Robiłam pranie i przyszło mi do głowy.........

21.09.06, 18:07
No własnie....Pamiętacie?Tę pierwszą FRANIĘ?Jak to zupełnie inaczej
wyglądało,wydaje mi się że my-te,które zaczynały być dorosłe w latach
60-tych,70-tych powinny dostać medale za siłę ,odporność i niesamowity hart
ducha.Jak musiałyśmy sobie radzic ze zwykłym dniem i wszystkim co on
niesie....Wychowalam 3 synów,ile sie trzeba było
naprać,naprasować,nagotować...Najpierw pieluchy,kto slyszał o proszkach
specjalnych do tego celu.były płatki mydlane,a jak nie było to się tarło
mydło,bo te pieluchy trzeba było wygotować,a jak się zdążyło to
wyprasować.Która nie pamięta przecierania zupek,robienia soczków itp?A
przecież prowadziło się jeszcze normalny dom,do tego pracowałysmy!!!O MATKO!!!
    • ira.mak Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 21.09.06, 18:18
      Muszę jeszcze dodać bo zapomniałam-moja synowa to kochana dziewczyna -jak
      córka-ale jak mi czasem mówi że jest taaaaka zmęczona to trochę mi się chce
      śmiać.Jedno dziecko,sklepy pełne,wszelkie "ułatwiacze życia" w domu- jak my
      sobie radziłysmy?Dziś tak mi to wszystko przyszło do głowy jak ładowałam do
      pralki,ktora mi wyświetla co aktualnie robi,ile czasu zostało do końca prania
      itd.Czemu przyszło nam żyć w takich czasach?
      • jaga_22 Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 21.09.06, 20:24
        Oj, to prawda.Samo się robi.Ja też mam teraz dużo czasu.Jeszcze człowiek
        narzeka,,że prasować się nie chce.
        Masze mamy prały w wanience i tarły na tarkach.Boże jak my mamy dobrze.
        Muszę kończyć,bo synuś wrócił.
        • 52ania Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 21.09.06, 20:51
          Oj, pamiętam poczciwą FRANIĘ.Miała nawet wyzymaczkę.Przekręcałam wyprane rzeczy
          i już było łatwiej.Do niedawna mialam jeszcze kocioł w którym gotowalam
          bieliznę i pieluchy.Ten zapach gotowanej bielizny pamietam do dzisiaj.Szare
          mydło z jeleniem wiórkowało się do kotla.To były czasy.Teraz FRANIA pierze
          sama, a ja mogę pic kawę.Mialam też tarkę.Nie wiem co się z nią stało.Przy
          przeprowadzce wiele rzeczy wyrzuciłam, a to przecież historia.A pamiętacie, jak
          byliśmy młodzi.Nosilam spodnie dzwony, spódnicę mini, sukienkę w grochy i
          budrysuwę( nie wiem dlaczego ta kurtka tak się nazywala).
          • grenka1 Domowe Święto Morza. 21.09.06, 23:26
            Świętem Morza nazywaliśmy tą przyjemność zwaną praniem.
            Najczęściej uskuteczniało się to zajęcie 1 Maja i 22 lipca.
            Na tarze prałam jeszcze u teściowej (1963r.), ponieważ teściowa uważała,
            że "pralka nie ma oczu", ale gdy się zbuntowałam i kupiłam FRANIĘ to się
            przekonała do pralki mechanicznej.
            Kocioł do gotowania bielizny mam jeszcze w piwnicy (służy do przechowywania
            różnych drobiazgów takich jak: sekator, młotki, szpachelki itp.).
            FRANIĘ też mam do dziś i używam jej do prania np. chodniczków. W ciepły dzień
            wynoszę ją na podwórko i tam uskuteczniam pranie tych cięższych rzeczy.
            Spodnie dzwony miałam z "jeansu" wraz z fikuśną kurteczką w kolorze cieniowanym
            bordo i do tego nosiłam bordo japonki (klaponki, bo w czasie deszczu chlapałam
            się dosłownie do kolan).
            A pamiętacie spódnice z kwiatowym wzorem na dole noszone na sztywnych,
            wykrochmalonych do granic możliwości halkach, do tego czarna bluzeczka z
            obowiązkowo większym dekoltem z przypiętą żywą malutką różyczką i do tego
            czarne aksamitne trumniaczki?
            W miniówie to ja chodziłam do 2000 r.(dopóki nie przytyłam), do tego długie
            ponad kolana kozaki i luźny długi golf do połowy uda.
            Budrysówka - kurtka noszona przez "Trzech budrysów" A.Mickiewicza (musiała się
            pod nią zmieścić dziewczyna).
            Ale mi się zebrało na wspominki.
    • georginia.dahlia Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 21.09.06, 21:29
      No właśnie. Jak to jest? W każdym domu urządzenia wykonujące prawie wszystkie
      prace domowe bez wysiłku, sprawnie i szybko, pozwalające zaoszczędzić
      drogocenny czas a tego czasu ciągle brak. Więc jak to jest z tym oszczędzaniem
      czasu?
      • ira.mak Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 22.09.06, 09:53
        z tym czasem to chyba jest tak-przekonałam się że jak coś odłożysz na pózniej to
        sie spiętrzy i zaczynasz gonić.Trzeba rozsądnie i z umiarem planować wszelkie
        "roboty" bo pracę też trzeba szanować,a w naszym wieku to już niektóre można
        chyba sobie odpuścić.A swoją drogą niby krasnoludki są na świecie ale się
        cholery leniwe zrobiły!!!!!!!
        • jaga_22 Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 22.09.06, 13:39
          Ja tak robię,a przynajmniej staram się planować.Dzisiaj np. nie planowałam
          prania,tylko tak mi się zachciało.Obiady planuję na kilka dni,marynuję mięso na
          następny dzień,bo tak jest łatwiej.Jak mam coś zrobić,albo załatwić coś
          poważniejszego to mówię głośno tak,żeby ktoś słyszał.
          Wtedy nie mam wyjścia i muszę dotrzymać terminu.Sama sobie też mówię dzisiaj
          zrobię to,a jutro tamto.
          • 52ania Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 22.09.06, 17:16
            Ja nie jestem taka zorganizowana.Nie potrafię planowac.Najgorzej przed
            świętami.Urobię się jak głupia.Jedynie co, to obiad zawsze planuję dzień
            wcześniej.Czasu mam mało, bo jestem na emeryturze.
            • grenka1 Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 22.09.06, 17:55
              A spróbuj przygotowywać się do świąt już w listopadzie.
              Przecież wiele rzeczy można zawekować (bigos, fasolka po bretońsku, itp.),
              zamrozić (uszka, pierogi, smażona ryba, pokrojone warzywa na sałatkę, itp) tak,
              że na święta pozostaje do roboty tylko to co musi być świeże (barszcz, ciasta).
              • kalesonyzony Re: Robiłam pranie i przyszło mi do głowy........ 24.09.06, 16:25
                Pranie brudow na forum to nie za ladnie tak jakby bez taktu madame sans gene.
Pełna wersja