Jak pracowałem byłem zdrowy...

23.07.11, 09:12
....a teraz jak jestem od paru miesiecy na emeryturze zaczeły sie choroby, to tak musi być?
    • metalin Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 09:29
      Nie musismile
      Powinieneś znaleźć sobie jakieś sensowne zajęcie i nie koncentrować się na sobie .
    • super.222 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 09:30
      >Jak pracowałem, byłem zdrowy, a teraz...<


      To prawidłowa reakcja organizmu.
      Przyzwyczaisz się. Przyczyną chorób emerytów jest
      depresja spowodowana bezczynnością.
      Masz widzę komputer. Pisz z nami. Traktuj to pisanie
      jako *zadanie* do spełnienia w każdym dniu.
      Pomaga. https://emoty.blox.pl/resource/th_0girl_cleanglasses1.gif
      • vasilip Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 09:41
        > To prawidłowa reakcja organizmu.....
        ....uszkodzona zastawka i prawdopodobieństwo tętniaka mózgu?
        • super.222 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 11:06
          Nie powinieneś cytować mojej uwagi, bo nie wiedziałam,
          że diagnoza już jest postawiona. Nic o tym nie napisałeś.
          Nie wydaje mi się, żebyś zachorował z dnia na dzień,
          po przejściu na emeryturę. Masz więcej czasu na badania
          i wsłuchiwanie się w swój organizm no i odkrywają.
          To i owo..

          • aga-kosa Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 14:49
            Jakiś filozof powiedział;-" jeśli pomyślisz lub powiesz coś dobrego, na tym się skończy - jeśli pomyślisz lub powiesz coś złego to się stanie"
            Przykład: nie biegnij tak szybko, bo się przewrócisz..
            -ubierz czapkę bo będziesz miał katar
            Trzeba myśleć pozytywnie i od rana cieszyć się wszystkim np kontaktem z nami za pomocą komputera, pogodą za oknem, że już od jutra będzie ślicznie....

            mam bloga!! - zapraszam smile
            • aga-kosa Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 14:52
              PS; z jakiej okolicy jesteś i napisz parę słów o sobie.Jestem z Pyrlandii i jak klikniesz w napis aga-kosa to tam jest co nieco o mnie. aga
              • vasilip Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 14:59
                Symptomy choroby były juz wcześnie no ale "praca i praca" teraz mam wiecej czasu no i "wydało sie". Górny Śląsk pozdrawia
                • sagittarius954 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 15:47
                  dawaj grabe ja mam tetniaka od nóg po głowę a ty uzupełniasz temat dalej, póki co to rozrzedzaj odpowiednio krew i pluj na tętniaka . W dupie z nim . Ważne że sa na tym świecie kobiety, wino i spiew big_grinbig_grinbig_grin
                  • dominika.24 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 15:57
                    Vasilip.podejrzewam o czym mówisz/piszesz.Mam przyjaciółkę która 3 lata temu przeszła na emeryturę,była zdrowa jak rydz a odezwały się wszystkie choroby nawet których nie miała.Wizyty u różnych lekarzy,terapie,fizykoterapie i nie wiem co tam jeszcze,nawet chciała pisać testament,od roku jest zdrowa jak ryba w wodzie.Przez wszystko musimy przejść,trochę boję się bo jestem kilka m-cy jest lato a co będzie jesienią,zimą???? nie wiadomo.Trzymaj sie.
                    • anerim Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 16:23
                      Wszystko będzie dobrze! Trzeba powtarzać ten banał od rana i tak będzie naprawdę. Podświadomość będzie miała pole do popisusmile
                      Vasilip, początki wszystkiego są trudne, ale to minie i będzie ok.wink
                      • anka125 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 16:58
                        Ja też tak przechodziłam odejście z pracy.
                        Łoj,trzymało mnie,trzymało...
                        Aż w końcu powiedziałam sobie - życie zaczyna się na emeryturze.Już nic nie muszę!
                        I wzięłam się za siebie.Nie chciałam reszty życia spędzić na rdzewieniu więc zapisałam się na siłownię.
                        Chodzę a nawet biegam odkąd schudłam ponad 30 kilo.Mam nowych przyjaciół.
                        Czuję że żyję!
                        A choroby?Były i minęły bo...nie mam na nie czasu smile
                        Vasilip - rozejrzyj się wokoło,może znajdziesz coś dla siebie?Przecież masz jakieś zainteresowania czy hobby.
                        Chłopie,teraz masz dużo fajnego czasu!Żyj pełnią życia i zaglądaj często na nasze forum.
                        Pozdrawiam smile
          • pia.ed Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 19:43
            Tak bylo z moja znajoma ... Kiedy byla na rencie chorobowej, to nie miala czasu
            wsluchiwac sie w siebie bo zyla sprawami dzieci, ktore rzeczywiscie potrafily sobie poplatac zycie ...
            Teraz syn sprowadzil rozwodke z Polski, z dziecmi niewiele od niego mlodszymi,
            i chlopak jest szczesliwy jak nigdy wczesniej.
            Corka tez znalazla "dobra partie", chlopaka na studiach z ktorym planuje
            ulozyc sobie zycie,
            i dopiero teraz znajoma ktora w tym roku konczy 65 lat i przechodzi na emeryture,
            ma czas wsluchiwac sie w swoje prawdziwe i wyimaginowane choroby!

            Nie ma badan ktorych by sobie nie zrobila i jest bardzo zawiedziona kiedy u niej nic nie moga wykryc, choc czuje sie "umierajaca" ...
            • amityr Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 23.07.11, 20:22
              Masz dużo szczęścia ,że nie umrzesz zdrowy.Ja tylko cytuje kol z naszego forum.
        • metalin Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 07:12
          vasilip napisał:

          > > To prawidłowa reakcja organizmu.....
          > ....uszkodzona zastawka i prawdopodobieństwo tętniaka mózgu?

          Być może zastawkę zawsze miałeś felerną, przecież mało kto jest bez wad smile a prawdopodobieństwo to nie pewność i tego się trzymaj smile
          Najważniejsze to dużo ruchu, komputer od święta, wędka, wycieczki z kijkami lub bez, dziewczyny , tańce ....i będzie dobrze wink
          ....z tymi dziewczynami może deczko przesadziłam ale cała reszta to już prawda smile
          • waga_1949 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 09:27
            Coś dolegać musi, no bo jak to tak? odchodzić zdrowym? A na poważnie. Mnie emerytura podoba się od pierwszego dnia. Nie mogłam doczekać się, odzyskałam wigor, humor,straciłam 18 kg wagi. Fakt,że nie choruję poważnie, bo to cukrzyca ,nadciśnienie i takie tam dyrdymały ale jak masz zajęcie,nie masz czasu skupiać się na głupotach. Najgorsze to wyciągnąć się na kanapie z pilotem od tv w ręku.
          • amityr Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 09:29
            metalin napisała:



            > Najważniejsze to dużo ruchu, komputer od święta, wędka, wycieczki z kijkami l
            > ub bez, dziewczyny , tańce ....i będzie dobrze wink
            > ....z tymi dziewczynami może deczko przesadziłam ale cała reszta to już prawda
            > smile
            • metalin Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 11:44
              Tak Ami , aluzju poniałasmile
              Jednak żeby łowić najpierw trza się udać nad wodę a można na ten przykład rowerem, nieprawdaż ? smile
          • vasilip Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 12:06
            Jednego tetniaka juz mi usunieto, a zastawke chyba mam uszkodzona (USG to wykazało) przez sport wyczynowy który w młodości uprawiałem, ale jestem optymista.
            • metalin Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 12:26
              vasilip napisał:

              >ale jestem optymista.

              I tak trzymaj! smile
              • waga_1949 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 12:36
                Optymizm, to 3/4 sukcesu, moim zdaniem.
                • dominika.24 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 13:20
                  waga_1949 napisała:

                  > Optymizm, to 3/4 sukcesu, moim zdaniem.
                  A moim zdaniem to nawet i 4/4 sukcesu.
                  • waga_1949 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 13:23
                    Nie wnoszę sprzeciwu.
                    • amityr Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 13:44
                      waga_1949 napisała:

                      > Nie wnoszę sprzeciwu.
                      A ja dodam ,że nawet 8/4 a co!
                      • waga_1949 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 15:52
                        A pewnie. grunt to optymizm. Nie damy się i tyle.
    • vasilip Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 10:28
      Dziekuję wszystkim za miłe słowa, do niektórych uwag na pewno się zastosuję, pozdrawiam, miłej niedzieli
      • sagittarius954 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 24.07.11, 18:52
        Pozostało życzyc ci miłego wieczoru , na tańcach , z winem i śpiewem na ustach smile
        • vasilip Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 25.07.11, 11:06
          Wina nie lubię, czasem "trzasnę" sobie szklaneczkę whisky, dzieki za życzenia.
          • dobra-kobieta Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 25.07.11, 11:16
            brzmi strasznie owo przejście na emeryturę, ale ja mam tyle ciekawych rzeczy do zrobienia, na ktore teraz nie mam czasu albo siły, ze na emeryturze chyba nudzić sie nie będę.
            • sagittarius954 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 25.07.11, 11:21
              Nawet nie wiesz jak będziesz zapracowana smile
              • anerim Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 25.07.11, 11:28
                Czas wręcz galopujesmile
                • dominika.24 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 25.07.11, 13:27
                  Galopuje!!!! na pobory to trzeba było czekać m-c a ten miesiąc długi jak makaron spageti a teraz na emeryture to nie czekam bo za szybko wpływa.
                  • iryska2604 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 25.07.11, 17:14
                    I szybko wypływa.A tak szczerze mówiac - to mimo najlepszego podejscia do sprawy metryki nie zmienimy i jak nic nas nie bedzie bolec tzn. ze juz nie zyjemy.Zapracowalismy sobie na to ,bo nigdy nie było czasu na przesadne dbanie o zdrowie,wszystko było wazniejsze.Ja gdybym nie kopciła jak komin to moze byłabym zdrowsza ale cóz...Najważniejsze to nie poddawać się, nie rozmyslać o dolegliwosciach i głowa do góry!
                    • dominika.24 Re: Jak pracowałem byłem zdrowy... 25.07.11, 17:26
                      Irysko ,nie wiedziałam że kopcisz w dym ,no to tak trzymaj,ponoć gdy możemy...to nie powinniśmy tego rzucać.Też walę niczym z komina i nie kaszlę jakby ktoś chciał wiedzieć.
Pełna wersja