Dodaj do ulubionych

O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ?

09.06.11, 10:31
Znowu szary, pusty dom
Gdzie schroniłam się.

I znowu w drogę trzeba iść
W zycie zanurzyć się.
Co zrobić z lekko zwiędłą różą
Która w ręku ciagle tkwi ?

( prafraza piosenki Budki Suflera)
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 09.06.11, 12:11
      Z różą to jest tak - trzeba decydować się szybko komu ja dać , inaczej zostanie zwiędła w ręku .
      Ech te zawody miłosne , trzeba kochac ponad wszystko i cieszyć się sama mysla że mogę kogokolwiek kochac a nie zaszywac się w domu, Zawsze istnieje mozliwośc że na zewnątrz spotkamy tego kogoś .smile
        • sagittarius954 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 09.06.11, 17:23
          A to tym bardziej , trzeba wyjść z domu . pamiętać o kimś to nie znaczy zatracac się w tym co było . Żyjemy z ludźmi a nie ze wspomnieniami , szanuj wspomnienia , jest taki okres czasu po najbliższych rok . Jesli za mało przedłużyć wypada sobie , później pamiętać , pamiętać i żyć . a życie to nowe wyzwania , nie koniecznie miłosne , wyzwania dla ciebie tylko nie podsycac uczucia które juz nie wróci . A może wróci ze zdwojona energia jeśli wierzysz że zycie na odejściu sie nie kończy . tylko absolutnie nie wolno iść ścieżka zmierzającą ku martwym . Na tej jednej osobie świat sie nie kończy , wręcz przeciwnie , dopiero teraz pozwoli ci rozumieć to uczucie które trzeba i innym przekazywać , to nasz obowiązek . Gdyby ludzie o tym pamiętali ...
            • sagittarius954 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 09.06.11, 17:40
              A ty swoje a czym oddychasz , co dzisiaj świeciło za oknem , teraz u mnie jakoś na burzę sie zbiera i musze wyjść i złapać z jeden na komóre smile
              Przestań , rozejrzyj sie wokół , ludzie na ulicy niezbyt chetnie sie usmiechaja ale Ty spróbuj jutro wyjśc i sie usmiechnąc do innych . Tylko poćwicz przed lustrem żebyś ludzi nie wystraszył, zobaczysz że ci odpowiedza czyli tez maja wiele wiele rozdrapów w sobie ,ale zyja nie zamykając się wsobie . Dopuść do siebie inne usmiechy a póxniej przyjrzyj sie oczom tych co uśmiechaja sie do ciebie , może któreś będa natyle wspaniałe że obrócą głowę właściciela do ciebie I to będzie to , pierwsza gwiazdka na iskrzacym niebie . Twoja gwiazda spaliła się nie znaczy że zniknęła zmieniła swoja postac i pozwoliła innym gwiazdom lśnic i mrugać do ciebie .
              • ktoswcos Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 09.06.11, 18:16
                Widzisz, ja potrafię usmiechać się do ludzi, nie musze niczego cwiczyć przed lustrem i ludzie czasami oddają mi ten uśmiech (bardzo cenny), czasami patrzą zdziwieni i widzę w oczach pytanie, czemu ta zwariowana istota śmieje się ?
                Tylko jakoś tej gwiazdy nie widać, a moja róża będzie zawsze.
                Pawlikowska Jasnorzewska tak napisała;
                Gdy się mialo szczęście,
                Które się nie trafia.
                Czyjeś cialo i ziemię całą
                A została tylko fotografia
                To, to bardzo mało.
                Tak to wygląda i trudno przestać tęskinić i stale boli.
                Kiedyś muszę wyzwolić się z tego, może i jakaś gwiazda zablyśnie podobnym blaskiem, bo nie tym samym.
                • anerim Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 09.06.11, 20:02
                  Przepraszam bardzo Ktosiu, nie myślałam że przytoczone na początku słowa oddają Twoją osobistą sytuację, naprawdę. Współczuję, to zmienia postać rzeczy. Teraz bardzo cierpisz. To świadczy o tym, jak wrażliwą masz duszę i jak cenne było to co utraciłeś. Wybacz.
                          • ktoswcos Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 09.06.11, 23:05
                            amityr
                            Dla przeciwwagi wielu uciażliwości zycia, niebo ofiarowało czlowiekowi trzy rzeczy: nadzieję, sen i śmiech.
                            (I.Kant)
                            Mam nadzieję, że życie nauczy Cię jak korzystać ze śmiechu tak, żeby nie ranić innych.
                            A teraz idż spać, bo sen być moze przyniesie Ci pomysly na śmiech, który nie rani, ale przynosi radość.
                            • czuk1 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 09.06.11, 23:24

                              Po przeczytaniu Twojego wpisu potraktowałem go formalnie. Nie przyszło mi na myśl - to refleksyjny ,smutny wierszyk. Napisałem - samo życie.
                              Teraz domyślam się, że to stan ducha po przeżyciach, rozstaniach. Stan taki dobrze mi jest znany.
                              "Zbieram się w całość" - angażując do jakiejś pracy, zajęć, spacerów, spotkań z kolegami.
                              To pomaga. Ale jest ciężko. Trzeba wtedy zacząć myśleć o sobie, życie jest jedno.
                              A więc akcja - wizyty lekarskie.
                              • czuk1 O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 09.06.11, 23:25

                                Po przeczytaniu Twojego wpisu potraktowałem go formalnie.Pomyślałem- to refleksyjny ,smutny wierszyk. Napisałem - samo życie.
                                Teraz domyślam się, że to stan ducha po przeżyciach, rozstaniach. Stan taki dobrze mi jest znany.
                                "Zbieram się w całość" - angażując do jakiejś pracy, zajęć, spacerów, spotkań z kolegami.
                                To pomaga. Ale jest ciężko. Trzeba wtedy zacząć myśleć o sobie, życie jest jedno.
                                A więc akcja - wizyty lekarskie.
                                  • ktoswcos Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 00:24
                                    Czy nie wolno było czytać ksiązek w mlodości i czy nie wolno o tym napisać, że czytalo takie czy inne ksiązki ?
                                    Pisalam też w paru innych miejscach.
                                    Co to ma wspólnego z tym, co napisalam tutaj?
                                    Gdzie to kłamstwo?
                                    Nie rozumiesz o czym tutaj napisalam. Straciłam kogoś, kogo bardzo kochalam.
                                    Czlowiek, ktory był dla mnie kimś najwazniejszym w moim zyciu, umierał przez całe lato.
                                    A ja bezsilnie musialam patrzeć na to, nie moglam pomóc.
                                    Czy mialam o tym poisać w temacie w którym mowa o przeczytanych przed laty ksiazkach.
                                    Cierpie, ale nie przestałam myśleć z tego powodu i rozumiec, ksiązki nadal czytuję pasjami.
                                    Rozumiesz ?

                                    Pewno miałam pisac o moich przeżyciach o tym co czuję na wszystkich forach gazet, nie ważne jaka tematyka jest poruszna na forum.
                                    Tutaj szukałam kogoś, kto przeżyl lub przeżywa coś podobnego, bo na forum gdzie wypowiadają się ludzie dojrzali i jest taka możliwość.
                                    Gdzie jest to kłamstwo ?















                                      • czuk1 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 06:23
                                        @ktoswcos
                                        Nikt Cię nie kamieniuje. Co najwyżej kilka osób mniej Ci współczuło
                                        kiedy poczytali Twoje wpisy na innych forach
                                        Chodzi o podawanie tego samego tematu na różnych forach które odebrane zostało jako
                                        obsesyjne obnoszenie się z rzekomym bólem, po to by zaistnieć na forach.
                                        Wyrok wydano bez przesłuchania świadka , oskarżonego.
                                        Ja też straciłem za szybko zaufanie. Choć przecież ból ten i pytania - dlaczego, jak , co dalej - doskonale rozumiem.
                                        Przepraszam.
                                        • super.222 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 07:06
                                          Autorko wątku - ktoscoswie smile

                                          Już w samym tytule wątku prosiłaś o wpisy *co czujemy* czytając
                                          cytowany tekst wierszyka.

                                          Odpowiadam: sztuczność, sztuczność czuję - natychmiast mi się
                                          skojarzyło i nie możesz mieć do mnie żalu, że nie umiałam wskrzesić
                                          w sobie ani odrobiny współczucia, którego i Ty nie oczekiwałaś.
                                          Podałam wyszukiwarce Twój nick... i stało się jasne, że pragniesz
                                          jedynie zaistnieć na forach, w jakiś sposób grać na uczuciach ludzi
                                          życzliwych, które tutaj piszą. To nie jest uczciwe.

                                          Na zakończenie powiem tylko, że prawdziwe cierpienie, prawdziwy
                                          żal za utraconą miłością, osobą i czymś co kochaliśmy, nie szukają
                                          poklasku publicznego. Cierpienie przeżywa się w samotności,
                                          wierz mi, szybciej mija i wraca się - chociażby do pozornej - normalności.
                                          Spróbuj.
                                    • metalin Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 07:18
                                      ktoswcos napisał:

                                      > Pewno miałam pisac o moich przeżyciach o tym co czuję na wszystkich forach gaze
                                      > t, nie ważne jaka tematyka jest poruszna na forum.
                                      > Tutaj szukałam kogoś, kto przeżyl lub przeżywa coś podobnego, bo na forum gdzi
                                      > e wypowiadają się ludzie dojrzali i jest taka możliwość.
                                      > Gdzie jest to kłamstwo ?

                                      Błąd @ktoswcos, błąd ! wink Tu Cię sprawdzą, prześwietlą i nie zawsze obdarzą empatią....stare komunistyczne nawyki. Wytłuściłam 'nie zawsze' by nie czepiali się Ci , którzy mają empatię smile
                                    • czuk1 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 07:39
                                      ktoswcos napisała:
                                      Straciłam kogoś, kogo bardzo kochałam. Człowiek, który był dla mnie kimś najważniejszym w moim życiu, umierał przez całe lato.

                                      ---------------------
                                      Tak ale Ty żyjesz i masz przed sobą, jeszcze dwa życia - jak mawiał Kraszewski.

                                      Bo każdy człowiek ma trzy życia w sobie;
                                      jedno, po którym płacze,
                                      drugie w którym żyje i stęka,
                                      trzecie, którego się spodziewa.

                                      Autor: Józef Ignacy Kraszewski


                                    • wrzosowapolana Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 08:23
                                      ktoswcos napisał:


                                      >
                                      > Pewno miałam pisac o moich przeżyciach o tym co czuję na wszystkich forach gaze
                                      > t, nie ważne jaka tematyka jest poruszna na forum.
                                      > Tutaj szukałam kogoś, kto przeżyl lub przeżywa coś podobnego, bo na forum gdzi
                                      > e wypowiadają się ludzie dojrzali i jest taka możliwość.
                                      > Gdzie jest to kłamstwo ?
                                      >

                                      Poza zmianą płci, trudno powiedzieć. smile
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                      • ktoswcos Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 09:55
                                        W ani jednym slowie piszac tu nie skłamalam. Preżyłam to co przezylam i przezywam nadal.
                                        Sądziłam, że spotkam tu ludzi z ktorymi będę mogła porozmawiać.
                                        Nie spotkalam tu nikogo takiego.
                                        No coz drodzy panstwo, jesteście tacy jak cale spoleczwenstwo. Łatwo oceniacie i łatwo wydajwcie wyroki, a czasami wystarczy przeczytać krotki tekst i postarac sie zrozumiec to co się czyta.
                                        Nie jestem głupia i gdybym chciala sklamać uzyłabym innego nicka, nie takiego pod ktorym pisalam w paru miejsch.
                                        No cóz mieliscie przez chwile kozła ofiarnego, to tez jest w naszym empatycznym, współczującym społeczenstwie lubiane.
                                        Kupą''huzia na Józia''.
                                        Zegnam i życzę Wam wszystkim dużo szczęścia w zyciu.

                                        P.S.
                                        Płci nie zminilam jestem , bylam i pozostanę kobietą ''wrzosoapolano''.




    • ossownica Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 09:58
      ktoswcos napisał:

      > Znowu szary, pusty dom
      > Gdzie schroniłam się.
      >
      > I znowu w drogę trzeba iść
      > W zycie zanurzyć się.
      > Co zrobić z lekko zwiędłą różą
      > Która w ręku ciagle tkwi ?
      >
      > ( prafraza piosenki Budki Suflera)

      Myślę,że dopadła depresja tekściarza piosenkismile))
      • jaga_22 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 10.06.11, 10:20
        Chyba masz rozdwojenie osobowości.Tam gdzie niby była pomyłka,
        to tak naprawdę jesteś Ty prawdziwy.Oj brzydko,brzydko...myślisz,że naiwni
        zawsze się znajdą i racja,tylko po co to robisz.Choć raz bądź mężczyzną.wink

        forum.gazeta.pl/forum/w,102,122395030,122399090,Re_Objawienie.html?wv.x=2
                          • czuk1 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 12.06.11, 13:21
                            anerim napisała:
                            Czuk, jesteś nauczycielem jak rozumiem, jakiego przedmiotu? Dobrze byłoby wiedzieć, kto ma jaka wiedzę np. do krzyżówki smile
                            ------------
                            Zaległa odpowiedź.
                            Amerin. Sądzisz, że trzeba być nauczycielem by znać instrukcję dla nauczycieli -"jak poznać czy uczeń/student jest "pod wpływem" ....." ? Nie jestem nauczycielem, choć mam uprawnienia do wykonywania tego zawodu. Pomaga mi to .... nieraz w życiu.
                            Nie sądzę Amerin, że pytanie Twoje (zadane było) jest dla odwrócenia uwagi od toczącej się niemiłej nagonki bądź dla złagodzenia sytuacji.
                            • anerim Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 15.06.11, 07:38
                              czuk1 napisał:

                              >
                              > ------------
                              > Zaległa odpowiedź.
                              > Amerin. Sądzisz, że trzeba być nauczycielem by znać instrukcję dla nauczycieli
                              > -"jak poznać czy uczeń/student jest "pod wpływem" ....." ? Nie jestem nauczyc
                              > ielem, choć mam uprawnienia do wykonywania tego zawodu. Pomaga mi to .... niera
                              > z w życiu.
                              > Nie sądzę Amerin, że pytanie Twoje (zadane było) jest dla odwrócenia uwagi od t
                              > oczącej się niemiłej nagonki bądź dla złagodzenia sytuacji.

                              Czuku, to była jakaś nagonka? Trochę jestem nieprzytomna, a już błyskotliwa na pewno niesmile
                              Zapytałam, wiedziałam że to nietaktowne tak wprost pytać o zawód. Ciekawość usiłowałam przysłonić krzyżówką, nie wyszło. Przepraszam, jeżeli było Ci przykro, naprawdę.
                          • czuk1 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 11.06.11, 20:13
                            wrzosowapolana napisała:

                            > Czuk, w kulki już się dawno nie gra. Teraz się ściemnia albo robi z kogoś wała.
                            > Takie czasy wink

                            ----------
                            Jestem więc mocno do tyłu. Pomińmy uczciwe moje granie w kulki.
                            Powiedzmy, że ja ściemniam a ktoś ze mnie robi wała.
                            Czy to jest mile przyjmowane na tym forum ?
                            Chyba, że to faktycznie "takie czasy" .
                            Na takie czasy możemy "zgonić" wszystko co złe i niemoralne ?

                              • czuk1 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 12.06.11, 08:46
                                voxave napisała:
                                Czuk---jestes przewrazliwiony----kobieta zapytala bo jest ciekawska interesuje sie toba ,nie ma tu żadnych podtekstow.

                                Voxave smile. Być może .Może faktycznie jestem na tym forum już przewrażliwiony. Może to akurat pytanie jest z dobrą intencją. Ale pada w tym samym czasie z innym wpisami (2-3 osób) adresowanymi do mnie, podtekstami i wpisami nieprzychylnymi bez powodu . Stąd tak może nietaktowne nieraz moje odpowiedzi. Przepraszam.
                                ------------
                                Ale obrazić można świadomie kolejny raz nawet przekazując "koleżeńskie" (niby) uwagi.
                                Przykłady:
                                1. Pisze pięknie kolega z forum, którego to forum misją jest - " Pomagajmy sobie nawzajem"
                                a misji kolegi nie znam ale domyślam się. Pisze, odpowiadając za osobę do której pytanie skierowałem - "możesz zapytać się w szatni " . Ktoś czyta - dobra podpowiedź, tu nie ma podtekstów . Dla mnie znaczy to(po wcześniejszej "pomocy") już co innego, a mianowicie - "jak będziesz wychodził z tego forum" albo "powinieneś zapytać wchodząc na forum". Czytam nawet wprost - "wynocha". Jeśli sytuacja powtarza się wielokrotnie, w rożnych sytuacjach; kiedy nikt tego nie zauważa ? To nie można być zdenerwowanym i rozżalonym. ZA CO ?
                                2. Obrażać też można nazywając kogoś świadomie i po męsku "leszczem" a także kierując miłe uwagi - "nie mam do ciebie uwag , ale nie zmieniaj zdania , ale nie bądź leszczem". Przecież już wcześniej zostałem zakwalifikowany do leszczy i prztykany w głowę jako leszcz.
                                Można być normalnym człowiekiem ale niestety kol. /kol potrafią z ciebie zrobić leszcza takiego o jakim wszyscy myślą. Można się z takim nazwaniem zgodzić, nie będąc leszczem, w powszechnym zrozumieniu ? I nie wkurzać, w duchu .
                                Najlepiej mój problem, jakobym leszczem był, wyjaśniają członkowie Zespołu Leszcze, w swoim wywiadzie.

                                Fragment wywiadu z członkami Zespołu Leszcze
                                A cóż to znaczy być Leszczem? Możecie to wytłumaczyć?... (pytanie dziennikarza)
                                M. M.: Wszyscy myślą, że leszcz to frajer i nieudacznik w garniturze z czasów PRL-u. A my chcemy mu przypisać inne cechy: szczerość, poczucie humoru, bezpretensjonalność. Lepiej być niemodnym i pogodnym leszczem niż napuszonym cwaniakiem.
                                Link albo też (wg Filipa) adres do całego wywiadu
                                muzyka.onet.pl/10172,16693,1324188,prasa.html
                                PS. Przykro mi, że było tu tak ciepło i miło - kiedy wchodziłem na forum.
                                Teraz zaś zajmuje kol/kol czas swoimi duperelkami i urojonymi problemami.
                                Przestaję się martwić (po przeczytaniu tego wywiadu), że jestem leszczem.
                                Bo,..." lepiej być niemodnym i pogodnym leszczem niż napuszonym cwaniakiem".
                                • voxave Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 12.06.11, 09:00
                                  Czuk----męzczyzna z tego forum cie atakuje-----tu jest tylko paru mężczyzn--to jest odruch aby na wstepie zastopowac konkurencję.Jestes bardzo delikatny psychicznie co sie ceni w tym okrutnym świecie.
                                  Nie jesteś na forach nowicjuszem a jeszcze nie masz szczepionki odporności na różne zaczepki---troche poczucia horroru i przymrużone oko a wszystko będzie ok.
                                  To forum ma swoja specyfike i trzeba to uszanowac, nie wszyscy i wszędzie pasujemysmile
                                • amityr Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 12.06.11, 09:32
                                  Boże jaki wrażliwy .Może jeszcze cnotliwy. Będę od teraz starał się omijać takich ludzi też szerokim łukiem i to elektrycznych gitar .Rzeczywiście nawet do leszczy (ryb)ludzi tak zakręconych negatywnie i z takim brakiem poczucia humoru osób nie można zaliczyć. Jak mówi przysłowie nie ma co żaby nadmuchiwać jak jest wielkości krokodyla bo zacznie też lać fałszywe łzy tej samej wielkości.Numerki oddaje się w szatni ale można też numerki wykręcać i jak się ma czym to można też strzelić sobie j numerek i można być dobrym numerkiem ale zawsze trzeba mięć trochę poczucia humoru A NIE STALE PISAĆ O LEKARSTWACH,CHOROBACH ,APTEKACH ,SŁUŻBIE ZDROWIA .To już lepiej od czasu do czasu napisać też o dupie przysłowiowej Maryni.Przepraszam wszystkie Marynie bo nie wiem czy zrozumieją dobrze słowo dupa.Na pewno każda porządna dupa wie co to numerek.
                            • czuk1 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 12.06.11, 09:09
                              metalin napisała:

                              No tak się mówi....lecisz w kulki....ale grasz....no nie wiem?wink
                              ---------------------
                              Wiadomo,że nic innego nie miałem na myśli jak przenośnię -"lecieć w kulki" .
                              Napisałem - " idę grać w kulki " Co miało znaczyć - idę "uczciwie grać w kulki" a nie "lecieć w kulki" , jak to ze mną moi adwersarze czynili i czynią. A grono to powiększa się.
                              Gdybym miał faktycznie grać, to nie wieczorem, i nie w kulki ale w jakieś Kule-Bule.
                                • czuk1 Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 12.06.11, 13:11

                                  Moje wpisy (niektóre pojedyncze) były świadomie kontrowersyjne, po to by szybciej mieć komunikaty - komu i dlaczego wadzę. Udało się. Ale co dalej nastąpiło .... to już mnie nie ucieszyło.
                                  Reakcja była mocna, zbyt mocna. Jak na moją psychikę.
                                  Moja wina i przyczyna. Przefajnowałem.
                                  • metalin Re: O czym pomyśleliscie czytajac ten tekst ? 12.06.11, 18:24
                                    czuk1 napisał:

                                    >
                                    > Moje wpisy (niektóre pojedyncze) były świadomie kontrowersyjne, po to by szybci
                                    > ej mieć komunikaty - komu i dlaczego wadzę. Udało się. Ale co dalej nastąpiło .
                                    > ... to już mnie nie ucieszyło.

                                    Ziomalu, strasznie to pisanie na forum poważnie traktujesz, czepiasz się każdego słowa, przyjmujesz wszystko do siebie....WIECEJ LUZU!!!!! Mniej poważnie do tego pisania podchodź, nie piszesz doktoratu, to pewien rodzaj zabawy towarzyskiej, ma nam umilać żywot a nie komplikować go, czyż nie tak!? Piszesz strasznie długie posty, nie powiem , mądre są ale nie do przetrawienia dla mnie.

                                    > Reakcja była mocna, zbyt mocna. Jak na moją psychikę.
                                    > Moja wina i przyczyna. Przefajnowałem.

                                    Ty albo przepraszasz albo 'bijesz pokłony' , a wystarczy być sobą . Jak dla mnie jesteś OK. Tylko trochę więcej luzu...jak nie wyluzujesz nie umówię się z Tobą na kawę w Zamościu smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka