pia.ed
17.06.11, 14:45
Drugą braną pod uwagę możliwością jest nieszczęśliwe zaprószenie ognia ...
Tej nocy ludzie kupowali tam alkohol i mogli wejść do bramy.
- Na parterze klatki stała wersalka, na której amatorzy trunków często siadali.
Wiemy już, że mebel spalił się całkowicie, możliwe że ktoś siedział na nim,
palił papierosa i zaprószył ogień ...
Czyzby na klatce schodowej wolno cos przechowywac, a szczegolnie cos tak
latwopalnego i przeszkadzajcego strazy pozarnej czy pogotowiu ratunkowego
jak wersalka?
Nie bylo tam zadnej inspekcji bezpieczenstwa PP,
a mieszkancy sie tym nie przejmowali, ze moga zginac?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9800971,Tragiczny_pozar_w_Swietochlowicach__piec_osob_nie.html