Uśmiechnięci mają lepiej

30.06.11, 10:28
Jak często sie usmiechacie?
Czy Polacy to naprawdę naród ponuraków? Czy śmiechu można się nauczyć, a ludziom uśmiechniętym lepiej się żyje? Ekspert jogi śmiechu Jacek Golański opowiada nie tylko o zbawiennym wpływie śmiechu na nasze życie.
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,9856651,Usmiechnieci_maja_lepiej_.html----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To prawda-jak człowiek idzie z lekkim uśmiechem a nie z nosem na kwintę to i ludzie sie częsciej do niego usmiechają.
    • dominika.24 Re: Uśmiechnięci mają lepiej 30.06.11, 17:01
      To jest oczywista oczywistość że maja lepiej im i z nimi ale często słychać pytanie;do sera tak się śmiejesz? Jednak Polak jest zdecydowanie ponurakiem.
      • voxave Re: Uśmiechnięci mają lepiej 30.06.11, 18:23
        Ja susze zęby przy kazdej okazji---pewno uchodze za czubka smile
        • aga-kosa Re: Uśmiechnięci mają lepiej 30.06.11, 20:17
          Moje motto: uśmiechaj się do świata a świat uśmiechnie się do ciebie.
          Zaczynam dzień od uśmiechu do siebie - w lustrze. aga
          • xy.5 Re: Uśmiechnięci mają lepiej 30.06.11, 20:30
            Tak trzymaj,bo coś w tym jest-ja robię podobnie.
            • zajbel Re: Uśmiechnięci mają lepiej 01.07.11, 16:43
              Ja bardzo często uśmiechem kwituję dość wkurzające sytuacje i wierzcie to pomaga. Wczoraj biegnę do bankomatu po parę groszy a tam facet sie miota , pika, stuka, jednym słowem zamotał się całkowicie ale nie na tyle aby nie odwrócić sie do mnie i nie warknąć że to troche potrwa. Uśmiechnęłam sie i odrzekłam że taki upał na dworze a tu klimatyzacja więc chętnie poczekam w luksusowych warunkach. Facet nic nie rzekł ale jak odchodził to rzucił mi - do widzenia.
              • waga_1949 Re: Uśmiechnięci mają lepiej 01.07.11, 19:57
                Nigdy swoich problemów nie wynosiłam na zewnątrz, to i koleżanki zawsze uważały mnie za jakąś dziwną, bo zawsze skłonna do żartów, wesoła.Nie wiem, jak będzie za niedługo,jak przyjdzie "prawdziwa starość". Widzę po mojej Mamie,że człowiek może zupełnie się zmienić, gorzej, że na gorsze.
                Poza tym narzekanie, żalenie się to chyba nasza narodowa przypadłość. A trzeba cieszyć się każdym dniem, bo nigdy nic nie wiadomo. Jedno jest pewne - świat jest zbyt wspaniały, aby zamartwiać się byle pierdołami.

                Póki nas ktoś pamięta, wciąż żyjemy.
                • iryska2604 Re: Uśmiechnięci mają lepiej 01.07.11, 20:05
                  Wiesz,zę ze starszymi ludżmi dzieją sie takie dziwne rzeczy,ale to chyba starosc tak wpływa.Co prawda nie wszyscy mogą byc pogodni,nie bardzo maja sie z czego cieszyć.Lezałam w szpitalu z taka starsza panią,Ma rodzinę (syna,synową wnuka zonatego,prawnuczkę) a jest w domu starców.Taka była we wszystkim na "nie" ze strasznie mnie to dołowało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja