Dodaj do ulubionych

Do której śpicie?

11.05.20, 19:00
Witam, czy wypada dzwonić o 7:30 do emeryta? Obudziłam go dziś telefonem, ale miałam ważną sprawę nie cierpiącą zwłoki. Ja wstaję o 6, ale jeszcze mi trochę brakuje do emerytury, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • chris.w1 Re: Do której śpicie? 11.05.20, 19:13
      niepisana zasada głosi, że telefonujemy od dziesiątej do dziesiątej, od 10:00 do 22:00. Tu gdzie mieszkam niektórzy przestrzegają jeszcze zasadę, iż nie telefonujemy w czasie obiadowym od 13:00 do 15:00
    • vermieter Re: Do której śpicie? 11.05.20, 20:55
      To zależy od okoliczności.
      Jeżeli chciałaś uprzedzić, że o 7:45 wybuchnie bomba zegarowa pod jego łóżkiem, to wypada.
      Do mnie można dzwonić w ważnej sprawie 24 h, uprzedzam tylko, że czasami trwa dłużej zanim odbiorę telefon. Mieszkam sam i nikomu innemu to nie przeszkadza, przerwany sen mogę odespać później, też jestem na emeryturze.
      Dawno temu, jeszcze w PRL, opierdoliłem kogoś za telefon po 20 big_grin
              • x94x Re: Do której śpicie? 12.05.20, 10:28
                Motyl to była kartka napisana przez sołtysa dotycząca np. zebrania wiejskiego czy innych informacji dla mieszkańców wsi. Napisał kilka takich kartek i zostawiał w kilku miejscach wsi. Mieszkańcy po przeczytaniu zanosili do sąsiada. Zazwyczaj latałam w dzieciństwie z tym "motylem" po kilku sąsiadach, czasami dostałam cukierka-). Po przeczytaniu prosili: dziecko, zanieś dalej. To były fajne czasysmile Pozdrawiam
                • vermieter Re: Do której śpicie? 12.05.20, 10:36
                  Ja pamiętam takie czasu, gdy po mieście chodził przebieraniec i głośno oznajmiał nowiny wink

                  A tak naprawdę to na mojej ulicy w Poznaniu były latarnie gazowe i wieczorem jeżdził taki pan rowerem i zapalał te latarnie. Pięknie świeciły. Potem przyszedł postęp, latarnie zezłomowano i postawiono jarzeniówki sad
                  • adria231 Re: Do której śpicie? 13.05.20, 06:33
                    Dzwonię do ludzi w godzinach 9:00 -20:00. Moi bliscy znajomi wiedzą natomiast, że bez problemu mogą do mnie dzwonić od 5:00. Zdarzają się sytuacje, kiedy budzę się w środku nocy i kręcę się po mieszkaniu - włączam radio, komputer...
                    Na szczęście nikomu to nie przeszkadza, bo mieszkam sama. Muszę tylko uważać, by jakaś pokrywka nie upadła mi na podłogę w kuchni, żeby sąsiada z dołu nie obudzić.
                    • x94x Re: Do której śpicie? 13.05.20, 07:16
                      Moje córy ostatnio były zszokowane, gdy sąsiad włączył z rana kosiarkę o 7. Nie mogły już zasnąć pomimo kilku poduszek na głowiesmile Ostatnio dostałam ochrzan od męża o włączenie zmywarki o 7smile Do mnie dzwonią zazwyczaj od 7, a córy nawet do 23 ale na komórkę męża, bo wiedzą, że ja o tej porze zazwyczaj śpię. Przez to zdalne pracowanie to nawet do 22 są zajęte. Jeśli mam ważną sprawę, to dzwonię do rodziców dzieci nawet do 22, ale tylko wtedy, gdy nie mogę się wcześniej dodzwonić, a zachowanie ich dzieci zagraża życiu ( ostatnio pokazy jazdy na tylnym kole roweru zakończone niebezpiecznym upadkiem na plecy). Pozdrawiam
                      • engine8 Re: Do której śpicie? 13.05.20, 18:42
                        U nas oficjalnie nie wolno wlaczac niczego glosnego przed 8 rano ale ludzi przedluzaja to do 9 tej.. Nawet smieci zaczynaj zbierac po 9 tej.
                        A telefon przed 8 rano albo po 9 wieczorem to musi byc naprawde cos waznego...
                        • x94x Re: Do której śpicie? 13.05.20, 18:49
                          Pomyślę nad ty, bo czasami dzwonię po 21, mnie gęsi sąsiada budzą często po 5. Najbardziej przeżywał to miastowy kuzynsmile Nie mógł spać przez gęsismile W mieście u córek przeszkadzały mi tramwaje, mieszkają w centrum dużego miasta.
                                  • mobic Re: Do której śpicie? 14.05.20, 09:41
                                    Czekam na lepszą pogodę do niedzieli a w poniedziałek gdy nie będzie padać to spacerek do Łazienek Królewskich tam najlepiej mi się podoba. Ptaszki z drzewa przy fruwają i siadają mi na dłoni po pożywienie, Wiewiórka, Kaczuszki czy Paw jedzą mi z ręki.
                                    • x94x Re: Do której śpicie? 14.05.20, 11:20
                                      Oswojone te ptaszki. Mnie kiedyś jaskółka wleciała do pokoju drzwiami balkonowymi, przeleciała przez cały dom i uderzyła w szybę okna. Przestraszyła mnie, siedziałam przy kompie. Otworzyłam jej okno i odleciała.Ja byłam u siostry rowerkiem, będzie piekła chlebuśsmile Byłam kiedyś z dziećmi ze szkoły na dwutygodniowym obozie w wakacje. Spaliśmy na łóżkach polowych w szkole.. Po dwóch dniach przytaszczyłam materac z sali gimnastycznej i na nim spałam. Sanepid się doczepił podczas kontroli, ale przekonałam paniusie, że używamy go do ćwiczeńsmile Warszawa jest piękna, dużo zwiedziliśmy, w łazienkach też byliśmy, pozdrawiam.
                                        • mobic Re: Do której śpicie? 14.05.20, 13:26
                                          Ja też byłem w tym czasie jak pielęgniarki strajkowały. Na samym wejściu do Łazienek stały WC toi toi i rząd pielęgniarek w kolejce. Podeszłem do nich i powiedziałem im że parę kroków dalej jest luksusowe bezpłatne wc z wodą bieżącą ciepłą zimną mydłem i ręcznikami papierowymi. Jak usłyszeli to dziewczyny to poszli tam.
                                          • x94x Re: Do której śpicie? 14.05.20, 14:24
                                            Dzięki, mam siostrę pielęgniarkę, ja jestem nauczycielką, nie zamieniłabym sięsmile Ale mi się przysnęło, spałam prawie 2 godziny! Cichutko w domu, telefon nie budziłsmile
                              • pia.ed Do której śpicie? 16.05.20, 18:27
                                mobic napisał:

                                > Do 3 spałem a potem do komputera.



                                Ja najczesciej klade sie spac o tej godzinie wink choc probuje polozyc sie najpozniej o godz. 01 00...
                                tylko ze zawsze znajduje wtedy cos waznego do zrobienia, a do tego wlasnie w nocy mam przyplyw energii!
                                Staram sie spac 8 godzin, ale nie zawsze mi sie to udaje, szczegolnie teraz kiedy zaczely sie biale noce...




                                    • engine8 Re: Do której śpicie? 17.05.20, 00:12
                                      Ja od 30 lat chodze spac o 22 a budze sie o 7 rano. Kiedys jak pracowalem to od razu bylem na nogach i ok 7:30 gotow na sniadanie a obecnie to wstawanie sie przedluza i zwykle jestem "na dole" ok 8.... ale do ok 9 raczej anty- socjalny.
                                      Myslem ze na emryturze pozbede sie tej rutyny - wogole rutyny ale nie da sie.. zreszta to akurat pasuje .. no i przybylo mi rutynowych zajec a nie ubylo.
                                  • pia.ed Re: Do której śpicie? 18.05.20, 00:03
                                    maria88 napisała:

                                    Kiedyś słyszałam, że należy kłaść się spać przed godz.24-ta bo potem trudno zasnąć...



                                    Mario, ja czasem juz wczesnym wieczorem zaczynam ziewac i zasypiam przed telewizorem,
                                    ale jesli wtedy poloze sie spac, to obudze sie nad ranem i to jest dla mnie tragedia,
                                    bo caly dzien czuje sie zdechla, "pogryziona i wypluta", a zdrzemnac sie w dzien
                                    za nic nie potrafie!
                                    Czytalam wielokrotnie, ze taki tryb zycia jaki ja prowadze, bardzo zle wplywa na zdrowie,
                                    ale jak dotad tego nie odczulam i nawet choroby mnie omijaja smile
      • mobic Re: Do której śpicie? 15.05.20, 09:21
        Obudziłem się rano i myślę co tu dziś robić? Rano niebo bezchmurne pogoda ładna to szykowałem się do Łazienek ale w końcu obleciał mnie strach i chyba nie pojadę. Wirus panuje a pomyślałem że tam w tych Łazienkach to najprędzej można się zarazić. Tam przebywa dużo Chińczyków, Koreańczyków, Wietnamczyków, Japończyków i innych narodowości. Chyba się nie odważę żeby tam pojechać w tym tygodniu.
        • x94x Re: Do której śpicie? 15.05.20, 09:57
          Sprzątałam garderobę, u nas pochmurno, na deszcz się zbiera, ale pojadę rowerem do rodziców. Robię u nich porządki na podwórku. Mam fajny rower, szybko śmiga, kupiłam niedawno. Ja mam zajęcia indywidualne od poniedziałku, rodzice wyrazili na nie zgodę. Załóż maskę i idź na spacereksmile Pozdrawiam
    • x49x Re: Do której śpicie? 06.07.20, 13:15
      Dziś mój sąsiad - emeryt, zrobił nam pobudkę i kosił łąkę od 4:15 do 6:15 kosa spalinową. Gdy mu przed 7 zwróciłam uwagę, że zrobił nam tak wczesną pobudkę, to z uśmiechem powiedział; "jutro se odeśpisz" Pojechałam przed 7 na jagody. Jak dobrze mieć sąsiadasmile Nikt nie mógł spać w okolicy nawet przy zamkniętych oknach.
    • krakkrakusek1au Re: Do której śpicie? 10.01.21, 12:54
      Około 10 miesięcy temu, kiedy jeszcze pracowałem, wstawałem 0 3:30 rano i jechałem samochodem na 1 godzinę na siłownię a potem dopiero do pracy. Pewnego dnia zostałem zatrzymany przez policjanta do kontroli trzeźwości. Policjant zapytał, piłeś? Tak, wodę mineralná, odpowiedziałem. A kiedy ostatnio alkohol? Nie pamiętam, parę lat temu, odpowiedziałem. Dokád jedziesz? Nie twój interes, odpowiedziałem. Zatrzymałeś się zbyt gwałtownie i zbyt blisko skrzyżowania... Widzác, że nie wygram powiedziałem, że na siłownię jadę. Bez słowa oddał mi prawo jazdy a następnie jechał za mná aż skręciłem na parking przy siłowni. Emeryci, nie wstawajcie zbyt wcześnie bo to jest podejrzane!
      • engine8 Re: Do której śpicie? 10.01.21, 22:28
        A moze po prostu jechales jak stary dziadek ktry nie w pelni montroluje samochod?
        Od razu nie moja ale czyjas tam wina...

        JA w nicy to wstawalem jedyni eklikanscie razy w zyciu.
        Budzilem sie i cviagle to robie - zawsze w sposob naturalny a wiec kiedy slonce wstawalo i jechalem do pracy po sniadaniu...czyli ok 8 rano.. Czasami o 7:30 , czasami o 9 ale nigdy wczesniej nie wstawalem niz 6:30... bo to niezdrowe.. smile
        • krakkrakusek1au Re: Do której śpicie? 11.01.21, 01:08
          "A moze po prostu jechales jak stary dziadek ktry nie w pelni montroluje samochod?
          Od razu nie moja ale czyjas tam wina"...
          - W ostatnich 25 latach nie straciłem ani jednego punktu karnego. W NSW, Australia nie wolno policjantowi zatrzymać bez powodu tak więc policjant poprosił mnie o dmuchanie w "balonik". Policjant nie ukarał mnie,...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka