ale mam ochotę potańczyć.....

25.09.06, 22:56
a wy może nie?Nie uwierzę.Na szczęscie już teraz znów wracają do łask imprezy
typu dancing[pamietacie?]więc czasem mozna poszaleć.Podoba mi się np.w
Poznaniu w "Meridianie" w niedzielne popłudnia ludzie w naszym wieku świetnie
się bawią-w "ADRII" [która miala iśc do remontu] też były takie popołudniowe
imprezy przy starej muzyce dla samotnych.Jak tam pięknie ludzie się bawili!!!!!!
    • grenka1 Re: ale mam ochotę potańczyć..... 26.09.06, 07:47
      Ileż to roboty. Tańcz nawet solo w domu, codziennie około pół godziny.
      Lekarka w Poradni Rehabilitacyjnej (dyskopatia i kręgozmyk) usilnie mnie
      namawiała do kupna roweru i codziennych przejażdżek. Niestety ja nienawidzę
      roweru i szukałam czegoś innego.
      Oczywiście, w trakcie rozmowie z nią, doszłyśmy do tego, że idealnym środkiem
      zastępczym jest taniec.
      W czasie tańca (oczywiście nie jakiegoś powolnego w stylu tanga tylko trochę
      żywszego) całe ciało się gimnastykuje, wszystkie mięśnie zaczynają pracować,
      pobudza się krążenie, no i dodatkowa przyjemność (słuchanie ulubionych melodii,
      piosenek).
      • jaga_22 Re: ale mam ochotę potańczyć..... 26.09.06, 10:21
        Czasem mnie bierze na tańce.Przeważnie jak nikogo nie ma,a leci fajna
        muzyczka,to kręcę się po pokoju w takt muzyki.
        Młodzi myślą,że jak latek przybywa ,to nie powinno się chcieć..??
        • ira.mak Re: ale mam ochotę potańczyć..... 26.09.06, 12:06
          Grenka,bój sie Boga,a co za przyjemnośc samemu pląsać?Wspomniałam o tej
          poznańskiej "Adrii" bo tam były organizowane wieczorki dla samotnych w pewnym
          wieku-poszłyśmy tam z ciekawości z siostrą.Ludzie!!!!Dawno tak sie nie ubawiłam
          jak wtedy.Wszyscy się wspólnie bawili przy przebojach z naszych lat-naprawdę
          było super!
          • grenka1 Re: ale mam ochotę potańczyć..... 26.09.06, 12:34
            Przyjemność dla samej przyjemności i dla zdrowia.
            Zamiast codziennej porannej gimnastyki, odtańcz "kazaczoka":
            "Rascwietali jabłoni i gruszi ...." itd.
    • ewa553 czesc Dziewczyny! 26.09.06, 17:00
      moge sie dolaczyc? Przeraza mnie wprawdzie to, ze musialabym przeczytac ponad
      600 postow aby sie zorientowac co jest grane, ale sprobuje jakos step-to-step
      zapoznac sie z wszystkim. Czy musze pokazac legitymacje rebcistki, abysci8e
      mnie przyjely? Nota bede w Niemczech nie ma podzialu na emerytow i rencistow,
      sa tylko rencisci . Tylko urzednicy panstwowi, ktorzy mieli status Beamte (cos
      w rodzaju swietej krowysmile))) maja Pension a nie rente.

      A wracajac do tanca: Dancingi to byl moj zywiol! Jak ja je lubialam.
      Zadna dyskoteka tego nie zastapi. Bylam ostatni raz 28 lat temu (!!!) w
      dyskotece i bylo strasznie, bo tam wogole nie mozna porozmawiac. A dancingi to
      bylo to! I fajna muzyka, taniec i mile rozmowy, kolacyjka - ech, to byly czasy!
      Czy dancingi jak wtedy jeszcze istnieja?
      • ira.mak Re: czesc Dziewczyny! 26.09.06, 17:32
        Witamy serdecznie-a po co ci czytać tyle postów?-leć na żywioł!
        No wiec własnie juz gdzie niegdzie wracają do dawnych tradycji,gdzie sie tańczy
        normalnie,tańce towarzyskie przezywają renesans,coraz więcej ludzi chodzi na
        kursy tańca.Knajpki też spostrzegły że to interes-dla ludzi w róznym wieku ,a
        nie tylko tańce ludów pierwotnych przy ogłuszającej łomotaninie.A nie ma nic
        lepszego jak rock and roll ,a potem upojne tango!!!!Oj,chciałaby dusza do raju......
        • jaga_22 Re: czesc Dziewczyny! 26.09.06, 17:41
          W większym gronie będzie nam się przyjemniej solo tańczyło.
          Tylko ten rokendrol mnie przeraża,czy przypadkiem nóżki mi się nie powykręcają.
          • grenka1 Jago 26.09.06, 18:29
            Nie przejmuj się, nóżki pójdą na bok.
      • grenka1 Re: czesc Dziewczyny! 26.09.06, 18:28
        Oczywiście legitkę musisz koniecznie pokazać i to z załącznikiem, a co myślisz,
        że tak o suchym pysku będziemy gadać. Zagrycha będzie. Ja się dołożę z jednym
        korniszonkiem.
        Teraz nie ma dansingów, tylko są "dyskoteki dla młodych" to w soboty
        i "dyskoteki dla rencistów" w środę, a w innej kawiarni w czwartek..
        Na tą dla młodzieży nie radzę Ci chodzić, ale na tą dla rencistów jak
        najbardziej. Przychodzą panie i panowie razem lub osobno. Siadaja przy stoliku
        w ramach opłaty wstępu dostajesz ciacho i herbatkę albo kawę, możesz sobie
        zamówić w bufecie coś dodatkowo.
        Oczywiście pań jest zawsze więcej, ale gdy nie mają partnera to tańczą w
        tzw. "kółeczku". Melodie lecą różne od tanga, walca, po rock and roll, twist, a
        czasami nawet i coś ludowego czy też z repertuaru Disco polo.
        Wadą tych "dyskotek" jest to, że po jakimś czasie wszyscy wszytkich znają i
        wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą.
        • ewa553 Re: czesc Dziewczyny! 26.09.06, 19:59
          eeeee, to nie tosad(((( dancingi z mojej mlodosci to bylo cos pieknego.
          • grenka1 Phi !! 26.09.06, 20:18
            Ach, żebyś wiedziała jakie były dancingi w mojej młodości, to nie to co w
            Twojej.
            • ewa553 Re: Phi !! 26.09.06, 21:56
              ja jestem rocznik 44. A Ty?
              • grenka1 Re: Phi !! 26.09.06, 22:46
                Nie pisz nieprawdy, jesteś rocznik 53, albo 55.
                No to niestety ja się wcześniej urodziłam.
                Co dziwisz się, że takie babcie jeszcze żyją?
                A na złość ZUS-owi będe żyć 103 lata,
                bo to jest podobno przeciętny wiek osła.
                • jaga_22 Re: Phi !! 27.09.06, 09:56
                  Ja też chcę dożyć tylu lat.A co?!
                • ewa553 Ty chyba zartujesz???? 27.09.06, 09:57
                  oczywiscie jestem rocznik 44! Inaczej nie bylabym na emeryturze. I wogole
                  rocznik 44 jest najlepszysmile))) Nota bene bylo nas w dziale troje z tego
                  rocznika! W tym moj szef. Fajnie bylosmile)) Tamtych dwoje jeszcze pracuje, bo u
                  nas emeryture dostaje sie od 65 roku zycia. Tylko mnie sie udalo: poniewaz
                  dzial rozwiazano, moglam pojsc wczesniej. Tamci wybrali prace w innym dziale.
                  Frajerzy, nie wiedza jak cudne jest zycie wolnego czlowieka!!!
                  • grenka1 Re: Ty chyba zartujesz???? 27.09.06, 17:12
                    No to ja jestem o rok starsza od Ciebie.
                    Nieprawda, najlepszy był rocznik 1943.
                    • ewa553 Re: Ty chyba zartujesz???? 27.09.06, 17:22
                      hehe, nie bedziemy sie bicsmile)) powiedzmy tak: 1943/1944 ex equo czy jak sie to
                      pisze.
                      • grenka1 Re: Ty chyba zartujesz???? 27.09.06, 17:27
                        No. Niech Ci tam będzie.
                        Ze mną jak z dzieckiem, za rączkę i do knajpy.
                        • ira.mak Re: Ty chyba zartujesz???? 27.09.06, 19:56
                          Ewa- ja też jestem 44.A dancingi już są ,-sprawdziłam.Może nie wszędzie ale
                          niektore knajpki już w ten sposób się reklamują.Tylko niestety juz sie nie da
                          tak hulać jak kiedyś!!!!!
                          • grenka1 Tiaaaa 27.09.06, 19:58
                            chciała by dusza do raju, ale dolegliwości nie dają.
                            A co Wy myślicie, że ja bym nie potańczyła?
                            Ale serducho nie daje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja