fotografia cyfrowa=wielkie oszustwo:))))

27.10.07, 17:36
Bylam u brata w odwiedziny. Brat jest forografem. Zabral nas do
swojego zakladu i zrobilismy sobie sesje zdjeciowa. Bylo fajnie,
smiesznie, bo nie mogl nas utrzymac w ryzach. Jest najmlodszy w
rodzinie, wiec go z siostra stale jeszcze traktujemy jako
tego "Misia" jakim byl w domu. No, ale w koncu zdjec narobil i
siadamy do compa zeby wybrac zdjecia do odbitek. Zack-zack, bez
pytania podciagnal mi opuszczony kacik ust. Na uwage siostry, ze ma
lekko przymkniete oko, powiedzial "nie szkodzi, zaraz ci oko
wymienie". Myslalam ze pekne. Jego corka powiedziala "tato, trzymasz
reke na tym zdjeciu jak pedal" - gdybym nie krzyknela, chyba by
sobie reke przesunal!. Smialismy sie dlugo i serdecznie, ale potem
sobie pomyslalam: co jest jeszcze prawdziwe? Jesli bym go nie
zatrzymala, pewnie zrobilby ze mnie lalke jak z obrazka. Wiec jak,
zdjeciom juz nie wolno wierzyc?
Specjalnosc mojej bratowej: retuszowanie, juz wcale nie jest
potrzebne. Wszystko idzie szybko i bezbolesnie na computerze.
Ulatwienie dla fotografa. Ale dla nas? Co o tym sadzicie?
    • ira.mak Re: fotografia cyfrowa=wielkie oszustwo:)))) 27.10.07, 18:09
      Wg mnie nie powinno sie za bardzo upiększać świata.Ewka ale takie cudeńka to
      może zrobić profesjonalista =my mozemy przeprowadzic drobne korekty-czerwone
      oczy,kontrast,oswietlenie,temperatura kolorow itp.A komputerowo to cuda mozna
      zrobić-oglądałas "Park Jurajski".
    • grenka1 fotografia cyfrowa=wielkie oszustwo ? 27.10.07, 18:13
      Nareszcie chociaż na zdjęciu możemy być piękne i młode....
      A tak na serio.
      Dawno, dawno temu, a było to w 1995 r. kiedy nikt nie słyszał
      jeszcze o fotografii cyfrowej) zrobiłam sobie zdjęcie do prawa jazdy
      i do dowodu. Prawko mam fo dziś.
      Taka ładna wyszłam na tym zdjęciu, że nie chciano mi wypłacić
      pieniędzy z książeczki PKO, bo panienka z okienka stwierdziła, że to
      nie mój dokument.
      Mało tego, pokazywałam to zdjęcie znajomym i pytałam się, czy znają
      tą osobę, lecz nikt nie kojarzył tego zdjęcia ze mną.
      Wtedy zakładałam się o czekoladę i zawsze wygrywałam.
      • kalesonyzony Re: ordynarna dyskryminacja pedalow 27.10.07, 19:49
        ewa napisala:
        "Myslalam ze pekne. Jego corka powiedziala "tato, trzymasz
        reke na tym zdjeciu jak pedal" - gdybym nie krzyknela, chyba by
        sobie reke przesunal!. Smialismy sie dlugo i serdecznie".

        Ze zniknieciem IV RP nalezy sie przyzwoicie wyrazac: Kochajacy
        inaczej,homoseksualny gej, a nie pedal. No chyba, ze rowerowy albo
        gazu.

        A pozatem gdzie tom reka sobie przesuwal?smile
        • ewa553 Re: ordynarna dyskryminacja pedalow 27.10.07, 22:06
          masz racje, kaleson. Po pierwsze: jak homo trzymaja reke? Brat
          obejmowal swoja polowice, wiec spostrzezenie jego corki bylo
          calkowicie bledne. Ale mlodzi tak maja. Pare lat temu bylam na
          wycieczce z siostrzencami lat wtedy 15 i 17. Zaczelo padac,
          wstapilam do sklepu i kupilam olbrzymi rodzinny parasol w paski jak
          tecza. No i co? Chlopcy woleli moknac, ja szlam jak idiotka pod tym
          parasolem a oni powiedzieli, ze pod pedalskim parasolem chodzic nie
          beda. Mam troche znajomych homo, sa wspanialymi przyjaciolmi i zaden
          z nich takiego parasola nie nosi. Mysle ze mlodym w VI RP tyle bzdur
          nawciskali, ze sami nie wiedza co mowia, wszedzie doszukuja sie
          podstepu. trzeba bedzie ich teraz odkazic.
          A propos: slyszeliscie co bedzie w nastepna niedziele na jednym z
          mostow na Wisle ? W Warszawie naturalnie. Topienie kaczek!! Prosze
          koniecznie isc.
          • jaga_22 Re: ordynarna dyskryminacja pedalow 29.10.07, 07:57
            Bardzo mi się to topienie kaczuszek spodobało,ale kaczka jak oliwa zawsze na
            wierzch wypływa.
Pełna wersja