Dodaj do ulubionych

Szczepienia przeciwko grypie...

14.09.20, 11:17
Z tego wynika, ze Polacy nie lubia sie szczepic, a ci, ktorzy musza za szczepionke zaplacic,
nie robia tego ze wzgledu na brak pieniedzy.
Osobiscie nigdy nie chorowalam na grype, nigdy sie nie szczepilam i tak juz pozostanie...


W ostatnich dziesięciu sezonach grypowych stan zaszczepienia przeciw grypie utrzymywał się
na niskim poziomie, nieznacznie przekraczając trzy procent.
Ubiegły sezon był rekordowy, gdy osiągnęliśmy w Polsce 4,12 proc. wyszczepienia, dzięki
akcjom bezpłatnych szczepień w zakładach pracy, gminach itd... Przykładowo: co roku
przeciw grypie szczepi się co drugi Holender i ponad 60 proc. Brytyjczyków...


zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,26294148,lekarz-o-tegorocznych-szczepieniach-przeciw-grypie-kolejki.html#s=BoxMMt1
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 14.09.20, 19:33
      No bo jesli maski i seperacja chroni nas przed zabojczym wirusem korony to zakladam ze chroni tez przed grypa?
      A ze szczepionki grypy zwykle maja efektywanosc ponizej 50% (czyli racej nie dzialaja) wiec nie widze sensu w szczpieniu sie na grype.
      U nas na grpe wszepia wszedzie i wprawdzie sa miejsca gdzie robia to za pieniadze ale wiekoszsc szczepi za darmo ja nigdy nie placilem i teraz mnie nasz sluzba zdrowia nagabuje aby sie zaszczepic za darmo oczywiscie.
      I kierdy sie pojawie z przychdni to mak na kazdym rogu stanowisko gdzie si emozna nie tylko za darmo ale prawie w biegu zaszczepic....
        • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 14.09.20, 21:23
          Ja przeez dlugie lata czsami sie szcczepilem a czasami nie - w pracy robiono to za darmo. Nie mialem zadnych odczyc ubocznych...
          I z moje obserwacje byly nastepujace:
          1. Szczepiony czy nie - od czasu do czasu chrowalem na grype - niezleznie od tego czy byle akurat zaaszczpiony w danym roku i sezonie.
          2. Zaszczepiony zwykle przechodzilem grype - doslownie bez lezenia w lozku.
          3, Nieszczepiony podobnie.
          4. Jedyny raz w czasie moze 35 + lat pracy i przebywanie wsrod ludzi (a bylo to jakies 20 lat temu) niezaszczepiny dostalem takiego kopa grypowego i walnelo mnie tak mocno i nagle ze bylo mi wszytko jedno. -
          Rano czulem ze cos nie tak ale pojechalem do pracy....Ok poludnia wiedzilame juz ze nie ma co czekac i pojechalem do domu....W czasie pol godzinnej jazdy choroba sie tak rozwinela ze nie moglem dojechac..Zostawilem auta na ulicu i padlem na lozko....po 4 dniach z niego wyszedlem - ciagle na 4.... Ozdrowalem dopiero po 1.4 tygodnia....

          Czy bylo to zwiazane z nieszczepienien sie ? Nie wiem. nalezaloby zbadac czy dopadl mnie stary czy nowy wirus - szczepionli zwykle dzialaly na stare a nie na nowe ale mozna chyba tez zlapac kombinacje ... Zakladam ze jednak moglo to byc to zwiazane z niezaszczepieniem sie ale pewnosci nie mam.
          Tak ze nie jestem przeciwko bo nie mam powodow, nie jestem tez za poniewaz tez nie mam powodow.. Jak mnie gdzies w locie zlapi i zaczepia to niech sie dzieje wola...


          • x49x Re: Szczepienia przeciwko grypie... 15.09.20, 07:18
            Teraz grypa jest silniejsza, niż kiedyś. Zazwyczaj ludzie przebywają na zwolnieniu lekarskim 2 tygodnie, wracają do pracy i drugie 2 tygodnie kaszlą i dochodzą do siebie. Tak jest przynajmniej u mnie w pracy, pozdrawiam.
            • adria231 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 19.09.20, 13:05
              Od wielu lat corocznie szczepię się przeciwko grypie. W tym roku szczepienie, to jakaś bardzo kamienista
              droga : szczepionek nie ma i nie wiadomo, czy będą i ile ich będzie( w niektórych aptekach komitety kolejkowe do szczepionek, których nie ma). Recepty też nie można dostać ( moja przychodnia od tygodnia nie odbiera połączeń tel).
              Ponadto najważniejsze : przeciwko grypie może zaszczepić się człowiek zdrowy, bez bólu gardła i temperatury, czyli teraz. Wkrótce zaczną się przeziębienia ..... Czyli - jeżeli już zdobędziemy receptę i ponadto jakimś cudem uda się nam kupić tę szczepionkę
              • x49x Re: Szczepienia przeciwko grypie... 19.09.20, 18:54
                Mój brat i mąż mają za darmo w pracy takie szczepienie, ale nie skorzystają z tego przywileju. Mnie takie szczepienie nie interesuje, bo nie choruję na grypę. Nie mam za darmo w pracy i nigdy nie miałam, wiadomo- budżetówkasmile Gdybym miała za darmo, to też bym się nie szczepiła.
                • horpyna4 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 19.09.20, 22:07
                  U mnie w pracy jakieś 20 lat temu były darmowe szczepienia. I ci, którzy się zaszczepili, przechodzili grypę znacznie ciężej, niż pozostali.

                  Ja przeszłam bardzo ciężką grypę w dzieciństwie (była wtedy epidemia grypy tzw. azjatyckiej) i chyba nabyłam wtedy odporność, bo już ani razu nie zachorowałam. A pracowałam wśród ludzi i korzystałam z zatłoczonej komunikacji zbiorowej.

                  Od lekarza specjalizującego się w chorobach zakaźnych usłyszałam, że szczepionki przeciw grypie są zwykle nieskuteczne - po prostu po takim czasie, jakiego wymaga opracowanie szczepionki na aktualnego wirusa grypy, ten zdąży już zmutować.
          • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 11.10.20, 00:12
            No i stalo sie. Zaszczepili mnie.. smile

            Poszedlem na swoje okresowe roczne badania z nowa lekarka. doswaidczona i z dobrymi referencjami Pani dr jakies 45 lat ..
            Porzedniego lekarza "pierszego kontaktu" wymienilem poniewaz byl niepowazny i nie zachowawal sie profesjonalnie. Olewal swoja robote. A ze mozemy zmieniac kiedy chcemy to zmienilem. A zona tez sie do nie zapisala.
            Ta zas nie tylko ladna i mila ale bardzo profesjonalna z osobowoscia tak przyjemna ze czulem sie jakby to byla siostra.
            Spedzila ze mna dobre 45 minut. .Przejrzala wszystko i mojej dokumentacji ostatnich 10 lat i ineresowalo ja zdrowie ciala i duszy... chciala mnie - jak mowi, poznac aby wiedziec jak sie mna zajmowac...
            Przy okazji pozartowalismy sobie jakbysmy byly starymi przyjaciolmi. Zgadz sie ze mna ze tabletki i inn leki chemiczne sa koneicznosci i nalezy z nich korzystac tylko kiedy potrzeba..
            Nawet mi prostate zbadala..

            No i doszlo do szczepien....
            Wg oficjalnych zalecen "wisza" mi 3 zalegle .... grypa, zapalenie pluc i tezec. Z tezcem powiedzialem zeby sobie dali spokoj.... Szczpilem sie dawniej a teraz nie potrzebuje.
            Na tezca nalezy sie czepic ponoc do 10 lat...
            Na zaplenia pluc podaja "koktail" z 23 roznych szczepionek ktore maja chronic przed bakteryjnym zapaleniem i po 65 riku zycia wystarcza raz na reszte zycia.
            A grypa to jak zwykle - w tym roku 4 rozne szcepionki w jednym.
            I jej argumet byl taki ze w normalnych czasach spokojnie rozumie moja postawe ze to nie musi byc konieczne ale ze wzgledu na Korone mowi ze w sumie nawet jak szczepionka na grype i zapalenie pluc sa malo skuteczne to chyba to jest czas kiedy warto powiedziec "eh, niech tam" bo kiedy sie zle poczuje a nie daj boze dostane korone to bede zalowal ze nie zrobilem wszytkiegoo aby sie maksymalnie uodpornic....
            Powiedzilaem OK. kliknela cos na koputerze i po 5 minutach byla pielrgniarka ze strzykawkami.
            No i nastawilem dwa ramiona... tak ze dostalem zatrzyki z grypa i zapaleniem pluc.
            Zona sie usmiala mowiac ze wiedziala ze sie poddam to ona by mnie na wszytko inne tez chyba nie musiala przekonac. smile) No bez przesady... smile

            • pia.ed Szczepienia przeciwko grypie... 11.10.20, 02:43
              Podobno szczepieni przeciw grypie beda miec wieksza odpornosc na corona... co sie moze niedlugo okaze. A co do szczepionek, to zaklady farmaceutyczne produkujace szczepionki, musza dobrze zarabiac w Ameryce, skoro tyle szczepoinek wam wpychaja big_grin

              engine8 napisał(a):

              No i doszlo do szczepien... Wg oficjalnych zalecen "wisza" mi 3 zalegle .... grypa, zapalenie pluc i tezec.
              Z tezcem powiedzialem zeby sobie dali spokoj.... Szczepilem sie dawniej a teraz nie potrzebuje. Na tezca nalezy sie szczepic ponoc do 10 lat...
              > Na zaplenia pluc podaja "koktail" z 23 roznych szczepionek, ktore maja chronic przed bakteryjnym zapaleniem i po 65 roku zycia wystarcza raz na reszte zycia. A grypa to jak zwykle - w tym roku 4 rozne szczepionki w jednym....

              • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 11.10.20, 19:28
                No nieulega kwestii i ni ejest tajem nica ze farma zarabia i sprzedaje co moze.
                A ze opieka medyczna w duzej czesci prywatna to nikt niczego nie ogranicza.
                U nas problemem jest raczej to ze za duzo lekow i srodkow medycznych sie przepisuje i sprzedaje.
    • krakkrakusek1au Re: Szczepienia przeciwko grypie... 13.10.20, 11:45
      A moja szczepionka na grypę wygláda tak:
      1. Codziennie od 5 do 10 kilometrów biegu.
      2. Na sniadanie koktail ze swieżych owoców z maślanká.
      3. Na drugie sniadanie koktail ze świeżych warzyw.
      4. Zero alkoholu.
      5. Zero papierosów.
      6. Minimum 7 godzin snu.
      7. Nie więcej niż 3x w tygodniu potrawy z mięsem.
      8. Zero McDonalda, zero Kentaki, zero CocaColi itp.
      9. Conajmniej 2x w tygodniu ryby- najlepiej surowe.
      10. Conajmniej 1 godzinę gry w szachy z komputerem albo ludźmi.
      11. Unikam lekarstw, suplementów, chemii, szczepionek, cukru rafinowanego itd.
      12. Ogólnie zbalansowana dieta.
      13. Moimi przyjaciółmi sá: owoce cytrusowe, czosnek, imbir, curry, awokado i czysta woda.
      Rezultat: zero grypy, brak bólu głowy, dobre spanie i ogólnie bardzo dobre zdrowie.

      • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 13.10.20, 17:52
        Gratulacje..... Moje podejscie jest w zsadzie podbobne..
        Szczepilem sie wtedy kiedy mialem buzo stycznosci z ludzmi... Poznije nie poniewaz rowniez mam zdrowy styl zycia i jedzenia...
        Po tym ze nie odstawilem rzczy ktre lubie....Uwazam ze zycie nalezy przezyc z przyjemnoscia i robic rzczy ktre nie tylko pozwalaj nam przezyc ale zrobic to z przyjemniscia i m.in. dlatego ze lubie piwo i inne alkohole to nie odmawiam w malych i rozsadnych ilosciach. "Dla zdrowotnosci"
        Obecnie namowiono mnie na szczepionke i argumenty wg mnie byly logiczne.... W normalnej sytuacji zachrowanie na grype byloby niczym innym jak przechorowaniem grypy.. Obecnie to niekoniecznie... a ja przez wiekszosc pracy zawodowej zajmowalem sie balansowaniem i kontrolowaniem ryzyka smile
      • adria231 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 27.11.20, 08:38
        Victoria!
        Wczoraj zaszczepiono mnie pko grypie. A już straciłam zainteresowanie tym szczepieniem. Miałam receptę, która już się przedawniła, w aptece odległy nr w kolejce po szczepionkę.
        Postanowiłam sprawdzić w internecie ( ostatni raz), co w Krakowie słychać na temat grypy. Odpisałam kilka podanych nr telefonów do przychodni, gdzie doszczepiają mieszkańców naszego miasta. Za trzecim razem dodzwoniłam się i zarejestrowałam. Poinformowałam koleżanki, które też były zainteresowane. Niestety, dla nich już było za późno - szczepionki skończyły się... Tyle szczęścia mi się przytrafiło, jak nigdy......
        • vermieter Re: Szczepienia przeciwko grypie... 27.11.20, 09:16
          no paczpani, a ja we wtorek smile
          zamówiłem u lekarza domowego receptę na moje leki i gdy ją odbierałem osobiście (ruch się zawsze przydaje) przy okazji mnie zaszczepili
          działo się to w Niemczech Roku Pańskiego 2020 wink
          szczepienia na coronę będą się odbywały w specjalnie zorganizowanych w tym celu centrach, jako starszy pan będę szczepiony w pierwszej kolejności (tak postanowiono w Nadrenii Północnej Westfalii), potem reszta począwszy od pracowników służby zdrowia
          • pia.ed Re: Szczepienia przeciwko grypie... 27.11.20, 19:37
            vermieter napisał(a):
            > zamówiłem u lekarza domowego receptę na moje leki i gdy ją odbierałem osobiście
            > (ruch się zawsze przydaje)


            A ja nawet gdybym potrzebowala ruchu, jest to u mnie to niemozliwe,
            bo od wielu juz lat, recepty na leki lekarz wysyla do apteki
            przy pomocy komputera, kiedy pacjent siedzi u niego w gabinecie...

            • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 28.11.20, 01:44
              U nas zawsze tak bylo. Papierowa recpeta tylko na zadanie i wybranie trwa dluzej...
              No a lekow do domu nie wysylaja? Mnie jak chce to wysylaja. Ide na komuter klikam co chce i za dwa dni mam w domu - za darmo.
              Jak trzeba odnowic reccepte to apteka sam sprawdza z lekarzem i dopiero jak ten nie przedluzy to mi zawracja glowe.... Ale to tez zalatwiam przez emaila.. Lekarze odpwiadaja na emile zwykle w ciagu kilku godzin.
              I oni monitoruja... Wysylaja smsy , dzwonia osobisci przypominajc ze powinny ci sie leki konczyc wiec chca abys odebral... Ja im mowie ze sie dogadalem z lekarka i obciela dawke o polowe wiec tne te co mam... dopiero jak sie skoncza to wybiore.... Zarejstrowali i juz nie zawracja glowy.
              A jak jestem u lekarza to w tym samy budynku przy wyjsciu jest apteka - leki sa gotowe w torebce.
              Jak masz badani labortryjne to zwykle za pare godzin dostaje emaila i juz widze wyniki na komputerze.
              • pia.ed Szczepienia i inne... 28.11.20, 11:26
                Engine8,
                tylko przy okazji chwalenia sie, jak to za wielka woda jest wspaniale, nie zapomnij
                za kazdym razem zaznaczyc,
                ze masz dobre prywatne ubezpieczenie, bo bez niego to bys "lezal i kwiczal" wink

                .

                • uoia Re: Szczepienia i inne... 28.11.20, 13:36
                  pia.ed napisała:

                  > Engine8,
                  > tylko przy okazji chwalenia sie, jak to za wielka woda jest wspaniale, nie zap
                  > omnij
                  > za kazdym razem zaznaczyc,
                  > ze masz dobre prywatne ubezpieczenie, bo bez niego to bys "lezal i
                  > kwiczal" wink
                  >
                  Nie zapominaj, ze to, jakie ubezpieczenie mamy, zalezy od nas. To, ze ktos ma slabe ubezpieczenie zawdziecza sobie i nie powinien narzekac, jego wolny wybor.
                  • chris.w1 Re: Szczepienia i inne... 28.11.20, 16:31
                    uoia napisała:
                    > To, ze ktos ma slabe ubezpieczenie zawdziecza sobie i nie powinien narzekac, jego wolny wybor

                    a jak jest z tymi, których nie stać na dobre ubezpieczenie? i jak wygląda ubezpieczenie bezrobotnych?
                    • vermieter Re: Szczepienia i inne... 28.11.20, 17:40
                      chris.w1 napisał:

                      a jak jest z tymi, których nie stać na dobre ubezpieczenie? i jak wygląda ubezpieczenie bezrobotnych?

                      to nie po chrześcijańsku martwić się o innych, my tak, cała reszta zła wink

                      www.youtube.com/watch?v=UY5Q3Wh7o1w
                      • uoia Re: Szczepienia i inne... 28.11.20, 17:51
                        vermieter napisał(a):

                        > chris.w1 napisał:
                        >
                        > a jak jest z tymi, których nie stać na dobre ubezpieczenie? i jak wygląda ubez
                        > pieczenie bezrobotnych?
                        >
                        > to nie po chrześcijańsku martwić się o innych, my tak, cała reszta zła wink

                        Ja nie znam nikogo, kogo nie stac na dobre ubezpieczenie, znam natomiast takich, ktorzy wybieraja gorsze, wola przeznaczyc wiecej pieniedzy na "fajniesze" sprawy i ci wlasnie najbardziej narzekaja na opieke zdrowotna w Stanach.
                        Ludzie, ktorych nie stac na ubezpieczenie sa pokrywani przez tzw. medicaid, ich rachunki oplacaja rzady stanowe, albo federalny, czyli inaczej mowiac podatnicy.

                        • pia.ed Re: Szczepienia i inne... 28.11.20, 19:30
                          uoia napisała:
                          > Ja nie znam nikogo, kogo nie stac na dobre ubezpieczenie, znam natomiast takich, ktorzy wybieraja gorsze, wola przeznaczyc wiecej pieniedzy na "fajniesze"...


                          No ... chyba nie zawsze to sie zgadza... Przeciez sa Amerykanie ktorzy zarabiaja grosze i nie przypuszczam, aby ich bylo stac na ubezpieczenie takie, jak ma engine, ktoremu w sluzbie zdrowia wszyscy nadskakuja i gdzie jest obslugiwany jak co najmniej hrabia...
                          Mam przyklad kuzynki zamieszkalej obecnie w Ohio. Wyszla za Polaka, ktory jako nastolatek przyjechal do Stanow z rodzicami; niczego nie zdazyl sie dorobic, pracowal w warsztacie ojca, a ona dostala jakas dorywcza prace... Kiedy mialo urodzic sie pierwsze dziecko, wykupili ubezpieczenie zapewniajace jej porod w szpitalu,
                          ktory jednak musiala opuscic dzien po porodzie, bo tyle przewidywalo ich tanie ubezpiecznie.
                          Mam tez siostre cioteczna w Phoenix, Arizona, ktora przyjechala do Stanow jako lekarz i wyszla
                          za maz za amerykanskiego adwokata. Ona nie musiala oszczedzac na ubezpieczeniu! big_grin

                          .

                          • uoia Re: Szczepienia i inne... 28.11.20, 21:07
                            pia.ed napisała:

                            > uoia napisała:
                            > > Ja nie znam nikogo, kogo nie stac na dobre ubezpieczenie, znam nat
                            > omiast takich, ktorzy wybieraja gorsze, wola przeznaczyc wiecej pieniedzy na "f
                            > ajniesze"...

                            >
                            > No ... chyba nie zawsze to sie zgadza... Przeciez sa Amerykanie ktorzy zarabi
                            > aja grosze i nie przypuszczam, aby ich bylo stac na ubezpieczenie takie, ja
                            > k ma engine, ktoremu w sluzbie zdrowia wszyscy nadskakuja i gdzie jes
                            > t obslugiwany jak co najmniej hrabia...

                            Wbrew pozorom, ubezpieczenia w US wcale nie sa takie wysokie. kilkaset $ miesiecznie nie jest czyms szczegolnie wygorowanym, biorac pod uwage srednie zarobki .Pracujacy maja oferowane w pakiecie ubezpieczenie i doplata jest jeszcze mniejsza.
                            Co do "nadskakujacego" personelu, tu kazda czynnosc ma cene, wszyscy walcza o pacjentow, pacjent moze zmienic lekarza i wierz mi, nie byloby to milo widziane, kazdy jest traktowany dobrze.
                            To, ze Twoja kuzynka musiala opuscic szpital dzien po porodzie, nie jest czyms nadzwyczajnym, nie bylo powiklan, dla matki i dziecka jest lepiej przebywac poza szpitalem.
                            Moja synowa zajmowala pomieszczenia przeznaczone szczegolnie chronionych osob- celebrytow, nie musiala, a tez opuscila szpital szybko, kazdy chce byc z maluszkiem w domu.
                            Ja mysle, ze ludzie nie maja wyobrazni, mysla, ze beda zawsze mlodzi i zdrowi i czesto nie dbaja o swoje ubezpieczenie zdrowotne. Dla mnie od pierwszego dnia tu pobytu, dobre ubezpieczenie bylo najwazniejsza sprawa do zalatwienia. na poczatku, nawet kosztem mnieszego mieszkania, kazdy ma swoje priorytety.
                            Bardzo biedni sa, jak napisalam, na medicait.

                          • engine8 Re: Szczepienia i inne... 29.11.20, 00:23
                            Jak pracowalem to moalem ubezpieczenie darmowe - zaklad placil.
                            Jak ni epracowalem i nie kwalifikowalem si ejeszcze na merytalne to placilem $260.mies za ubezpieczenie dla rodziny..
                            A moglem miec tez za mniej to rzadowe
                            Tylko ze ja sie tego balem i musialem sobie pokazac dochody aby sie kwalifikowac na platne prywatne..
                            • pia.ed Szczepienia i inne... 29.11.20, 01:42
                              Piszesz nieco chaotycznie... i nie bardzo za Toba nadazam, szczegolnie za tym dlugim postem, ktory skomentowalam, ze jestes traktowany jak hrabia. Ja to widzialam przed soba, ze poruszales sie na ruchomej tasmie (tam gdzie byles u lekarza)... Nie musiales nawet uzywac nog, siedziales w wygodnym fotelu i wszystko podawano Ci do reki i jeszcze te reke calowano... wink
                              Ja bym najchetniej chciala sie dowiedziec, jak ma sie przecietny mieszkaniec Stanow, samotna ekspedientka w sklepie spozywczym... zwykly robotnik, czy starsza kobieta z chorym mezem, ktora cale zycie pracowala jako sprzataczka, a Ty sie chwalisz swoim DOBROBYTEM !


                              engine8 napisał(a):
                              > Jak pracowalem to moalem ubezpieczenie darmowe - zaklad placil.
                              > Jak ni epracowalem i nie kwalifikowalem si ejeszcze na merytalne to placilem $260.mies za ubezpieczenie dla rodziny.. A moglem miec tez za mniej to rzadowe

                              • engine8 Re: Szczepienia i inne... 29.11.20, 07:06
                                Ok. Sama chciales wyjasnien a tego sie nie da napisac w dwoch zdaniach
                                I uwaga - poniewaz srednie zarobkow u nas w dolarach sa bardzopodobne co w Polsce zlotowkach to latwo przeliczyc "obciazenie" zakladajc ze nasze $100 to tyle samo co w Polsce 100 zl.
                                Robilem to wiel razy ale sprobuje jeszcze raz ..

                                Kazdy ma tak jak to sobie "ustawi".. Nie ma kogos takiego jak "przecietny " czlowiek.
                                To sztuczny twor. Kazda sytuacja jest inna. Bogatsi nie musza wybierac czy jechac na wakacje czy wykupic ubezpieczenie a biedni czesto musza...
                                Taki jest ten kraj gdzie ludzi musz sami wyboera ci decydowac o sobie. I to jest tu dobre.

                                W naszym systemie kazda osoba pracujaca w zakladzie ktory ubezpieczenie oferuje moze miec ubezpieczenie dla siebie i rodziny. Czasami za czlonkow rodziny sie doplaca ale niewiele.. ~$50 . To zalatwia pewnie 80% reszta zaptwiaja rozne inne opcje o ktrych napisze. W 2019 92% amerykanow posiadalo ubezpiecznie a wiec 8% nie posiadalo.
                                Zaklady zwykle oferuja ubezpieczeni dla pracownka za darmo z opcja doplaty za wyzszy poziom serwisow czy rodzine.
                                Oczywosce ze sa zaklady mniejsze czy biedniejsze ktore oferuja opcje dla pracawnikow gdzie pracownik musi doplacac wiecej ale wszedzie sa te programy skrojone na miare zatrudnionych aby wszytkich bylo stac.
                                No i czywscie wykupienie opcji dla rodziny jest to opcja... i zdarz sie ze ludzi nie wykupia...
                                Sa tez miejsca gdzie maly zaklad nie oferuje ubezpieczen poniewaz to wymaganie nie obejmuje malych kilku osobych zakladow gdzie wielu ciagle oferuje ale nie wszystkie.
                                I teraz jesli masz meza i dzieci to powinnas tak sobie planowac zatrudnienie aby przynajmniej jedna osoba pracowala tam gdzie ubezpieczenie oferuja.
                                Np wszytkie sieci sklepowe oferuja... ale male sklepiki moze i nie.
                                Np moja zona pracowala przez jakis czas jako asystentka u dentysty - ktory jej oferowal prace na pol etatu i dozo wolnego i jej to pasowalo a tacy zwykle ubezpieczen nie oferuja ale za to ja pracowalem tam gdzie zawsze oferowali - to bylo wymaganiem podjecia pracy. A gdybym ja nie mial to poszalby do duzej przychodni gdzie maja ubezpieczenia ale tam to juz jak fabryka - wiecej benefitow ale wiecej pracy i sztywnjsze wymagania... Albo moglaby is do zupelnie innej pracy gdzie mniej placa ale daja pelne i dobre ubezpieczenia ... jak np Walmart.
                                Cos za cos.
                                A wiec jak szukasz czy decydujesz sie na prace to nalezy brac pod uwage wszystkie aspekty.....
                                I teraz jak nie ma opcji ubezpieczenia w pracy to musisz sie sam/sama zdecydowac na wykupienie ubezpieczenia na wlasna reke....
                                Idziesz na internet - podajesz dane o dochodach i ci wyskakuje czy masz wystaczajace dochody aby sie kwalifikowac na ubezpieczenie prywatne czy tez ma male zarobki i mozesz jedynie dostac ubezpieczenie rzadowe - za ktore tez sie cos tam placi ale mniej. I tu masz ograniczenia typu polskiego... czekanie w przychodni, czekanie tygodniami na specjalitow itp.
                                Jka cie zwolna to masz przez 3 miesiace albo dluzej to samo co mialalas w pracy ale musisz sobie za nie sam placic albo kupujesz swoje.
                                Jaj dwoje pracuje i oboje maj ubezpieczena co jest bardzo czesta sytuacja to oba ubezpieczenie sie dogaduja i praktycznie wszytko placa...
                                No wiec nie wiem dokladnie ile kosztuje to rzadowe ale jak pisalem ja = "zrobilem" sobie min dochodow aby sie kwalifokowac na prywatne i placilem $260 miesiecznie przy dochodach ok $2 tys mies.... czyli placisz ok 13% ale to byl "wypas" . Moglem kupic "skromniejsze" - tzn placilbym troche mniejmiesiecznie ale wiecej za wizyty i leki czy serwisy Czy tem zmialbym mniejse max roczne. Bo to tez wybierasz - ile musisz wydac aby ubezpieczenie placilo juz 100% - im wieksza kwot tym nizsze oplaty..
                                Opcji jest cale spektrum
                                Najtrudniej jest jak ktos pracuje np jako kontraktor - czyli dla siebie, zarabia duzo i musi sobie kupic ubezpieczenie to wtedy moze ono byc stosunkowo drogie.
                                Bo np jak zarabiasz $6-7tys na miesiac to juz ubezpieczenie moze cie kosztowac i $1500 namiesiac .... Duzo? Duzo..
                                Ale temu co zarabia $2 tys i przezyje jak zaplaci $260 i zostaje $1400 a temu co $7 tys zostanie $5.5tys.... smile
                                No i np jako mlody kotraktor zarabiajacy wiecej i jestes zdrowy mozesz kupic tanio takie " na wypadek" tzn ze placisz wszystkie male rachunki sam ale jak przyjda duze - np $10k czy $100k to zaplaci ubezpieczenie.
                                I jeszcze jedno.. Praktycznie kazde ubezpieczenie - drogie czy tanie oferuje raz w roku jedno roczne badanie tzw "rutynowe i prewencyjne " i testy z nim zwiazane za darmo. No wiec jako kobieta mas jdn darmowe badanie ginekologoczne ale jak ci cos znajda to juz nie rutynwe ale diagnostyczne i musisz miec ubezpieczenie czy placic.

                                A wiec najczesciej wlasnie tacy co nie sa bardzo biedni ale im sie wydaje ze sa zdrowi i co tam beda wydawac na ubezpieczenie- lepiej placic raty za mieszkanie...
                                No i jak zachruja to straca to mieszkanie czy tez bankrutuja....

                                No i naley pamietac ze u nas WSZYSTKIE Emergency - czyli polski SOR, musza przyzjac kazdego w naglej sytuacji, doprowadzic do stanu kiedy moze isc do domu (yu mozna dyskutowac jaki to jest stan) i dopiero wtedy pytac jak bedzie i czy bedzie mogl zaplacic.
                                Jak masz ubezpieczenie to podajes i sprawa zalatwiona. Jak nie masz to oni staraj sie dac takie znizki aby pacjent zaplacil, rozlozyc na raty itp bo jak nie masz kasy i nie maja ci z czego sciagnac to to spisuja na straty.
                                Na tym bazuja nielegalni bo na Emergency ich zawsze musza przyjac
                                Ale tu jak sie znajdzie ktos kto zamiast wykupic ubezpieczenie to kupil dom czy samochod albo wydal na cokolwiek innego wazniejszego i zdecydowal sie zryzykowac to moze sie slono oszukac bo mu to moga zabrac..
                                I ci sa naczesciej tymi o ktorych slyszysz..
                                Tk ze te pracujace w sklepie czy sprzataczki w firmach spprztaczkowych czy duzych zakladach to nie maj problemu... Prpblemy maj ci sredni co zle sobie to wszytko zaplanowali...

                                Powiesz ze trudno dceydowac? Nie.... Jest mas "brokerow" spredjacych ubezpieczenia ktorzy za darmo ci pomoga i przeprwadza przez ten system czy dzungle oraz pomoga wybrac optymalna wersjie...
                                Ale jest warunek - trzeba do takich isc...

                                My od poczatku mielismy warunek ze musimy miec dach nad glowa, jedzenie i ubezpieczenie.....
                                Przez pierwsze kilka miesiecy kiedy ne pracowalem mielismy rzadowe...
                                W porownaniu z innym to kiepskie ale dalo sie zyc bo wcale ne gorsze niz Polskie na NFZ.

                                Mam nadzieje ze to rozjasni.
                                • pia.ed Re: Szczepienia i inne... 29.11.20, 14:14
                                  Dziekuje, engine, teraz zapalily mi sie wszystkie swiatelka w glowie i wygladam jak
                                  szwedzka bozenarodzeniowa choinka, bo tutaj uzywa sie zgodnie z tradycja
                                  wylacznie naturalnych kolorow swiatel... te kolorowe, migajace, nieprzyjemne dla oczu,
                                  zostawia sie ludnosci naplywowej... A do dyskusji powroce kiedy bede miala czas,
                                  bo jedno z prywatnych amerykanskich ubezpieczen pasuja jak kropka w kropke
                                  ze szwedzkim powszechnym ubezpieczeniem wink
                        • engine8 Re: Szczepienia i inne... 29.11.20, 00:20
                          Ja im to pisze od lat ale oni wiedza lepiej bo wyczytali na Gazecie i zadne pozytywne argumenty do nich nie docieraja. .Czuja sie lepiej wiedzac ze my tu cierpimy, przymieramy glodem, mieszkamy domach z tektury i cale zycie suie trzesiemy abu nas nie zastrzelono.....
                • engine8 Re: Szczepienia i inne... 28.11.20, 22:48
                  Ty tez bez ubezpieczenia bus lezal ii kwiczala - nieprwda?
                  Wszyscy enryci maj podobne a moga miec takie samo - ich wybor

                  To nie chwalenie sie - Znajomi sie chwale oni maja podobne i zadnych doplat z wlasnej kieszeni poniewaz ja za swoje doplacam za prawie kazdy serwis....
                  Obecnie taniej i wiecej bedzie serwiso bezplatnych ale ciagle zawsz ejakies tam grosiki placimy..
                  A glowna roznica pomidzy tym co ja ma i innymi podobnymi jest taka ze maje to Moje to cala firma ktora ma wszystko pod jednym dachem a reszta to ja u Was...
                  Lekarz w jednym budynku - bo mozesz uzywac jakiego chcesz a ja tylko "swoich"
                  Szpital gdzis indziej, Apteki nie maj swojej wiec uzywaj wszytkie inne, podobnie z laboratoriami.... A idac do lekarza to oni widzi tylko to co mu pokazesz czy przyniesiesz czy tez powiesz na zapas skad ma wziac...(lekarze wymieniaj pomiedzy soba dane o paocjenicie ale pacjent musi si ena to zfgodzic)
                  U nas kazdy widzi i ma wszytko pod reka..A jak jestes w przychodni to ten kto powinien wie gdzie byles i gdzie jestes i gdzie bedziesz pozniej....
                  Jak lekarz ci zleci badanie krwi to laboratioum to widzi i juz cie ustawi w kolejke.
                  Scchodze od lekarz i widze ze moj numer wyswietla sie w laboratorium i gabinecie x-ray np
                  Bo jak np masz dodatkowo x- ray to oni wiedza i czekaja i patrza czy pojdziesz do nich czy do laboratorium..... Jak do laboratorim to po wyjsci lab cie odfajkowuje wiec pielgniarka cie juz zaprasza i tak cie przkazuja sobie z reki do reki....
                  A apteka wie jakie leki i czy bedziesz je wybieral wiec ma przygotowane.... Po prostu super rowygoda i organizacja..i za to sie "ciut" placi


        • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 28.11.20, 01:34
          No wyglada na to ze ta Polska dostepna opiek zdrowotna jakos kuleje?
          U nas w USA gdzie wg mediow mamy najgorsza opieke i polowa jej wogole nie ma -nie tylko ze kazdy moze ale namawiaj jak moga i nie trzeb zadnej recepty..
          Idziesz do przychoni i na korytarz sa stanowiska albo w wiekszych sklepach maja stanowiska - wystawiasz ramie i zalatwione.
          Mnie zaszcepili na regularnej wizycie.... Pielgniarka spytala czy sie zgodze- mowie ze OK no wiec pyta a moze jeszcze przecciwkoa zapalniu pluc? - 5 minut i juz jest pielgniarka ze strzykawka.....tzn dwoma.... smile
          • adria231 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 28.11.20, 06:05
            U nas mawiało się, że trzeba mieć końskie zdrowie, żeby chorować. Znowu to porzekadło uaktualniło się. Od początku pandemii leczymy się "zdalnie" :rozmawiamy z lekarzem, jakie lekarstwa się kończą . W ten sposób dostałam też receptę , czyli nr kodu, który w aptece stał się receptą. Gorzej mają ci, którym coś naprawdę dolega....
          • krakkrakusek1au Re: Szczepienia przeciwko grypie... 28.11.20, 21:20
            Według engine8, opieka medyczna w USA jest wspaniała. Moi dobrzy przyjaciele, wcale nie biedni, żyjácy w Ameryce od dziesiátków lat twierdzá, że nie jest dobrze. Prezydentowi Trampowi nie podoba się Obamacare. Prezydent chce leczyć ludzi wstrzykiwaniem powietrza i detergentów. Zachorowalność i umieralność na Covid-19 jest jedná z najgorszych na świecie. Otyłość jest plagá. Nadużywanie lekarstw i narkotyków powszechne. Siedemdziesiecioletni Amerykanin, żyjácy w USA od ponad 40 lat zgłosił się na lotnisku w Krakowie posiadajác nieważny paszport polski… Wnioskuję, że jest wystarczajáco dużo przekonywujácych argumentów aby twierdzić, że nie ma dobrej i powszechnej opieki medycznej w USA.
            • uoia Re: Szczepienia przeciwko grypie... 28.11.20, 21:33
              Krakkrakusek, prawiw wszystko co opisales jest prawdziwe, ale to swiadczy tylko jak duzo jest idiotow na swiecie. Opieka zdrowotna w Stanach jest najlepsza, w koncu nie Amerykanie ucza sie od Polakow a odwrotnie. Ja moge porownac , pracowalam i tu i tu , wlasciwie nie ma porownania.
                • uoia Re: Szczepienia przeciwko grypie... 28.11.20, 22:57
                  vermieter napisał(a):

                  > z tymi idiotami to masz rację, następne zdanie potwierdza to

                  A konkretnie, jakie masz argumenty, chetnie podyskutuje, moze mnie przekonasz, ze faktycznie jestem idiotka, uwazajac, ze amerykanska nedycyna jest na najwyzszym swiatowym poziomie.
                  • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 29.11.20, 00:15
                    vermieter to walnety socjalista - folksdojcz uwazjacy sie za wszyto wiedzacego ubermena niemieckiego.. Nie sprawdzil sie w zadnej relacji z innym jako ze prostak i cham i teraz dyskusja z nim pozwala mu jedynie aby dyskutanta zmieszac z blotem na zasadzie
                    "Nie mocuj sie ze swinia - oboje sie uwalcie w blocie ale swinia to lubi".
                  • vermieter Re: Szczepienia przeciwko grypie... 29.11.20, 01:30
                    uoia napisała:


                    >
                    > A konkretnie, jakie masz argumenty, chetnie podyskutuje, moze mnie przekonasz,
                    > ze faktycznie jestem idiotka, uwazajac, ze amerykanska nedycyna jest na najwyzs
                    > zym swiatowym poziomie.

                    wklejam twoje zdanie, które ma potwierdzić twoją tezę:
                    "Opieka zdrowotna w Stanach jest najlepsza, w koncu nie Amerykanie ucza sie od Polakow a odwrotnie."
                    • uoia Re: Szczepienia przeciwko grypie... 29.11.20, 16:13
                      vermieter napisał(a):

                      > ...
                      > wklejam twoje zdanie, które ma potwierdzić twoją tezę:
                      > "Opieka zdrowotna w Stanach jest najlepsza, w koncu nie Amerykanie ucza sie od
                      > Polakow a odwrotnie."

                      Co w tym zdaniu nie jest prawdziwe? Lekarze z Polski szkola sie w Stanach, czy odwrotnie?
                      Szkolenie jest tylko czescia obrazu, ile medycznych Nobli maja Polacy, ile publikacji i jakie sa ich cytowania, jaka jest innowacyjnosc w Polsce, kiedy w Polsce powstal nowy lek? (o ostatnio czesto wymienianym "preparacie z surowicy, nie wspominaj, surowica jest stosowana od 100lat).
                      Zupelnie nie rozumiem Twojego toku myslenia.
            • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 29.11.20, 00:11
              Jedyny problem to wolnosc amerykanska ktora rozciaga sie na opieke medyczna.

              I krakusku pomimo tych wszytkich fatalnych rzeczy za nic nie zamienilbym sie ani z toba ani z tym "folksdojczem" ani na komfort zycia ani na opieke medyczna.

              A twierdzic sobie mozesz co co sie rzewnie podoba ale pojecie to o Stanach i sytuacji i opiece medycznej to masz bardzo kiepskie.... A przyjacile pewnie na wszytko narzekaja tylko nie na siebie?
              I powiedz mi co ma wspolnego z opieka medyczna to ze ktos urodzony w Polsce pojechal do Polski bez waznego Polskiego paszportu?
              Wy socjalisci uwazacie i preferujecie placici podatki i pozwolic rzadowi decydowac o wszytkim jako ze sami nie ptraficie sobe poradzic z decydowaniem o sobie - to wasz sprawa. My musimy decydowac o wszytkim i za wszytkie decyzje ponosic odpwiedzialnosc
              Tylko nie mow ze jak Ty czegos nie rozumiesz albo tego nie masz to to automatycznie jest zle..

              A tak na margonesie Czy jak ty odwiedzasz Polske czy jakikolwek kraj poza australia to musisz sobie wykupic osobne ubezpieczenie czy twoje austrslijskie cie zabezpiecza.??
              Bo moje mnie chroni wszedzie boz dodatkowego dolara oplat.
              • krakkrakusek1au Re: Szczepienia przeciwko grypie... 29.11.20, 17:52
                Engine8, nie wiesz nic na temat mojego komfortu życia. Przypuszczam, że niektórzyz moich przyjaciól żyjá znacznie dostatniej w USA niż ty. Dla mnie jest łatwo powiázać fakt, że ktoś wraca na stałe do Polski bez ważnego paszportu z USA w okresie pandemii z faktem, że jest po prostu przerażony sytuacjá w Ameryce. Przypuszczam, że to ty "czegoś nie rozumiesz albo tego nie masz". Dla wyjaśnienia: W Australii bezwzględna większość ludzi nie posiada prywatnego ubezpieczenia. Powszechne dla wszystkich jest tkzw Medicare. Szpitale na to ubezpieczenie sá bezpłatne. Szpitale publiczne sa bardzo dobre, niektórzy twierdzá, że najlepsze na świecie. W przeciwieństwie do Polski mieliśmy nagrodę Nobla z medycyny. Wszyscy bez wyjátku sâ ubezpieczeni do 85% kosztów leczenia. Większość lekarzy rezygnuje z 15% kosztów, czyli w praktyce po okazaniu karty Medicare leczá za darmo. Ja jako emeryt posiadam dodatkowo ubezpieczenie do 100%, mam wybór lekarzy, nigdy nie czekam zbyt długo w kolejce, wszelkie badania krwi, moczu, prześwietlenia itd wykonujâ mi w tej samej przychodni. Wszelkie zabiegi wykonujá za darmo bardzo szybko. Gdybym był w potrzebie to moim lekarzem specjalistá byłby profesor medycyny. Recepta nie może kosztować mnie więcej niż $A5.60/receptę (Pięć dolarów, sześćdziesiát centów). Tu podaję, że emerytura (minimum dla żonatego) to $A 711.80/dwa tygodnie. Znajoma rodziła w Polsce w prywatnym szpitalu i w Australii w publicznym i stwierdziła, że w australijskim było znacznie lepiej pod każdym względem. W Australii wszyscy majá zagwarantowaná opiekę medyczná. Różnice pomiędzy opieká publiczná a prywatná sá bardzo małe i nie zawsze na korzyść opieki prywatnej. Na Medicare mogę mieć bezpłatná pomoc np. w Danii czy Nowej Zelandii. Jeżeli stać mnie na wyjazd do Polski to stać mnie na ubezpieczenie między innymi na wypadek choroby. "Wy socjaliści"- uważam to za określenie wynikajáce z nieznajomości stanu rzeczy. Uważam także, że nie potrafisz myśleć krytycznie a twoje poglády sá wynikiem indoktrynacji/prania mózgu.
                • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 30.11.20, 00:08
                  Dla mnie jest łatwo powiázać fakt, że ktoś wraca na stałe do Polski bez ważnego paszportu z USA w okresie pandemii z faktem, że jest po prostu przerażony sytuacjá w Ameryce.

                  Nie bede komentowal poniewaz nie znam ani tych ludzi ani przyczyn...

                  Ty nie rozumiesz rzeczy dlatego ze u was jest inaczej? To ze u nas sa ubezpieczeni inne to nie znaczy ze jest to gorsze czy leszpsze ajedynie ze jest inne.

                  Ale sam fakt ze w Australli mozes zplacic cale zycie skladki emrytalne a na eryeryte nie dostaniesz nic poniezwa jestes za bogaty yto juz nie tylko zosjalizm ale bandyctwo, zlodzijestwo i komunizm...
                  Wasz system polaga na tym abu kazdy czy zasluzzyl czy nie mal zagwarantoane rzeczy socjalne - u nas musisz sobi ena nie zarobic.. ale jak sobie zarobisz to nikt ci tego nie zabierze..
                  Nagrode Nobla to i Walesa i Obama tez dostali.... Pytam za co? i jaka ona ma wartosc?
                  • pia.ed Szczepienia i inne... 30.11.20, 00:45

                    krakkrakusek1au
                    29.11.20
                    Dla mnie jest łatwo powiázać fakt, że ktoś wraca na stałe do Polski bez ważnego paszportu
                    z USA w okresie pandemii z faktem, że jest po prostu przerażony sytuacjá w Ameryce.


                    Na ten temat pojawila sie tylko krotka notatka w prasie. Mezczyzna przyjechal z niewaznym polskim paszportem i zostal zatrzymany na lotnisku w Warszawie...
                    W zwiazku z tym najlepiej nie wyciagac z tego zadnego wniosku, bo mogl to byc staruszek, ktory chcial zlozyc swoje kosci na polskiej ziemi, albo z ciezka demencja, ktorego rodzina w Stanach wsadzila do samolotu,
                    aby go sie pozbyc...
                    • krakkrakusek1au Re: Szczepienia i inne... 30.11.20, 08:04
                      To nie było w warszawie tylko w krakowie. Mężczyznę wpuszczono do polski.l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Ffakty.interia.pl%2Fmalopolskie%2Fnews-pasazer-przekroczyl-granice-polski-z-paszportem-prl%2CnId%2C4638838%3Ffbclid%3DIwAR3WNCijtL4GNzvZLfoARl6MdkV-u0bkKXqI15HaeaL_zNl8OSUpG9JvA6U%23utm_source%3Dfb%26utm_medium%3Dfb_share%26utm_campaign%3Dfb_share%26iwa_source%3Dfb_share&h=AT1BxKHaQzW2ILpm0kwrkic3uvQxbY9I73dQa_yv4iBvx6ukan4QUuw1OSt_RwK9wsNu_tgnVOgK7u1B7sJNPsOfktYEnbPKnOueIQOvkuqw5BFZfW3Ibr9s385vCv6ANbOPG8VllQ&__tn__=%2CmH-R&c[0]=AT2lAwc_LenBSMQQRpTtnZhRKO4TtKHB-QAGjU497l7qWQpuowwdGeIbBn7WFGOeRgJ2UkGyBnZm4AaH0JpntldKoUgA0RbPCD9IIRuYhQaHJrQu6jeuU1y5pdujX7CxZOPgMokNdhi2ybljz9jjdN0JqA.
                      • pia.ed Szczepienia i inne... 30.11.20, 13:23
                        Mam ograniczony dostep do prasy i tego artykulu nie widzialam. W krotkiej notatce nie pisali
                        o "locie charterowym", wiec przyjelam, ze samolot wyladowal na lotnisku Chopina,
                        gdzie laduja samoloty linjowe z USA.
                        Samolot czarterowy zabieral Polakow ktorzy "utkneli" w Stanach ...i mogli nim leciec nawet Polacy,
                        ktorzy zostali w Stanach nielegalnie i bez ubezpieczenia. Kiedy statek tonie, szczury go pierwsze opuszczaja, ale w tym przypadku chodzilo wylacznie o pandemie. Np. w Nowym Jorku miala tak okropne skutki, ze trupy przechowywano na ulicach w ciezarowkach chlodniczych, a potem zwalano do wspolnych grobow i zasypywano! Samolot wystartowal z Chcago, ale pasazerowie byli z calych Stanow Zjednoczonych,
                        takze z Greenpoint, Brooklyn...

                        krakkrakusek1au napisał:

                        wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-pasazer-przekroczyl-granice-polski-z-paszportem-prl,nId,4638838#utm_source=fb&utm_medium=fb_share&utm_campaign=fb_share&iwa_source=fb_share

                        • marii51 Re: Szczepienia i inne... 30.11.20, 17:59
                          pia.ed napisała:

                          > Mam ograniczony dostep do prasy i tego artykulu nie widzialam. W krotkiej nota
                          > tce nie pisali
                          > o "locie charterowym", wiec przyjelam, ze samolot wyladowal na lotnisku Chop
                          > ina,
                          > gdzie laduja samoloty linjowe z USA.

                          ~~~~~~~~~~~~~~A to było tak
                          Około 70-letniemu pasażerowi towarzyszyła jednak żona,
                          która miała ważne dokumenty potwierdzające,
                          że jest polską obywatelką,
                          a w aktach urzędu stanu cywilnego udało się odnaleźć wpis o zawarciu związku małżeńskiego.
                          Dzięki temu mężczyzna otrzymał zgodę na przekroczenie polskiej granicy.

                          Czytaj więcej na wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-pasazer-przekroczyl-granice-polski-z-paszportem-prl,nId,4638838#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
                          • pia.ed Re: Szczepienia i inne... 01.12.20, 21:03
                            marii51 napisała:

                            A to było tak
                            > Około 70-letniemu pasażerowi towarzyszyła jednak żona,
                            > która miała ważne dokumenty potwierdzające, że jest polską obywatelką,
                            > a w aktach urzędu stanu cywilnego udało się odnaleźć wpis o zawarciu związku małżeńskiego.
                            > Dzięki temu mężczyzna otrzymał zgodę na przekroczenie polskiej granicy.

                            >
                            > Czytaj więcej na wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-pasazer-przekroczyl-granice-polski-z-paszportem-prl,nId,4638838#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
                      • engine8 Re: Szczepienia i inne... 30.11.20, 18:18
                        Po prostu dziadek nie mial rozeznania w przepisach i nie zdawal soebie sprawy ze leci w czasie kiedy Polakom wolno a Amerykanom nie wolno wlatywac do Polski..bo zwykl enikt nie mial problemu latac tylko na amerykanskim - co jest niezgodne z prawem polskim ale nie bylo ogzekwowane.
                        Specyficzna sytuacja... nie wiem dlaczego nawet nagalasniana - moze dlatego aby ostrzec tych z podwojnym obywatelstwem przed problemami zwiazanymi z koronowirusem i kto moze a kot nie wjezdzac do Polski.
                        Dziadek mial niewazny Paszport (wydany kiedy nie bylo trzeba miec PESELa) wiec w 99% to jedyny problem ale poniewaz mogl w tym czasie zrezygniwac z obywatelstwa to to zakwestionowano....
                        Nie maial waznego Polskiego dokumentu a amerykanom nie wolno bylo wjezdzac..
                        W USA jest podobnie i teoretycznie trzeba sie wykazac dokumentem i prawem wjazdu ale u nas jak sie ma niewazny paszport moga to sprawdzic na komputerze od reki. W Polsce byloby podobnie ale jedyno pcja sprawdzenie to PESEL ktory wprowadzono stosunkow niedawno..i nikt nie wpisal dokumento przed do rejestrow... To jedne z problemow polskiej adminstracji - kilent ma udowdnic i to ze jest obywatelem i to ze pracowal i ze mu sie nalezy emrytura etc.... urzedy sa nie wiem od czego....
                        A wiec wiazanie tego z opieka medyczna w USA nie ma najmniejszych ani podstawa ani sensu.. Nigdzie nie pisze ze to czlowiek przycisniety kiepska opieka uciekal z kraju poniewaz w Polsce niebedzie mial lepszej.
                        I w USA jako emeryt powinien miec bardzo dobra opieke jesli tylko placil skladki. Problem w tym ze ludzie najczesciej nie ma ja kasy na dostatnie zycie bo kombinowali ze skladkami emerytalnymi i maja male emrytury oraz nie oszczedzali wiec jak zaczyna brakowac kasy na zycie to w Polsce za nasze nawet skromne emrytury mozna zyc lepiej.
                        Ale jak ludzi nie zadbali o legalny wjazd to znaczy ze ich pojecie na temat tego czego oczekiwac w Polsce jest kiepskie..... i beda zaskoczeni jak zobacza Polska "powszechna i darmowa" opieke medyczna i jak Polska im opodatkuje wszystko co sie da...

                        Po prostu brak wiadomosci. Bo mogl sobie odnowic paszport szybko
                        • pia.ed Szczepienia i inne... 30.11.20, 20:40
                          Moze bilet na samolot czarterowy byl tani, wiec postanowil odwiedzic rodzine?
                          Jestem pewna, ze umieszczono te wiadomosc jako ciekawostke... bo przeciez nikt w kraju
                          sobie nie pomyslal, ze ktos mieszkajacy w Ameryce ucieka stamtad w poszukiwaniu lepszego bytu
                          w Polsce big_grin

                          .




                          • krakkrakusek1au Re: Szczepienia i inne... 30.11.20, 21:22
                            W czasie gdy ten siedemdziesięcio-letni pan przekroczył granicę Polski na nieważnym paszporcie w Polsce było stosunkowo mało zachorowań a w USA najwięcej na świecie. Mam pewność, że wielu ludzi w kraju było przekonanych, że dziadzio ucieka przed beznadziejná sytuacjá.
                            • engine8 Re: Szczepienia i inne... 30.11.20, 21:34
                              Domyslasz sie rzeczy malo wiarygoodnych i wymyslasz historie ktore ci akurat pasuja.

                              Dziadzius jechal do Polski bo byc moze znalazl tani bilet - jak pisze pia.
                              Dziadzi by cmoze jest bardzo szczesliwym i zadowolonym z zycia w USA i jechal bo mial za co i chcial odwiedzic rodzine.
                              A Linie ich wyraznie nie poinfrmawaly jakie sa wymagania w zwiazku z korona i co go czeka...
                              A jak widac oprocz niego bylo 10 czy 11 pasazerow z niewaznym dokumentem jednak mieli ju zPESEL i straz moga od razu potwrdic ich obywatelstwo.

                              Ale przeciez nic sie nie stalo. Mezczyzna zostal poinstruowany i wpuszczony.
                              Takie pisanie i co gorsze - niekonczace sie dyskusje na takimi rzeczami gdzie kazdy ma swoje teorie to co moglo byc przyczyna to smieszne, plotkarskie i nadajace sie moze na fejsbuka czy medrowanie dziadkow na laweczce w parku.
                  • krakkrakusek1au Re: Szczepienia przeciwko grypie... 30.11.20, 08:27
                    "Ale sam fakt ze w Australli mozes zplacic cale zycie skladki emrytalne a na eryeryte nie dostaniesz nic poniezwa jestes za bogaty yto juz nie tylko zosjalizm ale bandyctwo, zlodzijestwo i komunizm"...- W Australii pracownik nie odprowadza składek emerytalnych. Ja kiedy piszę "emerytura" to mam na myśli odpowiednik polskiej emerytury. U nas kazdemu pracownikowi, pracodawca musi płacić na dzień dzisiejszy 9.5% od zarobków brutto na Superannuation, czyli 2 filar emerytalny. Jeśli para posiada dom to do kwoty $A394500 na Super może także pobierać pełná emeryturę. Dla pary nie posiadajácej domu limit ten jest$A473750. Tak więc osobom bogatym emerytura z kasy podatnika nie przysługuje. Aha, pieniádze z Superannuation można także wybierać bez podatku.
                    • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 30.11.20, 18:30
                      U naas zaklady placa 6.5% i pracownik placi 6.5%..

                      Ale u was gdyby zaklad nie musial placic te 9.5% na emyture to dostalby to pracownik... takie sa prawa ekonomii. Zaklad placi praownikowi mnije bo musi za niego placic skaldki.
                      Tak ze nie wazne kto placil to nie slo to z kieszeni podartnika tylko z pracownika a zallad zamiast jemu placil rzadowi. Tak jak na to nie spojrzysz na to - to nie wyplacjac emerytury komus kto placil - czy skladki byly placone w jego imieniu, to zlodziejstwo bo ktos inny kto mogl cale zycie nic nie robic dostanie emryture z jego konta.. bo to nie z kieszeni podatnika

                      Czyli to wyglada tak..
                      Zaklad musi za pracownika placic 9.5% skaldek - i o tyle mu pomniejsz pensje
                      Dodatkowo zaklad sciag pracownikowi 9.5% na Super
                      I kiedy Super zostaje dla ciebie to pierwsze 9.5% moga ci ukrasc jak w zyciu za bardzo oszczedzasz.
                      Co ma do tego jaki ja mam dom..... Jak mam dom za milon bo sobie na niego zarobilem to znaczy ze to ukrdlem czy kogosz oszukalem? Nie to znaczy ze mam utrzymywac jakiegos nieroba i oddac mu swoja emeryture?
                      Komuna.
                      • krakkrakusek1au Re: Szczepienia przeciwko grypie... 30.11.20, 21:55
                        "Zaklad musi za pracownika placic 9.5% skaldek - i o tyle mu pomniejsz pensje
                        Dodatkowo zaklad sciag pracownikowi 9.5% na Super"- Zakład jak nie musi to nie płaci- takie jest bezwzględne prawo kapitalizmu. W Australii istniejá "Awards", więc zakład nie ma możliwości pomniejszyć zarobków. Przykład: W Australii kelnerka/kelner musi dostać od pracodawcy ok A$ 17/godz, a jeżeli nie ma umowy na stałe to min A$20/godz. W USA ta sama kelnerka/kelner może być płacona $2/godzinę... Masz rację, w Australii nie ma znaczenia ile wart jest twój dom. Emeryturę zabiorá ci dopiero jeżeli masz więcej niż jeden... Art. 23 Powszechnej Deklaracji Praw człowieka- ratyfikowany także przez USA i Australię, przyznaje dla każdego prawo do pracy. Najbogatszy Australijczyk- James Packer nie posiada żadnych formalnych kwalifikacji, był chory psychicznie a "pracował"/ egzystował jako CEO z wielomilionowym wynagrodzeniem, cały swój majátek oddziedziczył po ojcu- też nierobie. Karl Kruszelnicki posiadał 12 stopni naukowych, pracował całe życie, także jako robotnik. Dlaczego chciałbyś płacić emeryturę Jamesowi Packerowi? Dlaczego nazywasz np. Karla Kruszelnickiego nierobem? W kapitalizmie nie ma scisłego zwiázku między ciężká, uczciwá pracá a godnym życiem.
                        • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 01.12.20, 03:33
                          Glupoty pleciesz....
                          Zaklad oczywoscie oficjlnie ci zarobkow ni epomniiejsza ale zaklad sobie wylica ile go bedi epracownik kosztowal i te opalty ktre za pracownika ponosi tu sa liczone....i wtedy ustal ile bedzie placil pracownikowi.
                          Kelner nie moze byc placony $2/godz
                          W USA jest oficjalne fedralne min placy $7.25.. Czyli zaden stan nie moze placic mniej ale Kalifornia ma np $12,50... i tyle kazdy oficjalnie musi dostac.
                          I u nas klenerka dostaje $12.50 plus zwycajowo napiwki sa min 15% a typwe 20% wiec nie ma zle. u was to 10% maximum... Dlatego unas jest duzl kelnerow z Australli smile
                          Tu mozesz miec cale miasto domow i dalej to co ci sie nalezy dostajesz....nikt cie nie okrada jako kulaka.
                          hahahhaha aKazdy ma prawo do ppracy oczywscie wszedzi ena swiecie - ale co to znaczy? Ze u was nielgalni tez maj prawo do pracy? gowno..... Musisz byc obywatlel albo legalnym rezydentem jak wszedzie i mozesz sobie tym "praawem do pracy pupe wytrzec.
                          A wyksztalecnie krakusku to zdobywamy dlatego ze bez niego nie potrafimy zarabiac ...
                          A powiedz mi czy inzynier aby pracowac jako inzynier musi nostryfokowac dyplom? Bo w USA genralnie kiedy pracuje w prywatnym sektorze to nie chyba ze pracuje w formach rzadowych. Mnie nigdy nikt o dyplom nie pytal. Tzn zapytali jakie studia skonczylem i tyle....nikomu dyplomu niepokazywalem ani nie musilame go tlumaczyc i zawsze pracowalem jako inzynier.

                          James Packer jesli placil skaldki to nalezy sie mu wyplataa emerytury - tu nie obwoazuja inne kryteria.
                          A jak Karli Kruszelnicki nie praacowal i nie placil skladek czy zaklad za niego nie placi to on zeruje na tym drugim - KJamsie, co placil do kasy a nie dostal nic.
                          I nie ma zaczenia ile masz stopni naukowych - mozesz miec 100 - wazne czy masz na swoim konci enazbierane na emryture czy nie...
                          Reprezentujes komunistyczny poglad.... Byl CEo, dostawal pensje CEO i placil skaldki emrytalne - nalezy mu sie emrytiura.
                          Nie pracowal, niie placil skaldek - nie nalezy mu sie...

                          • krakkrakusek1au Re: Szczepienia przeciwko grypie... 01.12.20, 05:40
                            Już raz napisałem, ale powtórzę: W Australii pracownik nie placi niczego więcej poza podatkiem. James Packer nie robił nic w praktyce, na niczym się niezna, jest urodzonym miliarderem. Karl Kruszelnicki jest wielce utalentowanym, bardzo wykształconym człowiekiem, ktory zawsze pracowal ciężko i solidnie. Dodam więcej, Kerry Packer kiedy jeszcze żył, plácił przez ostatnie lata podatek od $A20 tysięcy. Za jeden rok, urzád podatkowy oskarżyl go o unikanie podatku na kwotę conajmniej $A500 milionów. Urzád podatkowy sprawę przegrał. Zarabiajác "mało" Kerry packer dostawał zapomogę (zwolnienie ze składek na Medicare). Ja w tym czasie płaciłem więcej podatku, więc wspomagałem multymiliardera.
                            • engine8 Re: Szczepienia przeciwko grypie... 01.12.20, 18:22
                              Kiedy zamiast zajmowac sie swoimi sprawami zaczynamy sie zajmowac czyimis zwlaszcza mowic ze maj za duzo i to niesprawieliwe to juz komunizm.
                              Mnie nie obchodzi ile kto ma i skad ma - jesli tylko tego nie ukradl- zwlaszcza mnie...
                              No i sieganie do przykladow ekstremalnych zwykle nie prowadzi do wlasciwych konkluzji...
                              Bo co tu dyskutowac jakie ubezpieczenie medyczne czy emeryture ma Bill Gates kiedy on zadnego nie potrzebuje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka