Dodaj do ulubionych

Coś pozytywnego w czasach zarazy

19.03.20, 07:12
Wczoraj zostałam pozytywnie zaskoczona. Jako, że kończyły mi się lekarstwa, których nie dostanę bez recepty - zadzwoniłam do mojej przychodni. I tu pierwsza niespodzianka : odebrała pani o miłym głosie i zarejestrowała mnie do mojej lekarki i powiedziała, że w środę lekarka zadzwoni do mnie i prześle mi jakiś kod łącznie z nr pesel.
Z tym udam się do apteki. I to jest pozytywna zmiana- od kilku lat nie udało mi się telefonicznie zarejestrować do lekarza.
Obserwuj wątek
    • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 19.03.20, 17:53
      adria231 napisała:

      ... to jest pozytywna zmiana - od kilku lat nie udało mi się telefonicznie zarejestrować do lekarza...




      A wiesz dlaczego udalo Ci sie zarejestrowac? Bo emeryci nagle wyzdrowieli wink
      i skonczyly sie kolejki, tak do okienka jak i telefoniczne.
      Twoj przypadek nie jest pierwszy... to samo zdarzylo sie w tym tygodniu
      w Warszawie!

            • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 20.03.20, 17:13
              marbor1 napisała:

              > Tia..., a to się fajnych rzeczy dowiedziałam o sobie.



              Nie mysle, aby wpis engine1 dotyczyl Ciebie...
              nie wiem jednak kogo dotyczyl...,
              bo nikt na taka "ocene" nie zaslugiwal.
              Moze engine1 wlal w siebie cala butelke whisky w celu odkazenia,
              a potem usiadl do komptera, zamiast sie polozyc spac,
              bo tego typu styl wpisu absolutnie do niego nie pasuje sad
              a znamy sie od kilku lat...
                • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 20.03.20, 21:21
                  Normalnie mam zwyczaj wklejac czesc poprzedniego wpisu, aby ten kto napisal, wiedzial na jaki wpis dostaje odpowiedz .Tym razem liczylam na Twoja domyslnosc, a takze nie uwazalam za wlasciwe, cytowanie wpisu, ktory raczej nie powinien miec miejsca na forum... ale skoro tak bardzo chcesz, to wklejam:

                  engine8

                  Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy
                  19.03.20, 23:34

                  Pytanie.

                  Czy Ty jestes taka upierdliwa kurva na codzien czy tylko tutaj na forum sie dowartosciowujesz?



                  engine8 napisał(a):

                  > To napisz jeszcze jaki moj wpis komentujesz

                    • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 21.03.20, 00:22
                      No to teraz rozumiem, dlaczego Cie ponioslo big_grin


                      engine8 napisał(a):

                      > Dotyczy Vermietera... Siedzi taka gnida na forach i szuka okazji
                      aby wszytkich dookola obrazac i ponizac....



                      Przy okazji wklejam artykul, w jaki sposob rzad Wielkij Brytanii wspomaga bezrobotnych
                      z powodu epidemii, a takze przedsiebiorstwa aby przetrwaly kryzys.
                      Podobnie jest w Szwecji... Pamietam jak na poczatku epidemii minister finansow powiedziala:

                      "Wiem, ze jest duzo problemow do rozwiazania, ale jednego czego nie brakuje, to pieniedzy
                      i te pieniadze bedziemy uzywac, aby zlagodzic sytuacje w jakiej znalazla sie Szwecja i jej mieszkancy"


                      next.gazeta.pl/next/7,173953,25808997,epidemia-koronawirusa-rzad-w-wielkiej-brytanii-pokryje-80-proc.html
                      .
                      • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 21.03.20, 01:07
                        Nasi tez beda wysylac kase do ludzi....
                        Osobiscie nie popieraam sposobu alby wszytkim ( w granichc rozsadnych dochdowa oczywiscie) i to po rowno poniewaz wielu ludzi bogatych pokazuje male "zarobki" na rozliczeniu podatkowym i oni tez dostana...
                        Powinni sprawdzac zasoby poasiadane a nie "zarobki" a szegolnie rekompensoac tych co straca prace.
                        Bo np emrycie dostana ale oni (ze man wlacznie) przeciez ni emaj w zwiazku z wirusem zadnych "trudnosci" finansowych. Ceny paliwa spadlu o polowe, ceny zywnsci sie nie zmienily...
                        No wiec my ustalilismy ze jak nam dadza to to bedzei w 120% oddane biedniejszym i bardzieje potrzebujcym..... my sobie damy rade bez tego.
                        • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 21.03.20, 07:08
                          To obiecywane rozdawnictwo, to znowu kiełbasa wyborcza.
                          W pierwszym rzędzie należałoby zadbać o to, by ludzie mogli zarabiać, by firmy nie poupadały.
                          A na dzisiaj zadbać o służbę zdrowia, żeby miał kto nas wspomagać w walce z chorobą, żeby pracownicy służby zdrowia nie umierali na stanowiskach pracy, żeby mieli odpowiednie środki ochrony.
                          Pomyśleć, jak arogancja mści się na niektórych.... Niedawno obnażono prawdziwe oblicze rządzących przy okazji 2 miliardów złotych,które niespodziewanie"znalazły się" w budżecie....
                          • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 21.03.20, 15:23
                            Engine8, wlasciwie nie powinnam zaczynac tematu pomocy od panstwa, bo nawet
                            nie probowalam sie w to wglebiac, aby nie narazac sie na bol glowy...
                            Pieniadze nie beda szly bezposredno do zwolnionych pracownikow, tylko do duzych firm,
                            zatrudniajacych tysiace ludzi. Firma sama zadecyduje, czy zmniejszyc produkcje ,
                            czy placic pracownikowi 40 % pensji, a 40% bedzie z budzetu panstwa, wyslac ich na urlopy,
                            czasowo zwolnic... wtedy beda utrzymywac sie z "bezrobotnego" czyli ze skladek,
                            ktore kazdy zwiazkowiec placi co miesiac - wlasnie na wypadek bezrobocia!
                            Ocywiscie priorytetem jest zapobieganie upadkowi firmy, ale nie zawsze sie to udaje
                            chocby w branzy turystycznej czy samolotowej....Emeryci nic nie dostana, bo maja swa emeryture.

                      • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 28.04.20, 15:15
                        Do marii 51:
                        Od niedawna mam dostęp do Watts App a i ze znajomymi podsyłamy sobie takie miłe gesty: zabawne zwierzęta, piękne rośliny i słowa.
                        Zawsze jest to bardzo miłe. Myślę, że i tego nauczę się, by czasem coś tu ulokować.
                        • marii51 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 05.05.20, 09:55
                          adria231 napisała:

                          > Do marii 51:
                          > Od niedawna mam dostęp do Watts App a i ze znajomymi podsyłamy sobie takie mi
                          > łe gesty: zabawne zwierzęta, piękne rośliny i słowa.
                          > Zawsze jest to bardzo miłe. Myślę, że i tego nauczę się, by czasem coś tu uloko
                          > wać.

                          ~~~~~~~~~~~~~~~
                          tu na forum czasem zmiejaja możliwosci,
                          ostatnio -nie otworzymy podanego na forum linku do czytania, bo gazeta wyrzuca na
                          specjalnie miejsce i musimy kliknąc ""tutaj"
                          tak samo zmienili umieszczanie obrazkó---
                          dawniej dopisywalo sie tu link obrazu skopiowany
                          a teraz stajemy na obrazek pojawia sie tabela i jesli jest wsród zadań " kopiuj link do obrazu =klikam w ten zapis i przynoszę na forum
                          a tu w tabeli widzimy ..dodaj zdjecie
                          na dole nisko jest to wlasnie miejsce wklejamy w ramkę najniżej
                          a pod spodem pojawia sie """dodaj ''
                          i obrazek juz mam do pokazania na forum
                          ale forum czasem informuje,ze obrazek nei może byc na forum
                          bo wlasciciel nie życzy albo forum nie pozwala ---
                          dlatego zanim w podglądzie neiwidac obrazka ..staram się nie wysylać
                          bo nie wiadomo czy się ujawnismile
                          a więc
                          ----cos pozytywnego w czasie zarazysmile np moje stokrotki z tarasu smile

                          za chwilkę smile


    • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 19.03.20, 20:23
      No to u nas to wyglada tak
      Apteka wie ile wykupilem i na ile mi starczy i jak sie zbliza koniec to dzwonia i wyslylaj emiale aby przyjsc i wykupic dalsze albo oni moga wyslac prosto do dolu....
      Wlasnie pare dni temu zadzwonili chyba po taz ktorys tam - odebralem i mowie ze nie bede na razie wybieral bo jeden biore zmniejszona dawke wiec tne tabletki na pol.... a drugi to zona dostal taki sam - wykupila ale miala alergie i dostala inny wiec mam na miesiac po niej.....
      U nas nigdy nie chodzi sie do lekarza czy przychodni po przedluzenie - lekarz pisze na recepcie (tzn u nas sa z definicji elektroniczne wiec on to wysyla do apteki) ile wydac na raz (zwykle max 3 miesiace) i ile razy powtorzyc.....
      I jak sie skonczy to wystarczy zadzwonic, napisac emaile do lekarza i za pare godzin recepta jest przedluzona...
      A odboir lekow to jak zadzwonisz do apteki wczesniej czy zrobisz to na interncecie dzien wczzesniej - to leki sa gotowe w torebce do odbioru... Inaczej to trzeb czekac z 10 minut az przygotuja... U nas b rzadko sprzedaje sie lekow w orginalnych opakowaniach - najczesciej w specjalnych osobistych pojemnikach odliczone tyle ile potrzeba z naklejka informujaca o leku, kto przpeisal, kto jst pacjentem i jak brac... oraz ja jak dlugo jest recepta..
    • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 19.03.20, 20:26
      U nas w hameryce takie nowe rzeczy:

      -Serwis internetowy podwoil dla wszytkich predkosc dostepu na "jakis czas kiedy ludzi siedza w domu"
      - Firmy dosatarczajace prad, gaz , woda - nie beda odcinac dostepu jak ktos nie zaplaci na czas rachunku.
      - "Wydzial komunikacji" nie bedzi karal za spoznione oplaty za rejestracje czy nieodnowione prawo jazdy
      - Policja nie bedzi dawac mandatow ze niewlasciwe parkowanie kiedy ktos potrzebuje np dostarczyc jedzenie osobie starszej.
      - sklepy spozywcze otwieraja godzine wcesniej tylko dla tych 65+
      - jeden z sasiadow na forum narzekal ze nie mogl kupic swoich ulubionych krakersow. Rano znalazl na progu 4 paczki.
      - kobieta w sklepie zrobila zakupy i zamiast placic poszla pakowac, kiedy sie ocknela ze nie zplacila - kasjerka mowi ze "ten pan z tylu ja za to zaplacil" a zam mial jedynie jedna rzecz - zaplacil za jej caly wozek zakupow i nie chcial zwrotu.
      - sklep ma limity i kobieta chciala 2 zgrzewki papieru toaletowego - nie pozwolono jej chociaz mowila ze druga dla chorej matki.... Facet stajacy za nia wzial ta druga zgrzewke i zplacil za nie rowniez nie chcial zwrotu..
      - lista ludzi z numerami telefonow i adresami jesli ktos potrzebuje jakiejkowiek pomocy w zakupach czy temu podobne.
          • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 20.03.20, 06:22
            Piszecie o dobrych uczynkach ludzi w tym trudnym czasie.Ja też wymienię takiego bohatera : to nasz, krakowski piłkarz ,Błaszczykowski z Wisły Kraków, który walczy o podniesienie się tego zasłużonego klubu z zapaści, a teraz na rzecz walki z koronowirusem przekazał dużą ilość pieniędzy
              • mobic Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 20.03.20, 10:45
                Ja od dłuższego czasu załatwiałem rejestrację do lekarza telefonicznie a od kilku lat rejestruje się za pomocą strony internetowej przychodni. Na stronie internetowej są telefony do lekarzy którzy mogą wypisać receptę.
              • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 25.03.20, 10:42
                Założyłam ten pozytywny wątek medyczny o lekarstwach . Dzisiaj ciąg dalszy ( tak dla informacji dla niezorientowanych).
                Dostałam dzisiaj telefonicznie od mojej lekarki czterocyfrowy kod dostępu. Razem z nr mojego PESEL spełni rolę recepty.( podkreślam - bez wizyty w przychodni)
                  • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 29.03.20, 15:13
                    chris.w1 napisał:
                    > staniała benzyna


                    tanieje od kilku dni ... Zastanawiam sie czy nie zatankowac samochodu, a przy okazji pojechac nim
                    pod miasto do "Jysk" , bo potrzebuje nowego fotela do biurka, na ktorym mam komputer stacjonarny...


                    PONIEWAZ MA BYC POZYTYWNIE wink

                    takaprawda

                    Noszenie masek przez osoby zdrowe, poza medykami na służbie
                    nie ma żadnego sensu. Szczególnie masek "hand made".
                    Kondomy też będziecie sobie dziergać na drutach i twierdzić,
                    że lepsza taka ochrona niż żadna?

                          • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 30.03.20, 17:55
                            Każdego dnia rośnie liczba chorych na COVID-19, jednak tempo wzrostu zakażeń spada
                            - donosi "Financial Times".


                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25830879,financial-times-przyrost-nowych-zakazen-koronawirusem-spada.html#s=BoxMMt2
                          • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 30.03.20, 18:39
                            Ciekawe tytuły wątków - spróbuję poczytać Już nie wiem, czym jeszcze mogę zająć się. Przed chwilą dowiedziałam się, że zmarła moja przyjaciółka z dzieciństwa .Pogrzeby zakazane. Odwiedzę ją dopiero po wszystkim( jak minie zaraza) na cmantarzu. Smutno mi ....
                              • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 31.03.20, 03:38
                                Myślę, że pochówek odbywa się obecnie bez udziału żałobników.
                                Jednak pogrzeby znanych osób przenoszone sa na czas późniejszy( np. pogrzeb zmarłego wczoraj Pendereckiego odbędzie się jesienią w Kościele św., Piotra i Pawła w Krakowie - ale to człowiek znany na cały świat i w jego pogrzebie wezmą udział tysiące ludzi).
                                Zwłoki bez problemu przechowują się w urnie po spopieleniu.Są też chłodnie...
                                • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 31.03.20, 12:30
                                  adria231 napisała:

                                  Myślę, że pochówek odbywa się obecnie bez udziału żałobników (...)
                                  Zwłoki bez problemu przechowują się w urnie po spopieleniu.Są też chłodnie...



                                  Chlodnie nie pomoga przy zwiekszonej liczbie zmarlych, wiec jesli ktos zmarl w szpitalu,
                                  to pewnie robi sie pogrzeb tak szybko jak sie da... aby bylo miejsce w chlodni
                                  dla nastepnego zmarlego, niekoniecznie na corone!

                                  Wiem, ze od pewnego czasu w Polsce bardzo wzrosla ilosc pogrzebow, na ktorych nieboszczyk jest juz spalony i znajduje sie w urnie, ale nie kazda rodzina chce spalic...

                                  Czytalam o apelach w Anglii, w ktorych Polacy prosza o pomoc finansowa,aby "sprowadzic trumne z cialem zmarlego do Polski", co bardzo jest drogie, chocby ze wzgledu na srodki bezpieczenstwa i wymaga wielu formalnosci...
                                  Spalenie ciala na miejscu i przywiezienie prochow chocby w woreczku czy w puszce, nic nie kosztuje!
                        • adria231 Re: Staniała benzyna 02.04.20, 23:26
                          Nawet ostatnio pomyślałam, jak to dobrze, że tanieje benzyna. Warto byłoby zakupić agregat prądotwórczy na wszelki wypadek, gdyby na przykład brakło prądu. Wyobrażacie sobie kwarantannę ( lub samoizolację) bez radia, telewizora, komórki, laptopa, lodówki, windy, bez światła.
                          Pamiętam, kiedyś w szkole nauczyciele opowiadali o tym, jak to w Nowym Jorku zabrakło prądu i jaki to horror zapanował.Do tej pory myślę o ludziach, którzy utknęli zamknięci na wiele godzin w windach.
                          • taniarada Re: Staniała benzyna 03.04.20, 03:29
                            adria231 napisała:

                            > Nawet ostatnio pomyślałam, jak to dobrze, że tanieje benzyna. Warto byłoby zaku
                            > pić agregat prądotwórczy na wszelki wypadek, gdyby na przykład brakło prądu. W
                            > yobrażacie sobie kwarantannę ( lub samoizolację) bez radia, telewizora, komórki
                            > , laptopa, lodówki, windy, bez światła.
                            > Pamiętam, kiedyś w szkole nauczyciele opowiadali o tym, jak to w Nowym Jorku z
                            > abrakło prądu i jaki to horror zapanował.Do tej pory myślę o ludziach, którzy u
                            > tknęli zamknięci na wiele godzin w windach.
                            Bez PIS ,bez TYP ,bez Kaczyńskiego .Wspaniałe życie. I oczywiście bez kościoła katolickiego.Może tobie odcięcie od neta dobrze by zrobiło.Amen.
                        • engine8 Re: Staniała benzyna 03.04.20, 01:32
                          Niekoniecznie.... jak Tylko Araby i Putin ogranicza wydobycie to znow poleci w gore
                          next.gazeta.pl/next/7,173953,25841972,donald-trump-jednym-tweetem-wyslal-kurs-ropy-naftowej-35-proc.html#s=BoxOpMT

                          Kurde Trump ma na na wasze zycie wcale nie mniejszy wplyw jak Duda..
                            • engine8 Re: Staniała benzyna 03.04.20, 18:17
                              I nikt kto mysli temu sie nie dziwi....
                              Ze przybylo tylu bezrobotnych to przeciez nc nieoczekiwanego - i znaczy jedynie ze:
                              - duzo biznesow i jak pozamykali to ludzi mogli w coagu paru dni , bez czekania zlozyc wnioski o bezrobocie... Gdzie indziej to albo si enie kwalifukuja a jka juz to siedz na telfonie tydzien aby sie dodzwonic.....

                              Jesli chodzi o liczbe zachorowan/1M ludzi to prze USA sa:
                              Hidszpania, Szwajcaria, Wlochy, Belgia, Austria, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Holandia, Francja i izrael

                              A jesli chodzi o ilosc smiertelnych to przed nami sa:
                              Wlochy, Hiszpania, Belgia, Holandia, Francja, Szwajcaria, UK, Luxemburg, Iran, Szwecja, Portugali i Dania...

                              Chwalimy Pana

                              • adria231 Re: Staniała benzyna 03.04.20, 20:51
                                Dużo ludzi może nadal pracować zdalnie zamieniając swoje mieszkanie na biuro.Lepsze to, niż składać wnioski o bezrobocie. W mojej rodzinie bliższej i dalszej nikt nigdy nie był bezrobotnym. Teraz jednak czarno widzę przyszłość. I ta ciągle zwiększająca się liczba zarażonych i zmarłych..., niewydolność służby zdrowia,
                                chorzy lekarze i pielęgniarki...
                              • vermieter Re: Staniała benzyna 04.04.20, 11:30
                                Żeby zwolnić pracownika nie z jego winy, to musi ulec likwidacji jego stanowisko pracy, względnie przedsiębiorca ogłosić upadłość. Dziwny naród, który sam na własne życzenie chce być bez pracy i cieszy się, że może wnioskować o to bez kolejki smile
                                A gdy epidemia minie, gdy Trump ukradnie gdzieś wynalezioną właśnie szczepionkę, to bezrobotni wrócą do zlikwidowanych przedsiębiorstw na swoje dawne stanowiska pracy.
                                Ja tak sobie myślę enigine, jak można być tak głupim i jeszcze się z tym obnosić? Bo jesteś w sieci anonimowy? Uważaj żeby rosyjskie trolle ciebie nie zidentyfikowały i upubliczniły twoją tożsamość. To byłby dopiero wstyd dla rodziny big_grin
                                • engine8 Re: Staniała benzyna 04.04.20, 21:22
                                  Bo ty uwazasz ze To co Ty uwazsz za sluszne to swiat powinien stosowac?
                                  Tak jest w waszym socjlizmie a w naszym jest inaczej..

                                  Pracownika mozna przyjac i zwolnic bez okreslani winy. Pracuje sie "at-will" a wiec obie strony moga zrezygnowac kiedy im sie rzewnie podoba bez motywowania swojej decyzji... I to maja prawo robic obie strony.

                                  A jesli piszesz to z zwiazku z obecna sytuacja to pracownikow sie nie zwalnie ale im sie przestaje placic i kieruje sie ich do urzedu gdzie dostane zasilek dla bezrobotnych... I to sie nazywa Furlough. Ktore rzeczywiscie w wilu wypadkach moze sie pprzobrazic w calkoita utrate pracy.
                                  A jak wszytko wroci do normy i zaklad zniw zacznie pracowac to wroca znow.
                                  A jak to wyglada u Was? Gdziw roca wasi jak im zaklad padnie?

                                  No i jak chcesz dopasowc swoja definicje to jak zamkneli sklep to zniknelo stanwisko pracy? Nieprawda?
                                  • vermieter Re: Staniała benzyna 05.04.20, 02:53
                                    Po pierwsze, szanuj czytelników i przynajmniej staraj się pisać bez błędów. Często trudno się domyśleć co chciałeś powiedzieć.
                                    Po drugie, u nas taki mechanizm nazywa się po angielsku short-time work, w oryginale Kurzarbeitergeld.
                                    Po trzecie, skąd przedsiębiorca bierze pieniądze na stałe koszty, gdy zakład stoi? Banki to nie Caritas. Za budę z hot dogami też trzeba płacić, nawet gdy nie ma klientów.
                                    • adria231 Re: Staniała benzyna 05.04.20, 06:59
                                      Nie jestem specjalistą od prawa pracy, w swojej pracy zawodowej miałam kartę nauczyciela. Jednak ostatnio obdzwoniłam rodzinę bliższą i dalszą na temat, jak sobie radzą w tej nowej rzeczywistości.Na razie sytuacja wygląda tak, że niektórzy mają zmniejszone etaty do 4/5,albo3/4 , nawet pracujący zdalnie. Niektórzy przebywają na rotacyjnie na "postojowym", a niektórym pracodawcy przebranżowili się i nadal mają zamówienia.Czyli da się jeszcze żyć. Tylko - jak długo to potrwa? Oglądałam krzywą Gausa dla epidemii w Polsce. Wynikało z niej, że szczyt zachorowań czeka nas pod koniec kwietnia, a potem - już z górki...
                                      • adria231 Re: Staniała benzyna 05.04.20, 09:15
                                        Znowu coś pozytywnego, rada dla znudzonych już emerytów:
                                        zdjęcia, filmy rodzinne.
                                        Na pewno każdy senior ma takowe w domu . Można byłoby je uporządkować , niektóre obejrzeć.
                                        Właśnie przed momentem wróciłam z Tasmanii, gdzie obejrzałam jachty powracające z regat smirkydney-Hobart. Wśród gości zwiedzających te wspaniałe maszyny w porcie zobaczyłam też właściciela IKEA .
                                        Ten film mam z czasów, gdy uwielbiałam bawić się kamerą i mam z tego okresu kilkadziesiąt godzin nagrań . Oprócz filmów z podróży wiele godzin nagrań zajmują dzieci i ich rodziny. Nie będę się nudzić do końca zarazy... Polecam
                                      • engine8 Re: Staniała benzyna 05.04.20, 20:31
                                        Tu zaklady sie przygotowuja ze byc moze beda "na wolnych obrotach" do Wrzesnia.

                                        Ludzie zas od malego sa - tzn wiele nie jest ale powinni byc przygotowani ze w kazdym momencie - nawet za dobrych czasow, moga prace stracic i musza byc w stanie sobie poradzic przez rok...
                                    • engine8 Re: Staniała benzyna 05.04.20, 20:17
                                      Czytelnicy nich sie sami szanuja.... Pisze z bledami - u nas sie mowi: put up or shut up.

                                      Skad przedsiebiorca bierze pieniadze? To juz wynika z jego sytuacji i kazdy podchodzi do tego inaczej.
                                      Restaracje widze przestawija sie na produkcje jedzenie na wynos i dostaw do domu.
                                      A niektorzy niestety nie przezyja..

                                      U nasz rzad zakladom oferuje opcje pozyczki :
                                      - Jak nie masz kasy i chcesz to trzymaj pracownikow do Wrzesnia i plac min 70% - pencji zamiast zwalniac to my ci ta pozyczke umozymy.

                                      Ale to ni tylko nasz problem - u was jest dokladnie tak samo - a moze nawet gorzej bo zaklady nie moga tak latwo sie pozbyc ludzi czyli osztow wiec wpadna w dlugi i jak sie z tego wygrzebia? .
                                      • vermieter Re: Staniała benzyna 06.04.20, 01:09
                                        Widzę, że brakuje ci choćby rudymentarnej wiedzy o zasadach funkcjonowania społecznej gospodarki rynkowej.
                                        W obecnej sytuacji zakłady u nas (w Niemczech) nie muszą pozbywać się pracowników i nie wpadną w długi.
                                        Jak widzisz przyszłość Delta Air Lines?
            • taniarada Błaszczykowski nie jest wasz krakowski 03.04.20, 03:32
              adria231 napisała:

              > Piszecie o dobrych uczynkach ludzi w tym trudnym czasie.Ja też wymienię taki
              > ego bohatera : to nasz, krakowski piłkarz ,Błaszczykowski z Wisły Kraków, któr
              > y walczy o podniesienie się tego zasłużonego klubu z zapaści, a teraz na rzecz
              > walki z koronowirusem przekazał dużą ilość pieniędzy
              Tylko nasz częstochowski .Bo urodził się w Truskolasach i często tam bywa.
        • taniarada Nie kochana 03.04.20, 22:41
          adria231 napisała:

          > do taniarada : chyba przestanę otwierać lodówkę - boję się , że i stamtąd
          > wyskoczysz.To chyba stalking,
          > a może nieśmiała miłość? Też cierpisz na bezsenność?
          Szukam zwyczajnego ludzkiego forum.Z normalnym adminem.Nie z idiotą snajperem.Choć nie powiem .Traktował mnie po ludzku i miałem fory.Ale znudzilo mi się te wieczne napieradalanki od rana do wieczora.I kasowanie normalnych ludzi.Wybacz Adria nic do Ciebie nie mam.Tak się bidulek błąkam .Pozdrawiam.Może mnie ktoś wiecznego tułacza przygarnie.
              • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasie zarazy 04.04.20, 16:41
                Te pieski,pieseczki wypożyczane są przyjaciołom i znajomym, by mogli sobie bezkarnie pospacerować ( nie wiem, czy policja sprawdza, czy opiekun na spacerze jest właścicielem zwierzątka).
                Za czasów komuny w taki sposób wypożyczane były niemowlęta do kolejki w sklepie mięsnym.
                Lata minęły, a sposoby pozostały....
                • taniarada Re: Coś pozytywnego w czasie zarazy 05.04.20, 21:34
                  adria231 napisała:

                  > Te pieski,pieseczki wypożyczane są przyjaciołom i znajomym, by mogli sobie bez
                  > karnie pospacerować ( nie wiem, czy policja sprawdza, czy opiekun na spacerze
                  > jest właścicielem zwierzątka).
                  > Za czasów komuny w taki sposób wypożyczane były niemowlęta do kolejki w skle
                  > pie mięsnym.
                  > Lata minęły, a sposoby pozostały....
                  Nikt nie sprawdza.Nawet można bezkarnie obsrywać chodniki.
                  • taniarada Re: Coś pozytywnego w czasie zarazy 05.04.20, 21:40
                    Możesz obejść nakaz zamknięcia i wyjść na ulicę nie narażając się na kary – zachęca autor ogłoszenia, który oferuje „psy duże, małe i średnie, z dowozem do domu”.

                    W Pampelunie wypożyczają „psa na kwarantannę” za 25 euro. W okolicach Murcji (na zdjęciu) psy są tańsze, już za 5 euro można wypożyczyć „bezproblemowego” psa Rambo.www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.forbes.pl/biznes/koronawirus-na-swiecie-hiszpanie-znalezli-sposob-na-biznes-w-czasach-pandemii/h73pf9f&ved=2ahUKEwjjv4_ahNLoAhVilosKHYrTBDgQFjAAegQIARAB&usg=AOvVaw0hFeNUu2hYB9TsDkg5E-0_&cshid=1586115589630
                        • vermieter Re: Coś pozytywnego w czasie zarazy 06.04.20, 13:25
                          masz na myśli seksbyznes?
                          Oficjalnie wszystkie kluby, agencje itp. są nieczynne, podobnie jak np. lokale gastronomiczne czy instytucje kulturalne. Podobno te usługi ograniczają się teraz do prywatnych mieszkań i kontaktów za pomocą platform, które działały już wcześniej typu www.kaufmich.com/
                          Myślę, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się narażał. Chociaż samobójców nie brakuje, dla niektórych to z pewnością dodatkowy kick, pomagający w osiągnięciu orgazmu smile
                          • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasie zarazy 06.04.20, 14:19
                            Wiem o tym, że to bardzo ryzykowne. Ale wyczytałam dzisiaj, bardzo dobrze radzą sobie obecnie sklepy z akcesoriami erotycznymi . Może filmy pornograficzne?
                            A ja teraz będę baaardzo zajęta. Pisałam ostatnio o filmach z mojej kamery. Okazuje się, że mój sprzęt nabywany w różnym czasie nie chce współdziałać z sobą: nagrywarka z telewizorem , komputer z czymś tam. W rezultacie jak to samotna kobieta narobiłam sobie mnóstwo bałaganu i pół dnia porządkowałam mieszkanie .Podjęłam jednak doskonałą decyzję: Płyty z filmami przegram na laptopie i umieszczę je w chmurze. I pomyśleć, ile to roboty. Moja kamera miała malutką kasetkę.Z tej kasetki sukcesywnie przenosiłam to na dużą kasetę. Potem te kilkadziesiąt kaset przy pomocy kupionego na ten cel sprzętu przez całą zimę przerabiałam na płyty. Wtedy w usługach przegranie 1 godziny nagrania na płytę kosztowało ok 50 zł. Ta więc czekają mnie upojne dni z przekazywaniem filmów z płyt na inne nośniki i do chmury.
    • manstret2 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 08.04.20, 21:58
      Siedzisz w domu??? Zacznij zarabiać! Nawet 1500zł w dzień 
      przez internet na stronie 
        --  inwestcrypto.com.pl --


      Wystarczy Ci do tego komputer czy tablet.
      Nie musisz posiadać żadnej wiedzy! Doradcy zrobią wszystko za Ciebie!
      Koszt to jedyne 1000zł zwrot nawet do kilku H!
        • pia.ed Coś pozytywnego w czasach zarazy 10.04.20, 11:32
          Badania mają wykazać, czy osocze krwi wyleczonych pacjentów, w którym znajdują się przeciwciała zwalczające wirus, może zostać wykorzystane do zapewnienia odporności lub osłabienia symptomów u zainfekowanych pacjentów.
          Terapia osoczem krwi jest znanym sposobem leczenia poważnych infekcji. Stosowano ją m.in. 100 lat temu w czasie epidemii grypy hiszpanki. Surowicę podawano także chorym z Ebolą i SARS.


          www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/koronawirus-beda-leczyc-chorych-osoczem-ozdrowiencow/9nrj3qv
          • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 10.04.20, 15:02
            do chris.w1 surprisedd jakiegoś czasu jest możliwość przechowywania plików z danymi na wirtualnym dysku, dlatego mówi się " w chmurze" . Jest takie miejsce niematerialne, na którym masz foldery, a w nich swoje materiały. Dostęp do tych materiałów masz poprzez hasło. Jak nie chcesz przechowywać danych na dyskach komputera, albo na zewnętrznym dysku o znacznej pojemności, który może ulec zniszczeniu ,lub kradzieży
            wtedy chmura jest dobra. Wiem, że są jakieś opłaty za tę usługę i że są firmy, które administrują tymi usługami.
                  • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 10.04.20, 21:40
                    To co twierdzi vermieter nalezy albo omijac albo przeczytac i zpomniec.... W nim ni ema chyb aani jednej pozytywne komrki. Takiego chaskiego , wrednego, zqwistnego i beczelnego charakteru nie spotykaa sie czesto ale natura ma swoje problemy.....
                    • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 14.04.20, 04:53
                      Święta minęły,telefony trzeba trochę doładować --sporo były w tym okresie używane i to w obie strony.
                      Jak wam minęły? Ja zacznę. Wspominałam o moich płytkach z nagraniami z podróży. Zaczęłam je przegladać.....Wróciłam wspomnieniami do Wielkanocy 2005 roku. To była prawdziwa podróż .
                      W Wielki Piątek byliśmy w kościele katolickim w Coober Pedy, który częściowo mieści się w podziemiach, które pozostały powierceniach w poszukiwaniu opali. Odśpiewaliśmy wielkopostną pieśń, po chwili zadumy wróciliśmy do autokaru. W Niedzielę Wielkanocną obudziliśmy się w Alice Springs, po porannej toalecie zgromadziliśmy się przy stołach pod gołym niebem . Czekało nas prawdziwe polskie, wielkanocne śniadanie : jajka, babki,żurek z kiełbasą. Przygotowane to było przez naszą kucharkę wraz z dyżurnym w naszej polowej kuchni .Ta kuchnia( taka trzecia część autokaru) jechała z nami przez tysiące km ,które wówczas przebyliśmy. Były życzenia wielkanocne ogólne i indywidualne, była też pieśń wielkanocna. Nawet teraz, gdy o tym piszę nadal wzruszam się....


                      • chris.w1 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 14.04.20, 07:59
                        adria231 napisała:
                        > Wróciłam wspomnieniami do Wielkanocy 2005 roku

                        ja wracam wspomnieniem do 2016,
                        w wielkanocnej dekoracji fontanna Gabelmoo, statua rzymskiego boga Neptuna, najpopularniejsza fontanna miasta i ulubione miejsce spotkań, na deptaku Grüner Markt, Bamberg (Bayern), Wielkanoc, marzec '16


                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/md/hc/7fwo/A0BjCyvZJCGZFthMKB.jpg
                        • vermieter Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 14.04.20, 19:10
                          z Bamberg przywędrowali w I poł. XVIII w. osadnicy do Wielkopolski, stąd w Poznaniu wiele nazwisk niemieckobrzmiących. Na Starym Rynku znajduje się pomnik Bamberki w stroju ludowym. Bambrzy powinno mieć znaczenie pozytywne, niestety w języku polskim "ty bambrze" to wyzwisko.
                          Jestem Poznaniakiem i wielu kolegów nazywało się Kajzer, Krygier itp.
                    • vermieter Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 14.04.20, 19:22
                      engine8 napisał(a):

                      > To co twierdzi vermieter nalezy albo omijac albo przeczytac i zpomniec.... W n
                      > im ni ema chyb aani jednej pozytywne komrki. Takiego chaskiego , wrednego, zqwi
                      > stnego i beczelnego charakteru nie spotykaa sie czesto ale natura ma swoje prob
                      > lemy.....

                      trudno ten bełkot odczytać, ale domyślam się, że mnie pochwaliłeś wink
                      • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 21.04.20, 04:57
                        Kochani , w ostatnim czasie zostałam objęta przez bliskich przymusową zdalną nauką. Zgłębiłam więc tajniki
                        WatsAppa i Netflikxa. Wspaniałe media. Dodatkowo wykorzystany czas . Ostatnio nawet w telewizji straszna posucha. W niedzielę w telewizorni obejrzałam piąty raz Bethowena ( tego psa mogłabym jeszcze wiele razy oglądać), a teraz w Netflixie mam świeży wybór.
                        • pia.ed Coś pozytywnego w czasach zarazy 24.04.20, 16:16
                          www.sport.pl/pilka/7,173971,25894581,niemcy-spieraja-sie-o-ewentualny-powrot-bundesligi-zwyciestwo.html#s=BoxOpImg8


                          Pozytywnie jest w Niemczech ... tu jest wytłumaczone dlaczego.

                          Mamy jedną z najnowocześniejszych służb zdrowia na świecie, z jedną z najlepszych infrastruktur,
                          świetnie zarządzaną. I świetne przywództwo polityczne (...) Kluczowy wskaźnik, czyli bazowy współczynnik reprodukcji – średnia liczba osób zakażonych przez jednego chorego - już od pewnego czasu wynosi mniej niż jeden, co oznacza, że zdrowiejących jest więcej niż nowych zakażeń(...)
                          Specjaliści głowili się, jak to jest możliwe, światowa prasa pisała o „niemieckim wyjątku”. Jak tłumaczył doktor Hans-Georg Kräusslich ze szpitala uniwersyteckiego w Heidelbergu, jedną z przyczyn była niska średnia wieku zakażonych. - Koronawirus zaczął się w Niemczech jako choroba narciarzy. Względnie młodych, wysportowanych ludzi, którzy wrócili zakażeni z nart w Austrii i we Włoszech – mówił Kräusslich... Potem, w miarę rozprzestrzeniania się choroby, rósł też średni wiek zakażonych oraz średnia śmiertelność. Ale nadal jest dość niska.
                          'Niemcy są mistrzami testowania: laboratoria zmobilizowały się tak szybko, że są dziś w stanie zrobić do 700 tysięcy testów tygodniowo, a rząd planuje zwiększyć tę liczbę do 4,5 miliona tygodniowo."

                          Dla porównania: minister Łukasz Szumowski wyliczał w tym tygodniu polskie możliwości na 20 tysięcy testów dziennie, 140 tysięcy tygodniowo.

                          Do tego trzeba dodać sprawne i precyzyjne ustalanie historii kontaktów osób zakażonych, dobrą ochronę pracowników służby zdrowia przed zakażeniami i po prostu dobry stan służby zdrowia, oraz karność społeczeństwa...
        • pia.ed Coś pozytywnego w czasach zarazy 05.07.20, 21:57
          96-letni Szwed przeszedl stosunkowo lekko zakazenie convid-19... i powrocil do swego mieszkania,
          do ktorego dwa razy dziennie przyjezdza mobilna pomoc dla pacjentow på covic-19 ktora pilnuje
          aby wzial przepisane mu lekarstwa.
          Sven Tollin prowadzil zawsze zdrowy tryb zycia, duzo biegal... a na codzien pracowal jako dziennikarz.
          W ramach rehabilitacji robi dwa razy dziennie godzinne spacery przy pomocy rolatora, ktorego uzywal
          takze zanim zachorowal.

          www.hd.se/2020-06-01/96-arige-sven-tollin-ar-ater-pa-benen-fick-covid-19-vard-i


            • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 05.07.20, 23:11
              vermieter napisał(a):

              > Gdyby ktoś nie wiedział co to jest rollator, to jest zwyczajny chodzik na kółka
              > ch (wg nazewnictwa unijnego)



              Wydaje mi sie, ze w Polsce ta nazwa jest znana ... tak wynikalo z dyskusji na innym Forum,
              ale nie sprawdzalam w slowniku..
              Jesli nawet nazwa jest znana, to uzycie rolatora (po szwedzku rollator)
              jest Polsce jest znikome, bo Polacy wybieraja laske, ktora bez problemu mozna wniesc
              na pietro bez windy wink i nie zabiera miejsca w przedpokoju ...
              Nierowne chodniki tez nie zachecaja do uzycia tego tak popularnego wsrod Szwedow,
              balkonika na kolkach, ktory daje takze mozliwosc siedzenia i odpoczywaniu na nim,
              a takze transportu zakupow w specjalnym koszu..
                • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 06.07.20, 19:19
                  A ja wróciłam z mojego tipi w górach wapiennych . Wspaniały pobyt : Piękna pogoda, pachnące lawendy, brzęczące owady, śpiewające ptaki ,stęsknieni sąsiedzi, sąsiadki, i dzieciątka. Ponadto stęsknione 3 psy i 2 koty. A najbardziej stęskniona za tym towarzystwem byłam ja. Zachowywaliśmy jednak stosowny dystans.
                  Wrócę tam znowu....
                  • pia.ed Coś pozytywnego w czasach zarazy 27.09.20, 02:39
                    Moze tak wizyta ksiedza na porodowce, podczas kiedy z powodu pandemii nie wpuszczaja
                    do szpitala nawet malzonka? A na sale nie ma prawa wchodzic nikt inny niz polozna i lekarz...


                    7 marca 2020 roku, do jednego ze szpitali w stolicy, trafiła na indukcję porodu Agata Netter .
                    Wkrótce na świat przyszła jej córeczka. Agata ze względu na komplikacje w szpitalu spędziła 10 dni, współdzieląc salkę z innymi kobietami. Jej partner nie mógł jej niestety towarzyszyć. Na oddziale pojawił się za to, całkowicie inny, niespodziewany gość.
                    - Z wrażenia dech mi zaparło i mleko trysnęło z piersi - skomentowała sprawę w mediach społecznościowych Agata.


                    www.ofeminin.pl/czy-nadal-mozna-spotkac-ksiedza-na-porodowce-rozmawiam-z-kapelanem-i-mlodymi-mamami/fxsjebb
    • chris.w1 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 27.09.20, 07:52
      adria231 napisała:
      > zostałam pozytywnie zaskoczona. Jako, że kończyły mi się lekarstwa, których nie dostanę
      > bez recepty - zadzwoniłam do mojej przychodni. I tu pierwsza niespodzianka : odebrała pani
      > o miłym głosie i zarejestrowała mnie do mojej lekarki

      mnie też kończyły się lekarstwa, których nie dostanę bez recepty. Bez telefonowania, bez rejestrowania, poszedłem do mojej lekarki domowej i osobiście odebrałem receptę
      • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 27.09.20, 12:28


        > adria231 napisała:
        > I tu niespodzianka : odebrała pani o miłym głosie i zarejestrowała mnie do mojej lekarki



        chris.w1 napisał:
        > mnie też kończyły się lekarstwa, których nie dostanę bez recepty. Bez telefonowania, bez rejestrowania, poszedłem do mojej lekarki domowej i osobiście odebrałem receptę


        Mnie tez skonczylo sie niespodziewanie lekarstwo, wiec zadzwonilam do przychodni, podalam moj pesel , powiedzialam jakiego lekarstwa potrzebuje... Potem poszlam do pierwszej z brzegu apteki i odebralam lekarstwo, z elektronicznej recepty...

        W Szwecji nie wchodzi sie do gabinetu lekarskiego aby cos szybkiego zalatwic,
        bo nawet jesli lekarz ma przerwe miedzy pacjentami, to cos dyktuje automatycznej sekretarce
        lub zapoznaje sie z karta chorobowa nastepnego pacjenta..
        • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 27.09.20, 22:01
          U mnie to nie ma tak dobrze.....
          Lekarz przepisal leki - zwykle apteka wydaje tylko na 3 miesiace, i jest zapisane ile razy to mozna powtarzac.
          Jak sie jest blisko konca to apteka dzwoni albo pisze smsa albo jedno i drugie i przypomina ze czas odebrac nastepne i pytaja czy chce odebrac w aptece czy maja mi dostarczyc do domu - za pare dni przychodza poczta...
          A jak sie konczy recepta to z apteki dzwonia do lekarza i pytaja czy przedluzyc.
          Jak jak potrzebuje konsulatcji z lekarzem "rodzinnym" - u nas to lekarz "prowadzacy" (ktorego sobie wybieram i moge ich zmeniac tak czesto jak chce ) to albo ide na internet i robie sobie wizyte - jaka chce....przez telefon - w ciagu paru godzin, albo normalna...
          Jak nie widzi w bliskim czasie mozliwsci wizyty "twarza w twarz" to dzwonie do operatora i oni albo kontaktuja sie lekarzem aby mnie "wcisnal" albo proponuje alternatywnego lekarza jak najszybciej i jak najblizej.
          Zawsze moge isc do przychodni i do 21:00 byc przyjetym przez lekarzy ktorzy akurat dyzuruje i przyjmuje pacjentow w kolejnosci przyjscia albo w zaleznsci od problemu.
          Ja mam pytanie do lekarza czy chce isc do specjaalisty to pisze mu emaila i prosze o skierowanie - zwykle opowiada w ciagu 24 godzin i najczesciej wystawia skierowanie albo prosi aby przyjsc najpierw do niego. Ze specjalistami jest tak ze jak chce do konkretnego to mnie zapisuja i czsami trzeba czekac nawet pare tygodni jak jest zajety ale jak chce to pierwszego dostepnego to podaaje im w jakiej odleglosci znajduja zwykle o wiele szybsze wizyty...
      • vermieter Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 27.09.20, 13:03
        licytacja trwa:
        1. telefonuję do lekarza domowego, pod wieczór posłaniec z pobliskiej apteki przywozi lek do domu. Wręczam uznaniowy napiwek.

        2. Mam pragnienie. Składam zamówienie online www.Durstexpress.de
        Nie zdążyłem nacisnąć enter, a pod drzwiami stoi posłaniec z dwoma skrzynkami piwa. Za dwie skrzynki wręczam 5 € napiwku, rachunek jest regulowany elektronicznie.

        3. Ckni mi się bez dziewczyny. Wybieram dwunożnego kociaka z blond futerkiem na stronie www.kaufmich.com. Dzwonek do drzwi, otwieram a tam stoi kociak i się łasi wink
    • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 03:04
      Jak kogos interesuje jak dziala nasza opiek i ile co kostuje to poczytajcie.. jak nie to darujcie sobie bo dlugie i nudne.


      Ta "fatalna" Amerykanska opieka zdrowotna. to nie ja probuje czy usiluje sie leczyc - to oni dbaja o moje zdrowie. smile

      Dostalem emaila z "osrodka zdrowia' czy Kliniki ze czas na wizyte u "primary doktor" (mojego lekarz pierwszego kontaktu) aby zrobic roczna ocene mojego zdrowia. ???
      Nie zareagowalem. Za jakis miesiac nadchodzi czas moich rocznych generalnych i kompleksowych (i 100% darmowych) badan. Podobnie jak z lekami - gdzie przypominaja zeby nie zapmniec odnowic, kotroluja aby ludzie sie badali regularnie.
      Na drugi dzien telefon,,,i pytanie czy przeczytalem email i czy chce ustalic wizyte - moge miec jaka chce" komputer, telefon albo "na zywo". Pytam czy to to samo co roczna rutynowa ogolna? Mowia ze nie bo to tylko krotka gdzie tylko oceniajaca obecny stan. Taka kontrolna trwajaca 15 minut....a roczna rutynoa jest duzo dluzsza.
      Mowie im ze preferuje poczekac na roczna ogolna - jako ze niedlugo, i zalatwic to za jednym razem... Powiedzieli ze skontaktuja sie z moim lekarzem i uzgodnia poniewaz ta roczn rutynowa to wizyta 45 minutowa bo lekarz sprawdza wiele rzeczy i to moze zabrac troche aby znalez takie "okienko". OK
      Na nastepny dzien dzwoni biuro Primary Doctor aby ustalic mi wizyte... taka jak chcialem - 45 minut na zywo. i bedzie w polowie przyszlego tygodnia. Na takiej corocznej rocznej rutynowej lekarz sprawdza wszytko - cisnienia, wage wzrost, stan kosci, kondycje fixxyczna, zaglada gdzie moze i oglada wszytko co moze od glowy po stopy, analizuje stan zdowia fizycznego i psychicznego, leki, robi jakies EKG, zaleca std badania krwi na kilka stron...sprawdz jakie szczepienia potrzebne i robi to natychmast plus cokolwiek wyniknie w czasie wyzyty. i takie wizyt oraz testy czy badani zlecone w czasie sa zawsze darmowe - bez wzgledu na ubezpieczenie.

      I dostalem tez nowy cennik uslug na nastpny rok - tzn ile bedziemy za co doplacac..
      To nie sa duze kwoty np za wizyte u prowadzcego $5, u specjlisty $10, $3 za recepte w aptece. $100 za dzien pobytu w szpitalu prze pierwsze 7 dni a potem juz nic - chyba ze przyjecie jest przez SOR to wtedy nic. $50 za operacje i zabieg bez przyjecia do szpitala, $15 za rentgena czy usg, $150 za MRI czy tomograf..
      Kwoty nieduze ale prze rok moze sie tego nazbierac.
      Do tego czasy placilismy za badani laboratoryjne - jedna cena ($20) bez wzgledu na ilosc... A na nastpeny rok bedzie juz ZERO. Wogole koszty medyczne - (nasz czesc) spadly na nastepny rok co jest dziwne bo zwykle to drozeja...
      Spadly ceny wszytkiego z wyjatkiem wizyty na "SOR" ktora nie skonczy sie przyjeciem do szpitala. Bylo $90 a teraz bedzie $120 poniewaz sa kliniki otwarte do 21:00 i jedynie jak ktos sie zdecyduje isc w nocy to musi zaplacic,,,i chca aby ludzi nie korzystali z SOR ale z tych otwartych do pozna i mozna po prpstu isc i placi sie tylko $5.
      O, i spadla moje max ktore w ciagu roku wydam na koszty zwiazane z medycyna - gdybym mial jekies duze problemy
      Obecnie jest $4900 a w przyszlym roku bedzie $3400.. Czyli jak tyle wydam to reszta cokolwiek to bedzie juz nic nie kosztuje.
      Widac konkurencja naciska.
      Tak mysle ze zbliza sie okres kiedy pacjenci moga wybierac ubezpieczenie na nastpeny rok wiec kazde sie stara jak moze aby pacjentow utrzymac. Codziennie dostajemy mase propzycji z innych ubezpieczen...
      Ogolnie prywatne systemy opieki pracuja bardzo dobrze...
      • krakkrakusek1au Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 03:23
        "Ta "fatalna" Amerykanska opieka zdrowotna. to nie ja probuje czy usiluje sie leczyc - to oni dbaja o moje zdrowie"
        - Nie mam najmniejszej wátpliwości, że "oni" dbajá o zdrowie. To oni sprzedajá coca colé, pepsi colę i dziesiátki innych napojów o ph równym moczowi ludzkiemu, z dodatkiem kokainy i rafinowanego trujácego cukru. To oni produkujá i reklamujá, alkohole, papierosy i narkotyki. To oni produkujá niezdrowe Mcdonaldy i Kentaki. To oni pompujá w ludzi niepotrzebne lekarstwa. To oni produkujá szkodliwá modyfikowaná żywność. To oni udajá, że Cię ubezpieczajá i troszczá sie o Ciebie, ale spróbuj dłużej pochorować to przekonasz się jak jest naprawdę. Może wtedy zaproponujá ci wstrzyknięcie detergentu albo tlenu?
        • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 06:05
          Bzdury wacpan pleciesz.... Mieszasz opieke medyczn i farme i macdonaldsa...
          Oni oferuja opieke lepsza niz gdzi indziej... a "probowalem" opieki w Polsce i Portugali na wlasnej skorze.
          Nie ma dyskusji ze cierpia ci co ubezpieczen nie maja albo maja kiepskie ale tu akurat mowimy o kokretnyej opcji - jak pracuje moje emerytalne. Oferuja to co jest jesli chodzi o leki, sprzet i procedury bez ograniczen finasowych czy czsowych i za ceny bardzo rozsadne moim zdaniem.. A do tego bardzo dbaja - przynajmnijemoja obecna firma, o profilaktyke.. i sa bardzo praktywni jesli chodzi o badania profilaktyczne, wizyty, wykupwanie lekow..
          Tak samo jak w tym przykladzie gdzie ja sie ociagalem to oni zdzwonili do mojego lekarza i zainicjwali wizyte, tak samo robia lekami - dzwonia i przypominaja a jak sie okaze ze skoncyla si erecepta to nie kazd ci isc do lekarza i prrzedluzyc ale sami dzwonia i pytaja czy lekarz moze przedluzyc bez wizyty bo lek brany praktycznie na stale..vI wysylaci ci za darmo poczt do domu w ciagu paru dni..
          Z lekarzem moge sie kontaktowac szybko i np przez emaila... gdzie zwykle dostaje odpowiedz w ciagu 24 godzin. A jak pilne to zadzwonie i dostane odpowiedz prawi natychmiast czy w ciagu powiedzmy godziny.
          A jesli chodzi o leczenie chorob przewleklych..
          Znam wielu ludzi chorujacych na nowotwry prze dlugie lata poniewaz akurat pomagalem im wlasnie w transporcie na chemie czy inne terapie.. Jest tak jak napisalem.. Masz wszytkie opcje ktore sa konieczne i nie ma limitow jesli chodzi o procedury jak to jest w opiece rzadowej gdzie sa limity.. Jedyny limit to ile max mozesz wydac i tu masz wybor roznych ubezpiecen z roznymi opcjami.... Np panstwowa opcja (bo jest i opcja panstwowo i prywatne) ubezpieczenia emerytalnego tzw Medicare nie ma max a prywatne maja... i majc max limit pracuje on tak jak jest napisane - w ciagu roku jak osigniesz limit to wiecej nie placisz...
          Z zapisywaniem za duzo lekow to rzeczywiscie jest problem ale ja ma tu wile do powiedzenia... Np to ja sibie ustalilem dawki lekow na cholesterol i na cisnienie... Lekarz suregowal a ja mowilem ze ja sam poeksperymentuje z roznymi dawkami, sprawdzimy wyniki i zobaczymy.... I sie zgodzili...
          A jak lekarz upierdliwy to ja sam decyduje i moge go zmienic - jak czesto chce.. 5 minut na koputerze.. i w ciagu ostatniego roku zmienilem 2x ...
          Ja tez decyduje do jakiego specjalisty chce isc... i najczesciej prosze o skierwanie prze emaila i go dostaje.
          • krakkrakusek1au Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 06:50
            No właśnie cholesterol i ciśnienie to rezultat złego trybu życia czyli złej profilaktyki. To tak jakby komuś celowo połamać nogi a potem się nim opiekować. Niektórzy bardzo nieliczni strażacy najpierw podpalajá a potem gaszá. Długość życia w Ameryce się obniża. Zachorowalność i śmiertelność na Covid-19 jest niewspółmiernie wysoka jeżeli weźmie się pod uwagę GDP. To sá rezultaty profilaktyki.
            • adria231 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 07:40
              Minęło sporo czasu od założenia tego wątku, radykalnie zmieniła się sytuacja. Nie mogłam dodzwonić się do przychodni przez kilka dni, a potrzebowałam recept na moje bieżące medykamenty i dodatkowo na szczepionkę przeciwko grypie. Poszłam pieszo, wszak ruch, to zdrowie. Po tygodniu zadzwoniła do mnie lekarka i przekazała mi kody recept. Niestety szczepionek p.ko grypie nigdzie nie dostanę, może kiedyś będą......Media donoszą, że gwałtownie wzrosła ilość zachorowań, brakuje miejsc w szpitalach ( niedoszli pacjenci bezskutecznie wożeni są od szpitala do szpitala ). W szpitalach brak lekarzy, respiratorów .
              Obiecałam sobie, że jeżeli dopadnie mnie choroba, w zadnym wypadku nie zgodzę się na szpitalne "leczenie". Wolę przechorować w domu bez względu na skutki.
              • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 18:25
                No to to u nas wszytkich chca szczepic na grype ale ludzi sie nie pala..
                Ja nigdy w zyciu ni zaplacilem grosza za szepionke - szczepili w pracy i w przychdniach za darmo.
                W przyszlym tygpdniu znow mnie bedzie lekarz namawial.... Szepionki na grype sa bardzo malo efektywne - zwykle ponizej 40%. A tma prz wejsciu i co co 15 m stanowisko do szczepinia - mozna sie zaszczpeic w biegu....
                Szpitale i przychdnie u nas swieca pustkami a personel nie ma nic do roboty - ludzi nie chca chdizc bo sie boja.. boja sie ze ludzie zaniedbuja profilaktyczne badania i moze dlatego sami inicjuja wizyty.
            • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 18:20
              Mysle ze w Twoim przypadku wogolenie bylo profilaktyki...
              Jaks napad zazdrosci cie napadl? Ok . nie bede wiecej cie draznil...
              Moj cholesterol nie ma nic wspolnego ani z dieta ani profilktyka - to genetyczne. Matka mail 400 przez cale zycie i zmarla w wieku 91 lat na nowotwor jelita...
              Zachrowalns cna COVID i GDP? A tego jeszcze nie slyszalem - wszytko juz wymyslon ale tego jeszcze nie.. Co tam jeszcze masz negatywnego?
              Sa ludzie co we wszytkim widza tylko rzeczy negatywne....
          • pia.ed Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 12:27
            engine8 napisał(a):

            > Oni oferuja opieke lepsza niz gdzie indziej (...) Nie ma dyskusji ze cierpia ci,
            co ubezpieczen nie maja albo maja kiepskie ale tu akurat mowimy o konkretnej opcji
            jak pracuje moje emerytalne.



            No wlasnie, engine... miales to szczescie, ze stac Cie bylo na dobre ubezpieczenie dzieki Tobie samemu czy Twojemu pracodawcy. Niestety nie jestes reprezentatywny dla calego systemui w tym jest roznica...

            Natomiast w Szwecji kazdy kto mieszkal 6 miesiecy i ma szwedzki pesel, automatycznie dostaje ubezpiecznie przez panstwowa Försäkringkassan, i to bez wzgledu na to, czy pracuje czy nie... np. jesli ktos sprowadza zone czy matke, ktore to osoby nigdy w Szwecji nie zarabialy i nie wplacily ani grosza na powszechne ubezpieczenie.

            Wizyty lekarskie zawsze byly platne, ale tylko do pewnej sumy (w ciagu najblizszych 12 miesiecy), przez pozostale miesiace juz nic nie kosztuja, wiec najbardziej korzystaja z tego osoby naprawde chore.
            Podobnie jest z dentysta czy lekami kupowanymi w aptece.
            Ubezpieczenia prywatne jesli chodzi zdrowie istnieja, mozna je samemu wykupic albo placi je bogaty zaklad pracy typu Eriksson, ale to jest cos, o czym przecietny zjadacz chleba tylko slyszal... bo swietnie daje sobie rade z ubezpieczeniem powszechnym.
            • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 18:34
              Pisalem nie raz..... nasz sytem opiera sie na wpasnych decyzjach indywidualnych ludzi.
              Ja mailem tutuja 10 pracpdawcow ktorzy zatridniali od 10 do 50 tys ludzi i kazdy mail jakies tam ubezpieczenie. Jak mieli kiepskie to za niewile mozna "dokupic"... Jedynie co potrzeba to myslec.
              Zdecydowan wiekszosc ma ubezpeiczenie a prasa robi z tej niby niedostepnosci wielkie aj waj... Ponad polowa tych co nie ma - nie ma z wyboru, bo uwazali ze skoro zawsze byli i sa zdrowi to po co wydawac kase... za to mozna robic spaly na samochod.
              A jak sie cos stanie to wtedy placz i zgrzytanie zebow.
              Wileu tez lupuje niewlasciwe ubezpeczeni i sami siebie oszukuja.... bo kupuj sobie ubezpeiczenia na wizyty lekarskie a ni ekupuja na powazne leczenie szpitalne.. A wizyty maazna oplacci notomiast dlugieego pobytu w szitalu juz nie.
              No i wszyscy ponizej 150% pozimu biedy (tzna majcy dochod ponizej $2k namiesiac maj dostep do darmowej rzadowej opieki.
              Kto palcze najwiecej - ci co maja kase i kupili sobie do a nie kupili ubezpieczenia i teraz jak zachruja to straca dom. To nie wina systemua ale ludzkiej glupoty..
              Jest mala grupa ludzi ktorzy sa na granicy i sytuacji gdzie ubezpieczeni sa dla nich za drogie a na rzadowe sie nie kwalifikuja....
              • pia.ed Coś pozytywnego w czasach zarazy 03.10.20, 20:14
                engine8 napisał(a):

                > Pisalem nie raz..... nasz sytem opiera sie na wlasnych decyzjach indywidualnych ludzi.
                Ja mialem tutuja 10 pracodawcow (...] i kazdy mial jakies tam ubezpieczenie. Jak mieli
                kiepskie, to za niewiele mozna "dokupic". Jedynie co potrzeba to myslec.



                Ale mieszkancy Harlem raczej nie mysla o ubezpieczeniu, bo tam chlopak zanim dojdzie do pelnoletnosci, potrafi miec juz troje czy czworo, nieslubnych dzieci i z tego powodu mozna sobie wyobrazic,
                ze z mysleniem ma duze problemy... big_grin
                .
                • engine8 Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 04.10.20, 00:47
                  No i jak nie masz domu to ci nic nie zabiora - spisza koszty leczeni ana straty a na emergency (SOR) zawsze cie przyjma i na nogi postawia.... Taak ze w naglych wypadkach jesters kryty a reszt emasz w D - a liberalne media az piszczza bay cos miec do pisania
                      • pia.ed Coś pozytywnego w czasach zarazy 04.10.20, 11:16
                        engine8 napisał(a):

                        > New York Times
                        > Washington Post


                        Jedyne ktore dobrze znam, to te dwa dzienniki... amerykanskiej telewizji, wiadomo, nie ogladam
                        i teraz okazuje sie, ze niewlasciwie Cie zrozumialam! Myslalam, ze sytuacja w ktorej
                        w naglych wypadkach jestes kryty, a reszte masz "w duzym powazaniu"
                        to cos godne potepienia, wiec liberalne media az piszcza aby to krytykowac!
                        Wolność słowa w społeczeństwach demokratycznych moze przeciez dzialac w obie strony wink


                        engine8 napisał(a):
                        Tak ze w naglych wypadkach jestes kryty, a reszte masz w D - a liberalne media az piszcza by cos miec do pisania...

                          • krakkrakusek1au Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 05.10.20, 05:52
                            Wolność słowa we wszystkich krajach na świecie polega na tym, że wolno jest mówić tylko to na co pozwala reżim. Tyle i tylko tyle. Julian Asange nie jest Amerykaninem, powiedział prawdę, miał być aresztowany pod sfabrykowanym pretekstem niezałożenia kondomu w czasie seksu z prostytutkami, potem otrzymał azyl polityczny, potem został wydany mimo azylu, potem sádzony nie wiadomo za co w Anglii. No chyba nie za korzystanie z wolności słowa?
                            • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 05.10.20, 10:26
                              krakkrakusek1au napisał:

                              > Wolność słowa we wszystkich krajach na świecie polega na tym,
                              że wolno jest mówić tylko to na co pozwala reżim. Tyle i tylko tyle.


                              Co do tego masz 100 % racji. Szwecja jest demokratycznym panstwem, ale wystarczy napisac,
                              ze ci migranci ktorzy tak gromadnie przybyli piec lat temu, sa wielkim obciazeniem dla jej finansow,
                              to natychmiast zostanie okrzykniety rasista! Napisze sie to w jeszcze bardziej dosadny sposob,
                              moze to miec nawet konsekwencja prawne!
                              Przykladem jest znajomy Szwed, ktory podpisal protest przeciwko umieszczeniu 11-osobowej
                              rodziny z Afganistanu w pomieszczeniu nieuzywanego przedszkola, w samym srodku spokojnej
                              dzielnicy willowej, to on i 20 innych osob, ktore zlozyly podpisy pod protestem, zostalo ukaranych
                              grzywna w wysokosci 25 000 koron czylli ca 2500 euro!




                              • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 05.10.20, 22:42

                                krakkrakusek1au

                                Julian Asange nie jest Amerykaninem, powiedział prawdę, miał być aresztowany
                                pod sfabrykowanym pretekstem niezałożenia kondomu w czasie seksu z prostytutkami,



                                Co do tego masz zupelnie falszywe informacje. Julian Asange przyjechal do Szwecji z inicjatywy
                                kilku lewicowych mlodych dzialaczek. Jedna z nich zaprosila go do swego mieszkania liczac na to,
                                ze Asange bedzie ciekawym partnerem do powaznej dyskusji. Niestety Asange okazal sie tez mezczyzna kiedy pozna noca nie chcial wracac do hotelu, tylko poprosil o przenocowanie, na co dostal jej pozwolenie... Potem chcial wiecej, na co dziewczyna w koncu sie zgodzila, choc tego nie przewidziala w swoich planach, ale z wyraznym zaznaczeniem, ze tylko z prezerwatywa.
                                On to zaakceptowal, ale kiedy doszlo do zblizenia , on zdjal to co mial juz zalozonego wink i probowal na sile bez,
                                co spowodowalo mocny opor dziewczyny, ktora uznala to za gwalt i zameldowala na policji.
                                Miala odbyc sie w Sztokholmie rozprawa sadowa przeciwko Julianowi Asagne, ale on uciekl do Londynu i na rozprawe sie nie stawil. Od tego wlasnie sie zaczelo sciganie go jako przestepcy w Wielkiej Brytanii, wiec poprosil o azyl w ambasadzie ktoregos panstwa Ameryki Lacinskiej... o ile dobrze pamietam.
                                • krakkrakusek1au Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 05.10.20, 23:23
                                  Napisałem, że zarzuty "gwałtu" były sfabrykowane bo zostały wycofane. Skoro władze Anglii chciały go zatrzymać pod tymi zarzutami to dlaczego zatrzymano go potem pod innymi zarzutami? Asange spędził parę lat w Londynie w ambasadzie Ekwadoru gdzie po azylu otrzymał nawet obywatelstwo. To mu nie pomogło wobec amerykańskiego "freedom of speech".
                                  • pia.ed Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 06.10.20, 15:17
                                    krakkrakusek1au napisał:

                                    > Napisałem, że zarzuty "gwałtu" były sfabrykowane bo zostały wycofane. Skoro wła
                                    > dze Anglii chciały go zatrzymać pod tymi zarzutami to dlaczego zatrzymano go po
                                    > tem pod innymi zarzutami? Asange spędził parę lat w Londynie w ambasadzie Ekwad
                                    > oru gdzie po azylu otrzymał nawet obywatelstwo. To mu nie pomogło wobec ameryka
                                    > ńskiego "freedom of speech".


                                    Krakkrakusek; to bylo bardzo glosne wydarzenie w Szwecji, ale minelo 10 lat i potem juz tak bardzo tej historii nie sledzilam, wiec musialam sprawdzic w Wikopedii. Okazuje sie ze jedna dziewczyna oskarzyla go o gwalt, a druga o ofredande, czyli o "naruszenie spokoju", co z grubsza mozna przetlumaczyc jako molestowanie, a w dobie emencypacji kobiet, to dosc powazne przestepstwo w Szwecji.
                                    Sprawa Assagne po 8 latach nie zostala umorzona, bo bedzie wznowiona w przypadku, gdy on znajdzie sie na terenie Szwecji.

                                    Postepowanie Szwecji spotkalo sie sie z krytyka "grupy roboczej Narodow zjednoczonych", ze przeciagala postepowanie, a przede wszystkim, ze nie dala Julianowi Assange obietnicy, ze jego przyjazd do Szwecj na rozprawe, nie skonczy sie wydaniem go wladzom USA.
                                    Wielka Brytania tez zostala skrytykowana za swoje postepowanie wobec niego.

                                    Kritik mot Sveriges hantering

                                    FN:s arbetsgrupp mot godtyckliga frihetsberövanden(en) konstaterade 2016 att Sverige och Storbritannien godtyckligt har hållit Assange frihetsberövad, och uppmanade Sverige att därmed betrakta eventuellt straff som avtjänat och ge honom hans frihet åter, dock utan att bli åtlydda. Arbetsgruppen har två gånger konstaterat att Assange har rätt till skadestånd.[45][46] FN:s särskilda rapportör om tortyr,
                                    Nils Melzer(en), har anklagat den svenska polisen och åklagarmyndigheten för att medvetet ha dragit ut på förundersökningen, genom att vara ovilliga att ge Assange löfte att han inte ska utlämnas till USA som han krävde för att åka till Sverige, och genom att i flera år avvisa tanken på att förhöra honom på ambassaden i London.[29]


                                    sv.wikipedia.org/wiki/Julian_Assange
                                    Wersja szwedzka, ale informacje w aprawie Assange mozna znalezc w ponad 100 jezykach.
                                      • pia.ed Coś pozytywnego w czasach zarazy 06.10.20, 21:35
                                        krakkrakusek1au napisał:

                                        > Julian Assange jest Australijczykiem i informacje o nim sá podawane w tv na bieżáco.


                                        Slyszalam o nim ostatnio rok czy dwa lata temu... Ambasada Ekwadoru miala go dosyc,
                                        bo podobno jego zachowanie zaczelo byc skandaliczne wobec personelu, a poza tym byl chory
                                        wiec musial do szpitala... Zmiany polityczne w Ekvadorze tez mialy znaczenie.
                                        Potem Wielka Brytania o cos go oskarzyla i znalazl sie w wiezieniu...
                                        • uoia Re: Coś pozytywnego w czasach zarazy 06.10.20, 21:55
                                          "Moza wykrasc tajemenice panstowe czy wojskowe i pod plaszczykiem freedom of speach opublikowac czy sprzedac komus?"

                                          Ja mysle, ze jesli panstwo, dysponujac ogromna, pochodzaca od pdatnikow, suma pieniedzy, nie jest w stanie zabezpieczyc swoich tajemnic panstwowych czy wojskowych, to tym gorzej dla panstwa. Takie wpadki to kompromitacja panstwa.