Dodaj do ulubionych

Przyjęty do pracy 15 lat po śmierci.

23.11.07, 12:30

W 1975 roku Antonio Giannitti po przyjeździe z Neapolu do stolicy Piemontu
złożył w tamtejszym kuratorium wniosek o zatrudnienie go jako szkolnego woźnego.

Ponieważ nie otrzymał wówczas tej pracy, znalazł zatrudnienie gdzie indziej.
Zmarł na zawał w 1992 roku.

Przed kilkoma dniami jego syn Fabio otrzymał telegram, adresowany do ojca.
Turyńskie kuratorium zawiadomiło go o pozytywnym rozpatrzeniu wniosku o
przyjęcie do pracy w szkole, złożonego 32 lata temu, a nawet poinformowało, że
może wybrać spośród kilku proponowanych mu placówek.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,4689047.html
Szkoda,że delikwent nie może tego docenić.
Obserwuj wątek
    • grenka1 100-letnia babcia 23.11.07, 14:19
      To u mnie w okolicznej wsi był taki przypadek, że babcia kończyła
      100 lat i z tego tytułu KRUS postanowił zrobić jej niespodziankę i
      do miejsca jej zamiszkania udała się delegacja z kwiatami.
      Na miejscu okazało się, że babcia już od 25 lat w grobie, a
      emeryturę pobierał za nią jej syn też już staruszek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka