dede43
27.06.08, 10:49
Nie mówię o rozwodach własnych i tych w naszym pokoleniu, ale o
rozwodach w pokoleniu naszych dzieci i wnuków. Jak sobie z tym,
radzicie? Grozi to mojej siostrzenicy, a zarówno siostra jak i matka
męża siostrzenicy pogubiły sie w tym zupełnie. Jedna szaleje,
awanturuje sie, druga bez przerwy sie modli za młodych... O młodej
lepiej nie mówić. Godzi sie na wszystko, by nie zaogniać stosunków,
bo mogłoby sie to źle odbić na ich córce. Nawet na alimenty w
wysokoścci 250 zł, gdy oboje zarabiaja w ganicach 2500 brutto.