Czy to tylko tak w Irlandii ???

25.07.08, 12:02
Zamiast miłego uśmiechu i chęci spojrzenia, przyspieszasz kroku, by tylko nie
rozpoznali, że jesteś Polakiem, by tylko schować się w czterech ścianach
mieszkania z tymi, którzy dobrze cię znają i z którymi spędzasz cały swój
wolny czas. Ucieczka, to takie proste. Łatwiej jest rzucić pośpieszne "hello"
sąsiadce niż powiedzieć "cześć" do kogoś, kto może być jak ty zmęczony
zamykaniem się w ograniczonym środowisku. Dlaczego tak bardzo boimy się swoich
rodaków, dlaczego odwracamy głowę, gdy w sklepie, restauracji czy chociażby na
ulicy słyszymy polski język?

"Niedawno miałam przyjemność uczestniczyć w starannie przygotowanej
inicjatywie polskiego środowiska naukowego na ziemi Irlandii Północnej.
Spośród wszystkich Polaków jakich znam, mających wolny czas tylko jedna osoba
wyraziła chęć uczestniczenia w tak niebanalnym przedsięwzięciu. Dla innych
ważniejsze okazały się zakupy, filmy czy też wieczorne wyjście, do którego
trzeba się przyszykować wiele godzin przed nim. Spotkanie okazało się bardzo
miłym i ciekawym wydarzeniem kulturalnym, a moje relacje z niego sprawiły, że
niektórzy zaczęli żałować swojego lenistwa czy bierności na takie inicjatywy.
---------------------------------
A ja myślałam,że na emigracji rodacy szukają swojego towarzystwa.
To ja już nic nie rozumiem.

anglia.interia.pl/wiadomosci/news/ciszej-to-polacy,1150070
    • gazela755 Re: Czy to tylko tak w Irlandii ??? 25.07.08, 13:02
      Ja tez jak jade do Niemiec unikam Polakow. Przyklady: Bylam w
      przymiezalni w C&A, obok w drugiej byly dwie Polki strasznie
      przeklinaly,kiedy zaplacilam w kasie i podeszlam do wyjscia,te Polki
      z duzymi reklamowkami byly prowadzone przez ochrone, bo ukradly
      bluzki..nastepnym razem kupowalam kosmetyki i obok mloda,elegancka
      para Polakow pakowala towar pod kurtki..robilam zakupy spozywcze i 3
      Polki wydzierajac sie i strasznie przeklinajac opowiadaly sobie o
      jakiejs suto zakrapianej alkoholowej libacji z dnia
      poprzedniego,wogole dodam,ze byly pijane..Niemcy obserwowali ich z
      obrzydzeniem...I takich przykladow mozna mnozyc...A od samych
      Niemcow rowniez dowiedzialam sie o skandalicznych zachowaniach
      Polek...Dobrze,ze ja nie mam wygladu Polki, nikt mnie nie kojarzy
      dopuki sama sie nie przyznam...Ale nie uogolniam,poniewaz spotkalam
      przypadkowo bardzo kulturalne Polki,ale ten procent tzw.szumowiny
      psuje reputacje wszystkim...Nadmieniam, ze w opisanych przypadkach
      byly to kobiety w przedziale wiekowym 40-50 lat..Z poczatku bylo mi
      wstyd, ale teraz moge spokojnie rozmawiac z Niemcami, poznalismy sie
      nawzajem, zawsze moge liczyc na ich pomoc, oni traktuja mnie jak
      swoja, jak wracam, to serdecznie witaja..A ja mam ta satysfakcje,ze
      dzieki miedzy innymi mnie zmienili opinie o Polakach,Ze nie wszyscy
      sa tacy sami..Do tego bardzo mnie (o dziwo)cenia,ze tak ladnie
      opowiadam im o moim kraju i zachecam do odwiedzin, zeby zobaczyli,
      jacy jestesmy super i jak zyjemy
      • jaga_22 Re: Czy to tylko tak w Irlandii ??? 25.07.08, 13:20
        Tak gazelko,teraz rozumiem.Takich ludzi jak opisałaś należy unikać szerokim
        łukiem.Ja choć nigdzie nie wyjeżdżam,ale jak czytam o zachowaniu Polaków
        zagranicą,to mi uszy się czerwienią.
        To straszne,że niektórzy maja tak niską kulturę osobistą.
        Takich nawet zawstydzić nie można,niczym się nie przejmują.
      • gazela755 Re: Czy to tylko tak w Irlandii ??? 25.07.08, 13:21
        Kiedys jeden z Niemcow (wiedzac,ze jestem katoliczka)zaprosil mnie
        do kosciola ewangelickiego na ich msze. po powrocie,zapytal o moje
        odczucia, jednoczesnie nasmiewajac sie z naszego wyznania..Ja
        wysluchalam jego wywodow ze stoickim spokojem i jak skonczyl i
        czekal na moja reakcje ja mu tylko odpowiedzialamkiss dla mnie nie ma
        znaczenia,czy ktos jest protestantem,ewangelikiem,katolikiem,Bog
        jest i tak jeden, a do tego oceniam ludzi jakimi sa, a nie skad
        pochodza, jakiej sa wiary(lub nie)i co posiadaja.* Niemiec popatrzyl
        na mnie uwaznie i widzialam, ze go zatkalo..A pozniej dowiedzialam
        sie, ze wszystkim opowiadal * Elizabeth, to bardzo madra kobieta i
        Bog jest jeden* I wiele razy zartowalam sobie z nimi na rozne
        tematy, ale wypracowalam sobie, ze zarty maja granice. Wiec to tylko
        od nas, od naszej podstawy zaleza dobre lub zle relacje wszedzie na
        swiecie.
        • gazela755 Re: Czy to tylko tak w Irlandii ??? 25.07.08, 13:46
          I jeszcze dodam, ze tam gdzie jezdze to jest osiedle pieknych domow
          jednorodzinnych..Wszyscy sie znamy..Sasiadka piecze pyszne ciasta,
          za kazdym razem przynosi mi kawalek..Kiedys wieczorem wynosilam
          smieci i zatrzasnely mi sie drzwi,tragedia!gdybym zadzwonila do
          firmy bylby to wydatek ok 500eu. a wszyscy sasiedzi sie sprezyli i
          wspolnymi silami udalo sie ja otworzyc..Oczywiscie symbolicznymi
          prezencikami im podziekowalam, i znowu kazdy osobiscie mi
          dziekowal,ze niepotrzebnie wydawalam pieniadze na upominki..jak
          mialam urodziny(u nich, to wazne),to wzruszyli mnie do lez
          przynoszac torty ze swieczkami i prezenty..na swieta
          Bozonarodzeniowe rowniez kazdy przyniosl upominek..A tak wspolnego
          Sylwestra to nie zapomne do konca zycia..Tak samo corka babci(jest
          dziennikarka) traktuje mnie jak siostre, a nie jak obca. Wiec jak
          ktos narzeka,ze jest zle traktowany etc. to ja uwazam,ze wina lezy w
          jego osobowosci.
          • jaga_22 Re: Czy to tylko tak w Irlandii ??? 25.07.08, 14:09
            Jest takie przysłowie "jakie ziarno kto sieje,taki owoc uzyska"
            Do ludzi trzeba z sercem,wtedy jest nadzieja,że będzie odwzajemnione.
            Zawsze zaczynać od siebie,a wtedy można liczyć,że spotkasz również
            podobną osobę.Dobro przyciąga dobro.
Pełna wersja