Zarobki lekarzy

12.08.08, 09:47
"Z najnowszego raportu wynika, że lekarze w Polsce zarabiają
miesięcznie nawet 30 tysięcy złotych. Czyli mniej więcej tyle, ile
ich zawodowi koledzy w Niemczech czy we Francji. Eksperci, choć
zastrzegają, że to sumy przed opodatkowaniem i liczone razem z
wynagrodzeniami za dyżury, potwierdzają, że w ostatnim roku pensje
lekarzy naprawdę znacznie wzrosły."

www.dziennik.pl/wydarzenia/article221710/Lekarze_zarabiaja_nawet_30_tysiecy.html
    • jaga_22 Re: Zarobki lekarzy 12.08.08, 10:15
      Ja mam w bloku taką rodzinę lekarską,gdzie ona jest anestezjologiem,a on
      chirurgiem.Zostali już sami,dzieci poszły na swoje,a raczej na to co rodzice im
      kupili.Ciągle narzekają ile to dyżurów,że są tacy zmęczeni.Myślę,że oni już
      inaczej nie potrafią żyć, tylko
      pomnażać pieniążki.
      • grenka1 Jago 12.08.08, 13:44
        jaga_22 napisała:

        > Ja mam w bloku rodzinę lekarską,gdzie ona jest anestezjologiem, a
        >on chirurgiem.Zostali już sami,dzieci poszły na swoje,a raczej na
        >to co rodzice im kupili.Ciągle narzekają ile to dyżurów,że są tacy
        >zmęczeni.Myślę,że oni już inaczej nie potrafią żyć, tylko
        > pomnażać pieniążki.


        Podejrzewam, że w czasie strajku nagłośniej domagali się podwyżek.
        • natlaa Dziewczyny....... 12.08.08, 13:59
          ......nie generalizujcie. Poza tym dopiero teraz się zmienia na
          lepsze. Moze dożyjemy czasów, w których lekarz nie będzie musiał być
          na kilku fikcyjnych etatach i faktycznie będzie mógł zjąć sie
          pacjentem....
          A łapówki, to problem obu stron.
          • grenka1 Re: Dziewczyny....... 12.08.08, 14:58
            natlaa napisała:

            > ......nie generalizujcie. Poza tym dopiero teraz się zmienia na
            > lepsze. Moze dożyjemy czasów, w których lekarz nie będzie musiał
            >być na kilku fikcyjnych etatach i faktycznie będzie mógł zjąć sie
            > pacjentem....


            Nie generalizujemy, tylko stwierdzamy fakty.
            Wystarczy popatrzeć na parking przy jakimkolwiek szpitalu i
            popatrzeć na marki samochodów lekarzy.
            A w każdym strajku najgłośniej krzyczą ci co mają najwięcej,
            bo ci biedniejsi się wstydzą.
Pełna wersja