Kupujesz w markecie?

15.08.08, 18:38
To uważąj.
"Klienci niektórych piotrkowskich supermarketów bardzo często
zgłaszają różnicę cen tych na regale i tych, które nabijane są na
kasę. Po takiej pomyłce następuje zazwyczaj długa procedura. Zdarza
się, że pracownicy Działu Obsługi Klienta sprawdzają pomyłkę (nawet
do czterdziestu minut) i wypłacają różnicę, zabierając jednocześnie
paragon. Klient w takich sytuacjach bardzo rzadko słyszy
słowo "przepraszam". Takie relacje można usłyszeć od klientów
supermarketu Carrefour."

polskalokalna.pl/wiadomosci/lodzkie/piotrkow-trybunalski/news/robisz-zakupy-w-marketach-uwazaj,1162604

Nie tylko w Carrefourze w innych też stosują takie chwyty.
W Kauflandzie do zwrotu nadpłaconej kwoty dodają drobny upominek
typu: czekolada, batonik, jednorazowe opakowanie kawy rozpuszczalnej
itp.
    • drogowka.only Re: Kupujesz w markecie? 15.08.08, 19:43
      A mam nie kupowac? Czasem kupuje a najczesciej kogos posylam z taxi
      sa nawet rozne serwizy w internecie. Ale co mam robic? To cos
      piszesz o Lodzi czy o innych miastach tez?
      • edytka-1 Re: Kupujesz w markecie? 15.08.08, 20:26
        Mysle, ze ten problem wystepuje w wielu marketach i we
        wszystkich miastach. Dlatego ja preferuje male, dla mnie
        zaprzyjaznione sklepiki, ktorych niestety ubywa w naszych
        duzych miastach
        • anka125 Re: Kupujesz w markecie? 16.08.08, 01:30
          Oczywiście że kupuję!!!!!!
          A gdzie kupię taniej?
          Te cholerne osiedlowe pseudo sklepiki to paranoja!
          Ceny mają z kosmosu.A już szczególnie w dni "zakazane".
          Kościółek - tak,zakupy - nie.
          • jaga_22 Re: Kupujesz w markecie? 16.08.08, 06:10
            Kupuję bardzo mało,raz na parę m-cy.Wędlin wogóle tam nie kupuję.
            Skusiłam się parę dni temu,bo już nie chciało mi się stać w kolejce w innym
            sklepie.Kupiłam krakowską suchą,powinna być dobra,niestety
            wszyscy w domu zauważyliśmy,że to nie to,jakaś jałowa bez smaku.
            Była zapakowana firmowo,więc nie rozumiem dlaczego odbiega od
            smaku kupionej w sklepie.
            Utwierdziłam się w przekonaniu,że takich artykułów nie należy tam kupować.Może
            być nabiał,różnego typu serki.
            Popieram hipermarkety dla równowagi,ale malutkich sklepików też unikam.
            • natlaa Re: Kupujesz w markecie? 16.08.08, 08:32
              Wielokrotnie złapałam supermarkety na różnicach cen wystawianych z
              tymi przy kasie. Nie wiem, czy to złodziejstwo czy po prostu
              niechlujstwo personelu, który nie zmienia cen artykułów na halach, a
              może nie nadąża.
              A w przydomowych sklepikach na ogół ceny z kosmosu, ale za to nie
              wciskają starym klientom starego towaru. Na ogół. smile
              • jaga_22 Re: Kupujesz w markecie? 16.08.08, 09:23
                Ceny różniące się na półkach i przy kasie,to nie niechlujstwo,
                tylko to ich codzienna praktyka.Nawet jak będzie zwrot ,to i tak wyjdzie im na
                plus w ogólnym rozliczeniu.
                Zawsze można powiedzieć,że to pomyłka.
                Od kiedy przepłaciłam 20 zł,a raz zapłaciłam podwójnie za ten sam towar,to teraz
                sprawdzam na miejscu paragonik.
    • dede43 Re: Kupujesz w markecie? 18.08.08, 06:54
      Oczywiście i tylko. Po prostu mieszkam prawie naprzeciwko i dla mnie
      to rodzaj sklepu osiedlowego. R-ki sprawdzam zawsze i przynajmniej
      co drugi raz coś reklamuję. Od Carrefoura otrzymałam w ostatnio 6
      czekolad, jedna bombonierke, jedna bandamkę - wszystko w ramach
      przeprosin za 20-30 groszowe pomyłki.Przepraszaja zawsze, choć
      często są to przeprosiny bez dodatków, jakieś zdawkowe. Raz nie
      przeprosili, więc zrobiłam głośno uwagę na ten temat i może panienki
      z punktu obsługi mnie zapamietały i teraz nie ryzykują. (Szefostwo
      słucha i patrzy).
      • polnaro Re: Kupujesz w markecie? 18.08.08, 08:35
        Rzadko, ale jeśli już, to naprawdę są to b. duże zakupy. Zawsze wtedy jest mało
        czasu i oczywiście nigdy nie sprawdzamy, i nie porównujemy cen. Prawdopodobnie
        jestem ja i moja rodzina w gronie "nabijanych w butelkę". Przykre, ale czasy takie.
        Mam zasadę: jeśli wiem, że celowo mnie obłupiono, dłuuugo nie wracam w to miejsce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja