Dyplomacja

27.07.08, 19:15
C:\Documents and Settings\Ela\Moje dokumenty\Moje obrazy\Nowy
folder\Koty Brytyjskie KICI-KICI Hodowla Kotów Brytyjskich.mht

W tej chwili wrocilismy z Opola, och dobrze ze auto ma klime!!
Ale ja nie o tym chcialam..Wyciagnelam meza z kanapy pod innym
pretekstem, a de facto mialam na mysli wizyte u hodowcy tych
pieknych kotow..Cos mi sie wydaje, ze dostane zywy prezent.

    • gazela755 Re: Dyplomacja 27.07.08, 19:20
      Och dlaczego mi sie link nie wkleil?? moze zbyt jestem
      podekscytowana, sprobuje jeszcze raz..Takie koty, to okazy i tylko
      do mieszkania na kanape. juz nawet wiem jak go nazwe..Mam tylko
      dylemat..rodzaj meski,czy zenski.
      • gazela755 Re: Dyplomacja 27.07.08, 19:23
        www.kotbrytyjski.pl/
        Nie wiem czy teraz sie udalo
        • grenka1 Re: Dyplomacja 27.07.08, 19:51
          gazela755 napisała:

          > Nie wiem czy teraz sie udalo

          Udało się !!!
          Ja na Twoim miejscu zażyczyłabym sobie kotkę.
          Nie zaznacza swego terytorium tak jak kot.
          • jolantas1955 Re: Dyplomacja 27.07.08, 20:32
            Cudo absolutne! Ja jako stara kociara radzę kota. Tak czy tak trzeba go
            wykastrować, wiec znaczyć terenu nie będzie, a są bardziej przymilne, okazalsze
            i w ogóle zawsze wolę chłopasmile)
            • gazela755 Re: Dyplomacja 27.07.08, 20:49
              Ja tez napewno wybiore kota. Nic z nim nie bede robila. Tylko musze
              czekac do pazdziernika..U nas we Wroclawiu jest Towarzystwo
              Milosnikow Kotow Rasowych i maja kontakty z calym swiatem. Hodowca
              powiedzial, ze w chwili odbioru, kot bedzie po wszystkich
              szczepieniach i zabiegach (no w koncu,za takie pieniadze).Musze
              pojechac do Niemiec po akcesoria,bo u nas nie ma tak pieknych jak
              tam widzialam.
              • iryska2604 Re: Dyplomacja 27.07.08, 21:08
                A jak ci sie podoba ten?Mój siostrzeniec ma takiego- jest piekny!
                www.nimfalesna.com/galeria.htm
                • 52ania Re: Koty.... 27.07.08, 21:17
                  takie miłe i ładniusie,tylko głaskac.Lubię koty,ale tak na
                  chwilę.Czy one linieją?Gazelko,a ile kosztuje taki kociak?
                  • gazela755 Re: Koty.... 27.07.08, 21:49
                    Irysko,tez piekny..Aniu nie wiem jak z sierscia,ale ja mialam 17 lat
                    pieknego pudla krolewskiego i ani jednego wlosa w domu, do tego
                    pachnial..Fakt,ze wymagal pracy,kosmetykow,szczepien i odpowiedniego
                    zywienia,ale to bylo cudo. A ten kot kosztuje od 2 tysiecy do 3,5
                    tys.Zalezy czy z rodowodem i jaki rodowod. Jak sie naucze, to
                    zeskanuje zdiecie mojego pudla i wrzuce Wam na forum..
                    • ditai-lutek Re: Koty.... 27.07.08, 23:00
                      Gazelko, ja też bym Ci radziła kotkę, ale Twój wybór. Wiem, że wysterylizowany
                      kocurek to smutny, ociężały kot. Niektórzy nawet pozbawiają koty pazurków, moim
                      zdaniem to okropne okaleczenie zwierzęcia. Jeśli kotka ma rójkę, też są metody
                      osłabiające ten okres bez koniecznych zabiegów operacyjnych. Ja mam dwie kotki
                      zdrowe i radosne, jedna ma już 14 lat druga 2 znaleziona maluśka na podwórku.
                      • iryska2604 Re: Koty.... 28.07.08, 08:20
                        Edyto,mój siostrzeniec-straszny kociarz ma od lat w domu 2 kocury.Jeden
                        holenderski lesny a drugi mieszaniec dachowca z persem.Są wykastrowane ale w
                        dobrej formie i wyglądają na zadowolone.Stale je trzeba pilnowac żeby sie nie
                        wymknęły.Gazelo,a tobie zyczę cierpliwosci bo będzie ci potrzebna jak chcesz
                        kota wychowac w domu od małego(inaczej nie ma sensu)Nie to żebym cie zniechęcała
                        ale wiem jak jest z kociakami.
                        • jaga_22 Re: Koty.... 28.07.08, 11:36
                          Moje kocury nigdy mi nie zrbiły zapachu.Najważniejsze,to
                          wykastrować nie za wcześnie i nie za póżno.Za wcześnie układ moczowy może się
                          nie wykształcić dobrze i jest póżniej kłopot z moczowodami.
                          Ja tak mam z jednym i do końca życia musi jeść specjalny pokarm od
                          weta,ale to też nie jest żaden problem.
                          Za póżno,jak dorośnie do znaczenia terenu,to pomimo kastracji
                          może znaczyć teren,ale wcale nie musi.
                          Zabieg można powiedzieć kosmetyczny,bo wyłuskuje się jąderka,goi
                          się szybko i po kłopocie.Po zabiegu jest słaby i oszołomiony,
                          bo dostaje głupiego jasia.
                          Moje koty mają 11 i 13 lat,są w doskonałej formie,mają wszystkie zęby i przede
                          wszystkim są bardzo kochane.
                          Nigdy mi nie chorowały.

                          dzisiejsze zdjęcia.

                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1336767,2,2.html
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1336773,2,1.html
                          • prazanka44 Re: Koty.... 28.07.08, 21:04
                            Ach, jakie one wszystkie pięknesmile Zreszta nie widziałam nigdy brzydkiego kota,
                            no, może te łyse ...
                            Kiedyś miałam koty, ale to było w domku z ogródkiem. Teraz mieszkam w bloku i
                            stałam się alergiczką. Kot na pewno by mi zaszkodził. Zostaje tylko patrzenie na
                            Wasze piękne koty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja