wróciłam dziś od mojej siostrzyczki z lubelskiego

11.08.08, 20:11
okropny skwar, jechałam prawie 7 godz., teraz siedzę sobie na gadu
gadu i z moim synem rozmawiam, ktory mieszka w Anglii.
Napracowałam się tam u niej trochę bo ma złamaną rękę.
Bardzo tęsknimy za sobą, ponieważ blisko mieszkająca siostra koło
niej nam zmarła, a ja mieszkam daleko od niej.
    • jaga_22 Re: wróciłam dziś od mojej siostrzyczki z lubelsk 11.08.08, 20:32
      Witaj gklej,nareszcie jesteś z nami.Pociesz się tym,że ja nigdy nie miałam
      siostry,tylko dwóch braci.Jeden już nie żyje,drugi
      we Włocławku.Tak bym chciała mieć siostrę,niestety ja byłam ostatnia.
      Teraz i odległość nie jest straszna,ważne aby było zdrowie.
      • gklej Re: wróciłam dziś od mojej siostrzyczki z lubelsk 11.08.08, 21:02
        braciszka też tam mam, najważniejże jest zdrowie, masz rację, żeby
        było jak najdłużej.
    • grenka1 Re: wróciłam dziś od mojej siostrzyczki z lubelsk 12.08.08, 19:19
      gklej napisała:

      > okropny skwar, jechałam prawie 7 godz., teraz siedzę sobie na gadu
      > gadu i z moim synem rozmawiam, ktory mieszka w Anglii.
      > Napracowałam się tam u niej trochę bo ma złamaną rękę.
      > Bardzo tęsknimy za sobą, ponieważ blisko mieszkająca siostra koło
      > niej nam zmarła, a ja mieszkam daleko od niej.

      To teraz sobie odpoczniesz.
      • gklej Re: wróciłam dziś od mojej siostrzyczki z lubelsk 12.08.08, 19:34
        od dziś zajmuję się wnukiem, ugotowałam pierogi ruskie, do końca
        wakacji będzie zajęcie.
        Jutro pojadę znowu na moje ranczo w lesie z mężem i wnukiem,
        pokazały się grzyby będę zbierać.
        • jaga_22 Re: wróciłam dziś od mojej siostrzyczki z lubelsk 12.08.08, 20:44
          Gklej...a duże masz to ranczo ? smile))
          • gklej Re: wróciłam dziś od mojej siostrzyczki z lubelsk 13.08.08, 10:16
            malutkie jakieś 60m2 domek, działka 11 arów.
            • jaga_22 Re: wróciłam dziś od mojej siostrzyczki z lubelsk 13.08.08, 10:27
              Glej to przecież 1100 m2,to wcale nie tak malutko.
              Ja miałam działeczkę 300m2 ,to sobie wyobrażam.
              Roboty trochę jest.Teraz już nie dałabym rady.
            • grenka1 Rancho 13.08.08, 11:35
              gklej napisała:

              > malutkie jakieś 60m2 domek, działka 11 arów.


              To ma być malutkie ranczo ?
              Domek 60 m2 to uważasz za malutki?
              Działka 1100 m2 też jest maleńka?
              Toż to całą gębą "Rancho Texas".
              • 52ania Re: Rancho 13.08.08, 11:53
                Witaj gklej.Domek 60 m2,to nie taki duży,ale działka bardzo
                duża.Zapewne masz tam dużo pracy,bo nawet skosic taki kawał
                trawnika, to trzeba pół dnia.Życzę miłego wypoczynku,przyjemnej
                pracy i dużo grzybów.Pamiętaj o kleszczach,smaruj sie preparatami i
                przegladaj ciało po przyjściu z lasu.
                • gklej Re: Rancho 25.08.08, 12:47
                  dziś wróciłam z mojego rańcza, mam odpoczynek, bo druga babcia zjęła
                  się wnukiem przez jeden tydzień.
                  Zacznę przygotowania do wyjazdu do Anglii do mojego młodszego syna.
                  Jade tam na dwanaście dni.
                  • jaga_22 Re: Rancho 25.08.08, 13:07
                    Witaj w Naszym domu gklej.Ty to w domu nie usiedzisz.
                    Pewnie...jedż do syna,niech wie mama ciągle się troszczy o syna.
                    Czy na Twoim ranczo już widać zwiastuny jesieni?
                    • gklej Re: Rancho 25.08.08, 13:36
                      narazie nie widać zwiastunów jesieni, ptaki pięknie spiewją, liście
                      na drzewach jeszcze nie żółkną, kwiaty kwitną w ogródku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja