Dodaj do ulubionych

O czym marzycie na czas po koronowirusie?

15.05.20, 06:23
Ten czas zamknięcia samotnie, lub z bliskimi trwa już zbyt długo. Chętnie urwalibyśmy się, i...... co dalej?
Wyjazd w Bieszczady, odwiedziny u dawno niewidzianych znajomych, a może zwyczajne grilowanie u sąsiada?
Mnie najbardziej marzy się zdjęcie maski, rękawiczek i spacer ulicą Floriańską na Rynek Krakowski.....
Obserwuj wątek
    • x94x Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 15.05.20, 06:36
      Mnie najbardziej się marzy powrót do pracy, brakuje mi roześmianych dzieciaków. Chciałabym też pójść na nową siłkę, którą mam blisko domu. Nie grilluję od dobrych kilku lat, bo zatrułam się kiełbasą z grilla. Brakuje mi pływania, czekam na otwarcie basenu. Poza tym mam 6 rodzeństwa. Nasze ostatnie wspólne spotkanie było w lutym. Miło by było znów się spotkać i pogaworzyć, pozdrawiam.
    • engine8 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 15.05.20, 18:05
      Eh wpuscili caly swiat w panike....
      W najszej okolicy zrobili analizy i okazuje sie ze corocznie na powiklania spowodowane grypa umiera w naszym ponand 3Milionowm "powiecie" ok 600 osob.
      No a teraz po 1/3 roku korony mamy jak na dzis 80 ofiar smiertelnych.... lezaca ekonomie, 25% bezrobocia i ogromne koszty do splacenia wiec juz sie moi o obcieciu wydarkow m in na szkoly o 25%....
      Czyli jak na tego wirusa umrze do konca roku jeszcze 7 x tyle co umarlo to bedziemy blisko tego co robi grypa -a tych danych to trzeba bylo bardzo dlugo i gleboko szukac poniewaz tym sdienikt nie przejmuje..
      'Aha i wszyscy podejrzewaja ze dane grypowe za zanizone - bo czesto pisza ze ktos umarl na zapelnie pluc po prosu.... a na korone za zawyzone ponewaz za "korone" - leczenie i badania i rzad i ubezpieczenie placa wiecej wec lekarze musza naciaga w strone korony jak sie tylko da.

      A przed wczoraj bylem u dentysty i ja poszedlem bez maski a wszytko bylo tam jak za starych dobrych czasow
      Na recpecji nikt nie mial maski - dentysta przyszedl na rozmowe bez maski.. A gabinety sa male wiec nie ma mozliwosci trzymac sie na 2 m...
      Dopiero je pozakldali maskii fartuchy przed procedura (leczenie kanalowe). I ich gabinet byl otwarty caly czas - jednak przymowali tylko sprawy nagle.... Czystosc wzorcowa. Mowia ze robia duzo extra czyszczenia i odkazania ale bez paniki.. Ale inne gabinety ponoc panikuja ...
      Oni uwazaj ze maski wiecej szkody niz pozytku przynosza - zreszta pacjent i tak musi ja zdjac do procedury .. ale jak po mnie przyszedl pacjent w masce - to dla jego dobrego poczucia - maski zalozyli..
      • maria88 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 16.05.20, 20:46
        Ja nie mogę przyzwyczaić się do tego siedzenia w domu. Niemożność wychodzenia po zakupy
        kiedy mi się zamarzy lub spacerowania. Robienie większych sprawunków na zapas to dla mnie
        tragedia. A ta maska? nie znoszę jej zakładania, ale trudno, sprawa jest beznadziejna a znoszenie
        restrykcji to nie dla mnie. Ze też musiało się trafić coś takiego u schyłku życia, gdy człowiek
        będąc wolny jak ptak siedzi w domu jak klatce.
        • x94x Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 16.05.20, 20:59
          Dziś zapomniałam maski jadąc do Tarnobrzegu na zakupy. Nie mogłam kupić, bo bez maski nie wolno wchodzić do sklepu. Podjechałam do rodziny po maskę. Jest to uciążliwe dla wszystkich, ale zdrowie jest najważniejsze. Moje córy ostatnio powiedziały: "dobrze jest nam tu". Dawno tak nie mówiły, cieszył je jak nigdy codzienny spacer polnymi drogami, czy przejażdżka rowerowa, mieszkają w centrum dużego miasta. Pozdrawiam
        • engine8 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 00:05
          Eh to my tu mamy ciagle raj na ziemi.. mieszkamy w miescu gdzie 360 dni w roku jest slonce i cieplo i tu gdzie ludzie jezdza na wakacje...smile
          A ograniczenia sa ale nie az takie "upierdliwe" poniewaz nie ma takich gdzie bynam cos grozilo za nieprzestrzeganie zalecen... co najwyzej uwaga ze strony wladz.
          A do tego bycie emerytem bardzo pomaga - nie trzeba sie martwic o prace, dochody czy czas.
          Maski sa zalecane tam gdzzie to ma sens ale nie sa obwiazkowe wiec ubieram tylko i wylacznie wtedy kiedy musze (czsami aby wejsc do sklepu i za drzwiami "spada" na szuje) - niektore sklepy wymagaja..
          Dzis bylem na codzinnym spacerze i wyminalem sie w co najmnije 20 ludzmi 0 niektrzy na waskim chdniku, ale nie widzialem ani jednej osoby w masce...
          Wyjsc mozna gdzie sie chce i kiedy sie chce jedynie blokuja parkingi obok plazy ...
          Zapasow zywnosci nie robimy bo nie ma problemow z zaopatrzeniem - co najwyzej nie dostanie sie doklandie tej marki co sie chce ... stramy sie chodzic na zakupu raz czy najwyzej dwa w tygodniu ale to nie problem.
          Wkurza mnie jak przed sklepami robi sie sztuczne kolejki bo ogranicxja ilosc ludzi w srodku. . wtedy nie stoje a wracam w innym czasie.
          Do restaracji fajnie by bylo pojsc ale na razie zamkniete i nie wiadomo jak to bedzie po - ale my spokojnie mozemy jesc w domu..
          Podroze przez jakos czas bedziemy robic lokalne i jak sie stiat ustabulizuje to gdzis moze polecimy ale jak nie to nie ma problemu.... Jutro jedziemy odwiedzic wnuczke ( u nich miasto wymaga maski caly czas na zewnatrz). Wrzuce rower "na bude" wiec moze pojezdzimy poniwaz maj ladny park w poblizu. Tak ze my pomimo ze czujemy ograniczenia to sie nie czujemy jak w klatce... raczej jak na duzym ogrodzonym niskim plotem ogrodzie smile Ja jestem za 100% zniesieniem restrykcji i uzywanie tylko dwoch rzeczy - zdrowego rozsadku i dbania samemu o wlasne bezpieczenstwo.
          • uoia Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 00:22
            engine8 napisał(a):

            > Eh to my tu mamy ciagle raj na ziemi.. mieszkamy w miescu gdzie 360 dni w roku
            > jest slonce i cieplo…

            Engine, a nie brakuje Tobie zmian, cztery pory roku, rozne kolory, rozne wyzwania. Ja jestem szczesliwa, ze mam tyle roznoronosci.
            • engine8 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 04:47
              Oh pytasz czy mi zimna i zimy nie brakuje?
              Absolutnie nie.... Nic mnienie ogranicza aby zmienic miejsce na inne ..
              Pogoda praktycznie zaawsze podobna - cieplo albo bardzo cieplo ale nie upierdliwie goraco.
              Cale lato mozna przebywac i jesz na zewnatrz od wczesnego ranka do poznej nocy. Nie ma robactwa i niestety ani deszczu od Maja do Listopada. Ale mamy zzilona trawe, roslinki i kwiatki kwitnace caly rok dookola.
              Snieg widze z domu i w 2 godziny moge jezdzic na nartach... Kolory mamy caly rok.. w ogordku i w oklicznych parkach, u sasiadow. Mamy drzewa tropikalne ale nie tylko bo i takie co zmieniaja kolory i traca liscie jak np klony....
              Caly rok moge sobie wyjechac do innej pogody jak chce ale w domu caly rok chodze w krotkich spodniach i w zimie zamiast t-shirt ubieram Polo - a jak naprawde zimno (ponizej +17C) to czasami podkoszulke... Caly rok moge moczyc nogi w oceanie a pol roku nie tylko nogi...spacerowac, jezdzic na rowerze.
              Do Polski w zimie jezdzimy tylko kiedy to jest absolutnie konieczne... tam "Szaro, buro i ponuro".
              W 90% mieszkam tutaj wlasnie ze wzgledu na suchy srodziemnomorski klimat i sloneczna pogode.
                • adria231 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 07:20
                  Jakie różne zapatrywania na klimat.
                  Miałam możliwość pozostania na zawsze na Antypodach: cały rok ciepełko , morze, puste plaże...
                  Najbardziej jednak brakowało mi tam białych świąt , przeszkadzały mi też upały.
                  Wróciłam do Polski i co zastałam? gorące lato i zima bez śniegu.
                  Trudno człowiekowi dogodzić....
                  • mobic Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 10:39
                    Od radźcie dziewczynom wyjazd do krajów egzotycznych na stałe. Dużo dziewczyn się oszukało i teraz żałują tego ale już jest za późno i nie naprawi tego. Znam dwie dziewczyny co polecieli za egzotyką 40 lat temu. Z początku byli zadowolone cieszyli się a teraz gdy popatrzę na nich to są dziadami. Chłopy ich rzucili, dzieci im narobili, nie mają własnego mieszkania po tych 40 latach a tylko wynajmują sobie. W Polsce mieli 2 mieszkania własnościowe i 3 działki. Wyjeżdżając wszystko sprzedali tam się pieniądze rozeszli. Mają tylko ciepełko.
                  • engine8 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 18:34
                    Dokladnie.. Kazdy ma inny poglad i inna tolerancje - dla mnie akurat klimat jest bardzo wazny jako ze nie lubie ograniczen a zima i deszcze to duze ograniczenia. Juz ja wole sa decydowac kiedy i jak dlugo chce buc na sniegu zamiast ktos inny ma to robic za mnie smile
                    I klimat klimatowi nie jest rowny. Upal upalowi tez nie jest rowny poniewaz nap goraca i wolgotno jest zupelnie inne niz goraco i sucho oraz bardzo goraco i bardzo sucho...
                    Tu jest akurat w sam raz
                    • adria231 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 18:54
                      Ja wyjątkowo źle znosiłam upały w zeszłym roku( 10 piętro w blokowisku, wszystkie okna na południe). Na szczęście mam chatkę w urokliwym miejscu 20 km od Krakowa i tam spędziłam całe lato. Do Krakowa wracałam tylko po to, żeby podlać kwiatki i zrobić pranie. Egzotyka nie jest dla mnie czymś niezwykłym. Część mojej rodziny jest bardzo egzotyczna....
                      • engine8 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 20:15
                        Ja tez nie toleruj temp powyzej +30 St w Polsce..glownie ze wgledu na wilgotnosc a o malych mieszknaich na ostatnim pietrze nie wspomne.. Polsa ni ebyla zaprojektowana na takie warunki smile
                        U mnie mniej doskiwera +40c.... raz ze jest to rzadkosc, dwa ze jest sucho a trzy ze na takie wypadki mamy prosta recepte - zamykmy okna i drzwi i naciskamy guzik klimatyzacji..
                        • pia.ed O czym marzycie na czas po koronowirusie? 18.05.20, 15:56
                          engine8 napisał(a):

                          > U mnie mniej doskiwera + 40 C.... raz ze jest to rzadkosc, dwa ze jest sucho a trzy ze na takie wypadki
                          mamy prosta recepte - zamykmy okna i drzwi i naciskamy guzik klimatyzacji..



                          Wiele lat temu spedzilam dwa letnie miesiace w Kalifornii. Mieszkalismy z moja sympatia w San Diego... Stamtad robilismy kilkudniowe wycieczki motorcyklem Honda 1200 na polnoc, az do San Francisco, a na poludnie do Meksyku... Pamietam, ze zwiedzilismy tez jakas osade cowbojska lezaca na wschod od San Diego, gdzie w muzeum mozna bylo zobaczyc duza lalke przedstawiajaca kobiete u fryzjera, z wlosami w czyms co wygladalo na narzedzie tortur, a to byly lokowki podlaczone do goracej wody, do robienia trwalej...

                          Najbardziej utkwila mi w pamieci nasza droga powrotna autostrada miedzy San Jose i Los Angeles, kiedy na preriach panowala temperatura zblizajaca sie do 40 C, a ja jechalam na motocyklu z gola glowa, co skonczylo sie u mnie udarem slonecznym. sad W Szwecji mielismy obowiazkowe kaski na glowach, a w Kalifornii tego nie wymagano... wiec sobie pofolgowalam.
                          Dowiedzialam sie, dlaczego w Kalifornii samochody nie rdzewieja; wlasnie dlatego, ze jest suche powietrze.



                          • adria231 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 18.05.20, 18:15
                            Ja mam skromniejsze marzenia. Najpierw spacer po Krakowie, a potem (już umówiłam się ze znajomymi)
                            kilka dni w Bieszczadach : Samochodem po serpentynach, widok z Przysłupia na Połoninę Caryńską, spacer drogą z Kalnicy do Sinych Wirów, po drodze odwiedziny bacówki na Jaworcu. Nie planuję zdobywać szczytów: Tarnicy, ani Połonin, gdyż już przeszłam wszystkie bieszczadzkie szlaki, a teraz będę raczej z dolinek patrzeć na góry....
              • uoia Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 17.05.20, 17:12
                engine8 napisał(a):

                ...
                > W 90% mieszkam tutaj wlasnie ze wzgledu na suchy srodziemnomorski klimat i slon
                > eczna pogode.

                Czy mozesz w przyblizeniu zdradzic, gdzie na Florydzie jest suchy srodziemnomorski klimat, znajomi maja dom na zachodnim wybrzezu i wytrzymuja tyko do maja, inni mieszkaja w Gainseville tez narzekaja na duza wilgotnosc i upaly. Mysle o jakims zimowym, wakacyjnym domku, moze rozwaze Floryde, na pewno taniej niz Hawaje.
        • mobic Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 19.05.20, 08:36
          Forum GW to jedno z najlepiej uczęszczanych For. Są fora dużo lepsze ale mniejszą mają ilość uczestników. Najsłynniejsze chyba to jest Paltalk gdzie na nim można pisać, mówić głosem, piosenki sobie puszczać, ma pokoiki otwarte i zamknięte które są dostępne dla osób znających hasło. Są fora prywatne na Gazecie i niezależne od gazety. Ja np mam takie Forum i jestem na nim sam i mnie jest tam wygodnie bo np wszystkie wiadomości które mnie interesują mogę tam sobie dodawać, mogę zdjęcia dodawać czy przepisy różne, mogę wymazywać stare i niepotrzebne rzeczy i wiele innych rzeczy tam robić, uważam to forum jako archiwum swoje.
          • pia.ed Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 19.05.20, 11:57
            mobic napisał:

            >Są fora dużo lepsze ale mniejszą mają ilość uczestników. Najsłynniejsze chyba to jest Paltalk
            gdzie na nim można pisać, mówić głosem, piosenki sobie puszczać, ma pokoiki otwarte i zamknięte
            które są dostępne dla osób znających hasło. Są fora prywatne na Gazecie i niezależne od gazety.



            Napisales bardzo duzo, ale niejasno ... Napisz wiec konkretnie
            co to za tajemnicze forum, ktore jest "prywatne i niezalezne od Gazety" ... wink

    • marek199811 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 21.05.20, 22:52
      Chcesz zarobić dodatkowe pieniądze korzystając z komputera?
      Zarejestruj się na wszystkich poniższych stronach - uzupełnij profil, wypełniaj ankiety i zarabiaj nawet kilkaset złotych miesięcznie❗
      www.ysense.com/?rb=73531609
      rejestracja.opinie.pl/zapros.htm?u=76578517
      swpanel.pl/rejestracja?ref=265449
      • adria231 Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 22.05.20, 06:44
        Do x94x:
        Odnośnie Rosjan.W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku wybraliśmy się z mężem na wycieczkę do europejskiej części Związku Radzieckiego. Samolotem :Warszawa- Moskwa- Synferopol- Kijów - Kraków.
        Nie był to wyjazd zorganizowany, tylko całkowicie prywatny, z plecakami i sprzętem turystycznym. Noclegi na kempingach, lub w wynajętych pokojach u Rosjan, Gruzinów i Ukraińców. Wszędzie , przez ponad miesiąc podróży spotkała nas ogromna życzliwość ze strony spotkanych ludzi.
        • x94x Re: O czym marzycie na czas po koronowirusie? 22.05.20, 07:33
          Tez później jeździłam prywatnie, koniec lat 80-tych i początek lat 90-tych. Dobrze się czułam w tym kraju. Ludzie są życzliwi, gościnni, otwarci. To samo powiem o Gruzinach. Mam Ukraińców sąsiadów od ponad roku, codziennie otrzymuję od nich uśmiech, życzliwość i dobre słowo, choć nie spoufalam się z nimi. Nie można oceniać człowieka na podstawie nacji. Pokolenie moich dzieci to rozumie, gorzej z osobami w moim wieku, czy starszymi ode mnie. Przykładem może być para podróżników z małym dzieckiem, która podróżowała rowerami po Polsce i próbowała rozbić namiot na czyimś podwórku chyba w listopadzie. Mówili po francusku. Nikt nie chciał się zgodzić( w kilku wioskach pytali, okolice Mielca) W końcu dotarli na podwórko mojej rodziny. Przyjęli ich do domu. Dziecko jeszcze nie chodziło. Bratowa zna francuski, więc od niej to wiem. To była słynna para podróżników z Kanady. Jakoś Polacy zapomnieli: "podróżnych w dom przyjąć". Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka