Czy wy rozumiecie Koreańczyków?

20.12.11, 17:39
Bo ja nie.Czy oni tak ryczą ze strachu czy z innych blizej mi niezrozumiałych pobudek? Jeden prawie tłukł głową w asfalt. Daj im Boze zdrowie...
    • znj2 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 20.12.11, 18:43
      Gdyby nie tłukł głową o asfalt i ryczał z "bólu", to udał by się w drogę za "wielkim wodzem"! Jak umarł tow. Stalin, to w Polsce, też ludzie leli łzy i ryczeli z rozpaczy. Sam widziałem! Nie można dziwić się Koreańczykom, że ryczą z "bólu". To biedni i zastraszeni ludzie. Ale w Polsce, tak oświeconej i światowej lud tubylczy też wali łbem o posadzkę przed klechą i jakoś nikt się nie dziwi. Mało tego, takie zachowanie jest mile widziane. Dlatego, nie dziwmy się lecz popatrzmy najpierw na siebie, jakim jesteśmy społeczeństwem. Uczeni w mowie i piśmie nie darmo powiadają, że 95% to hołota!
      • baska123 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 25.12.11, 14:14
        znj2 piszesz:
        " Dlatego, nie dziwmy się lecz popatrzmy najpierw na siebie, jakim jesteśmy społeczeństwem. Uczeni w mowie i piśmie nie darmo powiadają, że 95% to hołota!"
        Ty oczywiście siebie zliczasz do tych 5- ciu % ( niehołoty ), stoisz w gronie uczonych w mowie i piśmie?
        Nie należę do pokornych ani "czołobitnych".
        Ale zwłaszcza w takim dniu (Święto Bożego Narodzenia) , nie pochwalam Twojego " najazdu" na wierzących i czujących strach przed silniejszymi - panami życia i śmierci.
        _ _ _
        Baska
      • metalin Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 25.12.11, 15:34
        znj2 napisała:
        >Uczeni w mowie i piśmi
        > e nie darmo powiadają, że 95% to hołota!

        Nooo, chyba z tym stwierdzeniem ździebko przesadziłeś, ale z resztą w całej rozciągłości się zgadzam.
        • waga_1949 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 25.12.11, 16:34
          Niby nie rozumiem. Ale łatwo się mówi. W tamtych realiach, to nie rozpacz, a strach przed jeszcze gorszym nieznanym. Nie dawno w radio usłyszałam,że Koreańczycy z Korei Północnej nie wiedzą jak żyje się w pozostałej części świata. Zgroza.
          • chris.w2 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 25.12.11, 21:37
            waga_1949 napisała:
            > (...) nie wiedzą jak żyje się w pozostałej części świata. Zgroza.

            W latach stalinowskich, za Bieruta, Gomulki tez bylismy skutecznie izolowani od reszty swiata.
            Jak jest gdzie indziej mozna bylo uslyszec tylko z radia "wolna europa", ktore bylo zreszta mocno zagluszane.
            W kraju panoszyla sie propaganda, ze wszelkiemu zlu winny jest zachod, ze stonkami ziemniaczanymi na czele.
    • gklej Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 25.12.11, 12:00
      ja ich nie rozumiem
      • voxave Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 26.12.11, 07:25
        A ja rozumiem----można tak człowiekowi wyprac mózg, że uważa wazne osoby za świete.
        Taka histeria byla w naszym narodzie po smierci JPII.
        Nic mnie nie dziwi---takie zawodowe płaczki.Nie potrafie wielbić i kochac obce osoby tylko dlatego że ktoś mi wmawia,że sa boskie.
        Ale innym może jest to potrzebne.
        • waga_1949 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 26.12.11, 13:44
          Masz rację, u nas jest podobnie, mimo,że nie ma terroru. Histeria była po śmierci papieża,później po katastrofie smoleńskiej. Strach było mieć inne zdanie, bo by człowieka zadziobali. A ja miałam inne niż tzw. poprawna większość obywateli.
          • super.222 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 26.12.11, 13:54
            waga_1949 napisała:

            > Masz rację, u nas jest podobnie, mimo,że nie ma terroru. Histeria była po śmier
            > ci papieża,później po katastrofie smoleńskiej. Strach było mieć inne zdanie, bo
            > by człowieka zadziobali. A ja miałam inne niż tzw. poprawna większość obywatel
            > i.

            Ciebie - tak rozumiem - te dwa ważne dla Polaków wydarzenia:
            cieszyły, śmieszyły, były obojętne, gwizdałaś na takie tam...
            (właściwe
            podkreśl). Ten brak solidarności z *poprawną większością obywateli* - ja
            nazywam delikatnie egoizmem, a bardziej dosadnie warcholstwem.
            • voxave Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 26.12.11, 14:34
              Super---jestesmy ludźmi wolnymi i wolno nam mieć inne zdanie-----miec w doopie ogólnonarodowa histerie----co nie znaczy,że nie odczuuwamy smutku i przykrości jak takie zdarzenia smutne maja miejsce.
              • super.222 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 26.12.11, 15:23
                voxave napisała:

                > Super---jestesmy ludźmi wolnymi i wolno nam mieć inne zdanie-----miec w doopie
                > ogólnonarodowa histerie----co nie znaczy,że nie odczuuwamy smutku i przykrości
                > jak takie zdarzenia smutne maja miejsce.
                -------
                Voxawe ----wolno mi mieć inne zdanie --
                • voxave Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 26.12.11, 17:16
                  Super--i tak trzymaj smile
                  • iryska2604 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 26.12.11, 19:59
                    Waga i voxawe - jestem z wami bo uwazam ze nie wypada nawet popadać w przesadę.Zarówno po śmierci JP II jak i po katastrofie smoleńskiej zal mi było ludzi ale zebym miała głośno rozpaczac? Zaczęłam ten wątek nie przemyślawszy sprawy - bo tak na dobrą sprawę co my wiemy o strachu? Dziś obejrzałam " KRETA" -
                    www.filmweb.pl/film/Kret-2011-527534
                    kto nie widział gorąco polecam - I problem wyboru i strach o bliskich .Czasem oceniając coś patrzymy na to swoimi oczami a nie pomyslimy jak to czują oceniani.Muszę sie pokajac .Niemniej zawsze mnie to dziwi jak naród może tak dac sie zniewolić.Nie próbując zrzucic jarzma nigdy sie z niego nie wyzwolą.
                    • voxave Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 27.12.11, 03:13
                      Iryska--watek ciekawy poruszajacy problem spolecznych histerii----temat dla socjologa.
                      Ale tak już jest że jak widzisz placząca osobe to tez na placz ci sie zbiera.
                      Tak jest u małych dzieci smile
                      Taka histeria napedza sie sama----tak jak kamienowanie,lincze------jeden zieje nienawiscia zaraz przyłączy sie inny i dalej jak lawina.
                      Jeden rzuci w zamieszkach kamieniem w wystawe i juz inni robia to samo.
                      Trzeba sie pilnować i nie dac poniesc żadnym przypadkowym emocjom ---skutki tego sa nieobliczalne.
            • waga_1949 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 27.12.11, 05:00
              super.222 napisała:

              > waga_1949 napisała:
              >
              > > Masz rację, u nas jest podobnie, mimo,że nie ma terroru. Histeria była po
              > śmier
              > > ci papieża,później po katastrofie smoleńskiej. Strach było mieć inne zdan
              > ie, bo
              > > by człowieka zadziobali. A ja miałam inne niż tzw. poprawna większość ob
              > ywatel
              > > i.
              >
              > Ciebie - tak rozumiem - te dwa ważne dla Polaków wydarzenia:
              > cieszyły, śmieszyły, były obojętne, gwizdałaś na takie tam...
              (właściwe
              > podkreśl). Ten brak solidarności z *poprawną większością obywateli* - ja
              > nazywam delikatnie egoizmem, a bardziej dosadnie warcholstwem.

              Nie cieszyła mnie śmierć Karola Wojtyły, ale nie uległam zbiorowej histerii. Zresztą, oglądałam w tv to,co działo się przed jego śmiercią, potem całą ceremonię pogrzebową. Wyleczyło mnie to z oglądania telewizji, co w sumie na dobre wyszło. Jeżeli chodzi o katastrofę smoleńską - tragedia, oczywiście. Ale przesadą było,że zginął kwiat narodu polskiego. Poza tym nie ulegam spiskowej teorii. I tyle, nigdy nie drwię i nie kpię z czyjejś śmierci, ale rozpaczam po stracie bliskich mi osób. Myślę,że to jest normalne.

              Póki nas ktoś pamięta, wciąż żyjemy.
          • voxave Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 26.12.11, 14:31
            Waga---witaj w klubie--zawsze jestem niepoprawna smile
    • sagittarius954 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 27.12.11, 19:02
      Z racji posiadania talentu który przejawia sie tylko połowiczną znajomościa języka ojczystego tego typu narodów nie rozumiem . i mówie to calkiem poważnie , choć przypominam że u nas tez płakano po ś+p prezydencie i aytentycznie i z żalem .
      • iryska2604 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 27.12.11, 19:47
        Zgoda - ale czasem bierzemy zal za autentyczny a ten człowiek ma akurat "oczy na mokrym miejscu" i jak to wtedy nazwac? Znam osobiscie osoby ktore becza na filmach ,na cudzych pogrzebach ,rowniez wtedy kiedy poprostu inni płaczą.Co to ma wspólnego z autentycznoscią?
        • baska123 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 27.12.11, 20:59
          Ja tak mam.
          Jestem płaczliwa, powodem jest niedoczynnośc tarczycy i wrażliwośc jednocześnie.
          Beczę z byle jakiego powodu. Oglądając niektóre filmy.
          Mdleję na widok skaleczenia (czyjegoś, moje rany znoszę z godnością).
          Jednak nie oszukuję-jestem autentyczna.
          Kocham ludzi i zwierzęta. Z wiekiem coraz łatwiej godzę się z ich "odchodzeniem".
          Zarówno odejście JPII jak i Smoleńsk (Kaczorów nie cierpię) oblałam łzami autentycznymi.
          Pozdrawiam - Baśka z oczami w mokrym miejscu.
    • vasilip Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 28.12.11, 09:05
      Ale dla czego nie leca im łzy? Rozpacz na pokaz!
      • waga_1949 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 28.12.11, 15:11
        Krzywią się na wyścigi nie z żalu a ze strachu.
        • voxave Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 28.12.11, 16:47
          Pokazuja placzących w tv----wygladaja jak naćpani....smile
          • iryska2604 Re: Czy wy rozumiecie Koreańczyków? 29.12.11, 11:21
            Mnie to wczoraj relacja z tego pogrzebu wręcz rozśmieszyła.
            • ewa9717 Koreańczykom wcale nie śmiechu 11.01.12, 20:14
              wiadomosci.onet.pl/raporty/zmiana-wladzy-w-korei-pln/sad-ludowy-nad-tymi-ktorzy-nie-plakali-po-kim-dzon,1,4995166,wiadomosc.html
              I pewnie jeszcze długo nie będzie...
              • chris.w2 Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 11.01.12, 20:23
                Doceniajmy to, ze nie mieszkamy w totalitarnym panstwie komunistycznym.
                • sagittarius954 Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 11.01.12, 21:25
                  To znaczy że temu systemowi w którym zyjemy mamy sie kłaniac i absolutnie nic nie zmieniać czytaj nie trącac bogatych nadmiernie ? I państwo całować po rękach zdejmując czapke wchodząc na podwoje salonu??
                  • ewa9717 Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 11.01.12, 23:17
                    sagittarius954 napisał:
                    ? I państwo całować po rękac
                    > h zdejmując czapke wchodząc na podwoje salonu??

                    Jak już koniecznie chcesz wchodzić na bramę, to właź winkTylko bramy raczej rzadko prowadzą do salonu...
                    Nie,nie od razu całować w rękę i giąć się w ukłonach, może tak trochę umiaru?
                    A mnie się często z wdzięcznością i pokorą zdarza myśleć ( a im starsza jestem, tym częsciej), ze choć nie żyję w najpiękniejszym, najbogatszym i najmądrzej rządzonym kraju świata, to jednak żyje mi się nie tak całkiem źle. Szczególnie tę wdzięczność i pokorę czuję, kiedy czytam np. o Korei, ale i o Afganistanie, o głodzie wielu Afrykanów... można by długo wyliczać.
                    Co oczywiście nie znaczy, że wszystko u nas mi się podoba i nie mam prawa narzekać czy zgłaszać zastrzeżeń.
                    • sagittarius954 Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 12.01.12, 05:00
                      No właśnie ja też czytam , nie myśl że nie umiem ,szczególnie mnie uwiera sposób przedstawiania głodujących , którym od czasu do czasu wielki świat zorganizuje koncert live zbierze parę może parenaście milionów i wystarczy , afrykańskie dzieci głoduja dalej . I nie ma nic do rzeczy to, że mnie czy tobie żyje sie "dobrze " to znaczy tyle ile ci pozwolą i ile sama wyciągniesz od "nich". A sumienie jakoś dalej człowieka uwiera , moje czyli i twoje , chciałoby sie podskoczyć i zrobic cos wiecej , więc śle te esemesy , wrzucam datki tu i tam a one głoduja . I po prostu nie mogę uwierzyć że tacy światli ludzie , inteligentni z wyższym wykształceniem i ilomaś fakultetami tak ustawili ten świat ,aby tylko korzystać a reszta niech sie ratuje . Bo byle jaki kataklizm może spowodowac identyczna sytuacje jaka jest tam u koreańczyków czy afrykańczyków . Dzis jeszcze z pełnymi brzuchami jutro głodni możemy być . Co zresztą zauważyc można było w Japonii bogatym kraju . Oto nasze bogactwo i stabilizacja na wodzie pisana . Pobrzmiwewa w twoim poście zadowoleniue ,że mieszkasz tu gdzie mieszkasz ale i tak ci lepiej niz komuś na świecie , co za tym idzie więc za bardzo juz starać sie nie trzeba , bo system jest dobry ogólnie rzecz ujmując . No ale czy można w świecie mieć wszystko , być najedzonym odzianym , i jeszcze dodatkowo wysłać swoja kanapke do wychudniętego dzieciaczka z afryki . Raczej nie bo świat to dżungla , zanim kanapka stanie na granicy już wpierniczą je miejscowe karaluchy a padlinożercy ludzie zrobia kipisz co tam ślesz , czy aby nie kontrabande i namawiasz do jakiegoś czynu spontanicznego . Co zreszta reprezentuja wszerz i wzdłuż amerykanie . I jeszcze mógłbym utyskiwac dłużeju , nie myśl sobie że nie umiem pisac ,ale sumienie mnie gryzie , ja tu klikam a tam jęczy dzieciak z głodu bo dobry sprawiedliwy inteligentny i mający wszystkie nauki w palcu John odmawia pomocy ze względu na atomowe zapędy jakiegoś guru miejscowego . Woli to zboże załądowac do morza , od tego chociaz cena jego pójdzie w górę i na giełdzie sie zarobi . A niechmu tam on swe sumienie zapije w barze czynn ym non stop , no mnie do baru nie po drodze ze względu rencisty , któremu tyle życia ile mu pozwolą , więc dalej ślę esemesy i datki drobne zreszta tu i tam . Powiem ci jedno do dupy jest tenświat nie potrafiący wybudowac studni głębinowych w krajach głodujących , woli patrzeć się jak znikają góry lodowe topniejące od nadmiaru dwutlenku wegla zamiast je przetransportowac do miejsc gdzie wody brakuje , woli utrzymywac światłych ( a jakże ) obywateli w jakiejś ideologi za najmniejszą cenę milczenia i zgody na śmierć milionów ludzi w imię stabilizacji na swoim podwórku. Ide sie ogolić bo jak pomyśle że wody w kranie zbraknie , zawsze moga tak podrożeć i założyć kran że i jak te dzieciaczki będe się patrzył na ciurkający płyn z kranu a nie poliżę go. uncertain I broń Boże nie mam pretensji do Ciebie Ewo ,absolutnie.smile
                  • metalin Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 12.01.12, 07:46
                    sagittarius954 napisał:

                    > To znaczy że temu systemowi w którym zyjemy mamy sie kłaniac i absolutnie nic n
                    > ie zmieniać czytaj nie trącac bogatych nadmiernie ? I państwo całować po rękac
                    > h zdejmując czapke wchodząc na podwoje salonu??

                    Sagi a czy ktoś Ciebie do tego bicia pokłonów zmusza?
                    A może warto wybrać się na wycieczkę do Korei a najlepiej to osiąść na chwilę dłużej? big_grin
                    • sagittarius954 Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 12.01.12, 17:18
                      Sponsorujesz? to jadę suspicioussuspicious
                      • iryska2604 Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 12.01.12, 17:52
                        Nie tak dawno oglądałam - nie pomnę na jakim kanale - Koreę widzianą oczami Czechów. Własnie wycieczka , komentarz z czeskim poczuciem humoru choć wcale im tam nie było za bardzo do smiechu.Zabawny był moment kiedy wcale nie mając na to ochoty musieli bic pokłony przed olbrzymim pomnikiem Kim Dzong Ila. Dosc że jak wjechali juz do Chin to odetchnęli.
                        Dziś w TV podali ze w Korei mogą nastąpić aresztowania osób,które niewystarczająco okazywały żal.Mam ochotę mocno przekląć.
                        --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                        Przeczytałam dosc długi tekst który napisał Sagi - tyle w nim goryczy i trudno sie z nim nie zgodzic ale przecież nie mozemy " cierpieć za miliony" bo i jak? Sprawiedliwy świat to utopia,niestety...
                • chris.w2 Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 19.01.12, 21:14
                  napisalem:
                  > Doceniajmy to, ze nie mieszkamy w totalitarnym panstwie komunistycznym.

                  Czytajac komentarze czytelnikow do ponizszego artykulu mozna odniesc wrazenie, ze w Polsce istnieje troche podobienstwa do Polnocnej Korei:

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10994754,_Po_smierci_Kima_sikorka_przyleciala_z_kondolencjami_.html?lokale=warszawa&v=1&obxx=10994754&order=najnowsze&page=1#opinions
                  • waga_1949 Re: Koreańczykom wcale nie do śmiechu 22.01.12, 17:35
                    Przeczytałam ostatni zeznania osób,którym udało się uciec z Korei Płn. do Południowej. Ci,którzy uciekną do Chin są deportowani z powrotem i mordowani. Krótko mówiąc, Korea Północna to jeden wielki obóz koncentracyjny. Oni nie wiedzą, co dzieje się na świecie - myślą,że trwa ciągła wojna. Za nie nauczenie się na pamięć treści przemówienia wielkiego wodza - obozy pracy. ludzie jedzą tam szczury, bo dzienna racja żywnościowa to 60-80 gramów. Mimo wszystko nie porównujcie tej sytuacji do sytuacji u nas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja