Współczesny j.polski

    • honoratak Re: właśnie, właśnie, zamiast o meritum, 24.04.12, 22:49
      1410_tenrok napisał:

      > to dumarynie. Odnieś się kobieto do tego, co ów człowiek napisał, a nie miodkuj
      > .
      > Powyżej odnalazłem szereg nieścisłości w wypowiedziach szanownej Pani, na które
      > niniejszym zwracam uwagę.
      >
      > Nadmieniam też, że nigdy nigdzie nie było kalkultora lub komputera lampowego, p
      > onieważ jak pierwsze próby pokazały, byłby on kompletnie nie wydajny, a olbrzym
      > i, jak ta pierwsza brytyjska maszyna, bodajże eniac.
      > W oznaczeniu lampowy w stosunku do elki lub elwra, chodzi o tzw. display/wyświe
      > tlacz wykonany na lampach.

      Zamiast polemiki, bo polemizowanie z osobą, która zmyśla, insynuje oraz ma kłopoty z rozumieniem tekstu jest pozbawione sensu.
      honoratak napisała:
      > Jednymi z pierwszych "kalkulatorów" na polskim rynku były bułgarskie maszyny
      > liczące "Elka". Oparte na tranzystorach stanowiły ogromny postęp w stosunku
      > do ich elektromechanicznych oraz lampowych poprzedników, nie mówiąc już
      > o tzw. kręciołkach.
    • honoratak Re: to jest germanizm 24.04.12, 22:55
      1410_tenrok napisał:
      > i z "forum" nie ma nic wspólnego!

      Fascynujące jak w lot chwytasz żart, dowcip językowy, grę słów.
    • honoratak Re: warto byłoby się za-doinformować, albowiem 24.04.12, 23:06
      Dziękuję uprzejmie za informację, że przy wytwarzaniu telewizorów używane jest szkło, czego notabene nie negowałam, bo w ogóle nie było o tym mowy. Jest natomiast oczywistym faktem, że telewizory LCD, w tym także z podświetleniem diodami LED, nie posiadają szklanej lampy kineskopowej, czyli szklanego ekranu i stąd ironiczna uwaga, że powiedzenie "parcie na szkło" traci aktualność w sensie dosłownym.
      Nie traci natomiast aktualności zachęta aby czytać ze zrozumieniem.
    • honoratak Re: a jakież to wnioski mieliby ludzie wyciągnąć? 25.04.12, 00:25
      Na szczęście to pan Miodek, a nie 1410_tenrok jest profesorem i autorytetem w kwestiach językowych. Strach pomyśleć co by było na odwrót.
    • honoratak Re: lepiej, abyś się dobrze zastanowiła nad tym, 25.04.12, 00:33
      Chyba tylko mojej debiutanckiej (na tym forum) poczciwości zawdzięcza Pan(i) to, że w ogóle odpowiadam na Pana(i) listy, pełne pychy, besserwisserstwa i nonszalancji, zauważyłam bowiem, że starsi stażem forumowicze w ogóle nie reagują na nie. Myślę, że pora pójść w ich ślady. Żegnam.
      • sagittarius954 Re: lepiej, abyś się dobrze zastanowiła nad tym, 25.04.12, 05:27
        Tylko debiutant może w ten sposób reagować , gniewnym wyjściem . A przeciez człowiek uzywający słów róznych , jest na tyle ciekawym by go poznawać , w dosyć specyficzny sposób czytając jego posty . Honoratak - powiem językiem młodziezowym dziś przystającym każdemu , Olej ( błąd że po przecinku wielką literą ,ale jak inaczej dać wyraz i podkreslić znaczenie ) słowa krytyki , nie interweniuj bo na forach nikt nie wygrał odchodząc ,ale zostając i dalej prowadząc dialog . Niby do kogo skoro nikt nie odpowiada ?jak odpowiedzieć skoro można samemu nadziać się na Twoja ripostę , dlatego wolę czytać . Podobnie jak ja ,wielu tak mysli . Jestes czytana , może dla ciebie to mało , lecz nie zapominaj o tym . Bezduszne zdawało by się admi nistrowanie ( nie Basi, ale całej "góry) nie pokazuje ile osób wchodzi na to forum a ile czyta . Czy to ważne ? Stop pożegnaniom . Wracaj i pisz .
        • baska123 Re: lepiej, abyś się dobrze zastanowiła nad tym, 25.04.12, 21:29
          Do honoratak
          Nie zdzierżyłam i wyp....łam. Tyle mogę i korzystam, moc jest ze mną.
          Honoratko .... no?
          • honoratak Re: lepiej, abyś się dobrze zastanowiła nad tym, 26.04.12, 01:39
            Przepraszam bardzo jeśli niechcący wywołałam nieporozumienie, ale ja pożegnałam się tylko z tym (tą) panem (panią) pisząc, że idę w ślady tych, którzy nie odpowiadają na jego (jej) niegrzeczne listy. Na całe forum bynajmniej się nie gniewam, zwłaszcza że - jak do tej pory - uczestniczę tylko w jednym jego wątku, poświęconym współczesnej polszczyźnie.
            Poza tym uważam, że spory i "kłótnie" toczą się w tym wątku absolutnie w granicach przyzwoitości, a więc warto jeszcze nie raz się tu "pokłócić". smile
            • sagittarius954 Re: lepiej, abyś się dobrze zastanowiła nad tym, 26.04.12, 10:19
              No dobrze ,ale czy naprawdę trzeba było nożyczek uzywać ? Zawsze to więcej czytania jest Basiu ...big_grin
              • baska123 Re: lepiej, abyś się dobrze zastanowiła nad tym, 26.04.12, 22:39
                Sagi, przecież niesmaczne to było.
                Nasz czas (moim zdaniem) jest zbyt cenny, żeby go tracić na takie miałkie bazgroły.
                I oczu szkoda. Jest tyle przyjemnych, wartościowych tekstów.
                Pozdrawiam. Baśka.
                • super.222 Re: lepiej, abyś się dobrze zastanowiła nad tym, 27.04.12, 15:22
                  Basiu ...

                  To, co dla Ciebie jest szkodą dla oczu i stratą czasu,
                  dla innych może być świetnym tematem do konwersacji.
                  Fakt >>>>> uboga jestem w słowa, a i z gramatyką
                  u mnie nietęgo, dlatego omijałam ten wątek szerokim
                  łukiem. I jeszcze do tego >>>>>każdy kubek porannej
                  kawy wypijałam podczas wyszukiwania ostatniego
                  wpisu, który był ostatnim, ale umieszczonym zmyślnie
                  na pierwszej stronie wątku. I jeszcze do tego >>>>>
                  niewiele rozumiałam z tych mądrych postów.
                  Ale to były moje odczucia..............big_grin big_grin
                  Ale są przecież inni .........big_grin big_grin
                  -----
                  PS. A do czego były użyte nożyce ?????
                  • baska123 Re: lepiej, abyś się dobrze zastanowiła nad tym, 27.04.12, 22:11
                    Superko.
                    Popisywał się chamstwem (w/g moich kryteriów) osobnick 1410_tenrok.
                    Typowy troll.
                    Poczytaj wpisy z 24-04, znajdziesz próbkę.
    • alamakotalive Re: Współczesny j.polski 03.05.12, 04:01
      Wymowa i gramatyka to wizytówka. Byle chamuś nie potrafi użyć języka poprawnie nawet wtedy kiedy "rzuca mięsem", bo to dla niego zbyt trudne. Chamstwo doszło do władzy w Polsce Ludowej i jak dotąd społeczeństwo wciąż nie może się z tego dziedzictwa otrząsnąć, między innymi dlatego, ż chamusie wciąż nadają ton.
    • chris.w2 Re: Współczesny j.polski 03.05.12, 13:39
      Slowo: spoko
      trafilo do polskiego przeboju na Euro 2012.
      • super.222 Re: Współczesny j.polski 04.05.12, 07:40
        chris.w2 napisał:

        > Slowo: spoko
        > trafilo do polskiego przeboju na Euro 2012.
        ----

        Pięknie się rymuje:
        KOKO
        SPOKO
        ----
        A może wpiszecie tutaj inny rym do KOKO?
        Będzie ciekawie, bo coś wątek jakby zamarł.
        • chris.w2 Re: Współczesny j.polski 04.05.12, 11:51
          super.222 napisała:
          > Pięknie się rymuje:
          > KOKO
          > SPOKO (...)

          Bardzo pieknie
          • baska123 Re: Współczesny j.polski 04.05.12, 13:09
            Bardzo pięknie Was proszę, zaniechajcie dalszych komentarzy o tym bzdecie, "majteczki w kropeczki" były lepsze, ten "utwór" to potwór, nie zasługuje na poświęcanie mu czasu.
            Róbcie co chcecie, ja nie dopiszę rymu, podobnie pod bojkotem Euro 2012 nie podpiszę się.
            Pozdrawiam wsiowo, deszczowo ale zdrowo. Baśka.
            • honoratak Re: Współczesny j.polski 04.05.12, 15:04
              Na pocieszenie ubolewającym chciałam powiedzieć, że plebejski gust, właściwy dużej cześci naszego społeczeństwa, nie jest wyłączną domeną Polaków. Inne narody również chętnie słuchają i podrygują w rytm wszelkich ludycznych piosenek i melodii, a fatalne poczucie estetyki oraz rustykalna obyczajowość Amerykanów są wręcz anegdotyczne i niemal legendarne.
        • chris.w2 Re: Współczesny j.polski 04.05.12, 13:08
          super.222 napisała:
          > (...) bo coś wątek jakby zamarł.

          Albo temat sie "przejadl", albo sa to efekty porzadkow, jakie zaprowadzila w tym watku zalozycielka tego forum.
        • honoratak Język reklam w RiTV 04.05.12, 16:10
          super.222 napisała:
          > A może wpiszecie tutaj inny rym do KOKO?
          > Będzie ciekawie, bo coś wątek jakby zamarł.

          Szukanie rymu do "koko" mieści się wprawdzie w tematyce tego wątku, poświęconego współczesnemu jezykowi polskiemu, ale też budzi pewne refleksje. Otóż, wyraz "koko" nie ma w języku polskim żadnego znaczenia, jest - można by powiedzieć - wyrazem dźwiękonaśladowczym, gdyż powtórzony kilkakroć naśladuje odgłosy wydawane przez kurę. W danym, określonym przypadku nie chodzi jednak o kurę, lecz zawody piłkarskie, toteż w piosence tym zawodom poświęconej, pojawia się ów wyraz w sposób całkowicie nieumotywowany, wyłącznie dla rymu do "spoko". Które to "spoko", notabene, formalnie też nic nie znaczy, choć przy pewnym wysiłku woli można by je uznać za tzw. derywat czyli neologizm utworzony poprzez skrócenie wyrazu "spokojnie". Biorąc jednak pod uwagę, że piosenka, w której owo "koko" występuje, ma z założenia charakter ludyczny, można ostatcznie darować jej autorom. Ale żeby aż wszczynać w internecie poszukiwania rymu do "koko" to chyba przesada. Mam chyba konkurencyjny pomysł, a mianowicie:
          Co sądzicie o jezyku reklam w mediach elektronicznych?
          Mnie, na przykład, bardzo irytuje, gdy widzę i słyszę te wszystkie anglo-germanizmy w postaci "kalkowania" obcych przyimków "from" i "von" oraz budowanie konstrukcji w rodzaju "maszynka od Gilette" czy "golarka od Braun". Tylko patrzeć jak dawny przebój Marka Kondrata zostanie przerobiony na "Mydełko od Fa". Podobnie jest z niestosowaniem deklinacji, czyli nieużywaniem końcówek fleksyjnych w odmianie wyrazów przez przypadki. Ostatnio słyszałam nawet dziwoląg językowy będący połączeniem obu wymienionych wyżej zjawisk, a mianowicie reklamę jakiejś zupy w proszku "od Winiary".
          Czy i w tym przypadku skazani jesteśmy tylko na bierne odnotowywanie zachwaszczanie jezyka polskiego karykaturalnymi zwrotami i formami?
          • stedo Re: Język reklam w RiTV 04.05.12, 23:06
            Ja się nad tym już od dawna zastanawiam. Mogę zrozumieć mechanizm w przypadku reklam oryginalnych zagranicznych, gdzie "wiernie" przetłumaczono ich tekst na jęz polski. Jest to charakterystyczny błąd domorosłych tłumaczy. Ale jeśli takie formy są zastosowane w reklamach rdzennie polskich, to jest to zainfekowanie stylem reklam zachodnich.
            • honoratak Re: Język reklam w RiTV 07.05.12, 00:56
              Zjawisko jest chyba bardziej złożone. Trudno bowiem przypuszczać aby zleceniodawcy reklamy, której emisja kosztuje grube setki tysięcy złotych, nie było stać na profesjonalne tłumaczenie jej tekstu i zatrudnianie w tym celu "domorosłych tłumaczy". Jeśli idzie o nieodmienianie przez przypadki obcych nazw firm i marek, to dla mnie sprawa jest w tym przypadku dość klarowna - chodzi o to aby w każdej reklamie pojawiała się zawsze nazwa produktu absolutnie identyczna z jej oryginalnym (nieodmiennym) brzmieniem, a tym samym żeby rosła tzw. rozpoznawalność produktu czy marki.
              Nie bardzo wiem natomiast jak wytłumaczyć to uporczywe trzymanie się obcej gramatycznie formy językowej i używanie całkowicie zbędnego w jezyku polskim przyimka "od". Tym bardziej, że przyimek ten ma w polszczyźnie dość jasno określone zastosowania, wśród których jest wprawdzie wskazanie na źródło pochodzenia (pochodzić "od"), ale w sensie genetycznym, a nie komercyjnym. Można więc pochodzić od małpy, mleko może pochodzić od krowy, ale na sklepowej półce to samo mleko jest już mlekiem "Krowa", mlekiem "o nazwie Krowa", ewentualnie mlekiem "marki Krowa", ale nigdy mlekiem "od Krowa".
              Dziwi mnie też, że nikt w publicznym radiu i tv nie przejmuje się tym, iż w mediach tych kaleczony jest język polski, choć obie te instytucje mają prawo żadać od zleceniodawców reklam aby były one sformułowane poprawnie po polsku. Podstawę po temu daje choćby ustawa o języku polskim, której art. 7a brzmi następujaco:
              Art. 7a.
              1. Obowiązek używania języka polskiego w zakresie, o którym mowa w art. 7, dotyczy
              w szczególności nazewnictwa towarów i usług, ofert, warunków gwarancji, faktur,
              rachunków i pokwitowań, jak również ostrzeżeń i informacji dla konsumentów
              wymaganych na podstawie innych przepisów, instrukcji obsługi oraz informacji o właściwościach towarów i usług, z zastrzeżeniem ust. 3. Obowiązek używania języka polskiego w informacjach o właściwościach towarów i usług dotyczy też reklam.

              Do sprawdzenia tu:
              isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19990900999
    • stedo Sprawa " na czasie" 05.05.12, 00:37
      Dopełniacz l.mn. słowa mecz: meczów czy meczy? Mnie to drugie jakoś meeeczywink) Analogów też nie należy brać za wzór, bo są mylące. Bal ma różną formę w tym przypadku, zależną od znaczenia/ bali i balów/. Walc i walec taką samą z końcówką ów. Marsz tylko marszów, ale miecz obydwie poprawne. Ogólnie w podobnych, raczej preferowana jest forma z ów. A wracając do naszego meczu, to po zasięgnięciu wiedzy dowiedziałam się, że aczkolwiek obie formy są jeszcze dopuszczalne to ta z ów jest zaliczana do jęz. literackiego, a ta druga uznawana jest za gwarę środowiskową. I tu mnie trochę zaskoczyło środowisko, które raczej bym nie zaliczyła do zbliżonych do braci piłkarskiej. Prezes PiSu i jedna z jej głównych postaci, były minister prezydenta Waszczykowski używają formy gwarowejwink) Czyżby to była forma bardziej tradycyjna?

      • honoratak Re: Sprawa " na czasie" 07.05.12, 00:21
        Poprawna jest wyłącznie forma meczów. Fakt, że niektórzy ludzie używają formy meczy bynajmniej jej nie konwaliduje, nie czyni poprawną, a określanie tego zjawiska mianem "gwary środowiskowej" jest tylko przejawem oportunizmu niektórych jezykoznawców i próbą znalezienia dla tego oportunizmu jakiegoś usprawiedliwienia. Nie ma bowiem żadnego, wyrażnie określonego środowiska, które jednolicie i konsekwentnie używałoby tej formy; czynią to tylko niektórzy ludzie, pochodzący wszakże z różnych środowisk, a jedynym elementem łączącym tych ludzi jest ich nieznajomość normy językowej i przyzwyczajenie do formy niepoprawnej.
    • artur666 ....taka jest cena globalizacji. 08.05.12, 12:14
      Mieszkam w Niemczech, pracuje w mediach.

      Niemcy maja podobny problem.
      Nawet doszlo do tego ze pewna powazna gazeta oswiadczyla, ze jedno wydanie bedzie pewnego dnia bez angielkich zwrotow.
      U czytelnikow byl pozytywny odzdzwiek.

      Dodatkowy problem maja jednak, z obcokrajowcami, ktorzy ze wzgledu na brak znajomosci gramatyki zredukowali sobie mowe do gwary "Kalego" i juz gruga generacja w slumsach miwi jezykiem Kalego.

      Taka jest cena globalizacji, nie tylko w mowie.
      W Koreji coraz czesciej znajdziecie w domach, zamiast tradycyjnych mebli podkreslajacych tradycje i kulkure kraju....meble ze Szwecji z badziewiarkiej IKEA.

      ....taka jest cena globalizacji.
      • chris.w2 Re: ...taka jest cena globalizacji 08.05.12, 12:42
        artur666 napisał:
        > (...) meble ze Szwecji z badziewiar(s)kiej IKEA...

        Dla jednych jest to badziewiarstwo, dla innych gustowne meble.
    • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 08.05.12, 15:48
      Jako, że się jeszcze nie zestarzałem, wypowiem się, że tak powiem, "od drugiej strony". Mam współlokatora, studenta drugiego roku. Obaj w miarę dobrze mówimy po angielsku, tak więc jeśli już zaczynają się w naszych rozmowach angielskie wrzuty, to po całości (i momentami z dość zabawnymi żartami słownymi) - przykład:
      (W)spółlokator: We're out of juice. (Sok nam się skończył) Złapiesz coś po drodze?
      (J)a: Finally, out of Jews! (Nareszcie, koniec Żydów! - "Jews" i "juice" to homofony)
      Tak, nisko latające niepoprawne politycznie teksty też są na porządku dziennym, np. pozdrowienie "Joł czarnuchu". Na porządku dziennym są też różnego rodzaju memy (może za wyjątkiem tych najbardziej ogranych i zupełnie nieśmiesznych), zarówno polskie, jak i angielskojęzyczne, i cytaty z filmów. Ale czasami po prostu w języku polskim brakuje odpowiedniego słowa, jak w stwierdzeniu "Ale to jest tak... BADASS." (słowa "badass" nie da się precyzyjnie przetłumaczyć na polski, "kozackie" jednak nie do końca oddaje sens, czyli machismo, "twardość" i "zaniedbany urok". Przykładem "badassa" może być niemal dowolny bohater kreowany przez Clinta Eastwooda, zarówno Bezimienny, Harry Callahan, jak i Walt Kowalski) Do tego kopie angielskich określeń "epic", "phat" i "awesome" - "epickie", "grube" i "srogie" (stosowane z przymrużeniem oka, jak stwierdzenie "SROGI GRUBAS - nie mylić z Johnem Goodmanem"). Oczywiście, nie przeszkadza nam to drzeć łacha z wielu zapożyczeń z angielskiego, szczególnie tych bardziej "zwieśniaczonych".
      • honoratak Re: Współczesny j.polski 09.05.12, 12:38
        Wymieniłeś wiele przykładów anglizmów, których rzekomo nie ma czym zastąpić w języku polskim. Niezupełnie tak jest, jak piszesz. Np. jeśli chodzi o "badass", które - jak sam objaśniasz - ma sens zbliżony do "kozacki" (czy hiszpańskiego "machismo"), to istnieją w języku polskim takie słowa jak: ZUCHWAŁY i ZAWADIACKI, które właśnie oznaczają człowieka śmiałego, nie zważającego na ryzyko, czasem porywczego, nie unikającego konfliktów, lekceważącego trudności, koszty, straty itp. Termin "kozacki" jest już eufemizmem, całkowicie zbędnym i powstałym w wyniku braków leksykalnych u wielu ludzi.
        Podobnie jest z innymi określeniami, które zupełnie niepotrzebnie zapożycza się z angielszczyzny, gdyż język polski ma naprawdę bardzo bogate słownictwo, tylko trzeba je znać! Dodam jeszcze, że - co prawda - polszczyzna jest dla cudzoziemców dość trudna, ale "nie na darmo". Dzięki deklinacji, końcówkom fleksyjnym, swobodnemu szykowi zdanią, deminutywom, zgrubieniom itd język polski należy do najbardziej elastycznych i kreatywnych języków na świecie, a niektórzy językoznawcy (bynajmniej nie polscy) twierdzą wręcz, że jest językiem stwarzającym największe możliwości użytkownikowi pod względem "cieniowania" wypowiedzi czyli nadawania różnych sensów zdaniom złożonym z tych samych wyrazów.
        • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 17.05.12, 13:32
          Akurat w przytoczonym cytacie o badassie chodziło o wygląd broni, nie o człowieka. Poza tym, jaki jest sens używania słów, których i tak 90% ludzi (zwłaszcza przed trzydziestką) nie zrozumie? wink

          A przeklinanie... ohoho, w przeklinaniu to momentami wychodzą mi rzeczy, które zawstydziłyby Rosjan (a oni potrafią ułożyć całe zdanie korzystając tylko z zaimków i wulgaryzmów). Co gorsza - w obydwu językach (polski i angielski), bez mieszania ich.
          • kamyk_wj Re: Współczesny j.polski 17.05.12, 18:47
            >Poza tym, jaki jest sens używania słów, których i tak 90% ludzi (zwłaszcza
            > przed trzydziestką) nie zrozumie?

            Ano może sens jest taki, że średnio rozgarnięty człowiek, po usłyszeniu nieznanego sobie wcześniej wyrazu, jest w stanie z kontekstu zrozumieć jego znaczenie (mniej rozgarniętym potrzebnych będzie parę prób), dzięki czemu wzbogaci swoje słownictwo. Później będzie mógł już sam niuansować swoje wypowiedzi. A jak już całkiem dobrze młody człowiek pozna język polski, to może się nawet tym językiem bawić i zachwycać, mając z tego wiele przyjemności.
            Jako próbę rekomenduję jakikolwiek krótki wiersz Szymborskiej. KAŻDE uzyte tam słowo ma tyle znaczeń i asocjacji, że przeczytanie czterech wersów wystarczy na wiele dni refleksji.
            • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 18.05.12, 11:58
              Ale te jełopy nawet nie odróżniają "bynajmniej" od "przynajmniej"!
              Poza tym, uwielbiam łączyć staromodne wyrażenia, np. "tuszę, iż" z młodzieżowym slangiem, ale po prostu lubię groteskę. Np. "Tuszę, iż się NAFETOWAŁA!" (o dziewczynie, która na maturze z WOS zdawała fizykę i nawet nie zwróciła na to uwagi).
    • facet123 Re: Współczesny j.polski 10.05.12, 10:35
      Zasadniczo język ewoluuje i jest to proces którego nie da się i nie należałoby zatrzymywać.
      Zmiany w języku następowały zawsze, tyle że kiedyś o wiele wolniej, przez co niektórzy zapominają, że kiedyś też język się zmieniał.
      Ewolucja języka nie jest niczym złym. Dzięki tej ewolucji język dostosowuje się do nowych pojęć, czasów i kultury. Przykładowo zmiany często odzwierciedlają wsiększą tolerancję i wolność demokratycznego społeczeństwa - to chyba dobrze, że niektóre sformułowania używane kiedyś w stosunku do mniejszości religijnych, seksualnych, czy etnicznych których kiedyś używano w zupełnie nieskrępowany sposób teraz są uznawane za obraźliwe - one zawsze były obraźliwe, tylko kiedyś obrażać i poniżać było wolno, a teraz nie.
      To, że jest wiele zapożyczeń z angielskiego wynika z tego, że nowe pojęcia (pojawiające się w kulturze zachodniej i zdominowanej przez język angielski) pojawiają się szybciej niż polacy zdążyliby wymyślić dobrze brzmiącą wersję danego słowa. Po za tym po co wymyślać nowe słowa i utrudniać sobie życie, skoro słowo pochodzenia angielskiego będzie odrazu rozumiane przez wszystkich? Języka nie kształtują filologowie, ale używający go ludzie.
      Przykładem takiej walki z wiatrakami mogą być nieudane próby wprowadzenia dziwacznych słów na "kliknięcie myszą" (np. absurdalne "mlaśnięcie") z wczesnej ery polskiej komputeryzacji.
      Podobnie śmieszą mnie głosy purystów językowych czepiających się subtelności typu ostatnia afera wokoło słowa "Witam" na początku emaila. Takie czepianie się świadczy o niezrozumieniu roli języka - roli jaką jest użyteczność.

      Oczywiście, zgadzam się, że niektóre infantylne, "kiczowate" i typowo slangowe słowa nie powinny trafiać do języka jakim posługuja się dziennikarze i spikerzy, ale oni raczej trzymają się nieźle. Być może poziom i długość artykułów na gazeta.pl poprostu obniżył się już tak bardzo, że nie jest to dziennikarstwo, ale blogerstwo - a blogerom wolno więcej.
      • thadd Re: Współczesny j.polski 13.05.12, 21:28
        Problem chyba w tym ze polacy niewiele wniesli i wnosza do swiatowej kultury slowa a jesli juz to wniesli polacy wychowani na obcym chlebie i piszacy w nie polskich jezykach. Polacy maja tendencje do przejmowania zwyczajow, obyczajow i zachowan innych nacji, zwykle w jakims stopniu silniejszych. Przejmuja zatem amerykanskie swieta i zwyczaje, przejmuja jezyk adaptujac go do warunkow polskich , tworzac jakies koszmarki jezykowe. Polskie seriale w tle maja angielsko jezyczne utwory, dzieci na potege "fakuja" i tak krok po kroczku, demokracja i amerykanizacja wymazuje to co polskie . Pewnie to i dobrze bo polacy dnia dzisiejszego niewiele maja do zaoferowania w kulturze swiatowej...no moze poza Doda.
        • baska123 Re: Współczesny j.polski 13.05.12, 21:45
          thadd napisał, wysilił się jak potrafił.
          Problem chyba w tym ze polacy niewiele wniesli i wnosza do swiatowej kultury
          slowa a jesli juz to wniesli polacy wychowani na obcym chlebie i piszacy w nie polskich jezykach.

          Pewnie to i dobrze bo polacy dnia dzisiejszego niewiele maja do zaoferowania w kulturze swiatowej...no moze poza Doda.
          No cóż, przecież każdy, nawet Polak mała literą pisany może mieć jakieś zdanie.
          • thadd Re: Współczesny j.polski 13.05.12, 22:46
            baska - nie wysilaj sie , nie mam dla was szacunku i dlatego pisze zaczynajac mala litera.
            • baska123 Re: Współczesny j.polski 13.05.12, 22:53
              thadd - pod tym nickiem już nigdy nie obrazisz żadnego człowieka.
            • honoratak Re: Współczesny j.polski 15.05.12, 01:48
              thadd napisał:
              > nie mam dla was szacunku i dlatego pisze zaczynajac mala litera.

              Nie masz szacunku "dla was", czyli dla kogo? Dla wszystkich Polaków? A więc i dla samego siebie? Bo nie będziesz chyba przy tej znajomości języka, którą ujawniłeś, "szedł w zaparte" i przkonywał, że nie jestes Polakiem.
              Ponadto, jeśli nie masz szacunku, to dlaczego w ogóle zniżasz się i piszesz do tych, których nie szanujesz? Widzę tu niepokojący brak logiki jak na człowieka, który potrafi formułować globalne oceny w stosunku do całych narodów.
    • nasa3000 Re: Współczesny j.polski 21.05.12, 11:03
      Dzień dobry!
      Pani Mario jako emerytowana nauczycielka powinna Pani bardziej uważać na znaki interpunkcyjne. Z Pani wypowiedzi wynika, że jest pani emerytowaną nauczycielką Forum. Problem ze stylistyką, złym formułowaniem zdania pisanego, prowadzi do konfliktów. Komputeryzacja, postęp oraz pośpiech powoduje, że ludzie pisząc nie zwracają uwagi na to co piszą, a ich chaotyczne myśli, "połykanie" liter doprowadza do chaosu informacji. Język ojczysty powinien być pielęgnowany, otaczany szczególną troską. Nie unikniemy w dzisiejszych czasach naleciałości z innych języków. Mam dziecko i staram się by jego język był prawidłowy. Niestety wzorce często czerpie z telewizji, a jego słownictwo pozostawia wiele do życzenia. Kiedy słyszę jak rozmawia przez telefon z kolegą z klasy, to tak jak bym słuchał jakiejś więziennej rozmowy. Bo jak inaczej nazwać coś takiego: "... Siemka ziom cotam stukasz na kwadracie?
      • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 21.05.12, 15:40
        "Siemka ziom"? Jakbyś mnie usłyszał, to byś się chyba przewrócił. Moje rozmowy telefoniczne zaczynają się od "Eeeeh man..." (kolega z którym się nawzajem przezywamy w dobrej wierze od czarnuchów) albo "Witajcie towarzyszu" (kolega katolik, wyborca PiS, hobbystycznie zajmujący się historią ZSRR - co mnie absolutnie nie dziwi nawet w takiej kumulacji).
        • chris.w2 Re: Współczesny j.polski 21.05.12, 18:56
          Wiadomosc z dzisiejszej prasy: "Policja rozbiła narkogang"

          Słownik języka polskiego nie zawiera słowa narkogang.

          Mozna domyslac sie o co chodzi, ale w slowniku takie slowo nie istnieje.
          Wg mnie dziennikarze wprowadzaja nowe slowa podobne do mlodziezowego slangu,
          tylko po co?
          • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 22.05.12, 09:23
            Bo bredzą z niedożywienia, kopiując i wklejając na pałę wrzutki z PAPu, tudzież przepuszczone przez automatycznego tłumacza teksty z zachodnich mediów?
            • honoratak Re: Współczesny j.polski 22.05.12, 10:00
              alik-w-plomieniach napisał:
              > Bo bredzą z niedożywienia, kopiując i wklejając na pałę wrzutki z PAPu, tudzież
              > przepuszczone przez automatycznego tłumacza teksty z zachodnich mediów?

              Przepraszam bardzo, ale sugestia jakoby język informacji Polskiej Agencji Prasowej zawierał wyrażenia żargonalne jest nieprawdziwa. Jeśli jakieś polskie medium "pisane" dba o kulturę języka, to własnie PAP. Co prawda język "normatywny", obowiązujący w agencji, jest może nieco kostyczny lub zbyt oficjalny, ale dziennikarzom (i adiustatorom) PAP nie można zarzucić, że posługują się slangiem czy żargonalnymi neologizmami. Wydaje się też (nie wiem tego na pewno), że PAP jest chyba jednym z bardzo nielicznych wydawców prasowych, który posiada jeszcze korektę.
              • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 23.05.12, 00:19
                To nie tak (robiłem w takim cyrku, więc wiem jak to wygląda). PAP pisze wiadomość prasową z korektą, poprawnością językową itd. Natomiast niedożywiony gamoń z serwisu przeczyta taką wiadomość, zrozumie z niej połowę, spróbuje napisać po swojemu i wychodzą maszkaronizmy.
              • pavvka Re: Współczesny j.polski 01.06.12, 15:10
                honoratak napisała:

                > Jeśli jakieś polskie mediu
                > m "pisane" dba o kulturę języka, to własnie PAP. Co prawda język "normatywny",
                > obowiązujący w agencji, jest może nieco kostyczny lub zbyt oficjalny,

                Jest nieco jaki???

                sjp.pwn.pl/szukaj/kostyczny
                • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 13:18
                  LOLPWND.
                • honoratak Re: Współczesny j.polski 12.06.12, 12:15
                  pavvka napisał:
                  > Jest nieco jaki???
                  > sjp.pwn.pl/szukaj/kostyczny

                  Przepraszam za pewną niezręczność. Obecnie słowo kostyczny używane jest faktycznie w zakresie, który notuje wciąż uwspółcześniany słownik, niemniej dawniej znaczyło ono również "oschły" i to właśnie znaczenie miałam na myśli.
                  • aga-kosa Re: Współczesny j.polski 12.06.12, 20:39
                    Nasz pięcioletni wnuk bardzo się upierał, że na bal w przedszkolu pójdzie tylko w "kostycznym "stroju. Chodziło o szkielet narysowany na czarnym dresie.
                    Tu wyraz kostyczny uzyskał nowe znaczenie. aga
                    • honoratak Re: Współczesny j.polski 13.06.12, 14:55
                      aga-kosa napisała:
                      > Nasz pięcioletni wnuk bardzo się upierał, że na bal w przedszkolu pójdzie tylko
                      > w "kostycznym "stroju. Chodziło o szkielet narysowany na czarnym dresie.
                      > Tu wyraz kostyczny uzyskał nowe znaczenie. aga

                      Dzieci mają naturalną skłonność do kreatywnej semantyki i bardzo często swoją logicznością wyprzedza ona ukształtowany język.
    • krykolek Re: Współczesny j.polski 24.05.12, 10:59
      Podzielam Pani zdanie. Nie tylko w mowie, ale i w piśmie, szczególnie ludzie młodzi kaleczą język polski. No cóż polskie uczelnie postawiły na ilość, a nie na jakość.
      • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 13:15
        Wczoraj jakaś dziunia z aspiracjami poprawiania ludzi udowodniła, że nie odróżnia krykieta od krokieta. Miała się z pyszna, kiedy ludzie jej to wytknęli.
    • frozentime Pełno wyrazów z francuskiego, łaciny, greki, 04.06.12, 11:48
      niemieckiego, które nikomu nie przeszkadzają. Nowe wyrazy, pochodzenia angielskiego, też przyjmą się i przestaną przeszkadzać. Przecież np. weekend funkcjonuje już od wielu lat (używany był jeszcze za komuny) w pisowni i wymowie oryginalnej. Ciekawe, że ludzie czepiają się wyrazu dyskont, a nie czepiają się wyrazów fotel czy rekin, które są spolszczeniami francuskich wyrazów. Tak samo polskimi wyrazami są np. fotografia, filozofia, socjologia, a nikt się ich też nie czepia.
      • sw.patryk Re: Pełno wyrazów z francuskiego, łaciny, greki, 04.06.12, 13:01
        Szkoda,ze tak pozno znalazlem tak ciekawe forum. Nie jetem filologiem .Ani polskim,ani angielskim, ani zadnym innym. Nauczylem sie ( jak sadze ) jezyka polskiego w latach jeszcze slusznie zamknietych , czyli PRL - u . Mature zdawalem , bedac uczniem klasy humanistycznej . Rowniez w latach PRL - , a moze zwlaszcza wtedy mowa byla zachwaszczana glownie rosyjskimi neologizmami i oczywiscie nowomowa. Z tamtych tez czasow pamietam maniery jezykowe polegajace an uzywaniu slowek " wytrychow " niczemu nie sluzacych. Pamiketam wspaniale slowko " jakby " , ktore jakby okreslalo niemal wszystko. Od dyskusji na wartoscia informacyjna odstapie. Dzisiaj do szalu doprowadzaja mnie dziennikarze ,( " dziennikarze " ? ) , ktorzy nie dosc ,ze niezbyt madrze mowia ,to posluguja sie jakas rynsztokowa polszczyzna. Nagminne uzywanie
        " tak !? " , po kazdym niemal zdaniu . Klasyk " tak naprawde " Rymanowski , upajajacy sie wlasnym glosem i powszechne uzywanie tego zwrotu trudne jest do zaakceptowania , bo wszystko jest juz " tak naprawde " . Slowko " jakby" funkcjonuje juz w najlepsze ( patrz wyzej) i nie pociesza mnie to ,ze jezyk sie zmienia . Bo kto,jak nie dziennikarze powinni edukowac Polakow w poprawnej polszczyznie ?
    • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 13:22
      Parę dni temu zobaczyłem coś takiego:
      https://static3.blip.pl/user_generated/update_pictures/2540087.jpg
      Najwidoczniej kretyn jeden z drugim (z serwisu onet.pl) zapomniał słowa "LOSOWY".
      • chris.w2 Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 13:37
        alik-w-plomieniach napisał:
        > (...) kretyn jeden z drugim (z serwisu onet.pl) zapomniał słowa "LOSOWY"

        Dla uscislenia: Randomalny blog, to blog wybierany losowo przez komputer.
        • aga-kosa Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 13:52
          Chris. w2 Kupiłam i czytam z ogromną przyjemnością ( mimo siedemdziesiątki ) książkę Jana Miodka pt: "Rozmyślajcie nad mową!" - książka to jest książka. Pachnie, można włożyć zakładkę, można ją wziąć późnym wieczorem do łóżka.
          Rodzice przyzwyczaili wnuka do czytania ( a nawet ogromną karą jest zakaz czytania wieczorem) a ja zdaję sobie sprawę z tego, że jednak papierowa książka zmienia człowiekowi słownictwo, budowę zdań i życie. smile aga
          • chris.w2 Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 14:03
            aga-kosa napisała:
            > (...) książka to jest książka (...)

            Przyznaje Tobie racje.
            Komputer ma te zalete, wg mnie, ze mozna szybko znalezc szukana informacje.
            • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 16:28
              No nie wiem, jakoś wygodniej mi się szuka informacji w papierowej wersji podręcznika do gry fabularnej niż w elektronicznej kopii.
              • chris.w2 Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 16:57
                alik-w-plomieniach napisał:
                > ...wygodniej mi się szuka informacji w papierowej wersji podręcznika...
                > niż w elektronicznej kopii

                Mnie rowniez. Zgadzam sie z Toba. Z ksiazka wygodniej.
                • waga_1949 Re: Współczesny j.polski 06.06.12, 17:52
                  Nie wyobrażam sobie życia bez książek i prasy,która mnie interesuje.Mam 63 lata, czytam sama od 59 lat. I jeszcze mi się nie znudziło.
    • ubiquitousghost88 Pani Mario, a gdzie miał skończyć polski język... 15.06.12, 20:21
      ...gdy, dzięki solidaruchom jak Pani, Polska w rynsztoku kończyła?
      Co takiego? Pani do tego ręki nie przykładała?
      No to ja jestem JP2.

      • laskanebeska_live Re: Pani Mario, a gdzie miał skończyć polski języ 15.06.12, 21:09
        Litości! Ciągniecie ten watek jak gumę arabską - jedni po to aby sie wykazać erudycją,
        drudzy po to aby sie wzajemnie obrazać a jeszcze inni aby plesc bzdury. Momentami dyskusja wcale nie jest dyskusją o jęz. polskim a stekiem bzdur. Wykazcie troche inwencji, zmieńcie płytę bo sie juz ograła. Jest tyle ciekawych tematów, tyle mozliwosci...
        • ubiquitousghost88 no to puść tę płytę! 16.06.12, 11:12
          laskanebeska_live napisała:

          > Litości! Ciągniecie ten watek jak gumę arabską - jedni po to aby sie wykaz
          > ać erudycją,
          > drudzy po to aby sie wzajemnie obrazać a jeszcze inni aby plesc bzdury. Mom
          > entami dyskusja wcale nie jest dyskusją o jęz. polskim a stekiem bzdur. Wyk
          > azcie troche inwencji, zmieńcie płytę bo sie juz ograła. Jest tyle ciekawych
          > tematów, tyle mozliwosci...
        • baska123 Re: Pani Mario, a gdzie miał skończyć polski języ 16.06.12, 11:17
          laskanebeska_live.
          Zlituj się nad sobą i nie odtwarzaj tej płyty,
          jest tyle innych godnych Twoich upodobań.
          Profil Twój nie mówi nic, więc trudno trafić z tematem specjalnie dla "X" = laskanebeska_live.
        • super.222 Re: Pani Mario, a gdzie miał skończyć polski języ 26.06.12, 07:47
          laskanebeska_live napisała:

          > Litości! Ciągniecie ten watek jak gumę arabską - jedni po to aby sie wykaz
          > ać erudycją,
          > drudzy po to aby sie wzajemnie obrazać a jeszcze inni aby plesc bzdury. Mom
          > entami dyskusja wcale nie jest dyskusją o jęz. polskim a stekiem bzdur. Wyk
          > azcie troche inwencji, zmieńcie płytę bo sie juz ograła. Jest tyle ciekawych
          > tematów, tyle mozliwosci...
          -------------------

          Ten wątek, z powodów dla mnie niezrozumiałych, jest hołubiony przez wpadających
          od czasu do czasu z *przekierowania*. I ku mojemu zdziwieniu podnoszony jest
          na pierwsze miejsce z uporem godnym lepszej sprawy. Po kilkutygodniowej
          nieobecności na forum, widzę ten wątek w tym samym miejscu. Nie jestem aż
          tak wykształcona by sprostać tematowi. Proponowałam podniesienie wątku
          *pod pinezkę* i przypięcie go tam na zawsze, co pozwoli na jego byt nie zagrożony
          innymi tematami. Kto ma coś do powiedzenia, kogo to interesuje, może zajrzeć
          i wpisać swoje doświadczenia związane z posługiwaniem się językiem polskim.
          BASIU! Ten wątek zasłużył sobie na poczesne miejsce. uncertain
    • stedo A nasi piłkarze.. 19.06.12, 20:45

      ..jak zaobserwowałam, jednak w temacie elokwencji są lepsi niż ci z lat wcześniejszych. Aczkolwiek:
      "Z ruchu warg można czasem odczytać, że w chwili triumfu albo po nieudanej akcji lub faulu nasi zawodnicy wypowiadają trzysylabową frazę, w której ośrodkami sylab są kolejno samogłoski "u-a-a". Jest hipoteza, że frazę tę rozpoczyna spółgłoska "k"..."

      Więcej...
      krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,11965539,Pilkarze_sa_bardziej_profesjonalni_od_politykow.html
      • baska123 Re: A nasi piłkarze.. 19.06.12, 21:12
        Wyjątkowo dźwięczne słowo.
        Kiedyś tam....kiedy pracowałam na budowach, były warunki do używania i nadużywania.
        Zdarzało mi się. Skutkowało.
        • kiks4 Re: A nasi piłkarze.. 19.06.12, 21:40
          Anglicy mają łatwiej- fukają jednosylabowo smile
    • elzbieta09 Re: Współczesny j.polski 25.06.12, 01:03
      Bardzo często tłumaczenia z angielskiego sa niepoprawne. I nadużywa się tej koślawej "angielszczyzny". Np. dlaczego nie powiedzieć przedsiębiorca zamiast głupiego "deweloper", albo człowiek intersu zamiast "biznesmen". Te akurat słowa są w miarę dobrze przetłumaczone, ale setki słów pisanych w GW jako "tłumaczone" z angielskiego po prostu w oryginale znaczą coś zupełnie innego. Często mam wrażenie, że Polacy mają bardzo ubogi zasób słownictwa z języka polskiego i angielskiego, i natknąwszy się na jakieś słowo angielskie nie sa w stanie poprawnie je przełożyc na język polski . I popisują się swoją niby wiedzą angielskiego, aby ukryć swoje braki w polskim wykształceniu. Choć mieszkam prawie 30 lat poza Polską nigdy nie mieszam angielskiego z polskim, ani nie uzywam angielskiej składni gdy mówię po polsku, nie wtrącam anglikanizmów. Nie mówię np. "moja kara stoi na kornerze", ani "jadę sabłejem", "dostałam tyket", itd. Ale do tego trzeba mieć szacunek dla własnej mowy ojczystej i trochę dobrych chęci. I nie myśleć, że po polsku to prymitywniej...
      • kiks4 Re: Współczesny j.polski 25.06.12, 09:00
        Deweloper- przynajmniej w Polsce- oznacza przedsiębiorcę, który inwestuje pieniądze przyszłych właścicieli w budowanie domów i mieszkań. Ponieważ jest to profesja istniejąca w Polsce od niedawna- jej nazwa nie odpowiednika polskiego. Więc wybaczyłbym jej stosowanie.
        Ale nie wybaczę pewnemu polskiemu politykowi, który wyrzucony przez wyborców z polityki rozpoczął karierę w biurze deweloperskim. I w wywiadzie telewizyjnym konsekwentnie i z uporem mówił, że jest delewoperem smile
        Wyrazem- niestety rdzennie polskim- źle stosowanym jest spolegliwy....
        Odkopany ze starej polszczyzny został wprowadzony kilkadziesiąt lat temu do żywego języka przez prof. Kotarbińskiego.
        No i słowo zaczęło żyć własnym życiem, z uporem stosowane dla określenia kogoś uległego. Chyba już językoznawcy się poddali i akceptują takie jego stosowanie sad
        • aga-kosa Re: Współczesny j.polski 25.06.12, 20:57
          Dziękuję Pia.ed, tak wnukowi podpowiedziałam. Kazałam mu zastanowić się nad Szekspirowskim "Być albo nie być",Uzmysłowiłam mu nadrzędne wartości przekazywane od pokoleń i przez starożytnych filozofów i przez naszych pisarzy okresu odrodzenia.
          Sam doszedł do wniosku, że filozofia humanistyczna pozwala zrozumieć postępowanie ludzi względem siebie i względem zwierząt. Że mówi o szacunku dla życia i wartościach niematerialnych.
          Między nami mówiąc, gdybyśmy my się do tej filozofii stosowali - jaki świat byłby piękny. smile* aga
      • honoratak Re: Współczesny j.polski 26.06.12, 00:33
        Sprawiłaś mi swoim listem, elzbieto09, dużą przyjemność. I bardzo Ci za niego dziękuję. smile
        • super.222 Re: Współczesny j.polski 06.07.12, 11:29
          Piorun uderzył w dach piosenkarki.

          www.fakt.pl/Piorun-uderzyl-w-dach-Maryli-Rodowicz-Burza-u-Maryli-Rodowicz-piorun-zniszczyl-jej-dach,artykuly,167656,1.html
          O mowo polska!
          • iryska2604 Re: Współczesny j.polski 06.07.12, 15:27
            super - przyznajs ci całkowita rację! A z tym dachem Maryli trafiłaś w samo sedno! Usmiałam się setnie. Dach piosenkarki....
            • iryska2604 Re: Współczesny j.polski 06.07.12, 15:30
              Przepraszam za literówkę - oj, ten upał i brak koncentracji...
            • alik-w-plomieniach Re: Współczesny j.polski 25.07.12, 16:11
              Co jest o tyle prawdopodobne, iż Maryla zawsze miała na łbie strzechę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja