Radość, smutek i szczypta optymizmu.

03.08.08, 11:02
"Santa Monica, 30 km od Hollywood. Słynne kalifornijskie słońce.
Błękitny dom nad oceanem, obok przytulny ogród, a w nim drzewa
cytrusowe.
Ewa Tillmann wypoczywa w wiklinowym fotelu. Filigranowa, atrakcyjna,
około czterdziestki. Ma na sobie czarno-białą sukienkę i żółte
pantofle.
Jedyną rzeczą, która nie pasuje do filmowej sielanki, jest laska
oparta o fotel Ewy."

wyborcza.pl/1,87648,5379159,Hollywood__Martin_i_Ewa.html
    • jaga_22 Re: Radość, smutek i szczypta optymizmu. 03.08.08, 11:37
      Piękna historia,typu współczesny kopciuszek.Pomyśleć co by było,gdyby
      jej życie potoczyło się innym torem.Ma wszystko,jak sama mówi żyje w Raju,tylko
      to zdrowie...
      Radzi sobie i jest szczęśliwa kiedy tak nie cierpi z bólu,bo
      ma ostoję w mężu.
      W tej chorobie są nieraz długie remisje choroby ,oby i jej trochę
      ulżyło.
Pełna wersja