ewa553
02.04.07, 18:13
pieknie jest: i tu i w Warszawie. Siostra wrocila wczoraj ze spaceru po
ogrodzie botanicznym i rozmawialysmy o "naszych" wiosnach. I w rozmowie
uswiadomilam sobie, ze zupelnie nie mam wspomnienia polskiej wiosny. Nie wiem
jaka jest. Nie wiem czy mi sie podobala. Zasmucilam sie. Bo zime dobrze
pamietam: i ta piekna pelna sniegu, mrozna, blyszczaca brylancikami w sloncu.
I ta wieczna, niekonczaca sie chlape, nierowne, chyboczace sie plytki
chodnikowe Katowic, co to wchodzisz na nie nic zlego nie myslac i nagle
jestzes ochlapana do pasa. Ale wiosna? A dzisiaj poszlam do ogrodu
(napracowalam sie jak dzika!!) i nagle na sciezce dopadl mnie jakis zapach.
To byla cala w kwiatach renkloda.
Upojny, slodki zapach. I nagle sobie przypomnialam: to jest moja polska
wiosna! Pachnace drzewa, pachnace czeremchy, drzewa w kwiatach jak panny
mlode. Moja wiosna. Moja mlodosc. Wzruszylam sie. Piekne wspomnienie.