grenka1
15.08.08, 17:32
"Zdejmujemy buty i wchodzimy na niewielki podest, zagłębiając się w
przytulną niszę. Rozsiadamy się na wygodnych poduszkach rozłożonych
na drewnianej podłodze. Spoglądam w oczy gejszy, której portret wisi
obok naszych głów - odpowiada wyuczonym, ale przyjaznym uśmiechem."
turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,81955,3218154.html
Osobą do towarzystwa, czy wyuczoną panią lekkich obyczajów?
Przy okazji polecam książkę A. Golden "Wyznania gejszy".