pia.ed
17.07.11, 12:32
W momencie kiedy mloda para powiedziala symboliczne "ja", ojciec rzucil sie
z nozen na syna, ktory byl tylko gosciem weselnym - slub brala corka nozownika.
Goscie ruszyli na ratunek 32-latka ktory zostal trafiony przez ojca w brzuch,
zostali poranieni, a suknia panny mlodej oblana krwia ...
To byl slub na 80 osob, z wystawnym przyjeciem i noclegiem gosci w palacu, bo tam odbywal sie slub.
Przyjechaly trzy jednostki policji i karetki pogotowia ktorymi szesciu gosci weselnych zabrano do szpitala.
Prawdopodobnie nigdy sie nie dowiemy co spowodowalo ze ojciec chcial zamordowac syna, bo byly juz gorsze bitwy,
na siekiery, ale nigdy nie chciano mieszania sie w to policji ...
Jak ja [ kocham b] multikulti[/b] ...