Seks dla samouków

06.08.08, 09:14
Choć poziom wiedzy nastolatków o seksualności często jest żenujący, MEN w
sprawie edukacji seksualnej nie planuje żadnych zmian
--------------------------------
Mi się wydaje,albo raczej jestem pewna,że to MEN jest
żenujący.
Na co oni czekają.Myślenie,że jak się o tym nie mówi,to nie ma sprawy?
Jak najprędzej powinni wprowadzić do szkół lekcje i najlepiej
z seksuologiem,bo on nie jest pruderyjny.

media.wp.pl/kat,38214,wid,10220428,wiadomosc.html?ticaid=16609
    • olejowy.bogacz Re: Seks dla samouków 06.08.08, 12:27
      Do nas przychodzil taki starszy gostek od uswiadamiania do klasy i
      narkotyzowal blisko i dalej siedzacych ciezkim chuchem alkoholowym.
      dr Seksuolog-wenerolog. Straszyl chorobami i gadal jakby sie przed
      chwila zonanizowal. A ten samouczek to przepraszam dla samoukow
      znaczy onanistow wydali? Aha i nazwisko mial takie starozabuzanskie
      znaczy ruskim tracace. To co sie dziwicie mlodym, ze seksualnie
      niewlasciwie kumaja?
      • iryska2604 Re: Seks dla samouków 06.08.08, 22:25
        A juz mi sie wydawało ze czasem potrafisz powiedziec cos z sensem.Ciebie
        uswiadamiano kilkadziesiat lat temu-chyba się nie mylę?Uwazasz ze lepiej
        zostawiac dzieci w nieswiadomosci i opowiadac im o kapuscie i bocianach?W
        ksiazkach dla przedszkolaków jest budowa czlowieka -poczawszy od układu
        trawiennego po uklad rozrodczy.Oczywiscie rysunki uproszczone,zrozumiale dla
        dzieci.W tym ostatnim jest dzidzius w brzuszku.Nie bardzo wiadomo co powiedziec
        dziecku skad on sie tam wział,cos sie tam mowi o plemnikach-no i moja wnuczka
        wykoncypowala sobie że plemniki to tatus z pracy przynosi.Cała rzecz w tym zeby
        mlodziez traktowala seks odpowiedzialnie,żeby wlasciwie kumali-jak piszesz.I
        jesli rodzice tego nie umieja zrobić to niech to szkola odpowiednio
        naswietla,moze bedzie mniej dzieci po śmietnikach.
        • 52ania Re: Seks dla samouków 06.08.08, 22:57
          Ja nie przypominam sobie żeby uświadamiali mnie w szkole.Na biologii
          była tylko omawiana budowa człowieka ze wszystkimi
          układami.Przypominam sobie,ze był taki przedmiot higiena,ale lekcje
          prowadziła pani od biologii i nie było niestety wychowania
          seksualnego.Wiem,że w szkołach jest przedmiot,wychowanie do życia w
          rodzinie i dobry lektor wprowadza młodziez w tajniki wiedzy
          seksualnej.Organizuje też spotkania z ginekologiem i seksuologiem.
          • iryska2604 Re: Seks dla samouków 07.08.08, 23:00
            Aniu - wielu rodzicow w ogole nie rozmawia z dziecmi,to jest temat tabu w
            niektorych rodzinach.Niektorzy poprostu nie wiedza jak to zrobić,I chyba lepiej
            zeby tym sie zajeli ludzie przygotowani do tego.Chyba lepiej niz uswiadamianie
            dziecka przez kolegow z podworka.A skad sie biorą nieletnie matki?
            • olejowy.bogacz Re: Seks dla samouków 08.08.08, 09:09
              A skad te dzieci jak rodzice nie wiedza jako to sie robi? Czy nie
              sadzisz, ze to zbyt duza odpowiedzialnosc (spadajaca na dzieci)
              uswiadamienie dzieci, nieuswiadomionych starych?. Ja bym zaczal te
              akcje od dziadkow. Zanim odpowiesz-napiszesz, prosze pomyslwink
Pełna wersja