Dodaj do ulubionych

Piszta, co chceta.

25.05.17, 12:12
O co Wam chodzi?
- żebym blokowała tych co piszą lub u Iryski?
U mnie piękna pogoda.
Idę do lasu, bo jutro Szycha może go wyciąć.
Jak ja nienawidzę tych pisiorów.
Pozdrawiam i spadam-JaBaśka
Obserwuj wątek
    • leda16 Re: Piszta, co chceta. 25.05.17, 18:06
      Nie żebym od razu nienawidziła POpaprańców, co to, to nie, ale z uciechą patrzę jak się pienią z efektów spotkania dwóch Donaldów, gdzie jeden z nich miał minę jakby żabę połknął i truchtał przy tym wielkim niczym ratlerek za rottweilerem smile Nawet rangę wizyty u papieża obniżyć próbowali, że niby ten biały do tego rudego zębów b nie suszył. (no co? Przecie rzekła - piszta, co chceta)
    • engine8 Re: Piszta, co chceta. 25.05.17, 18:14
      Bedziemy, obiecuje....
      A z pisem sie czasami zgadzam a czasami nie ale do nienawisci mi daleko (ninawisc niszczy bardzije tego ktory nienawidzi) - moze dlatego ze jestem cialem i dusza daleko od tego i jak zwykle uwazam ze nawet ci najwiekszi przestepcy tez maja w sobie dobre rzeczy.
      A my tu w tej zakichanej hameryce mamy podobne problemy i nie moge powiedziec ze nienawidzilem Obamy ...

      A tak dla rozrywki teraz,

      Jak nas tu odwiedzil szwagier i poszlismy do kosciolka to tutaj Polskie powiedzenie "Pokoj Panski" jest ciut inne tzn ludzie podaja sobie reke i mowia "Peace be with you" co znaczy po polskiemu - Pokoj z Toba.. Ale ze nasze "Peace" wymawia sie "PIS" to zawsze mowilem mu po polsku "PiS z Toba" a ze on o PiSie mysli jak Baska i tez ich nazywa "pisiury" to mozecie sobie wyobrazic... hehehehehe ale coz mogl biedak zrobic? Musial to tolerowac .
        • baska123 Re: Piszta, co chceta. 26.05.17, 23:53
          Można psioczyć, byle nie kaczyć-chociaż? czemu nie?
          Można też chwalić.
          Jeśli chcecie chwalić dzień, to nie czyńcie tego przed zachodem słońca.
          Można być "samochwałą" co w kącie stała.
          Materiału do psioczenia jest w nadmiarze, dlatego psioczyć łatwiej jest niż głosić chwałę.
          Muniek "na Polsacie" śpiewał przed chwilą, że ojczyznę kochać trzeba i szanować, w tej chwili śpiewa: tylko nie mów mi, że ty nienawidzisz.....
          Takich Muńków jest stanowczo za mało.
          Dobranoc-JaBaśka
          • engine8 Re: Piszta, co chceta. 30.05.17, 01:13
            Obama zrobil wiej szkody w Kraju i Swiecie niz jaki inny Prezydent.
            W kraju "zaczarnil" wszedzie, wradzie , mediach organizacjach policji itp musolao byc pelnow czarnych.
            Zrobil z nich ofiary dyskryminacji i na tym jechali. JEst prawda ze sa zepchnici na bok i ze mieli rownych szans a wiec sa kiepsko wyksztalceni, maj wykrecone poglady co obywate ma dostac za darmo (oni wszytko) i ze wszyscy ich nic tylko dyskryminuja i przesladuja. A wiec jest jak jest ale jak posazisz teych ludzi na powazne stanowiska to bedzi jak bedzie. W kraju zrobilo sie polityka - wszyko powinno byc doswolone lacznie z narkotykami, handlarzy nalezy wypuszczac z wiecien bo przecie "to tylko narkotyki i to nie grozne" Czarni uwazaja ze polichja ich przesladuje ale odwracja kota ogonem do gory poniewaz oni maj prawa byc przestepcami a policja ma lapac tyle samo statystycznie bialych i czarnych - robie wiecej przestepstw wiec kazdy sie ich boi...policja tez . Wiekszosc preferuje nie proacowac i platac sie po ulicach i wiekszosc ma bron - wiec policjant tez sie boi o wlasne zycie..
            NArkomani sie wiec rozprzestrzenilo do niebywalaych rozmiarow. obnozona kary za handel, narkotyki staj sie legalne.
            Aborcja staje sie zwykla procedua za ktora wszytkie ubezpieczenie musza placic. Podobnie za srodki przeciw ciazowe.
            Ciaza teaktuje sie wiec jak chorobe - zapobieganie i usuwanie darmowe dla wszytkich i osrodki przy wiekszosci szkol srednich.
            Ludzi kiedys dzilili sie na mezczyzn i kobiety teraz jest 5 kategori - mezczyzni, kobiety trasn, obojnaki i tac co nie wiedz i chca sie deklaworac kim sa kazdego dnia i to co widac a to co kots tam dzis czuje powinno by niezwiazane a wiec mozna mies sirak i dzis czis sei kobieta m jutro mezczyzna , pojutrze nie wiadomo a za 3 dni zdecydowac na operacje za ktoa my zaplacimy... bo to tez choroba - ale chorabe tego nazwa cnie mozna poniewaz leczenie to dla nich obraza i dyskryminacja.. ale dzici chc moc adoptowac i wyksztacac w nowym popkleniu tak wlasnie swiadomosc... "wolnosci"

            Nie moge pisac wiecej czy o polityze zagrancznej poniewa sily mi teraz nie dopisuja i obie rece mam uszkodzone..

            • pia.ed Re: Piszta, co chceta. 30.05.17, 02:28
              Engine8, dziekuje ze odpisales mimo ze zle sie czujesz...
              To, o co oskarzasz Obame, jest czyms calkiem normalnym w Skandynawii
              i w wielu zachodnich panstwach.
              Ty masz poglad jako katolik, a Dunczycy, Norwegowie i Szwedzi to protestanci,
              wiec inaczej patrza na te sprawy.

              W Szwecji nie ma "czarnych", ale sa cudzoziemcy, szczegolnie ci spoza Europy,
              ktorzy pelnia role "swietych krow" ... a mimo wszystko uwazaja sie za dyskryminowanych.
              Mlodziez twierdzi, ze jest gorzej traktowana niz Szwedzi, ale nie potrafi zrozumiec,
              ze wszystko zalezy od nich samych.
              Nie chca chodzic do szkoly, nie zdobywaja zawodu, skutkiem czego nie maja pracy,
              a potem narzekaja, ze nie stac ich na wyprowadzenie sie do lepszej dzielnicy ...
              Zasilek socjalny wg nich jest za niski i "dorabiaja" sobie dzialalnoscia kryminalna.

              PS. Wypoczywaj sobie ... ja jestem ostatnio dosc zajeta, wiec popiszemy sobie innym razem.

              .

              .
        • engine8 Re: Piszta, co chceta. 30.05.17, 00:59
          Nie moglem odpowiedziec nic poniewaz po sugestii Ledy poszedlem spelnic dobty uczynek - tzn mycie okien ipo upadku z ok 3 m na beton (wlasny nierosadek niestety) skonczylo sie w szpitalu ...Ale przezylem. (Teraz czekam na rachunek - zobaczymy ile bedzie podejrzewam ze 3 dni wa tkich warunkach to moze byc ok $50 tys)

          A co mi sie podoba w Trumpie?
          Po pierwsze on nie byl moim kandydatem ale nie mozna bylo glosowac na Clintonowa. To bylo pozwolenie na amutacje nogi aby sie ochronic przeg gangryna.
          Podoba mi sie jego niestandartowe i niepolityczne podejscie do calej polityki.
          Calo ta nasz politykle mozna okreslic jako stare drzewo pelne sprochnialych konarow, zawalone zgnilymi liscmi i nie rodzacy owcow galezi ale nie mozna niego wejsc i go oczyscic bo jest tak zawalone starymi liscimi galeziami, smeiciami i zdechlymi szczurami i wiewiorkami ze nie widomo co jest co...i nikt sie do niego zblizyc nie chce bo smierdzi i nie wiadomo co i kiedy komu na glowe spadnie.. awiec dla wiekszosci bylo lepiej siedziec i patrzy co tam spadnie i skubnac jak sie da.
          A wiec Trump podszedl i trzesie tym drzwem solidnie ze sie strasznie kurzy i jak na razie sypie sie wszytek brud smorod dookola - ale coraz bardziej widac co jest co i kto jest kto.
          Nikomu na tym drzewie siedzcemu sie nie podoba (a okazuje sie wileu sie tak dobrze zyje) bo nikt nawet nie wiedzial ilu na tym zeruje tam sobie zbudowali cieple "domki".. No wiec leca te smieci i galezie i kurzy sie tak ze wszysc w panice i nikt nic nie widzi i kazdy sie boi
          No wiec jak Wam dzila wypbraznioa to mozna sobie wyobrazic co dalej...
          I jak mu nie zrobia krzywdy to w koncu smieci opadna i zajrzy tam slonce i bedzie mozna wyslac "ogrodnika ktory wytnie co stare i sprochniale, oczysci z dziadostwa , przerzedzi i jest nadzieja ze drzewo odzyje i zacznie owocawac. Bez tego nie bylo najmniejszych szans...
          • pia.ed Re: Piszta, co chceta. 30.05.17, 02:51
            engine8 napisał(a):

            > A co mi sie podoba w Trumpie?
            > Po pierwsze on nie byl moim kandydatem ale nie mozna bylo glosowac na Clintonow
            > a. To bylo pozwolenie na amutacje nogi aby sie ochronic przeg gangryna.
            > Podoba mi sie jego niestandartowe i niepolityczne podejscie do calej polityki.
            > Calo ta nasz politykle mozna okreslic jako stare drzewo pelne sprochnialych kon
            > arow, zawalone zgnilymi liscmi i nie rodzacy owcow galezi ale nie mozna niego w
            > ejsc i go oczyscic bo jest tak zawalone starymi liscimi galeziami, smeiciami i
            > zdechlymi szczurami i wiewiorkami ze nie wiadomo co jest co..



            Masz niesamowita fantazje, gratuluje tongue_out
            Musze to przeczytac jeszcze pare razy, bo mnie po prostu powaliles ...

            .
              • aga-kosa Re: Piszta, co chceta. 30.05.17, 16:32
                Stare przysłowie mówi: jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Tu wszyscy się zgadzają bo to tylko ścielącego sprawa.
                Teraz mamy nowe: Z kim sobie pościelisz z tym się wyśpisz.wink
                aga
              • engine8 Re: Piszta, co chceta. 31.05.17, 02:48
                Wystarczy ze duzo katolikow nie pojdzie glosowac - a tego wymagania nie ma i oddadza decyzje w rece "niekatolikow".
                Albo liczy sie nie tylko prawdziwych i praktykujacych ale tych co mowia ze sa katolikami tak jak baba mowi ze jest chlopem i chce isc do meskiej ubikacji...
                Rozdzial Kosciola od panstwa nie jest przyczyna. Jest to zasada narzucona przez panstwo i prawdziwy katolik ma to w D.
                Religia nie musi byc w szkolach - moze byc przy kosciele. Prawdziwy katolik na homoseksualiste glosowac nie powinien poniewaz to niezgodne z doktryna kosciola a wiec nie jest prawdziwym ale pretendujacym "katolikiem"

                Ciekawa obserwacja w Szpitalu miejskim - wszytkie sa prywatne wiec nie pisze czy to panstwowe.
                O godz 20 przez glosniki leci muzyczka i oglszenie ze
                "czas odwiedzin sie skonczyl, prosimy odwiedzajacych o ciche i spokojne opuszcznie szpitala. A teraz pomodlmy sie za pacjentow i odwiedzajacych.... i tu jest krotka modlitwa dziekczynna i prosba o szybkie uzdrowienie dla pacjentow a bezpieczny powrot do domow dla gosci".
                I nikt sie nie sprzeciwia bo niby dlaczego? Wrecz przeciwnie - ludzi stoja cicho i skalniaja glowy z szacunkiem...
                • pia.ed Re: Piszta, co chceta. 31.05.17, 08:26

                  Engine8, a jak skomentujesz odpowiedz dyskutanta?


                  sailor20170605

                  Polska też jest katolickim krajem, wręcz fundamentalistycznym i wcale to nie przeszkadza
                  aby rządził nim gej i miłośnik kotów tylko, że bez męża.
                  Aby było śmieszniej polski Kościół Katolicki jest pełen gejów i jest otwarty na pedofilów.
                  Chociaż trzeba przyznać, że większość księży jednak woli panienki
                  i pozostaje w związkach partnerskich z nimi i ma dzieci.
                  Dlatego dziwi mnie opinia, że polski Kościół jest zacofany i zamknięty na nowe.

                  :
                  • engine8 Re: Piszta, co chceta. 31.05.17, 19:45
                    Ja na kosciolach - jakie by one nie byly, psow nie wieszam poniewaz zycia ksiezom nie zazdroszcze a kosciol i wiara jest wielu ludziom badzo potrzebna. Ci prawdziwi kotolicy potrafia rozroznic co przychodzi od Boga a co jest "ziemskie" tzn zwiazanego z instytucja kosciola i ulomnoscia ludzkich charakterow.
                    I bledem byloby podwazac role KOSCIOLA tylko dlatego ze wielu ksiezy nie postepuje zgodznie z jego zaleceniami ... powiinismy sie skupic raczej na pozytywnej roli ksociola i ksiezy - nawet tych grzszacych i modlic sie oraz pomagac aby sobie mogli poradzic z reszta wcale nie latwego dla nich zycia i poswiecenia.
                    • leda16 Re: Piszta, co chceta. 01.06.17, 16:50
                      engine8 napisał(a):
                      > I bledem byloby podwazac role KOSCIOLA tylko dlatego ze wielu ksiezy nie poste
                      > puje zgodznie z jego zaleceniami ... powiinismy sie skupic raczej na pozytywne
                      > j roli ksociola i ksiezy -


                      Mam identyczne zdanie na ten temat, ale nie pojmuję, dlaczego ludzie w Polsce tak plują na kościół katolicki, natomiast negatywnych wypowiedzi odnośnie rabinów i synagogi prawie wcale się nie spotyka mimo, że większość Polaków jednak Żydów nie znosi. Pomijam oczywiście portale ekstremistyczne oraz narodowców, gdzie "bij żyda" jest naczelnym hasłem ideologicznym.
              • suender Re: Piszta, co chceta. 25.06.17, 13:05
                pia.ed 30.05.17, 13:16

                > A co o tym myslicie?

                A co zwykły czytelnik może mieć za wiedzę, czy ten gej u władzy jest prawdziwy, czy też tylko udawany bo to akurat modne ..... ?

                Pozdr.
                • pia.ed Re: Piszta, co chceta. 25.06.17, 14:08

                  [i]suender napisał:
                  >
                  A co zwykły czytelnik może mieć za wiedzę, czy ten gej u władzy jest prawdziwy,
                  czy też tylko udawany bo to akurat modne ..... ?


                  Zapomnialam, o ktorym geju pisalam, bo dzis jest ich wszedzie pelno ...
                  Jesli chodzi o Biedronia to jest ze swoim partnerem od kilku lat,
                  jest wiec autentyczny Premier Luxemburga zest zonaty z gejem.

                  .

                  • suender Re: Piszta, co chceta. 25.06.17, 17:28
                    pia.ed 25.06.17, 14:08

                    > Premier Luxemburga zest zonaty z gejem.

                    Jesteś źle poinformowany: Xavier Bettel gra w tym związku rolę kobiety, a ten drugi mężczyzny.
                    I jak już to Gauthierem Destenay'em został żonaty z Xavier(em). Popatrz tu:

                    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/premier-luksemburga-przybyl-do-watykanu-z-mezem,726475.html

                    Ja się jednak nie dziwię, chciałeś błysnąć wiedzą wyssaną z palca .....

                    Pozdr.
                • pia.ed Re: Piszta, co chceta. 25.06.17, 14:38
                  suender napisał:

                  > A co zwykły czytelnik może mieć za wiedzę, czy ten gej u władzy jest prawdziwy ...



                  Jak mu dali slub z drugim gejem, to na pewno jest prawdziwy ...

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21884508,jest-taki-katolicki-kraj-w-ktorym-wladze-sprawuje-gej-a-szkola.html#MTstream
                  .


                  .
                    • pia.ed Re: Piszta, co chceta. 25.06.17, 17:28

                      W mojej wspolnocie mieszkala para gejow mlodych gejow: jeden byl po studiach
                      a drugi dopiero studiowal.
                      Emerytki, takze te 90-letnie, byly nimi zachwycone, bo sprzatali wspolna pralnie
                      tak czysto jak one ... Obaj byli przesympatyczni, zawsze usmiechnieci
                      i gotowi do pomocy.
                      Na ulicy nikt by nie poznal jakiej sa orientacji, bo wygladali jak dwoch kolegow, ktorych pelno bylo na ulicach ... no ale tak zachowuja sie kulturalni geje.

                      Tu gdzie mieszkam, orientacja w nikim nie budzi emocji.
                      Kiedys przeczytalam, ze w pozarze mieszkania w Sztokholmie zginal dosc znany aktor.
                      Dopiero na jego pogrzebie okazalo sie, ze mieszkal ze swoim partnerem od 40 lat tongue_out

                      Ale nawet tacy aktorzy ktorzy sie z tym nie kryja nie maja zadnych problemow,
                      a poniewaz od 10 lat geje moga zawierac nawet sluby koscielne i adoptowac dzieci...
                      wiec sa traktowani jak wszyscy inni obywatele.
                      .
                        • engine8 Re: Piszta, co chceta. 25.06.17, 23:56
                          Tez mamy sasiadow dwoch chlopcow ktorzy zaadoptowali 3 dzieci. "Rodzice" przykladni, tylko ze zgadzam sie - biedne dzieci.. Jest tyle normalnych rodzin co chca adoptowac ale ci maja wiecej kasy wiec im dali..
                      • suender Re: Piszta, co chceta. 26.06.17, 11:36
                        pia.ed 25.06.17, 17:28

                        > W mojej wspolnocie mieszkala para gejow mlodych gejow:

                        Lepiej już nie pisz o o gejach, bo wcześniejszymi głupoto-kłamstwami np. o Xavier Bettel, oraz innych jej podobnych utraciłaś większość swej reputacji jako wiarygodnej forumowiczki!

                        Pozdr.
                        • aga-kosa Re: Piszta, co chceta. 26.06.17, 12:19
                          Suender, Basie w tytule wątku pozwoliła: "Piszta co chceta" nie możesz dla Pia.ed zabraniać.

                          Swoją drogą co byście zrobili gdyby wnuczę chciało założyć rodzinę z tą samą pcią. wink aga
                          • leda16 Re: Piszta, co chceta. 26.06.17, 12:37
                            aga-kosa napisała:
                            > Swoją drogą co byście zrobili gdyby wnuczę chciało założyć rodzinę z tą samą p
                            > cią. wink aga


                            Wnuków w wieku matrymonialnym już pewnie nie doczekam, ale gdyby 29-cio letniemu synowi taki pomysł w głowie zaświtał ,zachęcałabym go do leczenia (wiem, wiem oni sami głoszą, że to nieuleczalne, jednak czego by nie twierdzili, nie znaleziono jeszcze genu odpowiedzialnego za nienormalne zaspokajanie popędu płciowego.) To, co czyni mężczyznę gejem, pedofilem, nekrofilem i in. to w większości splot niekorzystnych czynników środowiskowych oraz cechy osobowości.
                            • super.222 Re: Piszta, co chceta. 26.06.17, 13:10
                              >To, co czyni mężczyznę gejem, pedofilem, nekrofilem i in.
                              to w większości splot niekorzystnych czynników środowiskowych
                              oraz cech osobowości. < napisała Leda.

                              A jakież to niekorzystne czynniki? oraz jakie cechy osobowości?
                              Jeżeli możesz (a pewnie tak) rozwiń te dwa czynniki, bo nie kumam./

                              A jak się *rodzą* lesbijki ? Wiesz? TAK?
                              • leda16 Re: Piszta, co chceta. 27.06.17, 13:35
                                super.222 napisała:
                                A jakież to niekorzystne czynniki? oraz jakie cechy osobowości?
                                > Jeżeli możesz (a pewnie tak) rozwiń te dwa czynniki, bo nie kumam./


                                Teoretycy problemu wśród czynników środowiskowych najczęściej wymieniają zaburzone relacje z ojcem (upokarzająco-deprecjonujące), uwiedzenie, wykorzystanie seksualne, pierwsze, pozytywne, udane doświadczenia seksualne z własną płcią, brak edukacji seksualnej w domu, zaburzenia procesu socjalizacji, Odnośnie kwestii osobowościowych predysponujących do wytworzenia się i utrwalenia preferencji homoseksualnych podkreślane są takie jak nieśmiałość, lękliwość, neurotyzm, wysoki wskaźnik niepokoju ogólnego stwierdzany metodami psychometrycznymi, zmniejszone poczucie odpowiedzialności, lekceważenie norm i zasad współżycia społecznego, kompleks niższości. Niektórzy traktują nawet homoseksualizm jako zaburzenie emocjonalne rozwijające się w dzieciństwie i w okresie dojrzewania. Udokumentowanym faktem jest, że 60% badanej populacji homoseksualistów i innych parafilii przejawia różnego rodzaju zaburzenia psychiczne z chorobami psychicznymi włącznie.


                                > A jak się *rodzą* lesbijki ? Wiesz? TAK?


                                Jeżeli interesuje Cię ta problematyka, zajrzyj do księgarni naukowej, gdzie znajdziesz mnóstwo publikacji związanych z etiologią tego zjawiska. Zresztą na całym świecie niemalże co miesiąc tworzone są projekty badawcze na temat homo. Internet anglojęzyczny też może być dobrym źródłem informacji. Uważam jednak, że Forum Basi nie jest odpowiednim miejscem do prezentacji osiągnięć nauki w tym zakresie, więc starałam się tylko jak najbardziej skrótowo odpowiedzieć na Twoje pytania.
                                  • leda16 Re: Piszta, co chceta. 27.06.17, 20:11
                                    No to uważaj Super, za chwilę zlecą się tu wszelkiej maści homofile, z nastawionymi na słowo "homoseksualizm" wyszukiwarkami internetowymi, żeby dyskutować a raczej piać z zachwytu nad swoją orientacją, a Basia wywali nas z Forum smile
                                      • leda16 Re: Piszta, co chceta. 01.07.17, 11:44
                                        super.222 napisała:
                                        > Jakby cuś ... wpadnij do mnie. big_grin big_grin

                                        Masz Supciu jakieś ciekawe Forum w administrowaniu? Ja zawsze łasa nowości. Ale jeśli nie chcesz mieć kija w mrowisku, to raczej mnie tam nie zapraszaj smile
                                        >
                                        >
                                        • super.222 Re: Piszta, co chceta. 01.07.17, 19:13

                                          jest malutkie, pragnie rozruszania big_grin
                                          Znajdziesz na moim profilu. Poczytaj, może jakieś tematy
                                          Cię zainteresują. Nie będzie kija w mrowisko, bo po prostu
                                          brak mrowiska. Takie czasy.
                                          Podobasz mi się. big_grin
                                              • pia.ed Re: Piszta, co chceta .... Koszula w paski? 11.07.17, 23:40

                                                Ja nawet nie pomyslalam, ze paski sa niebieskie ...
                                                bo na wszystkich starych zdjeciach sa czarne,
                                                wiec mnie sie to z niczym nie kojarzy.

                                                A tak prawde mowiac: koszule w paski istnialy od dziesiatek lat,
                                                na pewno tez w Hennes&Mauritz ...
                                                dlaczego dopiero teraz zwrocono na to uwage?

                                                .
                                                • popaye Re: Piszta, co chceta .... Koszula w paski? 12.07.17, 08:18
                                                  @pia.ed
                                                  ".........dlaczego dopiero teraz zwrocono na to uwage?..."

                                                  Bo NIKT, czyli ktoś którego JEDYNYM "sukcesem" jest fakt iż tatuś reklamuje jakiś..... proszek do prania
                                                  musi medialnie ZAISTNIEĆ - "przypomnieć" gawiedzi, ze w ogóle istnieje smile.
                                                  Każdy "powód" będzie dobry.
                                                  Niestety nie jest .... kobietą-celebrytką która "na ściance" pokaże kawałek biustu czy wychodzące spod (pożyczonej!) kreacji majtki i już "zaistniała".
                                                  Mężczyźni maja, pod tym względem,- "trudniej" wiec obmyślają takie "problemy" sad

                                                  pozdr.,-
                                                  • pia.ed Re: Piszta, co chceta .... Koszula w paski 12.07.17, 13:47

                                                    Ze tez sama na to nie wpadlam!
                                                    Rzeczywiscie, los mezczyzn jest nie do pozazdroszczenia... a emancypacja kobiet
                                                    nie ma ma granic tongue_out

                                                    Po przeczytaniu artykulu mialam tez i wlasne spostrzezenia:
                                                    co wypowiadajacy sie pan robil w sklepie najtanszym ze wszystkich
                                                    i z najgorsza jakoscia ubran?
                                                    Zalozeniem szwedzkiej sieci jest dostarczanie mlodziezy modnych ubiorow na jeden sezon
                                                    i na tej koncepcji siec zbija olbrzymie pieniadze.


                                                    popaye napisał:

                                                    ... ktoś którego JEDYNYM "sukcesem" jest fakt iż tatuś reklamuje jakiś proszek do prania musi medialnie ZAISTNIEĆ - "przypomnieć" gawiedzi, ze w ogóle istnieje.

                                                    Niestety nie jest .... kobietą-celebrytką która "na ściance" pokaże kawałek biustu czy wychodzące spod (pożyczonej!) kreacji majtki i już "zaistniała".

                                                    .

                                                  • popaye Re: Piszta, co chceta .... Koszula w paski 12.07.17, 14:55
                                                    Jasne,- Ty rozumiesz a ja sam bylem (dawno, gdzieś w latach 80-tych) od czasu do czasu, klientem tej firmy (H&M).
                                                    Pamiętam "na gwałt" potrzebowałem (na wyjątkową okazję towarzyską).... smokingu - za "psie pieniądze" tam kupiłem i na 1 (jeden!) raz było jak znalazł!. smile
                                                    Dla młodych ludzi - firma (marka) idealna!,- jak się nie zwraca uwagi na jakość (materiał, wykonanie) to "krój" strojów tam do nabycia - rewelacyjny (modny!).
                                                    Kto dla nich nie projektował: od YSL do Lagerfeld_a i (nawet) Armani - inclusive smile.

                                                    pozdr.,-
                                                  • pia.ed Re: Piszta, co chceta .... H&M 12.07.17, 18:01

                                                    popaye napisał:

                                                    > Kto dla nich nie projektował: od YSL do Lagerfeld_a i (nawet) Armani - inclusive.
                                                    >


                                                    Szczerze mowiac to nie wiem, dlaczego slawni projektanci mody wspolpracuja
                                                    z Hennes&Mauritz. Ich ubrania to zawsze krotka seria, dobrej jakosci,
                                                    raczej nie produkowana w Indiach, ale i cena zupelnie inna...

                                                    H&M caly czas sie rozwija ... dosc dawno temu wprowadzono rozmiary
                                                    dla puszystych kobiet - drozsze, choc nieciekawe, bo tylko rodzaj tkaniny sie zmienia,
                                                    ale nie kroj ...

                                                    Czasem zajrze do tych sklepow z ciekawosci, bo ostatnio to co wystawiaja
                                                    przypomina raczej ubrania dla modelek 1.90 wzrostu i wylacznie na wybiegu ...
                                                    na ulicy mogloby to stanowic niebezpieczenstwo dla ruchu drogowego wink

                                                    .

                                                  • popaye Re: Piszta, co chceta .... H&M 12.07.17, 19:33
                                                    @pia.ed
                                                    "...Szczerze mowiac to nie wiem, dlaczego slawni projektanci mody wspolpracuja
                                                    z Hennes&Mauritz ...."

                                                    Dla "kasy" Droga Pia smile
                                                    Prêt-à-porter i Haute couture dają sławę, wyznaczają modowe "trendy" i promują Dom Mody
                                                    i nazwisko! projektanta, ale "duże pieniądze" dają projekty serii konfekcyjnych dla sieciówek takich jak H&M (pozostańmy już przy tym przykładzie).

                                                    Yves Saint Laurent (Dior) czy Lagerfeld (Chanel) to byli wybitni projektanci
                                                    i markowe Domy Mody dały Im możliwość zaprezentowania i udowodnienia talentu. Ale "kasę" dały Im
                                                    projekty "dla ulicy" a nie krawiectwo dla elitarnej grupy klientek!.

                                                    Jestem "chłop" więc (pewnie) się nie znam, ale z obserwacji hmmm..... myślę, że kobiet-klientek na konfekcje wielkości nr.: 34 max: 36 (a to dziś standard "modelowy") do tego powyżej 180 cm wzrostu
                                                    jest (zapewne) "ograniczona" ilość!.
                                                    Już ślepy jestem, wiec "wydaje mi się" (domysły! - bardziej niż "śmiem" widzieć!).ze moja Małżonka, po 45 latach (od ślubu) tez "chyba"??? już nie wazy 46 kG (zaznaczam,- to przypuszczenia bo nie śmiem dociekać! - życie mi miłe!) więc: co Jej po konfekcji " haute couture w rozmiarze 34/36 ?.
                                                    Koleżanki (mojej żony) tez chyba.... przytyły (twierdza ze NIE), ale wszystkie te Panie, w odróżnieniu od czasów gdy były "laski nebeskiie" mają dzisiaj środki finansowe (na ubrania, akcesoria i buty) o których "wtedy" mogły ... pomarzyć.
                                                    Panie w "naszym" wieku to nie jest (raczej) klientela H&M ale młode dziewczyny (te szczególnie!) zawsze maja chęć wyglądać "modnie i szykownie" a nazwisko uznanego projektanta Im to "gwarantuje".
                                                    Pewnie, wszystko na zasadzie: jak luz nie oryginalne buty Christian_a Louboutin_a to chociaż niech czerwona podeszwę maja! smile

                                                    Ironia losu, ale takie jest ....życie smile)

                                                    pozdr.,-




                                                  • pia.ed Piszta, co chceta. Wydarzylo sie w Zamosciu 11.08.17, 00:50

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22209887,matka-regularnie-znecala-sie-nad-10-letnia-dominika-dziewczynka.html#MTstream


                                                    Zocha668

                                                    Co się ostatnio dzieje z ludźmi no i instytucjami, dlaczego dziecko przeżywało piekło
                                                    a kurator nie działał odpowiednio.


                                                    sprawazlewaprzedwczoraj

                                                    "...rodzina była pod dozorem kuratora sądowego." Niezły dozór!
                                                    Co na to pan(pani) kurator ? Pewnie wszystko odbywało się zgodnie z procedurami!!!!


                                                    polak020

                                                    Niezależny sąd wydał wcześniejszy wyrok i dziecko nadal cierpiało.


                                                    .
                                                  • leda16 Re: Piszta, co chceta .... Wydarzylo sie w Zamosc 11.08.17, 09:47
                                                    Wstrząsające! Tym bardziej, że zarzuty postawiono tylko matce. Kuratorowi sądowemu i kierowniczce MOPS-u pod których opieką było to dziecko, włos z głowy nie spadnie. Jakie raporty oni co miesiąc do sądu składali, alles in ordnung?! Moim zdaniem oboje powinni być dyscyplinarnie zwolnieni z pracy. Byłaby to lekcja wychowawcza dla innych służb społecznych, że nie po to opłacamy ich stołki, żeby tylko na nich raczyli siedzieć.
                                                  • pia.ed Re: Piszta, co chceta .... Zamosc ... 11.08.17, 16:29
                                                    baska123 napisała:

                                                    > A gdzie tatulek, babcie, dziadkowie, ciocie, wujkowie, gdzie wychowawczyni?,
                                                    > szkolna/y pedagog?, dyrektor szkoły? nie pisząc o sąsiadkach.
                                                    > Wszyscy "oni"ponoszą moralną odpowiedzialność.

                                                    >
                                                    >
                                                    Tatulek zarabial "na chleb codzienny" poza granicami kraju ...
                                                    ale chyba od czasu do czasu musial byc w domu
                                                    i widziec jak zona krzywdzi ich dziecko ... bo to trwalo latami.

                                                    Od razu pomyslalam o szkole, bo w Szwecji juz w pierwszej klasie informuje sie dzieci,
                                                    ze gdyby mialy jakies problemy ... ktos je krzywdzil (rodzina, obcy),
                                                    zawsze moga porozmawiac z pielegniarka szkolna lub wychowawczynia,
                                                    a te chetnie je wysluchaja i pomoga.
                                                    W ten sposob buduje sie zaufanie dziecka do doroslej osoby. 10-latka z Zamoscia
                                                    takiej osoby nie miala ... uncertain

                                                    .
                                                  • iryska2604 Re: Piszta, co chceta ... Cyganie pobili Polke .. 12.08.17, 20:00
                                                    Obejrzałam - i włos mi sie zjeżył. Dziwi mnie postawa policji bo o ile prawdą jest to co jest nagrane - to jest jakiś absurd bo jedna kobieta nie mogła dopuścić się aktu agresji na 44 osobach .I jeśli to nie jest zmanipulowane nagranie to sprawa powinna znaleźć sie w prokuraturze - tak jak sprawa tego człowieka zabitego na komendzie policji. Jedna tylko uwaga -jeśli rządzący będą tolerować kiboli i łaskawym okiem spoglądać na marsze ONR-u to tak będzie.
                                                  • pia.ed Re: Piszta, co chceta ... Cyganie pobili Polke .. 12.08.17, 23:36

                                                    iryska2604 napisała:

                                                    Obejrzałam - i włos mi sie zjeżył. Dziwi mnie postawa policji bo o ile prawdą jest to co jest nagrane - to jest jakiś absurd bo jedna kobieta nie mogła dopuścić się aktu agresji na 44 osobach ...



                                                    Nikt ja o to nie oskarzal. To byl pretekst, aby kobiete wydostac sytuacji w ktorej sie znalazla.
                                                    To nie moze byc falszywka, bo przeciez podano, ze to zdarzylo sie w Pulawach ...

                                                    .


                                                  • iryska2604 Re: Piszta, co chceta ... Cyganie pobili Polke .. 13.08.17, 13:31
                                                    Ona dostała to na pismie, wysłuchaj dokładnie. Nie twierdzę że to jest fałszywka tylko nie mozna bezgranicznie wierzyć w to co ludzie zamieszczają na you tube, nagrać można wszystko i wpuscic do sieci - chociażby po to aby jeszcze podsycać atmosferę przeciwko innym nacjom - cociażby uchodźcom. Trudno powiedzieć. Sprawa powinna trafić do prokuratury. A że z Romami są problemy to nie nowina - niestety...
                                                  • pia.ed Piszta, co chceta ...Cyganie pobili Polke ... 13.08.17, 18:47


                                                    No to juz wole Arabow ... bo kryminalne grupy zalatwiaja porachunki
                                                    daleko od naszych osiedli ... a do nas tu mieszkajacych sa naprawde mili ...
                                                    kiedy idzie sie do ich sklepu czy warsztatu.

                                                    Latem jezdze duzo autobusami na Karte Letnia i musze powiedziec, ze mlodzi Arabowie
                                                    sa nawet uprzejmiejsi od Szwedow, ktorzy twardo wierza w rownosc miedzy plciami
                                                    i o ustapieniu miejsca plci pieknej nawet nie pomysla.

                                                    Niestety Cyganie, ktorym tu ptasiego mleka nie brakuje bo maja zasilki socjalne,
                                                    a do tego "dorabiaja" sobie handlem narkotykami i kradzieza,
                                                    traktuja nas mieszkajacych tu jakby byli w Szwecji panami ...
                                                    czyli lepiej schodzic im z drogi.
                                                    Szwedzkie wladze tez traktuja ich ulgowo, bo rzadza sie swymi prawami,
                                                    i jesli ktos na nich narzeka, to natychmiast krzycza, ze to dyskryminacja rasowa.

                                                    Na szczescie do incydentow miedzy nimi a nami nie dochodzi,
                                                    juz chocby dlatego,
                                                    ze tam gdzie mieszkaja Cyganie zaden porzadny Szwed mieszkania nie wezmie ...


                                                    iryska2604 napisała:
                                                    > Obejrzałam jeszcze to ...
                                                    > i faktycznie to co sie tam dzieje to urąga wszelkim normom.
                                                    > Czy to wina władz? Ich bezradności? Przepisy sa złe?


                                                    > www.youtube.com/watch?v=UTZ49ThxX5s


                                                    >
                                                  • pia.ed Piszta, co chceta ... Polak w Czarnogorze ... 30.08.17, 13:10

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22297123,polak-wywolal-pozar-w-czarnogorze.html#MTstream


                                                    To już kolejny nasz rodak, który bawił się zapałkami w lesie w Czarnogórze


                                                    Dobrze, że nie zgubił się w Puszczy Białowieskiej, albo w rafinerii Orlenu
                                                    ten nasz chłopiec z zapałkami.




                                                    Podobno ten pożar pożarł mu klapki, osmolił skarpetki i stopił reklamówkę z Biedronki.
                                                    O tym, że piwo z puszki mu się zagrzało nie będę już nawet wspominał.


                                                    .


                                                  • pia.ed Piszta, co chceta ... Polak na obcej ziemi ... 30.08.17, 19:31

                                                    Mężczyzna wybrał się w góry w klapkach. To obuwie, w którym najczęściej widujemy rodaków
                                                    w Tatrach, mimo iż ratownicy powtarzają do znudzenia, że absolutnie nie wolno ich zakładać na wspinaczkę.
                                                    Polski turysta w Czarnogórze postanowił kultywować tradycję na obcej ziemi.


                                                    natemat.pl/216281,polak-w-czarnogorze-zalozyl-klapki-i-ruszyl-w-gory-za-to-co-zrobil-pozniej-grozi-mu-wiezienie.
                                                  • pia.ed Piszta, co chceta ... Rekin na autostradzie 03.09.17, 11:20

                                                    Szkocki dziennikarz pokazuje, jak łatwo zmanipulować
                                                    tłum w Internecie.
                                                    Tweet został podany dalej prawie 90 tysięcy razy.
                                                    Dopiero media musiały uświadamiać ludzi, że prowokacja dziennikarza jest fejkiem.

                                                    Jason Michael również zwrócił uwagę, że "przerażającym znakiem czasów" jest fakt,
                                                    że dopiero "New York Times" musi uświadamiać ludziom, że "rekin nie jest na drodze".
                                                    "To był interesujący eksperyment. Pokazuje, że ludziom naprawdę trzeba powiedzieć,
                                                    co jest fejknewsem"– pisze szkocki dziennikarz Jason Michael.


                                                    www.wsensie.pl/po-godzinach/24844-rekin-na-autostradzie-w-wyniku-huraganu-szkocki-dziennikarz-pokazuje-jak-latwo-zmanipulowac-tlum-w-internecie
                                                    .
                                                  • pia.ed Jedzenie niedalekiej przyszlosci ... 10.09.17, 19:21

                                                    Owady i ich larwy mogą stać się pokarmem przyszłości. Na razie jako ciekawostka i urozmaicenie kulinarnych doznań pojawiają się w menu eleganckich restauracji.

                                                    Pionierem była kopenhaska Noma, która wprowadziła do menu mrówki. W nowej, budowanej właśnie siedzibie tej nowatorskiej restauracji planowane jest oddzielne miejsce na mrówczą fermę.

                                                    W Polsce dań doprawionych mrówkami można spróbować w gdańskiej Metamorfozie. Tamtejszy szef kuchni, Adrian Klonowski, dekoruje nimi m.in. sorbet truskawkowy.


                                                    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22332206,woda-pita-z-glutowatych-kuleczek-i-obiad-ktory-wyszedl-z-drukarki.html#TRwknd
                                                    .
                                                  • popaye Re: Jedzenie niedalekiej przyszlosci ... 10.09.17, 20:25
                                                    Już "widzę" te mrowiska na przydomowych działkach europejskich i polskich emerytów które zapewnią zdrowe, bogate w białko i smakowite papu beneficjentów emerytalnych świadczeń ZUS-u.
                                                    Tylko pozazdrościć i ..... smacznego smile
                                                    A ile przy okazji paliwa na zakupowe wyprawy do Biedronki czy Lidla (tfuj! - bo to przecież niemiecki wynalazek ten Lidl!) się zaoszczędzi! - wystarczy (z przydomowego mrowiska) zgarnąć trochę mrówek,-
                                                    zlepić je "do kupy" (wydzieliną innych "robaków") i będzie kotlecik: "mniam-mniam".
                                                    Dobrze, ze ja nie doczekam tych wspaniałości, ale hmmm: - smacznego! smile.

                                                    pozdr.,-

                                                  • pia.ed Re: Jedzenie niedalekiej przyszlosci ... 11.09.17, 01:13

                                                    To czego kompletnie nie rozumiem, to "jedzenie z drukarki" ...
                                                    moze bedziesz tak mily i sprobujesz mi wytlumaczyc?
                                                    I dlaczego jedzenie sie "drukuje", do tego trojwymiarowo?


                                                    ... pomyślcie sobie, że będziecie pić wodę jeść obiad,który wyszedł z drukarki.
                                                    Spróbować można już dziś. Drukuje się czekoladę, naleśniki, a nawet pizzę.
                                                    Czterech chłopaków ze start-upu BeeHex zbudowało drukarkę Chef 3D
                                                    i zebrało milion dolarów na portalach crowdfoundingowych, żeby wcielić swój projekt w życie.
                                                    Chcą drukować pizzę np. jako prowiant na misje kosmiczne, a w przyszłości inne produkty
                                                    na masową skalę.
                                                    Jak wygląda ten proces? Placek drukuje się kolistymi ruchami - najpierw idzie
                                                    gotowe rozwodnione ciasto, potem sos pomidorowy, a na końcu mozzarella
                                                    wymieszana z mascarpone (żeby płynny ser mógł wyjść z podajnika).
                                                    Póki co wygląda to dosyć komicznie i mało apetycznie - smakosze raczej się nie skuszą,
                                                    ale wielki przemysł może to "łyknąć".



                                                    .
                                                  • popaye Re: Jedzenie niedalekiej przyszlosci ... 11.09.17, 08:38
                                                    @pia.ed

                                                    ".......To czego kompletnie nie rozumiem, to "jedzenie z drukarki" ...
                                                    moze bedziesz tak mily i sprobujesz mi wytlumaczyc?
                                                    I dlaczego jedzenie sie "drukuje", do tego trojwymiarowo?......"

                                                    "Trójwymiarowo" bo..... jak zapewne zauważyłaś każde jedzenie, np.: kanapka z szynka, ma
                                                    3-y wymiary: długość, szerokość i wysokość.
                                                    Zdjęcie (fotografia) takiej kanapki - tylko dwa, ale "zdjęciem" trudno się najeść smile

                                                    To o czym wspominają, w podanym przez Ciebie artykule, to (raczej) gadget_y skonstruowane "ku uciesze gawiedzi" ale od realnych zastosowań wcale nie takie dalekie.

                                                    O tym się mówi od lat (ja, przynajmniej słyszałem to już przed kilkudziesięciu laty) iż wielkie Firmy fast-food_owe (np.:McDonald) swoje hamburgery a już na pewno: dodatki do nich jak np.:boczek produkują techniką zbliżoną do trójwymiarowego druku.
                                                    Zwróć uwagę iż plasterek boczku (w kanapce McDonald_a) ma zawsze własności boczku "idealnego": równiutkie warstwy mięsa i "cieńsze" warstewki tłuszczu!.
                                                    Takiego boczku, w realu,- po prostu nie ma!smile.

                                                    Dzisiaj, technika zwana "inżynierią żywności" zaszła tak daleko iż np.: mięso można rozłożyć na poszczególne molekuły. Stąd już tylko krok by "ułożyć" ich poszczególne warstewki mięsa
                                                    i tłuszczu w proporcjach jakie tylko sobie zażyczymy smile.
                                                    Technika przy tym stosowana jest zapewne zbliżona do techniki "trójwymiarowego druku"
                                                    tylko naturalnie nie ta skala i związane z tym koszty jak w prezentowanych (w artykule) "zabawkach" opartych na podobnych do "domowych" drukarek trójwymiarowych już dzisiaj do nabycia przez każdego za równowartość kilkuset US.$ smile

                                                    Dla koncernów wielkości McDonald_a (czy podobnych) takie koszty (i nakłady na badania oraz technologie produkcji) to "pikuś", dla finansowanych z prywatnych kieszeni doświadczeń
                                                    czy malutkich firm start-up_owych elementy "atrakcyjnego show" przy poszukiwaniu źródeł finansowania takich eksperymentów są (raczej) niezbędne.
                                                    To chyba wyjaśnia ten pomysł: pizz_y z drukarki trójwymiarowej ale sama zasada technologii tworzenia takich "smakołyków" jest (zasadniczo) zbliżona.

                                                    pozdr.,-
                                                  • pia.ed Powiernik brytyjskiej krolowej Victorii ... 16.09.17, 10:42

                                                    Ciekawie to sie czytalo, bo raczej nie podejrzewa sie "zgorzknialej" krolowej Viktorii
                                                    o cos takiego...
                                                    Osobiscie nie jestem zbyt zdziwiona, bo ogladalam brytyjska serie o mlodosci Viktorii
                                                    do czasu jej wyjscia w wieku 18 lat za maz za Alberta ... Tam tez sie "iskrzylo",
                                                    a ona jeszcze jako panienka potrafila postawic na swoim nie sluchajac rozsadnych rad...

                                                    .
                                                  • pia.ed Autostrada w Warszawie pod woda... 18.09.17, 14:35

                                                    metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22388425,wezel-marynarska-znowu-pod-woda-dlaczego-wciaz-go-zalewa.html#MT2

                                                    TO nic nowego, że są duże ograniczenia ze zrzutem wody do sieci miejskich.
                                                    Takie ograniczenia są na KAŻDEJ drodze, a tylko na tej wylewa.
                                                    Sekret tkwi w oszczędności wykonawcy tej drogi, który nakłonił projektanta do takiego projektu.

                                                    Ponieważ wody pada wielokrotnie więcej niż można jej odprowadzić to buduje się
                                                    zbiorniki retencyjne (czasem podziemne) żeby czasowo nadmiar wody wyłapać
                                                    i potem oddać ją do sieci w ilości zgodnej z pozwoleniem.


                                                    .
                                                  • popaye Re: Autostrada w Warszawie pod woda... 22.09.17, 10:33
                                                    przecież to nasza "normalność"!
                                                    Silni to my jesteśmy w "gębie", jak przyjdzie co do czego to przegrywamy wszystko co tylko można przegrać i .... "płacz" (nasza specjalność !) a przy okazji świetna okazja do rocznic wszelkiego rodzaju.
                                                    Warszawa ma trudne warunki geologiczne i związane z tym potężne koszty koniecznych inwestycji komunalnych których (w efekcie) "nie widać" a są konieczne do normalnego funkcjonowania inwestycji (w tym: komunikacyjnych) potrzebnych w mieście.

                                                    Stolica ma XIX wieczna instalacje "burzową" odpowiedzialną za odprowadzenie m.in. wód opadowych
                                                    a w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci z miasta prowincjonalnego stała się prawdziwą europejską metropolią.
                                                    Z miasta kilkusettysięcznego (z zawsze "kulejącą" infrastrukturą) jest miastem (praktycznie) dwumilionowym wzbogaconym o kilkusettysięczny park samochodowy który wymaga ciągle nowych inwestycji drogowych by wszystko nie zakorkowało się w bezruchu sad.
                                                    Prawdziwe koszty tych inwestycji to nie to co "widać" (na powierzchni) tylko to co "pod" ( kolektory odwadniające, instalacje elektryczne, gazowe i wodociągowe) a że (prawny) system przetargów publicznych (wygrywa ten co poda najniższą cenę!) jest: "jaki jest" to oszczędności polegają na tym by "zamazać" skutki niedoinwestowania w to co "nie widać" bo na "widocznej" arterii komunikacyjnej oszczędzić się nie da!.
                                                    Teraz "trafiło" Marynarską, poprzednio (cześć) Wisłostrady i "trafiać" będzie inne (lub znów te same)
                                                    nowo wybudowane trakty warszawskie,- tak być musi bo (niby) cudów "nie ma" ale o inwestycjach miejskich decydują Radni (i warszawski Urząd Prezydenta) ale deszczem (i chmurami) nad Warszawą:
                                                    Pan Bóg (i wszyscy święci) a warszawski Episkopat nabiera "wody w usta" (szkoda, ze święconej
                                                    a nie tej "z nieba"!) smile

                                                    No i tak wygląda "jasność w sprawie" czyli (warszawska) codzienność.
                                                    Nic w tym dziwnego.

                                                    pozdr.,-
                                                  • pia.ed Re: Autostrada w Warszawie pod woda... 22.09.17, 11:57

                                                    Zalanych pol i łak tez byloby w Polsce mniej, gdyby obowiazkowe byly
                                                    rowy melioracyjne do ktorych by splywala deszczowa woda...

                                                    Na samym poludniu Szwecji gdzie mieszkam, gdy jedzie sie autostrada,
                                                    na pofalowanym terenie morenowym, mozna wszedzie zobaczyc sztuczne jeziorka
                                                    w srodku pol - zamiast kanalow ...


                                                    PS. Potrzebuje pomocy z kilkoma niemieckimi urzedowymi terminami ...
                                                    Napisz do mnie na adres: pia.ed@gazeta.pl

                                                    Pzdr.

                                                  • baska123 Re: Autostrada w Warszawie pod woda... 26.09.17, 19:01
                                                    Deszcz pada na "ziemię", która nie jest ziemią, tylko asfaltem, betonem
                                                    albo kostką brukową.
                                                    Powierzchnie nie nasiąkliwe powodują spływanie wody w miejsca najniższe, bo tak każe fizyka.
                                                    Asfaltowanie i układanie wszędzie kostki brukowej (nawet wokół grobów) daje przykre efekty.
                                                    Lubię leśne ścieżki, nawet jak są mokre - bo padać musi.
                                                    Dzisiaj w mojej wsi, pierwszy od długiego czasu dzień bez deszczu i cieplej, grzybów w bród.
                                                  • pia.ed Dyskryminacja Ukraincow ... 29.09.17, 12:18

                                                    A jak jeszcze niedawno bylo w sklepach niemieckich?
                                                    Wszedzie tabliczki w jezyku polskim z wezwaniem,
                                                    aby nie kradli w sklepie.
                                                    Poczytajcie komentarze ...

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,22443232,polak-wychodzi-ukrainiec-do-kontroli-ksenofobiczna-tabliczka.html#Czolka3Img
                                                    .
                                                  • pia.ed Syryjscy mezczyzni narzekaja ... 29.09.17, 12:57

                                                    Moze zaproponowac im przeprowadzke do Polski ... Bo ci na zdjeciach
                                                    to tacy "oswojeni", ktorzy przebywaja w Szwecji od kilku lat
                                                    i dostali juz pozwolenie na pobyt.

                                                    Nie dostali jednak tego czego sie spodziewali : czteropokojowego mieszkania
                                                    (jak na poczatek!) ....aby mogli sprowadzic rodziny.

                                                    Zmuszono male miasteczko, ktore w wiekszosci sklada sie z willi jednorodzinnych,
                                                    do przyjecia "uchodzcow", to dali im co mieli ... i na co bylo ich stac ...

                                                    www.skd.se/2017/09/22/kommunen-placerar-nyanlanda-i-husvagn/
                                                    .
                                                  • pia.ed Multi kulti ... w Paryzu 29.09.17, 15:11


                                                    To jest wpis pod artykulem jak odmowa poczestowania papierosem w Warszawie
                                                    ma Moscie Gdanskim, skonczyla sie wrzuceniem do Wisly tego ktory odmowil ...
                                                    Jak zwykle ktos zazartowal, ze sprawcami byli "cudzoziemcy",
                                                    bo Polacy-katolicy by tak nie postapili big_grin

                                                    A Gazalalshaqab odpisal:

                                                    Nie mówiłem akurat o muzułmanach (w sumie większość moich kolegów to muzułmanie,
                                                    i większość z nich ma mocny kręgosłup moralny i w ogóle ich lubię),
                                                    tylko o mieszance narodowości jak na przedmieściu mojego miasta:

                                                    np. ci z Maghrebu nienawidzą murzynów, Hindusi są notorycznie bici przez Pakistańczyków,
                                                    na których często wyżywają się murzyni. Marokańczycy nienawidzą tych z Algerii i vice versa
                                                    (a potrafią świetnie się rozpoznawać, czasem prośba o fajka wystarczy), Etiopczycy z kolei
                                                    mają kosę z Erytreą itp itd.

                                                    Akurat te najbardziej zislamizowane dzielnice są najspokojniejsze (mówię o prawdziwych muzułmanach
                                                    a nie rekrutach tzw. kalifatu którzy zazwyczaj mają przeszłość przestępczą albo są manipulowanymi debilami).

                                                    Podróż do Polski jest zawsze odpoczynkiem od tego ciągłego napięcia
                                                    które czuje się wszędzie: w komunikacji, w sklepie…

                                                    .
                                                  • pia.ed Re: Multikulti ... w Szwecji 03.10.17, 15:49

                                                    Akurat o takich nienawisciach nie slyszalam (wsrod zamieszkalych w Szwecji),
                                                    ale wsrod uciekinierow zamieszkalaych w osrodkach dla inigrantow,
                                                    czesto sa bojki ... Tylko, ze nigdy nie podaje sie w prasie, czy to jest
                                                    na tle religijnym czy narodowosciowym ...

                                                    .
                                                  • pia.ed Wspaniale drugie sniadania ... 03.10.17, 15:52

                                                    dla dzieci do szkoly, tylko ze takich nie da sie wlozyc do plecaka wink
                                                    wiec chyba ojciec zawozi corki do szkoly,
                                                    a sniadanie wklada do szkolnej lodowki.

                                                    www.edziecko.pl/Junior/7,160036,21338276,chcial-pomoc-zonie-wiec-zaczal-pakowac-coreczkom-sniadania.html#MTstream
                                                    .
                                                  • pia.ed O systemie zdrowotnym w USA ... 04.10.17, 16:26

                                                    Gdzies o tym engine pisal ... ale nie pamietam gdzie.
                                                    Teraz chcialabym, aby ten artykul przeczytal
                                                    i gdyby cos bylo nie tak - skorygowal.

                                                    A jezeli chodzi o te masakre, to chyba panstwo amerykanskie obejmie opieka ranne osoby!

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22460783,kilka-godzin-po-masakrze-w-las-vegas-zaczela-sie-zbiorka-ofiary.html#TRNajCzytSST
                                                  • pia.ed Piszta, co chceta .... Jurny dziadek molestowal... 11.08.17, 15:55

                                                    Wyrok nie jest prawomocny ... Pewnie dziadek bedzie sie bronil
                                                    przed pojsciem do wiezienia, zaslaniajac sie wiekiem i zlym stanem zdrowia tongue_out


                                                    "Dziadek dziewczynek został skazany na 6 lat więzienia. 80-letni mężczyzna został skazany
                                                    za przestępstwa na tle seksualnym oraz znęcanie się nad żoną i córką.

                                                    - Dziewczynki wyprowadzał do letniej kuchni, tam je rozbierał, obnażał się przed nimi
                                                    i dotykał w różne miejsca, a nawet dokonywał penetracji narządów rodnych u 5-latki.
                                                    Dziewczynkom wkładał jabłka do ust, żeby nie krzyczały ...

                                                    Choć młodsza dziewczynka opowiedziała o zachowaniu dziadka mamie,
                                                    kobieta nie zgłosiła sprawy policji od razu. Powód?
                                                    Jak tłumaczyła, mężczyzna od 2006 roku znęcał się nad nią i nad jej matką,
                                                    więc obie się go bały.

                                                    Służby zawiadomił dopiero ojciec dzieci, który wrócił z pracy za granicą."


                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22219518,wkladal-im-jablka-do-ust-zeby-nie-krzyczaly-sad-w-kepnie.html
                                                    .
                          • pia.ed Re: Piszta, co chceta ... 26.06.17, 14:12

                            Aga-kosa, dziekuje za poparcie, ale calkowicie stracilam ochote tu wchodzić ...

                            Patrze na gejow jako na ludzi i moje zerowe zainteresowanie tym,
                            kto jaka role pelni w zwiazku, moglo spowodowac pomylke ...
                            szczegolnie, ze chodzilo o nieznane mi dotad francuskie nazwiska.

                            Jesli ktoś jest tak bezczelny i nazywa to "głupoto-kłamstwami",
                            ktore wplywaja na utrate mojej reputacji jako "wiarygodnej forumowiczki" ,
                            to chyba sama rozumiesz, ze nie chce sie wiecej narazac na odpowiedzi tej osoby,
                            o ktore przeciez nie prosilam ...
                            .
                            • suender Re: Piszta, co chceta ... 26.06.17, 14:39
                              pia.ed 26.06.17, 14:12

                              > Patrze na gejow jako na ludzi i moje zerowe zainteresowanie tym, .....

                              Jak zerowe zainteresowanie tym, kto jaką rolę pełni w ....., to dlaczego w ciemno przypisałaś mu rolę mężczyzny? Jak ja nie wiem kto jest kim, to nie przyszywam mu łatki płciowej. Proste?
                              Stosuj się do tego, a nie będziesz w przyszłości popełniać takich POMYŁEK.
                              Dobrze jednak odczytuję z Twojej strony przyznanie się do błędu.

                              Pozdr.
              • aga-kosa Re: Piszta, co chceta. 01.06.17, 19:33
                Ludzie nie plują na kościół katolicki ani na żaden inny znajdujący się w Polsce.
                Jest garstka ludzi pełniących obowiązki duszpasterzy, którzy nie pełnią swoich obowiązków a czasami wręcz sieją zgorszenie swoim postępowaniem.
                Tak jak zrobiono aferę o prokuratorze, który kradł jakieś drobne elektroniczne nośniki, jak sędzina, która kradła kremy, lekarz chcący łapówkę i wtedy - ponieważ to duża grupa ludzi - wszystkie "grzechy" jednego rozlewają się na wszystkich.
                Rabinów, pastorów, popów jest w kraju stosunkowo mniej. Z tego co wiem inni duchowni mogą zakładać rodzinę i właśnie rodzina czyni duchownego osobą, która zna życie.
                W moim życiu miałam szczęście trafiać na ludzi, którzy byli/są ludźmi godnymi szacunku. aga
                • leda16 Re: Piszta, co chceta. 01.06.17, 22:01
                  Tak? To poczytaj sobie choćby dyskusje na onecie - o pedofilii kleru, o pazerności kleru, majętnościach KK, głupocie księży, wtrącaniu się do polityki, opłacie za religię w szkole, itp. Prym w oblewanych pomyjami wiedzie ks.Rydzyk. Ja to widzę na każdym kroku. To jest dopiero mowa nienawiści! Nie wiem, kto to inspiruje, ale niestety takie są fakty. Każdy rozsądny człowiek powinien umieć oddzielić zasługi pana od powinności służby.
                  • aga-kosa Re: Piszta, co chceta. 02.06.17, 07:56
                    Znowu się posłużę przysłowiem: W każdej bajce trochę prawdy bywa.
                    Roztrząsają to - moim zdaniem - ludzie mali i zakompleksieni. Sądzi taki, że jeśli będzie mówił źle o innych to sam jest wspaniały.Jak ktoś lubi się w ten sposób dowartościować to trudno.
                    Nie posądza się drugiego o to czego samemu by się nie zrobiło. aga
                      • pia.ed Piszta, co chceta ... Londyn 23.06.17, 23:12

                        Pragne podzielic sie wiadomoscia, ze w Londynie ewakuowano 5 wiezowcow
                        o podobnej konstrukcji, co ten niedawno spalony ...
                        Zastanawiam sie tylko, skad wziac mieszkania dla 800 ewakuowanych rodzin?

                        www.sydsvenskan.se/2017-06-23/hundratals-hushall-evakueras-i-london
                        .
                        • pia.ed Re: Piszta, co chceta ... UK 24.06.17, 10:46

                          Wyslanie do kraju pochodzenia mieszkancow Afryki
                          jeszcze troche potrwa, a mieszkania potrzebne sa "od zaraz"
                          legalnie przybylym tu kolorowym, szczegolnie Hindusom i Pakistanczykom...

                          Wczoraj ogladalam godzinny reportaz z UK o pracy komornikow.
                          Bylam zaskoczona cenami wynajmowanych mieszkan: 500 funtow na tydzien ...
                          Na bruk w ciagu paru godzin wyrzucano cale kolorowe rodziny,
                          ktore wkrotce dostawaly od socjalu nastepne mieszkanie
                          za ktore nie byly w stanie placic
                          i wkrotce procedura sie powtarzala ... uncertain

                          metro.co.uk/2017/06/23/camden-to-evacuate-tower-block-over-safety-fears-following-grenfell-fire-6730799/
                          .
        • filip505 Re: Piszta, co chceta. 05.10.17, 02:52
          ......wszyscy pochodzimy z afryki,polnocnej,.....a wszyscy sie w turcji nie zmieszcza,
          --a homosexualistami katolicy problemu miec nie powinni,wszystko dzieje sie z woli
          boga,prawda??????,
          • pia.ed Re: Piszta, co chceta. 05.10.17, 11:39

            filip505 napisał:
            > ......wszyscy pochodzimy z afryki,polnocnej,.....a wszyscy sie w turcji nie zmieszcza,
            > --a homosexualistami katolicy problemu miec nie powinni,wszystko dzieje sie z woli
            > boga,prawda??????



            A na jaki temat odpisujesz? Bo mnie to nie pasuje do zadnego tematu, ktory poruszylam sad
            .


            • pia.ed Jeszcze jedna pijana matka ... 11.10.17, 20:35

              Nie wytrzymuje nerwowo, kiedy czytam o pijanych rodzicach, babciach, przyjaciolkach ...
              ktore opiekuja sie malymi dziecmi, choc z powodu upojenia alkoholowego same
              potrzebowalyby opieki sad

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,22496723,mial-na-sobie-pieluche-pijana-matka-wyszla-z-rocznym-synem.html.
                • pia.ed Magda Żuk i arabscy handlarze ludźmi? 26.10.17, 12:21

                  wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,22565543,jak-ziobro-polegl-na-sprawie-magdy-zuk.html#MTstream


                  26 października 2017

                  "Ziobro sugerował po śmierci Magdy Żuk, że stoją za tym arabscy handlarze ludźmi.
                  Nic się nie potwierdziło."


                  Ciekawa wypowiedz kogos, kto spotkal sie z przypadkiem, ktory tez mogl zakonczyc sie tragicznie.


                  abanazar 04.09.2017

                  Dawno temu na wakacjach w ciepłych krajach dziewczyna z naszego turnusu "wzięła i wyszła".
                  O świcie, gdzieś w stronę pustyni.

                  Pamiętam potworną, nawarstwiającą się z każdą godziną, bezradność wszystkich dookoła: opiekunów grupy, pilotów, pracowników hotelu. Miotających się wczasowiczów, którzy kserowali ogłoszenia i rozlepiali je po wszystkich wioskach w okolicy (z hotelowej enklawy jechało się łapanymi na stopa pick-upami miejscowych, innej komunikacji nie było), chyba tylko po to, żeby mieć poczucie, że coś robią.

                  Bezradność policji, która bardzo by chciała, ale naprawdę, co oni mogą, jak tu dookoła sam piach i góry. Dramat, czy dzwonić do jej rodziny w Polsce, czy dać jeszcze godzinę-dwie, może coś się wydarzy. Rosnącą agresję, bo co to za kraj, wojsko na ulicach, daliby helikopter czy coś (i weź tłumacz, że helikopter nad pustynią to sobie może poszukać... azymutu).

                  Szczęśliwie, tym razem w środku nocy znaleźli ją i odstawili do hotelu pasterze, a może nomadzi, partyzanci albo przemytnicy, ich bóg tylko wie (tak, muzułmanie), odwodnioną i wyczerpaną, ale poza tym zdrową.

                  Do tej pory nie wiem, co się wydarzyło - depresja, choroba, zmiana klimatu (jednak listopad w Polsce a 40 stopni tam, to to jest pewien przeskok), kłopoty osobiste, pech? Poznaliśmy ją o tyle, o ile zna się ludzi, z którymi jechało się jednym busem z lotniska.

                  Może coś było po niej widać? Może coś to zapowiadało? Może powinniśmy zauważyć? Zachowywała się dziwnie, mówiła coś (raczej tak, ale kawałki zaczęły pasować do siebie dopiero po wszystkim)?
                  A jeśli, to co zrobić? Śledzić? Zamknąć w pokoju? Pozwolić robić swoje? Nie wiem. Naprawdę nie wiem.


                  • pia.ed UWAŻAJ co podpisujesz w kościele ... 27.10.17, 16:52

                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22574183,pani-magda-chciala-zwiedzic-bazylike-kobiete-poproszono-o-pesel.html#MTstream

                    "W kościele św. Brygidy w Gdańsku pobierają opłatę za zwiedzanie. W kasie pani poprosiła o podpis i pesel podtykając kartkę, żeby mogła "to" już wysłać. Chciałam jednak najpierw przeczytać, co "to" jest - lista poparcia dla zakazu aborcji.
                    Przy wejściu podpis, pod czym? Nie ważne, jak w kościele, to na pewno trzeba..."

                    - Chciałyśmy zobaczyć budowany tam największy na świecie bursztynowy ołtarz. Przy wejściu pani pobierająca opłatę podsunęła kartkę do podpisu.
                    Ciocia zaczęła wpisywać swoje dane, ale zabrałam jej kartkę, żeby sprawdzić, czego dotyczy. Tabela z miejscem na dane, a powyżej informacja, że to lista poparcia zakazu aborcji - opowiada nam pani Magda.

                    - Chodzi o to, że pani nie poinformowała czego to dotyczy, poprosiła tylko o podpis,
                    a na przykładzie mojej cioci widać jak ufnie podchodzi do takich rzeczy, przecież to kościół ...

                    .