iryska2604
05.06.11, 15:32
Plaga porzuceń zaczęła się około dwóch lat temu. Coraz więcej ludzi nie miało pieniędzy na pogrzeb swoich krewnych (wydatek rzędu kilku tysięcy dolarów), dlatego kostnice zaczęły zapełniać się porzuconymi ciałami. Szczególnie w biedniejszych miejscach, takich jak Detroit, gdzie jedna trzecia mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa. Miasto - słynne centrum przemysłu samochodowego - było wśród najbardziej dotkniętych przez kryzys metropolii w USA. Jesienią 2009 roku w kostnicy Wayne County w Detroit leżało 67 porzuconych przez rodziny ciał (średnia porzuconych przed wybuchem kryzysu oscylowała wokół 10). Niektórzy porzuceni czekali na pogrzeb miesiącami, rekordzista - dwa lata.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
wyborcza.biz/biznes/1,101716,9698862,Porzucone_zwloki__przejete_domy__bieda____Amerykanski.html
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Trudbo o jakikolwiek komentarz,człowiek tam nie zyje i nie wie na ile miarodajne sa te informacje ale to dosc przerazajace.Nie uwazacie?