Los na loteriii?

05.10.11, 07:53
Czy eeeetaaammm!

Rozpoczęło się przyjmowanie wniosków do kolejnej edycji amerykańskiej loterii wizowej. Po pięciu latach przerwy znów mogą brać w niej udział Polacy. Poprzez losowanie w Stanach Zjednoczonych będzie mogło osiedlić się 50 tysięcy osób z całego świata wraz z rodzinami.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10409163,USA__Start_loterii_wizowej__Polacy_pierwszy_raz_od.html
    • dominika.24 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 09:07
      To jest te eeeeetammmm! nie wszyscy wyjechali co wylosowali sie w poprzednich latach choć Polak rzuca się na wszystko co Mu dają.
      • sagittarius954 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 09:57
        Eeetaaaam ,ale na wyspach Vanuatu chętnie...
        • chris.w2 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 10:57
          sagittarius954 napisał:
          > Eeetaaaam ,ale na wyspach Vanuatu chętnie..

          Czy moglbys to uzasadnic?
          Pozdrawiam.
          • sagittarius954 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 11:43
            Ha.
            Po pierwsze - bo to wyspy
            83 w tym 65 zamieszkałe, czyli małą łupiną możesz dopłynąc i do takiej niezamieszkałej big_grin
            Po drugie że :
            Całkowita liczba ludności wynosi 243 000 z małym haczykiem, to tyle co Wola w W-wie
            Po trzecie :
            98 % ludności to rdzenni malenazyjczycy , jak już ewentualnie w jakimś kotle się znaleźć najlepiej egzotycznym
            Po czwarte
            ponieważ gospodarka opiera się na uprawach rolnych i rybołóstwie, powinny istnieć odmienne mechanizmy dotyczące nie tylko współżycia obywateli( od tych u nas) ,ale i kulturowe , może wyścig szczurów i dążenie do "mienia " wszystkiego są tam mniejsze , chociaż .
            Po piate
            a cos ty taki ciekawy ?EEE?? big_grinbig_grintongue_out
            • chris.w2 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 12:11
              sagittarius954 napisał:
              > (...) Po piate
              > a cos ty taki ciekawy ?EEE?

              Grzecznie zapytalem, czy moglbys uzasadnic?, a Ty mnie krytykujesz, ze jestem ciekawy.
              Ale sadze, ze to byl zart, a nie na powaznie.
              Niektorzy twierdzili, ze ciekawosc jest pierwszym stopniem do piekla, ale do wiedzy tez.
              Dzieki mojej ciekawosci dowiedzialem sie cos o Vanuatu.

              PS. Te wszystkie informacje wczesniej przeczytalem sobie na Wikipedia.
              Pomimo to dziekuje, ze zadales sobie trud, azeby to przepisac.
              Pozdrawiam.
              • sagittarius954 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 12:18
                A widzisz , wychodzi szydło z worka , absolutnie nie zamierzam cię krytykować ani być uszczypliwym w stosunku do ciebie co już zaprezentowałeś ,( a może forum wymusza takie odpowiedzi ).
                Pomyslałem ,sobie że możesz tam wyjechać i zając mi najlepsze miejsce na tej plaży , no chyba to dobre uzasadnienie big_grinbig_grintongue_out
                No jeszcze takiego nie było co by wiedział nie czytając o tym miejscu ...ale tak poza tym dziękuję za wpisw tym wątku big_grin
                • chris.w2 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 12:53
                  sagittarius954 napisał:
                  > (...) możesz tam wyjechać i zając mi najlepsze miejsce na tej
                  > plaży , (...)

                  Podobnie jak USA, Vanuatu tez mnie nie kreci, dlatego pozostawiam tam najlepsze miejsce na plazy dla Ciebie.
                  • sagittarius954 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 13:03
                    Z góry Dziękuję choc zapewne i ja tam nie dotrę big_grintongue_out
    • waga_1949 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 12:01
      Ja chyba jakaś dziwna jestem, bo mnie USA w ogóle nie kręcą.
      • chris.w2 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 12:14
        waga_1949 napisała:
        > Ja chyba jakaś dziwna jestem, bo mnie USA w ogóle nie kręcą.

        Nie widze w tym nic dziwnego. Mnie rowniez nie kreca.
        Pozdrawiam.
        • sagittarius954 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 12:22
          Ale ciekawszym jest uzasadnienie waszego zdania . Ci co byli chodsaząc turystycznymi drobami mogą się zachwycac , a ci co odwiedzili głębie stanów dotarli do różnych miejscowości już mniejsą nimi zachwyceni . Ja tam nie byłem, ale nie wsiadłbym do samolotu i poddawać sie tylu restrykcjom mających na celu uprawdopodobnić mój terroryzm . W ten sposób staję dziwnym osobnikiem , choć i bez tego służby celne widziałyby we mnie niebezpiecznego osobnika .
          • dominika.24 Re: Los na loteriii? 05.10.11, 20:17
            Sagi i bardzo dobrze,że jako terrorysta nie wyjężdzasz z kraju pozostań w Polsce a najlepiej to pozostań na tym forum.
            • super.222 Re: Los na loteriii? 06.10.11, 08:11
              Ta wiadomość ucieszy małżeństwa rozdzielone
              przestrzenią wielkiej wody. Wylosowanie karty stałego pobytu,
              zmienia status imigranta i daje możliwość połączenia się z rodziną.
              Niektórzy *tak mają*, że nie widzą dla swoich dzieci
              przyszłości w ojczyźnie, wybierają obcy kraj ... ja im współczuję,
              i nie potępiam. Każdy jest kowalem swego losu - jak pisał poeta.
              • anka125 Re: Los na loteriii? 06.10.11, 13:49
                Ameryka to już nie "ameryka".
                Odkąd i u nas trochę się polepszyło,można wyjeżdżać do pracy w Unii nie zaobserwowałam wielkiego zainteresowania naszym wielkim "bratem".
Pełna wersja