dede43
09.04.08, 14:44
Wczoraj kupiłam prezent na ślub mojej siostrzenicy i dzisiaj pojade
jej go zawieźć. Młodzi preferują pieniądze, ale nie mam kasy, więc
ustaliłam, że będzie to poprostu sokowirówka. Dawno nie robiłam tego
typu zakupów i zupełnie nie wiedziałam jak sie przedstawia oferta
sklepowa. Okazuje się, że sprzętu agd w specjalistycznych sklepach
jest od groma i ciut, ciut, a ceny nie są tak przerażające jak sie
spodziewałam przed sprawdzeniem w internecie.W każdym razie zamiast
samej sokowirówki kupiłam coś w rodzaju robota czyli malakser (sama
mam i używam, więc wiem jakie to wygodne) z blenderem, sokowirówką i
wyciskarką do cytrusów. Kupiłam na raty - 5 rat po niecałej stówie
miesięcznie.I nie czuję się winna przed sobą, że prezent taki
skromny, bo jest fajny. A kasą w tej wysokości naprawde nie
dysponuję.
Oczywiście uzgodniłam wszystko z siostrzenicą. Nie uszczęśliwiam jej
robotem na siłę.
A tak w ogóle, to mamy jeszcze w rodzinie mojej i męża pięcioro
singli w wieku odpowiednim do małżenstwa.