle robią bo w skórkach pomidory mają najwięcej wartościowych składników odżywczych. Odpowiedz Link
super.222 Re: Coś bym zjadł ... 04.06.11, 06:10 Pomidory sparzałam od zawsze. Robiłam to dla moich dzieci i tak mi już zostało. Dlaczego napisałam *skrzydełko po kurczaku* a nie - co jet właściwe - *skrzydełko kurczaka* ? Już w momencie konstruowania takiego określenia uśmiechnęłam się do siebie i pomyślałam ..... ale ubaw będzie miał @amityr...a niech się cieszy. Naturalnie, że powinno być *skrzydełko kurczaka* Dlaczego tylko jedno? Bo stare sekretarki muszą dbać o linię, to takie *skrzywienie* zawodowe, one zawsze dbały, dbają i będą dbały. (... i niech mnie @amityr nie pyta co to jest skrzywienie zawodowe...). Odpowiedz Link
czuk1 Re: Coś bym zjadł ... 04.06.11, 06:18 Z tym dalszym zaparzaniem teraz to już się zastanowię . , Odpowiedz Link
super.222 Re: Coś bym zjadł ... 04.06.11, 06:29 sparzaniem, sparzaniem, sparzaniem..... (Zaparzamy herbatę, ziółka, kawę). ---- Odpowiedz Link
czuk1 Re: Coś bym zjadł ... 04.06.11, 07:12 Będę sparzał dalej..... po epidemii zatruć. , Odpowiedz Link
czuk1 Re: Coś bym zjadł ... 04.06.11, 08:06 Sparzę i nie sparzę się. By były odpowiednio sparzone, wręcz "zaparzone". , literat.ug.edu.pl/amwiersz/0073.htm Odpowiedz Link
czuk1 Re: Coś bym zjadł ... 04.06.11, 08:39 Nim Superka przeczyta wpis poprzedni. Oświadczenie. Wiersz dotyczy MOICH zachowań w tej sytuacji. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Coś bym zjadł ... 04.06.11, 11:31 Jak to jest...W dzieciństwie,potem w dobie pustych sklepowych półek człowiek miał zachcianki,ciagotki aby zjesc to czy tamto.Nie wiem jak wy ale mnie to dziwnie przeszło i teraz trudno mi nawet okreslic co lubie najbardziej.Co za czasy ze nie ma za czym tęsknic.Kiedys człowiek sie cieszył jak kupił kawę czy margarynę... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 08:23 tak ...jajecznica z dużą ilośćią pomidorów , ogórka , dymki i przypraw ...tak, to będzie to Odpowiedz Link
amityr Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 09:40 A ja niezmiennie od lat na śniadanie jem dwa krążki chlebka ryżowego cienko z masełkiem ,na to plastry pomidorów,posiekany szczypior.Bez soli. Do tego zjadam przygotowaną wieczorem lekko przefermentowaną papkę składającą się z trzech łyżek otrąb pszenno-owsianych z kefirem. Drugie śniadanie około 11,00.Sucha bułeczka Grahama i 5 dkg wędliny.Zawsze dużo owoców. Odpowiedz Link
super.222 Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 10:42 I tak niezmiennie od lat? - papka z otrąb? - bułeczka grahamka? A czy podajesz może swojej pani śniadanie do łóżka...czasami? I co wówczas podajesz? Nudny jesteś...powiem Ci @Amityr, nudny jak ta papka przefermentowana Odpowiedz Link
amityr Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 12:01 Odpowiem ci szczerze ,że my z Jaśnie Panią Żoną nie mamy czasu bawić się w takie pierdoły jak jak śniadanie o 5:30 .A jak jest święto to niechbym tylko przeszkodził żonie i obudził ją przed 10:00 na śniadanie.Ale bym miał s u p e r numer. Bo widzisz to jest tak ,że jedni uważają za super całowanie w usta a inni w uszy.Zależy co kto lubi. Ja osobiście też nie lubię paprać się z żarciem w łóżku i uważam to za objaw szczytowej głupoty i rozpasania.Do czego służy łoże to chyba jeszcze nie zapomniałaś.Jak się położę w to łoże i sobie włożę ...różaniec do ręki to przechodzą różne męki.Pa Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 09:45 Płatki z czerwonych róż (ok pół szkl) - obcinamy białe końcówki bo gorzkie - gotujemy syrop 1 l wody z 0,6 kg cukru i jedną cytryną. Zalewamy płatki na kilka godzin aż płyn stanie się piękny różowy i pachnący. Dodajemy do zwykłej wody .Smacznego. aga Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 10:24 Wy to jesteście ... aż zazdroszczę tego samozaparcia Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 11:16 Amityr, niemożliwe i TO się da zjeść? I po takim jedzeniu jest siła i chęć do życia i czegoś więcej? Przepraszam, że jestem taki niedowiarek bo jam Ci optymalna. Teraz mam dodatkowy "bal" bo na ogrodzie dojrzały truskawki, za chwilę będą porzeczki, jagody i maliny - tego to optymalni jadają do oporu.Opiekany boczek na rożnie i do tego truskawki, kaszanka na maśle i do tego sałata ze śmietaną i truskawkami... aga ps; na moim blogu pt Martynka udało mi się umieścić moje zdjęcie z dnia dziecka b r.DDD Odpowiedz Link
amityr Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 12:11 Napisałaś optymalni.Jeżeli o tym samym myślimy ,to jedzenie cukrów w każdej postaci powyżej określonej przeliczeniowej normy jest przewałką.Oczywiście nie można doprowadzić do zakwaszenia organizmu.Ale od czego sa paski ketonowe. I tyle. Natomiast otręby z kefirem jem z bardzo dużą przyjemnością.Można do nich dokładać świeże owoce i razem ucierać ,zima mrożonki,łyżeczkę miodów (Ja mam zawsze trzy cztery rodzaje i to z Bieszczad).Oczywiście dodatków tylko troszkę do smaku. Ale same otręby z kefirem smakują mi bardzo.Kiedyś piłem kawę z trzema łyżeczkami cukru. Niedawno spróbowałem jej smaku z jedna łyżeczka cukru i wylałem do zlewu. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Coś bym zjadł ... 05.06.11, 12:21 ...kurcze a nie mogłeś dosłodzic ? Nie pijam kawy ,ale jesli już to tylko słodką a herbat ę pół słodką na 1,5 litra herbaty , tylko taki kubek mam , wrzucam 5 łyżeczek małych cukru i starcza Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Coś bym zjadł ...cos zobaczył 05.06.11, 12:22 Aguś ,aleś dała czadu Odpowiedz Link
metalin Re: Coś bym zjadł ...cos zobaczył 05.06.11, 12:32 Aga, jesteś debeściara....i tak trzymaj Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Coś bym zjadł ...cos zobaczył 05.06.11, 15:11 Martynka jak ta lala! Przyznam wam sie ze ja też lubię urozmaicone jedzonko.Jak mi cukier podskoczył to sobie zaplanowalam dietę ale brak mi wytrwałosci.Co prawda słodzę słodzikiem ale kawa musi być słodka a herbata musi miec smak herbaty.I tak jem wszystko,w rozsądnych granicach .W końcu co za sens umierać w dobrym zdrowiu? Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Coś bym zjadł ...cos zobaczył 05.06.11, 16:40 Dziękuję za uznanie. A teraz idę zbierać płatki jaśminu - potem ususzę i w ładnym pudełeczku podaruję swoim dziewczynom ( synowej i córce ), bo one są smakoszkami herbaty. Naturalnie bez cukru i bez słodzików. Po za słodyczami z "jagodowych" doładowuję się raz w tygodniu bardzo gorzką czekoladą a mąż woli kakao na wodzie ale z masłem. aga Odpowiedz Link
amityr Re: Coś bym zjadł ...cos zobaczył 05.06.11, 21:23 Herbata z suszonego jaśminu? Mam duży krzak.A z płatków kwitnącego próbowałaś ? Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Coś bym zjadł ...cos zobaczył 06.06.11, 08:20 Właśnie wczoraj nazbierałam około 0,5 kg płatków i włożyłam do suszarki od suszenia grzybów. Pięknie się ususzyły za jakiś czas powinnam jeszcze raz i dopiero do słoiczków. Nalewka jaśminowa: 1 l spirytusu 0,5 l płatków - zalać na 3 tygodnie Zlać, dodać 2 łyżki soku z cytryny,0,5 l wody , 200g cukru. Nie wiem jak smakuje ale ciekawie się zapowiada. Za parę dni zakwitnie lipa a nalewka z tejże doskonała. aga Odpowiedz Link